Niekulturalne zachowania na imprezach kulturalnych. Luz czy brak wyobraźni?

W kinie z reguły nie mamy bezpośredniego kontaktu z twórcami. To wiele osób utwierdza w przekonaniu, że żadne normy zachowania tam nie obowiązują.
W kinie z reguły nie mamy bezpośredniego kontaktu z twórcami. To wiele osób utwierdza w przekonaniu, że żadne normy zachowania tam nie obowiązują. fot. rh2010/123rf.com

Normy i zwyczaje poluzowały się na tyle, że uczestnikom koncertów, spektakli, imprez czy seansów kinowych wolno zdecydowanie więcej niż jeszcze przed kilkoma laty. Warto się jednak zastanowić, czy korzystając z tej swobody, nie stajemy się utrapieniem dla innych widzów bądź słuchaczy. Czy będąc na ich miejscu, czulibyśmy się komfortowo w otoczeniu, jakie sami im zapewniamy?



Imprezy, koncerty, spektakle w Trójmieście - kalendarz imprez



Obyczaje się poluzowały. Dziś - poza szczególnymi wydarzeniami - raczej nikt nie zamknie drzwi filharmonii przed kimś, kto przyszedł na koncert w dżinsach i butach sportowych. Nikt raczej nie wyprosi, jeśli zaklaszcze się pomiędzy częściami symfonii. W stroju nieformalnym przychodzi się nawet na premierę w operze. Problem możemy mieć jedynie w przypadku spóźnienia na spektakl - wiele teatrów po rozpoczęciu takiego wydarzenia nie wpuszcza widzów. I nie ma od tego żadnych odstępstw.

W swetrze do filharmonii, w dresie na galę. Czy strój jeszcze ma znaczenie?



Czy w kinie w ogóle obowiązują jakieś zasady?



Co najbardziej rozprasza cię podczas oglądania filmu w kinie?

Zobacz wyniki (1395)
Praktyka często pokazuje, że uczestnicy imprez mają zupełnie inaczej ustawiony próg tolerancji. Dla jednych chrupanie popcornu czy nachosów w kinie, np. podczas oglądania scen ludobójstwa (np. w "Wołyniu" czy "Weselu" Wojciecha Smarzowskiego), nie stanowi problemu, bo to przecież tylko film, podczas gdy inni nie są w stanie pogodzić odgłosu chrupanych przekąsek z krzykami dobiegającymi z ekranu.

Seanse kinowe w ogóle stanowią tego rodzaju rozrywkę, podczas której jakiekolwiek normy czy zasady zdają się nie obowiązywać. Głośne reakcje na to, co dzieje się na ekranie, śmiechy, rozmowy ze znajomymi, zabawa telefonem to nieodłączny element każdego seansu. Nawet głupio komukolwiek zwrócić uwagę, bo przecież reguł jako takich, na które można by się powołać, oficjalnie nie ma. Aktor nie obrazi się i z wymalowanym na twarzy fochem nie zejdzie z ekranu.

Inaczej do kwestii zachowania na seansach zdaje się podchodzić publiczność festiwalowa. Na imprezach tego typu sztukę chłoniemy wszystkimi zmysłami, dlatego widzowie starają się zachować względne skupienie. Hamulcem przed zbytnią frywolnością może okazać się też obecność aktorów bądź innych osób zaangażowanych w produkcję. Rozsądek podpowiada, że ostentacyjne "olewanie" ich dzieła w ich obecności byłoby zbyt wielkim faux pas.

Wstać czy nie wstać? Kilka refleksji na temat owacji na stojąco



Materiał archiwalny - 2017 r.

Publiczność lubi sobie pośpiewać. Zobacz, jaką znajomością repertuaru wykazały się fanki Dawida Kwiatkowskiego w klubie Scena.

Kiedy idziesz posłuchać artysty, a dostajesz w pakiecie wtórującą mu sąsiadkę



Im bardziej swobodnie czujemy się podczas imprez, tym bardziej puszczają nam hamulce. Podczas koncertów (gatunek muzyki nieistotny) naturalnym odruchem może być przyłączenie się do wspólnego śpiewania, kiedy artysta wykonuje ich ulubioną piosenkę bądź arię, podczas gdy inni będą takim zachowaniem zdegustowani, bo nie po to płacą za bilet na koncert np. jednego z najlepszych tenorów świata, żeby wysłuchiwać kociokwiku jednej z jego fanek. Prawdziwą zmorą stają się gale operowe czy operetkowe, gdzie słuchacze zdają się zapominać, po której stronie jest scena i kto naprawdę jest artystą. Na bis - niech będzie, ale niejednokrotnie zdarza się, że słuchacze mają taką kondycję wokalną, że są w stanie prześpiewać cały spektakl, jak podczas pamiętnego "Barona cygańskiego" w Operze Leśnej.

