Wiadomości

Za nami Narracje z Oliwą w roli głównej

Zobacz naszą relację z pierwszego spaceru tegorocznych Narracji.

Ponad dwadzieścia instalacji, warsztaty kulinarne i artystyczne, a na koniec spaceru gra interaktywna - to jedne z wielu atrakcji 10. już odsłony festiwalu Narracje. Trasa zwiedzania instalacji w tym roku wynosi blisko pięć kilometrów, poziom prac jest zróżnicowany, a jedynym, co zapiera dech od pierwszej do ostatniej chwili trzygodzinnego spaceru, jest możliwość podziwiania piękna uliczek starej Oliwy.



Jak oceniasz tegoroczną edycję Narracji?

calkiem ciekawa 17%
raczej przeciętna 13%
słabsza niż w latach ubiegłych 45%
nie wiem, bo nie byłe(a)m 25%
zakończona Łącznie głosów: 431
Gdański festiwal Narracje co roku zabiera widzów do innej dzielnicy, w której artyści przygotowują swoje prace - czasem wkomponowane w przestrzeń miejską, czasem z nią kontrastujące. Instalacje włączane są po zmroku i działają w godz. 17-24 w piątek i sobotę. Kuratorem tegorocznej, 10. edycji, jest Piotr Stasiowski - dyrektor Gdańskiej Galerii Miejskiej.

W tym roku festiwalowa trasa biegnie przez Oliwę i wynosi blisko pięć kilometrów - jej pokonanie z przewodnikiem zajęło trzy godziny. Gdybyśmy jednak chcieli każdej z prac poświęcić tyle uwagi, na ile zasługiwała, spacer ten wydłużyłby się co najmniej o godzinę.

Ekspozycja niektórych prac w ciasnych pomieszczeniach spowalniała spacer. Nie można też było poświęcić im tyle uwagi, na ile zasługiwały.
Ekspozycja niektórych prac w ciasnych pomieszczeniach spowalniała spacer. Nie można też było poświęcić im tyle uwagi, na ile zasługiwały. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl
Wydarzenie zapowiadaliśmy w kalendarzu imprez, cyklu Planuj tydzień oraz osobnym artykułem


Prace można odwiedzić samodzielnie, posiłkując się przygotowaną przez organizatorów mapką (do odebrania m.in. w siedzibie IKM czy Rady Dzielnicy Oliwa).
Prace można odwiedzić samodzielnie, posiłkując się przygotowaną przez organizatorów mapką (do odebrania m.in. w siedzibie IKM czy Rady Dzielnicy Oliwa). mat. prasowe
Organizatorzy sugerują, aby trasę pokonać wspólnie z przewodnikami, którzy nie tylko bezbłędnie oprowadzą nas po całej trasie, ale również udzielą wyczerpujących informacji na temat mijanych atrakcji (takie spacery wyruszają spod siedziby Rady Dzielnicy Oliwa od godz. 17 co 15 minut). Można taż wędrować po terenie Narracji samodzielnie, posiłkując się przygotowaną przez organizatorów mapką (do odebrania m.in. w siedzibie IKM czy Rady Dzielnicy Oliwa). I choć podczas minionych edycji faktycznie wolałam wybrać się na spacer z przewodnikiem, w tym roku rozwiązanie to się nie sprawdza - sposób ekspozycji niektórych instalacji wymaga dłuższego przystanku, na który podczas takiego spaceru po prostu nie ma czasu. W rezultacie część zwiedzających czeka cierpliwie na swoją kolej, a inni, wraz z przewodnikiem, wędrują w tym czasie w kierunku kolejnego punktu na festiwalowej mapie.

W piątek o godz. 17 uczestnicy Narracji, wyposażeni w festiwalowe mapy, wyruszyli na spacer ulicami starej Oliwy.
W piątek o godz. 17 uczestnicy Narracji, wyposażeni w festiwalowe mapy, wyruszyli na spacer ulicami starej Oliwy. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl
Spacer z przewodnikiem rozpoczął się w okolicy pętli tramwajowej. Idąc uliczkami Starej Oliwy: Wita Stwosza, Witkiewicza, dotarliśmy do stawu znajdującego się w rejonie ul. Polanki. Dalej trasa wiodła ulicami Leśną, Liczmańskiego, Kwietną, wprost do dobrze znanych gdańszczanom miejsc: Stawu Młyńskiego, Domu Zarazy i parku Oliwskiego.

