Wiadomości

Wspominamy: 5 najciekawszych edycji festiwalu Narracje

Festiwal Narracje od 2009 roku eksploruje miejskie wątki i historie. Za pomocą różnych mediów - od intymnych performansów po wielkoformatowe projekcje wideo - polscy i zagraniczni artyści nadają dobrze znanym dzielnicom Gdańska nowy kontekst. Każdego roku festiwal organizowany jest późną jesienią, dostarczając pretekstu, aby w dwa listopadowe wieczory wyjść z domu i odkrywać miasto.
Festiwal Narracje od 2009 roku eksploruje miejskie wątki i historie. Za pomocą różnych mediów - od intymnych performansów po wielkoformatowe projekcje wideo - polscy i zagraniczni artyści nadają dobrze znanym dzielnicom Gdańska nowy kontekst. Każdego roku festiwal organizowany jest późną jesienią, dostarczając pretekstu, aby w dwa listopadowe wieczory wyjść z domu i odkrywać miasto. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Gdyby pandemia nie pokrzyżowała planów, w ten piątek i sobotę spacerowalibyśmy po Dolnym Wrzeszczu i dzięki instalacjom przygotowanym przez artystów, odbywalibyśmy podróż w czasie. Niestety, Narracje 2020 musiały zostać odwołane, a na kolejne przyjdzie nam poczekać rok - Narracje 12 odbędą się 19-20 listopada 2021. W zamian, proponujemy sentymentalną podróż przez najciekawsze, naszym zdaniem, odsłony festiwalu.



Zdjęcia z Narracji z poprzednich lat



Czy uczestniczyłe(a)ś kiedyś w festiwalu Narracje?

Zobacz wyniki (183)
Narracje na stałe wpisały się w festiwalowy kalendarz Trójmiasta - organizowana przez Instytut Kultury MiejskiejGdańską Galerię Miejską impreza odbywa się co roku w listopadzie, za każdym razem w innej dzielnicy Gdańska. I choć teoretycznie wszystko powinno świadczyć na niekorzyść tej imprezy - pora roku, zimne wieczory i plenerowe przestrzenie - to jednak kolejne edycje spotykają się z coraz większym zainteresowaniem. Dzięki festiwalowym spacerom można odkrywać artystyczne instalacje, specjalnie przygotowane na ten czas w zakamarkach podwórek, bocznych uliczkach czy na fasadach budynków. Dla mieszkańców jest to okazja, aby poznawać uroki miejsc, którym na co dzień nie poświęcają uwagi, a dla "domowników" - możliwość zobaczenia swojej dzielnicy w zupełnie innej odsłonie.

Główne miasto i Stocznia - Narracje 4



Czwarta edycja Narracji odbyła się na uliczkach i w zaułkach Głównego Miasta oraz Stoczni Gdańskiej. Instalacji i interwencji narracyjnych było aż 26, a pokonanie trasy zajmowało około czterech godzin. Można było jednak rozłożyć sobie zwiedzanie, gdyż impreza wówczas trwała jeszcze cztery dni.

W myśl hasła tej odsłony imprezy - cytatu "Czyś odeszła, ukochana zjawo?", postanowiono sięgnąć do podświadomości gdańszczan i wyciągnąć z niej duchy, demony i zjawy. Ogromne wrażenie zrobiła praca "Anioły zemsty" Christiana Jankowskiego, która została ulokowana tuż obok budynku Poczty Polskiej, pod murem, gdzie sfotografowano pojmanych obrońców poczty. W auli I Liceum Ogólnokształcącego pokazano instalację "Jak wychować władcę" Piotra Wyrzykowskiego, zainspirowaną niesławną książkę "48 Praw władzy" Roberta Greene'a. Oprócz prac związanych z głównym programem Narracji, odbył się także projekt "Sam nie jestem stąd", w ramach którego dawni rezydenci Kolonii Artystów stworzyli instalacje, wystawy oraz zagrali kilka koncertów.

Czytaj więcej: Miłośnicy duchów ruszyli w miasto. Narracje 2012

Wrzeszcz Górny - Narracje 6



W 2014 roku miejscem Narracji stał się Wrzeszcz, dzielnica zdecydowanie różniąca się od dotychczasowych lokalizacji festiwalu - terenów Dolnego Miasta, Wyspy Spichrzów, Ołowianki czy Długich Ogrodów. Mimo fatalnej pogody, tłumy chętnych dzielnie maszerowały od instalacji do instalacji.

Artyści, kierowani przez Annę i Adama Witkowskich, stworzyli prace bezpośrednio nawiązujące do lokalnych tematów. Postawiono na zadumę, lokalność i wspólne przeżywanie. Nostalgię budziła na przykład praca Julity Wójcik - "Droga do lasu", która próbowała uświadomić, że ulica Sobótki, zamknięta szlabanem telewizyjnego gmachu, powinna być drogą otwartą i prowadzić do lasu. Gości zachwyciła też tymczasowa kawiarnia Duch Miejsca, będąca strefą odpoczynku i spotkań przy ulicy Wassowskiego.