Swobodnie możemy czuć się też na koncertach muzyki rozrywkowej bądź wydarzeń plenerowych. Tu, niemal przez cały czas trwania imprezy, uczestnicy mogą korzystać z baru oraz punktów gastronomicznych. Po pandemicznej przerwie swoje bary w przerwach otwierają też teatry czy filharmonie. Wszystko jest przecież dla ludzi, a ucztę dla ducha można śmiało połączyć z ucztą dla ciała. Skoro można świętować podwójnie, to dlaczego nie mielibyśmy z tego korzystać?

Konkursy w Trojmiasto.pl - do wygrania nie tylko bilety na imprezy



Organizatorzy imprez witają dzieci z otwartymi ramionami, bo jak inaczej niż przez kontakt ze sztuką ma wykształcić się nowe pokolenie melomanów? Warto jednak pamiętać, że jeśli dziecko sprawia problemy i nie potrafi wysiedzieć grzecznie, lepszym rozwiązaniem będzie zabrać je na koncert dla najmłodszych niż na ten dla wytrawnych melomanów.
Organizatorzy imprez witają dzieci z otwartymi ramionami, bo jak inaczej niż przez kontakt ze sztuką ma wykształcić się nowe pokolenie melomanów? Warto jednak pamiętać, że jeśli dziecko sprawia problemy i nie potrafi wysiedzieć grzecznie, lepszym rozwiązaniem będzie zabrać je na koncert dla najmłodszych niż na ten dla wytrawnych melomanów. fot. Łukasz Głowala/KFP

Nie potrzeba nam zakazów i regulaminów. Wystarczy zdrowy rozsądek



Polska na tle innych krajów świata nie dokonuje pod tym względem obyczajowej rewolucji. W wielu miejscach zasady uczestnictwa w imprezach nie są regulowane savoir-vivre'em, bo wychodzi się z założenia, że ludzki rozsądek sobie z tym poradzi. Chodzi przecież o to, żeby nie przeszkadzać innym ani swoim strojem, ani zachowaniem, a wiedzę na ten temat i samokontrolę człowiek powinien mieć w "oprogramowaniu fabrycznym".

Nie potrzeba nam kolejnych regulaminów czy nakazów/zakazów. Wystarczy zwyczajna kindersztuba i kierowanie się starą zasadą "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Czy gdyby osoba siedząca obok nas zaczęła śpiewać pełnym głosem z artystą, którego uwielbiamy, nie bylibyśmy podirytowani? I nie ma znaczenia, czy ten ktoś potrafi śpiewać i zna słowa, czy nie. Nie jego przyszliśmy przecież słuchać.

Kino - repertuar, recenzje, konkursy - zobacz nasz specjalny serwis



"Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe"



Czy gdyby jakiś seans lub spektakl pochłonął nas do głębi, rozmowy, jedzenie, siorbanie i głośne śmiechy osób mniej urzeczonych tym wydarzeniem nie wprawiałyby nas w dyskomfort? Czy okazując brak szacunku swoim niechlujnym czy nieadekwatnym do rangi wydarzenia strojem, nie okazujemy braku szacunku wykonawcom i nie wprawiamy w zażenowanie współuczestników imprezy?

Pamiętajmy, że "Wolnoć, Tomku" tyczy się "swojego domku". Podczas imprez rozrywkowych czy wydarzeń kulturalnych jesteśmy gośćmi. Podobnie jak inni uczestnicy. Reguły ustala gospodarz. Kwestie niedopowiedziane regulują kindersztuba i zdrowy rozsądek.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (145)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
warsztaty
lis 24-5.12
Warsztaty - GAK Plama ul.
Zaopatrzenie - kiermasz sztuki
Zaopatrzenie - kiermasz sztuki
kiermasz, imprezy i akcje charytatywne
gru 1-5
środa - niedziela, g. 14:00
Gdańsk
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Co to są rzygacze?