Komedia poniekąd kryminalna. O książce Agnieszki Pruskiej "Ciało poniekąd ponętne"

Agnieszka Pruska
Agnieszka Pruska fot. Ireneusz Skąpski

Zbrodnia i humor to dla niektórych połączenie zabójcze. Tymczasem komedia kryminalna w polskiej literaturze rozgościła się na dobre już jakiś czas temu za sprawą Joanny Chmielewskiej. Dziś, choć nie jest to gatunek bardzo popularny, powstają kolejne tytuły w tym duchu. Udana intryga kryminalna i cięty dowcip to nie lada wyzwanie dla pisarza, ale mimo to kolejni autorzy je podejmują. Wśród nich jest gdańska literatka - Agnieszka Pruska. W maju miała premierę jej najnowsza książka pt. "Ciało poniekąd ponętne" wydana przez Oficynkę.



Recenzje książek z Trójmiasta



Współczesna polska proza kryminalna przybiera różne oblicza. Mamy w czym wybierać - od retrokryminałów, w których specjalizuje się m.in. Marek Krajewski, przez kryminały psychologiczne, jakie piszą np. Małgorzata Rogala i Katarzyna Puzyńska, czy powieści kryminalno-polityczne i szpiegowskie tworzone przez Vincenta Sewerskiego, a także powieści policyjne czy kryminały z tłem archeologicznym w stylu Marty Guzowskiej. Z kolei Alek Rogoziński to bodaj najbardziej znany autor kryminałów na wesoło. To jedynie wybrane przykłady tego, w jak odmiennych kierunkach rozwija się obecnie polski kryminał.

Przeczytaj także: Zaczytane Trójmiasto - polecamy nowe kryminały i thrillery

Gdańska autorka Agnieszka Pruska znana jest głównie za sprawą cyklu kryminałów policyjnych z komisarzem Barnabą Uszkierem w roli głównej: "Literat", "Hobbysta", "Żeglarz", "Spadkobierca" i "Łowca". Serię tę wydało gdańskie wydawnictwo Oficynka. W maju tego roku miała zaś premierę najnowsza książka z kryminalno-komediowego cyklu Pruskiej "Alicja i Julia" pt. "Ciało poniekąd ponętne". To już czwarty tom przygód bohaterek autorki "Żeglarza". Wcześniejsze to: "Zwłoki powinny być martwe", "Wakacje z trupami", "Zimne nóżki nieboszczyka".

W cyklu "Alicja i Julia" bohaterkami nie są - jak na kryminał przystało - ani policjantki, ani profilerki czy nawet prawniczki, lecz - jakby przekornie - dwie dociekliwe nauczycielki i amatorki samodzielnego rozwiązywania kryminalnych zagadek, które z ciekawością pakują się w różne, nie zawsze bezpieczne przygody. W pierwszej części panie spędzały czas w leśniczówce koło Olsztynka, gdzie podczas grzybobrania znalazły zwłoki, i tak rozpoczęła się ich detektywistyczna przygoda. W drugiej - przyjaciółki znalazły się we Fromborku, do którego dotarły po tym, jak usłyszały, że w okolicy dzieje się coś dziwnego. Pojechały tam więc i od razu wpadły w kłopoty. W trzecim tomie Alicja i Julia zimowe ferie spędzają w Chojnicach, gdzie również nie brakło "kryminalnych atrakcji".

"Ciało poniekąd ponętne" Agnieszki Pruskiej
"Ciało poniekąd ponętne" Agnieszki Pruskiej mat. promocyjne wydawnictwa
W czwartym tomie pt. "Ciało poniekąd ponętne" bohaterki zostają konsekwentnie umieszczone przez autorkę w małej miejscowości na Pomorzu - i tym razem jest to Władysławowo. W dodatku akcja dzieje się w wakacje (jak możemy się domyślić - ubiegłego roku), co powoduje, że lądujemy w samym środku turystycznego cyklonu. Mamy tu zatem również do czynienia z tzw. kryminałem wakacyjnym, o którym jako kryminalnym podgatunku pisała Gaja Grzegorzewska.

Kryminał wakacyjny to taki, w którym "detektyw jedzie na wakacje, jednak nie dane jest mu zbyt długo cieszyć się słońcem i świętym spokojem". Przykładem mogą być powieści Agathy Christie, między innymi: "Karaibska Tajemnica", "Samotny dom", "Dusza krupiera", "Śmierć na Nilu" czy "Zło, które żyje pod słońcem". Motyw wakacji oraz miejscowości letniskowej pojawia się też w innych książkach kryminalnych, tj.: "Człowiek nietoperz" Jo Nesbø, a z polskich w "Foresta Umbra" Pawła Jaszczuka czy "Inspektor Van Graaf" Adama Ubertowskiego. Ten ostatni tytuł rozgrywa się notabene w Sopocie.

