Skąd się wzięła mumia w Gdańsku? Recenzja "Literata" Agnieszki Pruskiej

Agnieszka Pruska, "Literat", Wydawnictwo Oficynka 2013
Agnieszka Pruska, "Literat", Wydawnictwo Oficynka 2013 mat. prasowe

Co by było, gdyby pewnego dnia w centrum Gdańska znaleziono mumię? Tak właśnie zaczyna się debiut powieściowy gdańszczanki Agnieszki Pruskiej. Niestety, trudno się pozbyć wrażenia, że największą frajdę przy pisaniu książki miała sama autorka. Czytelnik może poczuć się nieco rozczarowany.



"Literat" Agnieszki Pruskiej to klasyczny kryminał, którego akcja toczy się we współczesnym Gdańsku. Jest więc seria brutalnych morderstw, których pozornie nic ze sobą nie łączy, i zgrany policyjny zespół stający przed sprawami kolejnych enigmatycznych zbrodni. Kim jest przestępca, próbujący swoich sił we wszelkich możliwych metodach pozbawiania ofiar życia i czy policji uda się go namierzyć, zanim zamorduje kolejnego mieszkańca Gdańska?

Muszę przyznać, że kilka pierwszych stron "Literata" pochłonęłam z dużym zaciekawieniem. Im dalej jednak czytałam, tym było gorzej. Akcja ślimaczyła się niczym prowadzone przez komisarza Barnabę Uszkiera śledztwo, a opisy kolejnych czynności związanych z poszukiwaniem ewentualnych podejrzanych szybko stały się zwyczajnie nudne.

Inna sprawa, że brakowało mi w książce Agnieszki Pruskiej jakiejś bardziej wyrazistej, kolorowej postaci. Kochający mąż i ojciec, a do tego wzorowy pracownik policji, Barnaba Uszkier, może i jest całkiem sympatyczny, ale zupełnie nie intryguje, nie budzi emocji, nie angażuje myśli czytelnika. Inni bohaterowie wypadają równie kiepsko - są do bólu przeciętni, co tylko potęguje znużenie lekturą.

Na okładce "Literata" wydawca umieścił informację, że autorka "nie może żyć bez pisania". I to się pewnie zgadza, bo czytając jej debiut powieściowy trudno się pozbyć wrażenia, że konstruowanie fabuły sprawiło jej sporą frajdę. Idę o zakład, że alter ego Agnieszki Pruskiej to powieściowa ciocia Lusia - "oblatana" w kryminałach pasjonatka tego typu literatury, która bacznie przygląda się otaczającemu światu.

Opisywanie kolejnych czynności, jakie musi wykonać komisarz chcąc namierzyć sprawcę: rozmowy z patologiem, rozdzielanie zadań podwładnym, wizyty u psychologa, mozolne sprawdzanie kolejnych tropów - to wszystko wspaniale wygląda, gdy pisze się swoją pierwszą książkę, ale warto też zadbać o to, by czytelnik poczuł się zainteresowany losami śledztwa. W "Literacie" napięcie siada momentalnie i do końca lektury jest już bardzo słabe.

Mimo wszystko dam Barnabie Uszkierowi i jego współpracownikom jeszcze jedną szansę - jeśli tylko autorka postanowi napisać drugą powieść. Może w kolejnej książce czymś mnie zaskoczą?

Opinie (12) 1 zablokowana

  • Nie zgadzam się (4)

    Nie zgadzam się z powyższą opinią. Książka jest bardzo sprawnie napisana, akcja jest wartka, a pod koniec nabiera zapierającego dech w piersiach tempa. Dla ostatnich 50 stron musiałem zarwać z lekka noc.
    No cóż, jak mówi mądre przysłowie: jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził ;-)

    • 14 4

    • a ja... (3)

      ...chyba sobie sprawię książeczkę. Bardzo lupie kryminały, a takiego osadzonego we współczesnym Gdańsku, jeszcze nie czytałam...

      • 3 1

      • Niedawno wyszła sobie książka "Róże cmentarne" - akcja też dzieje się m.in. w Trójmieście (2)

        Polecam. Solidny kryminał.

        • 5 0

        • No aleja samobójców - tego samego duetu pisarzy - o komisarzu paterze (1)

          • 1 0

          • Jest jeszcze krymianał - horror - herem - dariusza domagalskiego

            • 0 0

  • a kto miał mieć frajdę przy pisaniu? (1)

    przecież tylko ona książkę pisała, czyż nie? po raz kolejny nie mam zamiaru czytać dalej po takim tekście...

    • 12 0

    • Największą frajdę

      przy pisaniu tej recenzji miała pani Aleksandra.

      • 9 2

  • Więcej pisarzy na świecie niż czytających

    Więcej pisarzy na świecie niż czytających. To widać po ilości wpisów.

    • 10 1

  • nie lubię mumi...

    nie lubię mumi...

    • 1 0

  • świetna (1)

    czekam na kolejną książkę

    • 4 2

    • Pani Lamek zapewne ksiażki nie przeczytała,a coś od kogoś o niej słyszała

      • 4 3

  • jestem zaskoczona opinią recenzentki Lamek

    Uważam, że akcja jest dość sprawna, Uszkier się wyróżnia na tle innych zapijaczonych, samotnych, zakompleksionych, nieogolonych = SZTAMPOWYCH śledczych. Chyba Pani Recenzent jednak nie czytała wnikliwie.
    Wątki o alter ego Autorki zdają się nie na miejscu...

    • 14 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu

Sprawdź się

Sprawdź się

Ile miejsc na widowni liczy rozbudowana Duża Scena Teatru Muzycznego w Gdyni?