Jak zostało wspomniane, sposób ekspozycji niektórych prac pozostawiał wiele do życzenia. Już pierwszy numer na mapie - eksperyment socjologiczny Bartka Lisa i Joanny Morawieckiej zatytułowany "(nie)znana Oliwa" - ulokowany został w ciasnym hallu Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej nr 2. Na tyle ciasnym, że zwiedzający nie mieli możliwości w pełni zapoznać się z tym dziełem, bo ponaglali ich inni uczestnicy spaceru, stojący w długiej kolejce przed wejściem. Mimo ciekawych koncepcji nie najlepiej zaprezentowano też pracę Łukasza Radziszewskiego (nr 4) na ciasnej werandzie Młynka Sztuki czy eksperyment "Winogrona i tak były kwaśne" (Irmina Rusicka + Kasper Lecnim, nr 3) - w tym przypadku obraz wyświetlano na ekranie laptopa, a biorąc pod uwagę jego statyczny charakter, całość wypadła po prostu nudno.

Na trasie znalazło się też kilka projekcji filmowych. Gdybyśmy chcieli je w całości obejrzeć, musielibyśmy się na dłużej zatrzymać, na co podczas spaceru z przewodnikiem nie było czasu. Filmy te, podobnie zresztą jak wiele innych "punktów" na mapie, stanowiły afirmację wolności i równości, a ich bohaterami byli m. in. dziewczynka z Północnej Afryki, udający Michaela Jacksona Kongijczyk czy recytujący swój własny wiersz Palestyńczyk.

Mali spacerowicze byli bardzo spostrzegawczy i nie szczędzili krytyki.
Mali spacerowicze byli bardzo spostrzegawczy i nie szczędzili krytyki. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl
Pojawił się też wątek hermetycznego charakteru Oliwy, której mieszkańcy boją się urbanizacji - cieszą ich możliwości, które przynosi rozwój, z drugiej zaś strony obawiają się wzmożonego ruchu i pojawienia się nowych sąsiadów (Bieg z przeszkodami, Mariusz Waras).

Poziom prac był zróżnicowany nie tylko pod względem artystycznym, ale też jeśli chodzi o "głębię" przekazu. Niejednokrotnie ten przekaz był ukryty tak głęboko, że zwiedzający mieli duży problem, aby powiązać to, co oglądali, z tym, co artysta miał zamiar przekazać. Koneserzy sztuki radzili sobie z tym nieźle, ale ci, którzy nie mają z nią na co dzień zbyt wiele do czynienia, mieli bardzo mieszane uczucia. Wielką błyskotliwością wykazali się najmłodsi spacerowicze. Przyglądając się pracy Piotra Zamojskiego, który na murku umieścił fluorescencyjny napis "Nie dbam o gwiazdy, gdy mi słońce świeci", 10 - letnia Zosia zapytała:

- Jak można nie dbać o gwiazdy, kiedy świeci słońce? A Słońce to niby co jest?
Komentarz ten dobitnie pokazał, że Narracje to impreza dla ludzi w każdym wieku, a artyści wystawiając swoje prace, muszą liczyć się z krytyką. Również tych najmłodszych odbiorców.

Niektóre z prac - jak choćby neon Anny Królikiewicz, tak znakomicie wpasowały się w krajobraz starej Oliwy, że spacerowicze sugerowali, aby pozostawić je tam na zawsze.
Niektóre z prac - jak choćby neon Anny Królikiewicz, tak znakomicie wpasowały się w krajobraz starej Oliwy, że spacerowicze sugerowali, aby pozostawić je tam na zawsze. fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl
Aby spokojnie przejść trasę Narracji należy poświęcić na to blisko cztery godziny. Jeśli ktoś nie ma tyle czasu, a chciałby coś wartościowego na szybko obejrzeć, polecam rozpocząć zwiedzanie od placu Inwalidów Wojennych zobacz na mapie Gdańska, a później - idąc według mapy, ale od końca - zobaczyć instalacje rozmieszczone na terenie parku Oliwskiego.