Szósta edycja Narracji była też podróżą przez świat duchów i magii. Kilka prac wywołało ciarki na plecach, choćby suknia ślubna z wyhaftowanymi swastykami prezentowana w Nowej Synagodze czy film "Lux aeterna" z fragmentami "Mein Kampf" Adolfa Hitlera - również wyświetlany w żydowskiej świątyni.

Czytaj więcej: Duchy i upiory Wrzeszcza wywołane przez Narracje

Nowy Port - Narracje 7



Głównym bohaterem siódmej edycji Narracji stał się Nowy Port - dawniej tętniąca życiem przemysłowo-portowa dzielnica Gdańska, dziś nieco zapomniana, budząca wręcz negatywne skojarzenia. Kuratorka tej edycji, Anna Smolak postanowiła spróbować ukazać jej kulturotwórczy potencjał. Przemierzając trasę wzdłuż kanału Martwej Wisły, można było przenieść się w czasie i odkrywając zakamarki Nowego Portu, poznać tutejsze legendy i opowieści.

Instalacje rozmieszczone w Nowym Porcie stanowiły echo minionych zdarzeń, budujących tożsamość tej dzielnicy. Twórcy w swoich instalacjach przywoływali opowieści dotyczące historii, ale i komentowali teraźniejszość. Takim był performance Adriana "Lipskee" Lipińskiego przy Placu Wolności, który poprzez muzykę i taniec ukazał uliczne historie związane z Nowym Portem. Natomiast instalacją, która odwoływała się do przeszłości było m.in. "Międzymorze". W przesmyku pomiędzy budynkami stworzono ciekawą, refleksyjną i trochę niepokojącą wystawę fotografii dawnych mieszkańców Nowego Portu.

Czytaj więcej: Nowy Port odczarowany

Ta edycja charakteryzowała się dużą interaktywnością przygotowanych instalacji. Można było wejść do lokalu, w którym Małgorzata WesołowskaGabriela Warzycka-Tutak założyły tymczasową agencję nieruchomości, Agencję Newport i porozmawiać o nielegalnie prowadzonej tam fikcyjnej działalności. W witrynie innego budynku zorganizowano nietypowe biuro, nawiązujące do ezoterycznych programów telewizyjnych, w którym Olga Kowalska i Xawery Wolski przepowiadali przyszłość. Sporym zainteresowaniem zwiedzających cieszyła się też była wytwórnia bimbru "Księżycówki".

Relacja z festiwalu Narracje w Nowym Porcie

Oliwa - Narracje 10



Ponad dwadzieścia instalacji, warsztaty kulinarne i artystyczne oraz gra interaktywna - to jedne z wielu atrakcji jubileuszowej, dziesiątej edycji festiwalu Narracje, która w 2018 roku odbyła się w Oliwie. Trasa zwiedzania wynosiła blisko pięć kilometrów. Rozpoczynała się w okolicy pętli tramwajowej, dalej prowadziła uliczkami Starej Oliwy: Wita Stwosza i Witkiewicza aż do stawu znajdującego się nieopodal ulicy Polanki. Dalszy szlak prowadził do dobrze znanych gdańszczanom miejsc, takich jak: Staw Młyński, Dom Zarazy i park Oliwski.

Ta odsłona festiwalu była próbą wszechstronnego odczytania Oliwy - kilkudziesięciu zaproszonych do współpracy artystów stworzyło instalacje ukazujące różnorodność tej dzielnicy, jej złożoną historię oraz prywatne doświadczenia z niej wypływające. Podczas dwóch festiwalowych wieczorów, w okolicach niewielkiego stawu ukrytego wśród drzew Lasów Oliwskich można było trafić na tajemniczą instalację dźwiękową. Projekt pochodzącej z Litwy Indre Liskauskaite - "Red Data Book" pozwalał usłyszeć mruczenie, warczenie, ćwierkanie i chrobotanie zwierząt i skonfrontować się z wyobrażeniami na temat natury i języka, jakim jest ona opisywana.

Czytaj więcej: Narracje z Oliwą w roli głównej

Na ścianie V Liceum Ogólnokształcącego wyświetlano film Jakuba Danilewicza, będący zapisem występu dziewięcioletniej Precious, uchodźczyni z północnej Afryki, która śpiewa piosenkę "Bella ciao". Wśród najciekawszych instalacji znalazł się też "Bieg z przeszkodami" Mariusza Warasa, nawiązujący do ekspansywnych działań deweloperów na terenie Oliwy oraz socjologiczno-antropologicznego projekt Bartka Lisa i Joanny Morawieckiej, którzy na podstawie rozmów z mieszkańcami próbowali stworzyć portret współczesnego oliwianina. Choć poziom prac był mocno zróżnicowany, możliwość podziwiania piękna Starej Oliwy w wyjątkowej odsłonie, przyciągnęła i zachwyciła licznych gości.

