Wiadomości

Umówmy się, ani ty ani ja byśmy nie przeżyli - o wystawie poświęconej bezdomnym

Wystawa portretów bezdomnych "Obezda Bez" jest czynna w Rotundzie siedziby tuBaza do 1 lutego. Wstęp w piątki i soboty w godz. 12-18.
Wystawa portretów bezdomnych "Obezda Bez" jest czynna w Rotundzie siedziby tuBaza do 1 lutego. Wstęp w piątki i soboty w godz. 12-18. mat. prasowe

11 postaci w rzeczywistych wymiarach rysowanych pisakami na podartych kartonach. Bohaterami wystawy Obzedy w tuBazie są bezdomni. Z autorem prac rozmawia Natalia Kaczor ze Stowarzyszenia Traffic Design.



Prace zostały wykonane na kartonie, za pomocą flamastrów.
Prace zostały wykonane na kartonie, za pomocą flamastrów. mat. prasowe
Na każdej z nich znajduje się wizerunek bezdomnego.
Na każdej z nich znajduje się wizerunek bezdomnego. mat. prasowe
Wystawę można oglądać w piątki i soboty w godz. 12-18. Wstęp wolny.
Wystawę można oglądać w piątki i soboty w godz. 12-18. Wstęp wolny. mat. prasowe

Co myślisz o sztuce poświęconej bezdomnym?

ciakawy pomysł, warto zobaczyć 62%
nie jestem przekonany(a), ale może się wybiorę 11%
nie interesuje mnie to 27%
zakończona Łącznie głosów: 131
Natalia Kaczor: Pokazywałeś modelom swoje szkice, podobały im się?

Obezda: Jeden powiedział, że rysować to można, ale trzeba umieć.

Twarda krytyka?

No, taką krytykę to ja rozumiem, taką tak. Inny mówił tylko: "szybka kreska, szybka kreska". Najbardziej zadowolony był Prezes.

Najpierw narysowałeś Prezesa, potem Piotrka i Waldka. Skąd wziął się pomysł całej wystawy?

Pomysł powstał na poprzedniej wystawie w TuBazie. W jednym z pokoi zrobiłem instalację z ryb (praca "Emigranci"). Te ryby śmierdziały, a ja już miałem narysowanych pierwszych bezdomnych, oni też śmierdzą i w zasadzie to było proste skojarzenie. Potem to się oczywiście przewartościowało, ale to wszystko okazuje się w trakcie pracy. Jest pomysł i jest zetknięcie z rzeczywistością.

Ile czasu zajmuje ci zrobienie szkicu, ile czasu z nimi spędzasz?

15-20 minut. Kolejny po Prezesie był Piotrek. Piotrek i Waldek trzymają się razem od dwudziestu lat. Z nimi było tak, że siedziałem na Zaspie na dworcu późno w nocy, pociągu nie było. Szkicowałem projekt muralu na konkurs "Wypędzeni". Patrzę, a tu idą... wypędzeni - z poduszkami, z kołdrami. Z premedytacją zapaliłem, więc podeszli i zapytali o papierosa. Powiedziałem, że dam im całą paczkę, ale muszą pozować. Później spotkałem się z nimi drugi i trzeci raz. Oni nie mieszkają na dworcu tylko w krzakach a zimą śpią na klatkach. Są bardzo inteligentni - jeden i drugi.

Poznali się jak już byli bezdomni?

Nie wiem, ale ja też w to nie wnikam. Raz tylko jak siedzieliśmy, była jakaś taka gadka-szmatka i czułem już, że padnie coś mądrego i pytam jednego z nich "a powiedz Waldek, co jest w życiu najważniejsze"? "No najważniejsze to jest, żeby w życiu jakoś przetrwać". Bo o nich się mówi, że to najsłabsze jednostki, nieprzystosowani do życia w społeczeństwie itd. Ale jakby na to spojrzeć z drugiej strony, to to są najsilniejsze jednostki, bo umówmy się, że ani ty ani ja byśmy tam nie przeżyli. Po miesiącu byś umarła z zimna, a gościu dzięki najbardziej podstawowym instynktom przeżyje.

Ale coś ich wypchnęło na ulicę. Nikt raczej nie spodziewa się, że w ogóle może kiedyś stać się bezdomnym.