Ja osobiście po pokonaniu tegorocznej trasy Narracji mam mieszane uczucia. Początek był zbyt rozciągnięty, a niektóre z prac, choć koncepcję miały ciekawą, zostały zaprezentowane w bardzo niekorzystny sposób, tracąc tym samym na atrakcyjności. Pokonując dość długie odcinki trasy pomiędzy kolejnymi numerami mogliśmy na szczęście delektować się urokami przepięknych ulic starej Oliwy i to ona jest prawdziwą bohaterką tegorocznej, 10. edycji festiwalu Narracje. Nie wiem, jak inni spacerowicze, ale ja chętnie powtórzę tę trasę latem. Na spokojnie i przy bardziej sprzyjającej aurze.

Tych którzy chcą na własne oczy ocenić tegoroczne Narracje mogą to zrobić jeszcze w sobotę w godzinach 17 - 21.

Opinie (101) 2 zablokowane

  • najgorzej (4)

    Jak dla mnie pan Stasiowski totalnie spartolił jubileuszową edycję. Kocham Narracje i kocham Oliwę, ale tej edycji nie będę dobrze wspominać. Chyba tylko przy dwóch pracach miałem ochotę postać dłużej. Zazwyczaj Narracje sprawiały, że odkrywałem nieznane miejsca i zakamarki w danej dzielnicy - tym razem nic takiego nie miało miejsca. Wielkie, wielkie rozczarowanie i porażka jeśli chodzi o merytoryczną część festiwalu, produkcyjnie trudno do czegokolwiek się przyczepić, zespół IKM dał radę.

    • 106 7

    • No tak

      no tak

      • 2 1

    • Mam wrażenie, że nowy kurator kompletnie nie rozumie tego festiwalu i poległ totalnie.

      • 52 2

    • ale kogo obchodzi kogo kochasz i co kochasz (1)

      w domu tez pewnie masz daeriusza do kochania?

      • 0 15

      • słaby trolling wieśniaku

        • 8 2

  • Bardzo mieszane uczucia :-( (1)

    Ehh niestety muszę przyznać, że słabo... Z Oliwą wiązałem bardzo duże nadzieje. Poza instalacją na wysepce w Parku Oliwskim i instalacją z fotoreceptorem przy stawie cała reszta bardzo mierna. Kolejny potencjał bardzo ładnej dzielnicy Gdańska zmarnowany... Autorzy prac poszli totalnie na łatwiznę pozostawiając po sobie coś niezrozumiałego i nie związanego z Oliwą...

    • 108 4

    • Dokladnie. Narracje z lat poprzednich byly mega:
      - Brzezno - mimo kilku wtopek swietne oddanie charakteru starego, miejskiego kurortu,
      - Biskupia Górka - mimo paskudnej wtedy pogody, wspanialy klimat; pokazanie na prawde nieuczeszczanych miejsc w sposob symboliczny i ciekawy (boisko, nakryty stół, duchy)
      - Nowy Port - pokazanie wielu ważnych dla dzielnicy miejsc, bardzo charakterystycznych
      - Wrzeszcz - mimo że ta edycja byla trochę słaba, to jednak miala swoj , ktory bardzo mocno odwoływał sie do historii wioski a pozniej dzielnicy,
      - poprzednie narracje w glownym i dolnym mieście, stoczni - zdecydowanie najwspanialsze i najbardziej klimatyczne. Duzo ciekawych i zaskakujących instalacji w przemyslanych miejscach.

      Mam nadzieję, że za rok bedzie lepiej. Chyba wszyscy trzymają za to kciuki. Pytanie tylko gdzie? :-)

      • 8 0

  • :) (4)

    Zawsze jak jest trochę więcej hejtowania i pouczania w artykule niż zwykle, od razu wiem, że artykuł pisała Pani Palińska.

    • 15 44

    • (1)

      akurat tu to nie hejtowanie tylko uzasadniona krytyka.

      • 27 3

      • wydźwięk tej anegdotki z dzieckiem to raczej by z gatunku słabego hejtu.

        przecież łatwo sobie wyobrazić, że artysta mógł chcieć wzbudzić i taką refleksję

        • 0 0

    • Artykuł bardzo w pubkt. Zgadzam się z każdym słowem. Nie ma tu hejtowania

      • 27 0

    • czytasz artykul od komentarzy?!

      wlasciwie to o czym piszesz?