Narracje w Oliwie (mat. archiwalny)

Siedlce - Narracje 11



Zeszłoroczna odsłona Narracji, mimo deszczowej aury, nie wpłynęła na frekwencję i goście w grupach z przewodnikiem lub na własną rękę odkrywali uroki Siedlec. Artyści przygotowali 24 instalacje, które zostały rozmieszczone na rozległym obszarze, a chęć pobieżnego obejrzenia każdej z nich przełożyła się na około dwuipółgodzinny spacer.

Na trasie znalazło się wiele zaskakujących prac, takich jak np. dźwiękowa instalacja "Lament pochowanej wody" - zapętlony dźwięk dochodzący ze studzienki kanalizacyjnej. Na oczach gości tworzono rzeźby z czekolady oraz artystyczny performance. Ciekawą instalacją była dyskoteka z grzanym winem, zorganizowana przy jednym z osiedlowych sklepów. Instalacja Tymka Bryndala była nawiązaniem do mieszczącego się niegdyś w "okrąglaku" przy ulicy Zakopiańskiej, legendarnego Klubu Rondo oraz przywołaniem kawiarniano-barowych tradycji Siedlec. Pomiędzy blokami i zaparkowanymi autami odbyła się miejska dyskoteka, na której wybrzmiały utwory najpopularniejszych artystów z lat dziewięćdziesiątych puszczane przez DJ-i rezydujących niegdyś w Rondzie.

Czytaj więcej: Nocne spacery po Siedlcach

Nie zabrakło też instalacji nawiązujących do historii dzielnicy czy poruszających ważne problemy społeczne. Ciekawym punktem trasy była instalacja "Ćwiczenia z orientacji", znajdująca się w parku Bema, który powstał w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, w miejscu dawnego cmentarza. Rosnące tu stare drzewa pomagały niegdyś mieszkańcom zlokalizować nieistniejące już mogiły. Podczas festiwalowego spaceru, idąc ciemną aleją, z zamieszczonych nieopodal głośników można było usłyszeć takie "wskazówki". Jeszcze bardziej poruszające było zetknięcie się ze "Skakanką" Marty Handschke i Agi Szreder, która dotykała problemu przemocy seksualnej i nawiązywała do tragicznego wydarzenia, do którego doszło w pobliskiej szkole.

Festiwal Narracje 2019 na Siedlcach (mat. archiwalny)

Opinie (38) 3 zablokowane

  • Oliwa - wielka pomyłka (1)

    Widać, że pisząca artykuł nie brała udziału w pierwszych edycjach festiwalu kiedy był to prawdziwy powiew świeżości, szkoda. Z czasem w poszukiwaniu kuratorów sięgano po osoby, które zapomniały jaka jest idea festiwalu i zrobiło się nieciekawie, szczytem tego była właśnie Oliwa - zero nawiązania do dzielnicy i przestrzeni, mdła idea i odklejenie od kontekstu, zmarnowany potencjał fajnej dzielnicy. Siedlce były powrotem do pierwotnego pomysłu, byłam ciekawa jak to będzie zrobione we Wrzeszczu, niestety nie przekonamy się w tym roku :(

    • 13 0

    • Dosadnie i w punkt ! Oliwa jak wspomniano wczesniej potrzebuje nowej edycji :)

      • 0 0

  • Oliwa najgorsza

    Wielka wtopa

    • 11 1

  • Trójmiasto napisze o wszystkim, byle by nie wspomnieć szpitala tymczasowego.

    Pytania w komentarzach o szpital tymczasowy są przez portal skrupulatnie kasowane. Czyli coś musi być bardzo nie tak, skoro niewinne pytania tak przeszkadzają. Cenzura.

    • 3 1

  • Zgadzam się z przedmówcami, narrację w oliwie zmarnowały potencjał tej cudownej dzielnicy, natomiast mi bardzo podobał się nowy port:)

    • 8 0

  • Wszystkie były dobre

    a każdy inny.

    • 0 1

  • liczba butelek i kipow na ulicach po tych iwentach nie klamie.

    w sumie chodzilo o chlanie i jaranie

    • 0 3

  • Oliwa-dramat

    Pani dziennikarka chyba była na innych narracja, Oliwa była żenująco słabą edycją

    • 8 0

  • Oliwa potrzebna nowa edycja (1)

    Kurator i organizatorzy powinni przeprosić mieszkańców Oliwy za to co zrobili, w ramach przeprosin proponuję nową edycję festiwalu dla tej dzielnicy

    • 9 0

    • w punkt z tymi przeprosinami !

      • 0 0

  • Najbardziej podobało mi się na Siedlcach

    Lubię tą dzielnicę, artyści nawiązywali do historii miejsca, świetne instalacje i zaplecze muzyczne. Brawa!

    • 2 0

2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Filmowe Trójmiasto: z wizytą u "Lokatorów"
Wspominamy: z wizytą u "Lokatorów"
Tinder w czasach pandemii. Czy się zmienił?
Tinder w czasach pandemii. Czy się zmienił?

Kulinaria

Kuchnia azjatycka w Trójmieście godna polecenia
Kuchnia azjatycka w Trójmieście
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?

Sprawdź się

Gdzie odbył się pierwszy powojenny festiwal jazzowy?