Zwykle jest tak, przynajmniej z tymi, z którymi rozmawiałem, że albo ktoś im umiera albo ktoś ich zostawia. Temu (Obzeda pokazuje jeden ze szkiców) umarła żona, Wandzie umarł mąż. Mówi, że dlatego jest bezdomna. Jeśli chodzi o bezdomność samą w sobie, to mnie to aż tak nie interesuje. Teraz oczywiście interesuje mnie to siłą rzeczy, ale zdecydowałem się na malowanie bezdomnych, bo są ciekawi z wyglądu.

Niektórzy mówią, że to kwestia wyboru - że oni nie chcą domu i dlatego wracają na ulicę.


Nienawidzę takiego gadania - ktoś na ulicy umiera z przepicia, a ktoś inny mówi "sam tak chciał". Jasne. Był małym chłopcem, każdy chciał być strażakiem, a on chciał być bezdomnym pijakiem! Nawet jeżeli dokonał jakichś złych wyborów, to nikt nie chce być bezdomnym, nikt nie chce cierpieć. Bo jest głodny, bo jest chłodno. To jest strasznie złożony problem i nie polega tylko na posiadaniu bądź nie posiadaniu mieszkania. Ja się tym nie zajmuję, nie interesuje mnie bezdomność jako taka, ale zdaję sobie sprawę z tego, że tak jest.

A oni się znają między sobą? Stanowią jakieś szczególne środowisko?

Nie, nie znają się i się nie lubią. Tak jak inni ludzie. To nie jest tak, że oni mają jakąś jedną zasadę i wszyscy są tacy sami. Ale mają jakieś cechy wspólne. Krzyczą, żartują, ale ogólnie są smutni. Czasem się popłaczą. Z Waldkiem i Piotrkiem było tak, że jeden coś tam opowiadał i zaczął krzyczeć, że mu ktoś zabrał koszulę, na to ten drugi zaśpiewał "a my na to bum-tara!" No właśnie oni tacy są.

Myślisz, że to jest grupa, która ma specyficzną wrażliwość. Inaczej się z nimi rozmawia?

Na pewno. Jak powiedziałem bezdomnym z Zaspy, że mam przyjaciela w "Bracie Albercie", że może przyjdą, bo warto spróbować, to zapytali, "a to oryginalny człowiek jest"?

I co, przyjdą na wystawę?

Kilkoro z nich powiedziało, że przyjdzie. A reszta, nie wiem. Na początku wszystko wydaje się proste: "chodź, zrobimy wystawę, zaprosimy dwudziestu bezdomnych". Ale potem okazuje się, że to nie takie łatwe, że to nie jest mebel, że go nie możesz przestawić, możesz ewentualnie poprosić. A teraz wyobraź sobie, że ja bym do ciebie podszedł na ulicy i powiedział "ej, chodź tam ze mną, bo ja mam taki plan i chce, żebyś była". No to co byś powiedziała? Tak samo oni. Myślę, że jeśli w ogóle przyjdą, to będą zakłopotani.

Swoich bohaterów rysujesz na kartonach. Powiedz kilka słów o technice.

Jestem zafascynowany sztuką pierwotną, prymitywną. Wykorzystaniem łatwo dostępnych materiałów. Drugą sprawą jest to, że to bardzo pasowało mi do tego tematu. To makulatura, śmieci, które można znaleźć, wziąć sobie, chociaż uważam, że to bardzo szlachetny materiał. I inne prace też chciałbym robić na kartonach. Teoretycznie ta wystawa ma streetartowy charakter: modele są z ulicy, podobrazie jest z ulicy i technika - flamastry do graffiti - też jest z ulicy.

Powiedziałeś, że w bezdomnych nie interesują cię kwestie społeczne, ale że są ciekawi z wyglądu. Co jest w nich takiego szczególnego, co chciałeś pokazać?

Każdy z nich ma coś szczególnego: pagony, kapelusz, dresy i kozaki, bose stopy. Z drugiej strony wszyscy są jakoś poobijani, każdy z nich ma złamany nos, nie wiem dlaczego. Na przykład Marek ma naprawdę takie dłonie. Dokładnie takie jak na obrazie.

Czyli?

Zgrabiałe. Krzywe. Takie kwadratowe. To, co jest dla mnie najważniejsze w portrecie, to twarze i dłonie. I sylwetka, tzn, to jaki on jest, czy wykrzywiony czy zgarbiony, czy spokojny czy narwany. Ciekawi mnie, jakby to było, gdyby zabrać z nich wszystkich ten syf, te choroby, głód, brak domu, całą tę nędzę. Gdyby zabrać to wszystko, co zostanie? To jest mój temat. Bo czego metaforą jest bezdomność?

