Wiadomości

Salcia Hałas: fascynuje mnie życie wewnętrzne falowca

W swojej debiutanckiej powieści Salcia Hałas przeplata elementy baśniowe z rzeczywistością szarego blokowiska.
W swojej debiutanckiej powieści Salcia Hałas przeplata elementy baśniowe z rzeczywistością szarego blokowiska. mat. prasowe

- Lubię melodię języka potocznego i esemesy, lubię się bawić słowami, przeplatać własną opowieść cudzymi. Ma to coś wspólnego z robieniem hip hopu, tylko rytm jest inny - mówi Salcia Hałas, której debiutancka powieść "Pieczeń dla Amfy", opisująca życie mieszkańców falowca, właśnie trafiła do księgarń.



Aleksandra Lamek: Akcja twojej debiutanckiej powieści dzieje się na Przymorzu, a dokładniej - w falowcu. Skąd fascynacja tym specyficznym miejscem, do którego gdańszczanie żywią dość ambiwalentne uczucia - dla jednych to obiekt niemal kultowy, dla innych - architektoniczny koszmar i najgorsze z możliwych miejsce do życia?

Salcia Hałas: Przez jakiś czas wynajmowałam w falowcu siedemnastometrową kawalerkę. Bardzo dobrze mi się tam mieszkało. Miałam balkon i widok na niebo i miasto w dole. A falowiec zafascynował mnie od pierwszego wejrzenia: skalą, ogromem, utajonym mrówczym życiem wewnętrznym. Ponadto uważam, że falowiec jest piękny, ale ja mam osobliwe poczucie estetyki. I zawsze ciekawiły mnie rzeczy piękne w nieoczywisty sposób. A falowiec w zachodzie słońca, od pomarańczowej strony, jest największą w nieoczywisty sposób piękną rzeczą, jaką kiedykolwiek widziałam.

Koncentrujesz się na opisywaniu mikrospołeczności, w skład której wchodzą zwykłe-niezwykłe postaci: strzygąca po godzinach psy sprzedawczyni z Żabki, pani Żanetka z Usług Sadomaso, rozmaici wykolejeńcy życiowi, narkomani, alkoholicy i dresiarze. Ile w nich prawdziwych ludzi, a ile zmyślenia?

Pół na pół? Trzy czwarte, dwie ósme, a może trzy piąte? Nie wiadomo, co w bajce, którą opowiada moja bohaterka, Maria Mania, jest prawdą, a co zmyśleniem. Wasyl podobno istniał naprawdę. A Elwirka rzeczywiście sprzedawała w Żabce, tylko nazywała się inaczej i to było na Chyloni. I wcale nie znalazła trzech psów w ciągu roku, tylko cztery.

W realia życia w bloku z wielkiej płyty wplatasz elementy magiczne czy - jak kto woli - metafizyczne: głównej bohaterce objawia się co jakiś czas jakucka prababka, a na ścianie falowca powstaje wizerunek Matki Boskiej Zaciekowskiej. To sposób na oswojenie szarzyzny i ponurego klimatu tego miejsca?

To nie miejsce, nie falowiec wymaga oswojenia, tylko rzeczywistość, codzienność, z którą stykają się kobiety, których historie opowiadam. To tym kobietom są potrzebne cuda i to dla nich wymyśliłam Matkę Boską Zaciekowską. Kogoś, do kogo można przyjść po wsparcie po drodze z warzywniaka. Kogoś, kto wysłucha i zrozumie.

W twojej książce dość mocno obrywa się mężczyznom. Jedna z bohaterek, Elwirka, która ma nieustanne problemy z ukochanym, co kilka stron wygłasza tyradę o tym, że faceci są mniej inteligentni od psów, zachowują się jak neandertalczycy i nie potrafią nauczyć się, jak postępować z kobietami. Nie boisz się, że panowie, którzy sięgną po tę powieść, trochę się obrażą?

Nie, nie boję się. Z dwóch powodów: po pierwsze kobiety czytają więcej książek i wynika to z analizy czytelnictwa w Polsce. A po drugie panowie, którzy się obrażają, nigdy mnie nie interesowali.