Przeczytaj także: Agnieszka Pruska: "Gdańsk jest ciekawy"

Wracając jednak do Władysławowa i Agnieszki Pruskiej, jej bohaterki jakby wbrew wszelkim regułom kryminału - kreowane są bardziej komediowo i wymykają się nawet tej wspomnianej definicji kryminału wakacyjnego, bowiem Alicja i Julia wcale nie chcą odpoczywać od zagadek i zbrodni, wręcz przeciwnie, jakby ich same szukały. Nawet na wakacjach. Święty spokój jest im zatem obcy i nie jest przez nie pożądany. Same pakują się w tarapaty, a nawet prosto w ramiona jednego z nieboszczyków. Fabuła kreowana przez Pruską kładzie bowiem nacisk głównie na humorystyczną stronę opowieści.

Narracja powieści prowadzona jest pierwszoosobowo z punktu widzenia jednej z postaci - Ali. Nie mamy zatem możliwości poznawania wielu punktów widzenia, możemy jedynie śledzić poczynania przyjaciółek i zgłębiać ich obserwacje oraz refleksje. Niestety zabieg ten nie pozwala czytelnikowi szerzej spojrzeć na świat przedstawiony, a jedynie widzieć go oczami jednej z bohaterek, co wpływa na zubożenie treści całości. Zbrodnie i przebieg śledztwa poznajemy cały czas pośrednio w relacjach, plotkach i rozmowach.

Pozostajemy bierni, w oczekiwaniu na kolejne odkrycia, bowiem fabularnie akcja nie posuwa się do przodu, a działania postaci są w zasadzie takim "kręceniem się w kółko". Bohaterki spędzają całe dnie w ogrodzie i na spotkaniach z mieszkańcami Władysławowa, czasem kogoś śledzą, ale przez większość czasu tak naprawdę nie dzieje się nic - Ala i Julka grillują ryby, chodzą na grzyby lub objadają się ciastami swojej gospodyni, pani Łucji. Nawet jeśli brać pod uwagę lenistwo wakacyjne, to jest to niestety na dłuższą metę dla czytelnika nużące.

Wyjątek stanowi jedynie scena porwania Julii, jednak po raz kolejny nie jesteśmy tego świadkami, a wydarzenie to jest nam jedynie zrelacjonowane. Odnieść można wrażenie, że autorka postawiła na komizm słowny i na nim oparła swój koncept powieści. Pojawia się również czasem kilka sytuacji komicznych, a w zasadzie gagów (ktoś się przewrócił lub upadł na coś/przez coś). Niestety nie są to zbyt wyszukane żarty, a humor nie należy do tego wysokich lotów.

Książkę momentami czyta się z zainteresowaniem, autorka miała ciekawe pomysły, ważny jest też akcent aktualności (sytuacja covidowa), jednak trudno przebrnąć przez kolejne strony opisu, co zjadły i o której wstały lub poszły spać główne bohaterki. Skupienie na nieistotnych detalach i rozmycie fabuły poprzez relacjonowanie zdarzeń powodują, że "Ciało poniekąd ponętne" jest poniekąd kryminałem i poniekąd komedią, a tak do końca nie jest ani jednym, ani drugim.

Trochę szkoda, bo pomysł na intrygę, którą Pruska przedstawia na koniec śledztwa, okazał się ciekawy, podobnie jak motywy zbrodni. Jednak przez trzysta stron powieści czytelnik nie ma możliwości zabawy poprzez udział w dochodzeniu, bo zbyt mało otrzymuje poszlak i wskazówek, a intryga właściwie stoi w miejscu. Być może jako zwolenniczka skomplikowanej kryminalnej intrygi miałam zbyt duże oczekiwania, podobnie jak wobec dowcipu, a poczucie humoru tej autorki do mnie po prostu nie trafiło. Jednak książka zapewne znajdzie swoich wielbicieli, zwłaszcza wśród koneserów komedii, niekoniecznie kryminalnych.

Przeczytaj także nasze recenzje z poprzednich książek Agnieszki Pruskiej:


Agnieszka Pruska - pisarka i animatorka kultury. Popularność zyskała dzięki serii bestsellerowych powieści policyjnych o śledztwach gdańskiego komisarza Barnaby Uszkiera. W drugiej swojej serii, której głównymi bohaterkami są dwie dociekliwe nauczycielki Alicja i Julia, postawiła na humor, tworząc jedne z najzabawniejszych współczesnych komedii kryminalnych.

Opinie (2)

  • Każdy by tylko pisał (1)

    A czytać nie ma komu

    • 3 1

    • Ja czytam, ksiązki o komisarzu Barnabie Uszkierze bardzo mi się podobały

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu

Sprawdź się

Sprawdź się

Jaką nazwę nosił festiwal, który później został przekształcony w odbywający się do dziś Festiwal Polskich Filmów Fabularnych?