Opinie (21) 2 zablokowane

  • co za bzdura (1)

    90 proc bezdomnych nie chce nic zmieniac w swoim zyciu, chlanie to potega!! I nie mowie tu o 1 czy 2 przypadkach, takie sa realia.

    • 22 18

    • pogadaj z bezdomnym

      nie chce ,bo może nie umie sobie z barakiem jakiejś części siebie części która nie należy do ciała. Alkohol, jedni piją bo lubią ,ale bardzo duże grono tych ludzi , jedynie tak może zasnąć na ulicy w koszmarnych warunkach. zimno, głośno, twardo... zanim określisz opakowanie zobacz co jest w środku ,pogadaj , a nawet spróbuj pomóc wtedy zmienisz swoje. Po za tym cięzko jest ich policzyć, zmieniają miejsca ,się chowają przed światem co poniektórzy. skąd więc te 90%???

      • 6 6

  • Co to za "umówmy się"? Jakaś nowa głupawa moda?

    • 14 7

  • Ojezu ale bzdura. (5)

    Bezsensowne bicie piany z ktorego nie wynika absolutnie nic. i dla bezdomnych i dla sztuki. Zreszta rysunki sa slabe. Bzdura na maksa.
    I kim jest ta "dziennikarka" ktora przeprowadzala ten "wywiad"? tego sie przeciez nie da czytac!

    • 28 13

    • W tym przypadku całkowicie się zgadzam

      • 9 2

    • debil (1)

      tylko debil może takie glupoty wypisywać.
      Jak by tu nie było anonimowo to byś dostał po tyłku.

      • 2 7

      • jacek -> mlotek ???

        nie rozumiesz ze sztuka ma również cieszyć oko , a nie byc sama dla siebie rozpoznawalna wsrod swoich . reszta na taki widok puszcza pawie

        • 2 0

    • popieram, pomysł nie jest zły ale wykonanie beznadziejne

      • 2 0

    • nie ma w tym szczerości

      gdyby autor miał szczere intencje, chciał pomóc lub nagłośnić problem jakim jest bezdomność, może bym przychylniej spojrzała na te mazgaje,

      ale czytam:
      "Jeśli chodzi o bezdomność samą w sobie, to mnie to aż tak nie interesuje (...) ale zdecydowałem się na malowanie bezdomnych, bo są ciekawi z wyglądu"
      i oczom nie wierze....

      Pustogłowie chciało tylko sie pokazać!

      • 3 1

  • protest

    Protestuję! Jestem bezdomny i nie śmierdzę, bo się myję. I nie jest prawdą że 90% procent z nas chce być bezdomnymi! Na moje oko może połowa a może nawet trochę mniej chce. Reszta dzielnie stawia czoła bezdomności i bezduszności wielu ludzi którzy myślą tak właśnie...

    • 21 2

  • ilu z nas piszących na forum skończy na ulicy? (2)

    to kraj z bankrutującym systemem emerytalnym, to kraj ludzi pracujących na śmieciówkach, to kraj z zadłużeniem godnym III Świata. Nie okłamujmy się, nasza starość, starość naszych bliskich i znajomych to będzie koszmar.
    Dlatego szanujmy tych, którzy odpali już dziś, bo trzeba liczyć na to, że ten szacunek wróci do nas, gdy nam się noga powinie.

    • 31 0

    • mam cicha nadzieje ze potomstwo wyjedzie i po paru latach zabierze mnie tam

      • 1 1

    • ja się cały czas liczę z tym, ze mogę być bezdomna. nie ma nic na zawsze, zwłaszcza bez emerytury.

      • 2 0

  • Dobre

    mi sie podoba

    • 6 5

  • Świetny wywiad

    Ciekawy temat i interesujące podejście do tematu bezdomności. Obezda - klasa.
    Czekam na więcej takich treści na PORTALU.

    • 10 5

  • fajnie , ale lepsze sa panele ;)

    • 7 1

  • Zróbcie lepiej wystawę tych mord przy korycie

    co gnoją to państwo i jego obywateli. Co doją każdego,nawet najsłabszego rencistę POdatkami i przez to przybywa bezrobotnych

    • 6 2

  • Wywiad taki sobie (1)

    amatorski, wystawa wybitnie słaba.

    • 5 2

    • To zrób lepiej

      Żeby pokazać, jak wygląda wysoki poziom.

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Autostopem przez apokalipsę. Recenzja filmu "Greenland"
Recenzja filmu "Greenland"

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

Sprawdź się

Który z aktorów grających w Teatrze Wybrzeże jest mimem?