Styl, którym posługujesz się w "Pieczeni dla Amfy", budzi silne skojarzenia z językiem Masłowskiej: podobne zwroty, inspiracje popkulturą i nowomową internetową, rytmiczne, zapadające w pamięć frazy. To celowe nawiązanie do prozy autorki "Wojny polsko-ruskiej"?

Nie. Sposób, w jaki piszę, nie jest wyborem, tylko koniecznością. Składam opowieść z zasłyszanych fraz, zdań, historii. Podsłuchuję w przychodni, autobusie i pod blokiem. Inaczej pisać nie umiem, nawet próbowałam, ale wychodziło marnie. A ja lubię melodię języka potocznego i esemesy. Mam pamięć do dziwnych zestawień słownych, haseł reklamowych i wymyślnych obelg. Lubię się bawić słowami, przeplatać własną opowieść cudzymi. Ma to coś wspólnego z robieniem hip hopu, tylko rytm jest inny.

Piszesz o sobie: "mam czas i jestem z tego dumna". Czy możemy zatem spodziewać się w niedalekiej przyszłości kolejnej książki Salci Hałas? Masz już jakiś pomysł?

Mam pomysł na nową książkę i nawet zaczęłam ją pisać, ale na razie nie mogę powiedzieć
nic więcej, bo przyszłość ma to do siebie, że nie wiadomo, co przyniesie.

Opinie (80) 8 zablokowanych

  • (7)

    Wolę nowe mieszkanie w Rebowie od klitki w falowcu z czynszem 1000 zł za tzw M3 39 metrów.

    • 49 41

    • (4)

      falowiec to w większości mieszkania 38 i 46 metrów. Super się mieszka wbrew opiniom innych. Nie ma robaków, a czynsz wacha się między 350 a 700 zł

      • 28 14

      • za 4- pokojowe ( wejscie od klatki, fajny układ, bo nasza sypialnia za dużym przechodnim pokojem) (2)

        płacimy 529 zł.

        • 24 5

        • (1)

          Ciekawe bo ja za 46 metrow przy 3 osobach place 569zl i to wlasnosciowe

          • 11 1

          • zamień zmywanie na zmywarkę

            zrobiliśmy tak, od razu czynsz poszedł w dół,
            dzieci są małe wiec mało wody zużywamy do ich kąpania
            największa składowa to woda

            • 4 1

      • mróweczkom faraona to tłumacz

        • 5 5

    • i 1000 miesiecznie na paliwo yes yes :D

      • 13 5

    • Może i bym wolała, gdyby nie to

      że tutaj wychodzę wieczorem i mam otwarte sklepy pod domem, potrzebuję czegoś w nocy, znajdę sklep kawałek dalej.
      Biblioteka, ksero? Proszę bardzo, koło bloku.
      Bar mleczny gdzie zjem dwudaniowy obiad za 10 złotych, też spacerkiem 3 minuty.
      A przychodnie, kina, przystanki autobusowe i tramwajowe?
      Co ważne, moja córa wychodzi z klatki i ma dobrze urządzone i urozmaicone place zabaw oraz dom kultury z ciekawymi zajęciami za darmo. Koleżanki i kolegów spotyka i przypadkiem, i umawiając się a jest tych dzieciaków spora grupa (mam na myśli samych tylko rówieśników).

      A jak ponuro jest na tych obrzeżach. Żeby jeszcze chociaż przyroda była, a przecież zabudowują kolejne połacie terenu tymi klockami, zasypując jeziorka, równając urokliwe i zasłaniające od wiatru wzniesienia, wyrzynając lasy.
      Kurzem tam wieje po tej ponurej pustce więc jak nie w domku, to w samochodzie w korku człowiek jest uwięziony.

      • 38 2

  • (2)

    Z czystym sumieniem moge polecic dom w Oliwie jesli kogos stac :)

    • 44 10

    • a ja polecam domy na ul. Podleśnej

      • 13 4

    • Ul. Czyżewskiego.

      • 1 1

  • to żart? (3)

    w tych slamsach bolkowskich za nic w świecie bym nie zamieszkała...