      • 6 1

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Narracje w Oliwie

    (5)

    W oliwie sama patola pętla pijaki i cyganie

    • 13 62

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Narracje w Oliwie

      (1)

      Co artykuł o jakiejś tam dzielnicy, to znajdzie się maruda pisząca o patoli. Nieważne czy to Orunia, czy Nowy Port, czy Zaspa, czy Oliwa, wszędzie to-to widzi tylko patolę. W każdej dzielnicy znajdzie się nieciekawe towarzystwo, również na Głównym Mieście i w centrum Wrzeszcza. Może warto porozglądać się za czymś innym, skupić na czymś ciekawszym? Np. na architekturze, zieleni, stawie, ładnie ubranej osobie, czyimś uśmiechu?

      • 15 0

      • Opinia do filmu

        Zobacz film Narracje w Oliwie

        jak ladnie ubranej jak tam sa same osoby w szmatach z lumpeksu?

        • 1 4

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Narracje w Oliwie

      A na lostowicach to Łohoho wielki świat

      • 2 0

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Narracje w Oliwie

      Patola to właśnie wy „spacerowicze” (1)

      Łazicie jak stonka i zaglądacie ludziom w okna. Na zwróconą uwagę odpowiadają „ my z narracji i se obczajamy okolice”. Druga sprawa to oczywiście wdupiemienie mieszkańców przez organizatora. Co za kretyn pozwolił żeby do 1 w nocy grała muzyka w lesie i ludziom pod oknami

      • 0 10

      • Opinia do filmu

        Zobacz film Narracje w Oliwie

        To tylko 2 dni. Przeżyjesz. Poza tym dzielnica to nie Twoja własność.

        • 6 0

  • Za dużo prac wideo..

    .. za mało takich, gdzie publiczność mogła dotknąć materii sztuki. Serio, gdybym chciała pooglądać sobie filmiki to bym włączyła Youtuba. Praktycznie co druga praca to byl po prostu film i telebim. W dodatku sporo z nich było sprzed lat! Za mało prac, które odnosiły się bezpośrednio do dzielnicy i jej historii. Organizatorzy poskąpili również na koksownikach, które zawsze były nieodłączną częścią imprezy. Bardzo słaba edycja, zwłaszcza na jubileusz.

    • 101 1

  • Ojej (2)

    No szkoda, nie wyszło. Na hu drążyć temat. Te "instalacje" równie dobrze można by wsadzić do Sosnowca i wszystkim powiedzieć że tym oto sosnowcem :D były inspirowane. Strasznie mocno naginany kontekst do dzielnicy. Merytorycznie im więcej wypije tym bardziej się zgadza, ale organizacyjnie jak zawsze spoko.

    • 88 0

    • Zgadzam się

      Przy niektórych pracach nawet sam przewodnik przyznawał, że były już one gdzieś wystawiane (nadmuchiwana głowa), albo że nie mają związku z Oliwą (rzeźba dłoni). Niefajnie.

      • 9 0

    • Jestem Sosnowiczanką mieszkającą w Oliwie. Proponuję wycieczkę w region Śląsko- Zagłębiowski i możesz się zdziwić lub pozytywnie zaskoczyć, ile inspiracji można tam znaleźć.

      • 1 0

  • Zawiedziona (3)

    Niestety, ale muszę przyznać, że tegoroczne narracje nie w porównaniu do poprzednich edycji wypadły słabo :( jest to moj ukochany festiwal na który czekam caly rok. W tym roku artyści potraktowali temat bardzo powierzchownie, praktycznie żadna praca nie nawiązywała do bogatej historii Oliwy. Trasa długa, ale ciekawa,można poznać zakątki pieknej dzielnicy z historia. Niestety wartość artystyczna na bardzo niskim poziomie :(

    • 74 2

    • (2)

      Uczestniczyłam w Narracjach pierwszy raz. Wzięłam ze soba15-letnią córkę. Przy większości nie rozumiała związku tych instalacji z Oliwą. Szczerze przyznam,że ja też nie. Jedyne co było fajne to to,że przeszłyśmy się po urokliwych uliczkach Oliwy.
      Super spacer ale zachwytu Narracjami żadnego.

