• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
stat
Wydarzenie już się odbyło

Olga Gitkiewicz i Sylwia Chwedorczuk w rozmowie o trudnych biografiach.

Trzy spośród nich notorycznie mylono. Czwartą i piątą należało wydobyć z zapomnienia, odkłamać i opowiedzieć na nowo. Jak z mylącymi tropami radzą sobie autorki i autorzy biografii? Jak szukać opowieści, która przez lata ginęła w przestrzeni społecznego tabu? Krystyna, Wanda i Halina Krahelskie, Anna Kowalska, a także Zofia Sadowska będą bohaterkami trzeciej i ostatniej debaty z cyklu Życie codzienne niecodzienne w biografii i literaturze faktu.

sie 18-21

czwartek - niedziela, godz. 09:00 - 22:00

Wstęp wolny
Spotkanie z Olgą Gitkiewicz i Sylwią Chwedorczuk w Bibliotece Wiedzy (ul.Świętojańska 141) poprowadzi Wojciech Szot, a na polski język migowy przetłumaczy Beata Pukło.

Transmisję debaty będzie można obejrzeć na żywo na stronie Facebook Biblioteki Gdynia.

Porozmawiamy o książkach: "Kowalska. Ta od Dąbrowskiej", "Krahelska. Krahelskie" i "Panna doktór Sadowska", o których tak piszą wydawcy:

"Krahelska. Krahelskie" - Halina, Wanda, Krystyna. Trzy kobiety, jedno nazwisko, zbliżone lata aktywności, ta sama klasa społeczna. Często je mylono, dopisywano im nieistniejące pseudonimy, litery w nazwisku, przypisywano nie ich intencje, mieszano szczegóły biografii, jeden życiorys rozpisywano na trzy albo częściej trzy zlepiano w jeden. Tylko jak to opowiedzieć? zastanawia się Olga Gitkiewicz.

Halina Krahelska, legendarna inspektorka pracy, działaczka społeczna i komunistka. Kwestionowała każdy system, a na obiad podawała pogadankę o zatrudnianiu dzieci w łódzkich fabrykach włókienniczych, choć przecież gotowała podobno znakomicie, goście chwalili zwłaszcza jej pieczyste, i piekła mazurki. Nikomu się nie kłaniała.

Wanda Krahelska, zamachowczyni z dobrego domu, stała na balkonie w peruce, gdy ulicą jechał powóz carskiego namiestnika.

Krystyna Krahelska użyczyła twarzy i ciała pomnikowi warszawskiej Syrenki i jak syrena była dzielna i jasna, a żaden dom nie był jej domem.

"Kowalska. Ta od Dąbrowskiej" - powieściopisarka, nowelistka, redaktorka. Żona Jerzego, partnerka Marii, matka Tuli. Anna Kowalska była osobą niezwykłej energii, temperamentu i rozległych horyzontów, błyskotliwą intelektualistką, przewrotną i władczą osobą. Znała grekę, łacinę, angielski, niemiecki, biegle mówiła po francusku. Do swojej twórczości zwykle odnosiła się krytycznie, ale pisać nie przestawała. Praca literacka była jej jedynym zawodowym wyborem i celem. Wyjątkowość twórczego talentu Kowalskiej można odnaleźć w prowadzonej od 1940 roku niemającej podobnego przykładu w historii literatury polskiej korespondencji z Marią Dąbrowską.

"Kowalska. Ta od Dąbrowskiej" to opowieść o życiu literackim przedwojennego Lwowa i o czasach wojny. O powstaniu warszawskim, które Kowalscy przeżyli w stolicy. O odradzającym się po wojnie Wrocławiu. Ale przede wszystkim to opowieść o relacjach, które nawiązywała Anna. O złożoności związku z mężem i dramatyzmie uczuć do Marii Dąbrowskiej. Książka przedstawia historię uczucia dwóch kobiet, burzliwego, głębokiego i długoletniego związku, z którym nie wiadomo było, co uczynić od samego jego początku.

"Panna doktór Sadowska" -  opowieść o lekarce, naukowczyni, działaczce społecznej, feministce, patriotce, automobilistce, przedsiębiorczyni, lesbijce bohaterce jednego z najgłośniejszych skandali obyczajowych międzywojennej Warszawy. Panna doktór Sadowska pisali o niej dziennikarze. Pierwsza w Imperium Rosyjskim polska lekarka z doktoratem. Zaangażowana feministka, która poszła do Piłsudskiego upomnieć się o prawa wyborcze dla kobiet. Działaczka społeczna i naukowczyni. Ceniona przez pacjentów internistka. Niosła pomoc bieżeńcom w czasie pierwszej wojny światowej i poszkodowanym w powstaniu warszawskim. Właścicielka kopalni ropy naftowej i przedsiębiorczyni inwestująca w budowę osiedla. Automobilistka. Zawsze w męskiej marynarce, pod krawatem, w binoklach na nosie. Mówiono, że nie rozstaje się ze szpicrutą. Zofia Sadowska przez lata walczyła o dobre imię. Wojciech Szot odtwarza mechanizmy zaszczuwania lekarki przez prasę i przywraca jej miejsce w historii.

Sylwia Chwedorczuk badaczka literatury, edytorka i pasjonatka listów Anny Kowalskiej i Marii Dąbrowskiej. Pracę doktorską obroniła w Instytucie Badań Literackich PAN. Publikowała w Twórczości i Dialogu. Uwielbia podróże i rozmowy istotne. Mieszka w Warszawie.

Olga Gitkiewicz dziennikarka, redaktorka, freelancerka. Absolwentka wrocławskiej socjologii i Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje m.in. z tygodnikiem Polityka, miesięcznikiem Znak i portalem gazeta.pl, na łamach których publikuje reportaże i teksty historyczne. W czasie pisania książki Nie hańbi rzuciła pracę w korporacji i przeprowadziła się z Wrocławia do Żyrardowa. Jej reporterski debiut został znakomicie przyjęty. Otrzymał nominacje do Nagrody Literackiej Nike, Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego oraz Nagrody im. Teresy Torańskiej.

Wojciech Szot dziennikarz, krytyk literacki, bloger, z wykształcenia kulturoznawca. Biografia reporterska Panna doktór Sadowska jest jego debiutem. Prowadzi blog Zdaniem Szota, na którym pisze głównie o polskiej prozie i reportażu. Na spotkaniach towarzyszy mu psi kolega, Tajfun.

Ze względu na ograniczenia na spotkanie obowiązują wcześniejsze zapisy na spotkanie na żywo w Bibliotece Wiedzy: promocja@bibliotekagdynia.pl

W czasie debaty będzie można kupić książki, dostarczone przez gdyńską, kameralną księgarnię Vademecum.

Spotkanie w ramach projektu "Życie codzienne niecodzienne w biografii i literaturze faktu"dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Partnerstwo dla książki.

Spotkanie literackie z tłumaczeniem na język migowy.

Opinie

Walczymy z przemocą słowną

Kasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Twoja opinia

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

Sprawdź się

Który z dyrektorów Teatru Muzycznego w Gdyni wprowadził do jego repertuaru musicale broadwayowskie?