    • 53 60

    • księżniczka

      To chyba pisała księżniczka wychowana w domu jednorodzinnym :-)

      • 16 12

    • to sobie mieszkaj w slamsach na Szadółkach. My przynajmniej mamy czyste powietrze i widok na morze

      • 39 9

    • gwiazda

      disko polo

      • 1 1

  • Salcia Hałas to pseudonim ? (1)

    jeżeli nie to ładne imię

    • 31 15

    • a jak pseudonim

      To brzydki? :-(

      • 5 2

  • falowiec the best (5)

    a ja mieszkam w falowcu od 15 lat. Mieszka się suuuuper!!! To najlepsza lokalizacja z możliwych. Sąsiadów mam spokojnych. Wszyscy się znamy. Niedługo muszę się wyprowadzić i bardzo żałuję;/ I naprawdę nie wiem skąd ta niechęć do falowca???

    • 70 29

    • (1)

      nie wiem, zapytaj sie gierka albo stalina

      • 13 11

      • a ty zapytaj darwina czemu ci nie poszlo

        • 8 8

    • bo mówią na niego "Fallowiec"

      • 2 2

    • Kredyciarze sieją ferment. Ale też miałbym kiepski humor gdybym musiał przez 30 lat spłacać kredyt za mieszkanie na Szadółkach.

      • 19 3

    • Naprawdę wszyscy sie znacie?!

      Ja nie znam tylu ludzi, ilu mieszka w falowcu. Masz naprawdę wielu znajomych!

      • 1 1

  • Realia (1)

    Ładna pani z ładnym pieskiem :)

    • 9 13

    • Noo, faktycznie...

      ... piesek ładny!

      • 1 0

  • Zryty beret ma ta baba na maxa! (3)

    • 40 41

    • toć artystka to jej chyba wolno, nie?

      • 18 2

    • (1)

      Hm... Mówi mądrze, to co myśli, i napisała coś więcej niż komentarz na trójmiasto.pl, tak więc sporo przewyższa Cię intelkterm. Może spróbuj to zaakceptować?

      • 28 9

      • Hahaha rozwalil mnie Twoj komentarz :-) brawo Ty! :-)

        • 0 0

  • Mieszkałem 27 lat...

    Gdyby nie sztucznie wywindowane ceny za m2 (ze względu na lokalizację i dostęp do wszystkiego) i w większości 2 pokojowe mieszkania do kapitalnego remontu też kupiłbym mieszkanie w falowcu.

    • 49 12

  • (3)

    Falowce powinny być zrównane z ziemią !!!

    • 42 71

    • Olo powinien się uczyć w szkole a nie palić skręty bo wyrósł na przygłupa

      • 28 6

    • A mieszkańcy gdzie?

      Do namiotów? Czy może kontenerki socjalne?
      Każdy mieszka, gdzie chce/może/musi, takie życie, Olo;)

      • 14 4

    • falowce dluzej postoja jak te nowe wszystkie

      bloki z kartongipsu itp

      • 15 5

  • W falowcu na klatkach piją całe wieczory. (3)

    Młodzi nie pracują tylko wystają pod blokiem z piwkiem i fajką lub po białym. Teraz jest i tak lepiej. Sporo tych meliniarzy już nie ma.

    • 32 20

    • są rzeczywiscie takie klatki, gdzie piją, palą nawet na wyższych piętrach

      to utrapienie ludzi mających wejścia od klatek nie od galerii- głośno.
      Większość jednak klatek jest cicha.

      • 18 2

    • 6000 ludzi... to pija całe wieczory to wyolbrzymienie okropne bo zdarza się zwłaszcza zimą bo nie ma pubu dobrego w okolicy. A ci niepracujący młodzi to albo masz na myśli uczniów/studentów albo ostatnio byłeś tu w latach 90tych

      • 15 2

    • na klatkach przeważnie piją g*wniarze, którzy nie mieszkają w falowcu, a nie stać ich na pójście do knajpy więc idą do nocnego po paliwo i na klatce schodowej robią imprezkę

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych
Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście i niezwykłej kolekcji
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście

Kulinaria

Dokąd na pizzę neapolitańską w Trójmieście?
Pizza neapolitańska w Trójmieście
Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń
Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń

Sprawdź się

Ile lat istniała Sopocka Scena Off de BICZ?