      • 20 0

      • Trochę to martwi... (1)

        ...bo niby 500 tys na Festiwal, w styczniu mówiono, że Narracje w Oliwie, a program Festiwalu pojawił się dopiero na dwa dni przed wydarzeniem. To jak z organizacją 100-lecia niepodległości - znano datę 3 lata wcześniej, a prowizorka do ostatniej chwili. Polska rzeczywistość - na szybko, z łapanki, bez przemyślenia i planowania.

        • 5 0

        • 500 tys?

          • 0 0

  • (5)

    Wszędzie palacze i podpici ludzie.
    Serio musisz palić w tłumie?

    • 69 8

    • Tak

      • 9 9

    • co palili?

      • 1 4

    • jak sie nie podoba to zasmknij d*p...i filtruj (1)

      o misiu jak nie palisz to jedz do lasu a nie miedzy ludzi

      • 4 12

      • i guzik mie obchodzi co lubisz a co nie

        • 1 5

    • tylko plebs pali i d**ile

      • 2 2

  • Wielkie rozczarowanie (1)

    Bardzo czekałam na jubileuszową edycję Festiwalu, która na dodatek odbywała się w cudownej Oliwie. Niestety poziom artystyczny na bardzo niskim poziomie i zdecydowanie za dużo filmików :( Według mnie największy potencjał miała instalacja na wysepce w Parku Oliwskim, ale trochę inaczej sobie ją wyobrażałam... Przykro to mówić, ale 10. edycja powinna powalić wszystkich na kolana, a po reakcjach na żywo i komentarzach tutaj widać, że organizatorzy się niestety w tym roku nie popisali.

    • 66 0

    • a ja sie zwiodlem bo w sonote chialem odpoczac

      a nie rozczarowane pokemony ogladac w mojej dzielnicy

      • 1 4

  • słaba edycja, szkoda (1)

    Niestety w Narracjach z roku na rok coraz mniej... narracji, czyli opowieści związanych z miejscem/dzielnicą w której się dana edycja odbywa. Oliwa jest kolejnym i najboleśniejszym tego przykładem i smutnym rozczarowaniem. Do tej pory mam w pamięci niektóre realizacje z Wrzeszcza, Nowego Portu, czy nawet niedawnej Biskupiej Górki. W Oliwie jedynym związkiem z dzielnicą był powtarzający się motyw natury, zieleni, lasu (najbardziej podobał mi się filmik wg "Burzy" Shakespeara wyświetlany na skraju lasu w okolicach ulicy Podhalańśkiej). Ale co z Oliwą mają wspólnego liczne instalacje odwołujące się do motywu wolności, uchodźcy, azylanta, poczucia wykluczenia? Z Gdańskiem ("miastem wolności" - pewnie tak, ale z Oliwą??). Temu brakowi związku z miejscem sprzyjało też to, że kilka instalacji było "importowanych" z innych miejsc i wcześniejszych wystaw. Rozczarowanie. Ale sama Oliwa i jej zakamarki o zmroku - magiczna!

    • 61 1

    • muzyczna Oliwa raczej niezaistniała:(

      Niestety nie przeszłam całej trasy ale kilka miejsc zrobiło na mnie wielkie wrażenie.Natomiast boleśnie odczułam brak znajomości dzielnicy przez autorów. Nie znalazłam ( może nie dotarłam) odniesienia do ogromnego muzycznego zaplecza Oliwy a jest się czym zainspirować, począwszy od organów przez wybitnych ambasadorów tej dzielnicy i naszego miasta Marka i Wacka, Irenę Jarocką, Ewę Pobłocką czy Scholę Cantorum Gedanensis... Szkoda bo w połączeniu z tematem stanowiły ciekawe wyzwanie

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Naukowiec z Gdyni w nowej edycji "Top Model"
Gdynianin walczy o sławę w "Top Model"

Kulinaria

Co warto mieć w domowej spiżarce? Mądre zakupy
Co warto mieć w domowej spiżarce?
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

Sprawdź się

Gdzie odbyły się I Świętojańskie Noce Muzyki Operowej w Gdańsku?