Wiadomości

stat

Dobry kryminał na jesienny wieczór - "Czerwień" Małgorzaty Oliwii Sobczak

"Czerwień" to pierwszy tom zapowiadanej serii zatytułowanej "Kolory zła". Na zdjęciu: autorka Małgorzata Oliwia Sobczak.
"Czerwień" to pierwszy tom zapowiadanej serii zatytułowanej "Kolory zła". Na zdjęciu: autorka Małgorzata Oliwia Sobczak. autor: Sara Stima

Jeszcze przed premierą było o tej książce głośno. Padło nawet stwierdzenie, że to najlepszy kryminał roku, a jego autorka, jako pierwsza kobieta od lat, ma szansę zdeklasować panteon gwiazd gatunku. Z kolei na okładce dzieło rekomenduje jako "absolutnie pochłaniające" sam Vincent V. Severski. Mowa o wydanej przez wydawnictwo W.A.B. powieści kryminalnej pt. "Czerwień", znanej już skądinąd naszym czytelnikom autorki, Małgorzaty Oliwii Sobczak. Premiera książki odbyła się 4 września.



Czy kryminał gdańszczanki jest rzeczywiście tak dobry? Czy te przepowiednie krytyków i blogerów się sprawdzą? Czas pokaże. Choć już dziś warto sięgnąć po lekturę i przekonać się osobiście, ile prawdy w tym medialnym szumie wokół "Czerwieni" i wokół samej autorki. Bo faktycznie trzeba przyznać, że wydawnictwo profesjonalnie podeszło do kwestii promocji i "Czerwień" jest widoczna "na mieście" - na billboardach i plakatach, a także w dużych sieciach księgarskich. Już samo to świadczy o randze publikacji.

Recenzje książek z Trójmiasta


Z twórczością Małgorzaty Sobczak zetknęłam się po raz pierwszy ponad rok temu podczas lektury jej drugiej książki (pierwszą była baśń pt. "Mali, Boli i Królowa Mrozu"), o której napisałam później w artykule: Magiczne Żuławy i tajemniczy dom. Książka Małgorzaty Oliwii Sobczak. Lektura pozostawiała niedosyt, dlatego zasugerowałam, że co prawda, jest to dzieło przyjemne w odbiorze, wciągające, ale też dające poczucie, że następna książka może być lepsza. Dziś - po przeczytaniu "Czerwieni" - mogę zdecydowanie przyznać, że się nie pomyliłam i że warto było czekać na twórcze rozwinięcie skrzydeł tej autorki.

"Czerwień" to trzecia książka gdańszczanki Małgorzaty Oliwii Sobczak, która debiutuje jako autorka kryminału.
"Czerwień" to trzecia książka gdańszczanki Małgorzaty Oliwii Sobczak, która debiutuje jako autorka kryminału. mat.promocyjne wydawnictwa/W.A.B.
Ucieszą się zapewne fani serii kryminalnych, bowiem "Czerwień" to pierwszy tom zapowiadanej serii zatytułowanej "Kolory zła". Zaplanowana jest trylogia - druga część pt. "Czerń" ma być wydana na koniec pierwszego kwartału przyszłego roku. Wspólnym mianownikiem mają być niektórzy bohaterowie (prokurator Bilski i policjanci - Kita i Pająk) oraz miejsce akcji, czyli Trójmiasto i okolice.

Zobacz także: Trójmiasto książkowym kryminałem stoi

Bo to właśnie swoje rodzinne strony, czyli Sopot (w głównej mierze), a także Gdańsk i Gdynię, pochodząca z Trójmiasta autorka uczyniła miejscem akcji swojej pierwszej powieści kryminalnej. Trzeba przyznać, że ta przestrzeń zagrała u Sobczak wyjątkowo dobrze.

Przemieszczamy się zatem uliczkami kurortu (przykładowo jedna z bohaterek mieszka przy Armii Krajowej, na osiedlu Dolina Gołębiewska, a spotyka się z kochankiem w hotelu Maryla w Kamiennym Potoku, część akcji rozgrywa się na sopockich plażach i w pobliżu Spatifu, pojawia się także Monciak), ale przenosimy się też do Wrzeszcza czy Sobieszewa oraz na Przymorze (po raz kolejny ciekawie "zagrał" w literaturze falowiec), a także odwiedzamy Gdynię (głównie portowe dzielnice, jak Obłuże).

Czasoprzestrzeń została zorganizowana w oparciu o dwa plany fabularne: część akcji dzieje się współcześnie (w 2013 roku), a część w latach 90. ubiegłego wieku (w roku 1991 i 1996). Nie są to jednak retrospekcje związane ze wspomnieniami czy odwołaniami pośrednimi (poza wspomnieniami Heleny Boguckiej, która wraca do czasów swojej młodości, czyli lat 70.), lecz bezpośrednia relacja zdarzeń - po prostu autorka zabiera nas w podróż w czasie i przyznać muszę, że jest to podróż... nadzwyczaj udana.

Dzieje się tak głównie z racji odmalowywania tamtej rzeczywistości - ale nie metodą skrupulatnego odwzorowania historycznego, lecz wprowadzenia czytelników w klimat tamtych czasów, głównie za pomocą muzyki (słuchanej i nagrywanej na kasetach, których pirackie kopie kupowało się na targowisku) oraz specyficznej atmosfery gdańskich knajp, modnych w tamtych czasach, jak: Maxim, Cristal, Rudy Kot, Lido, Spatif czy Cockney.

Zobacz także: Nocne kluby i dyskoteki. Tak imprezowano w latach 90.

Jeśli chodzi o bohaterów, to muszę przyznać, że nie ma w tej powieści postaci, która nie byłaby ważna i ciekawa. Mamy tu nie tylko całą plejadę indywidualności - tak pierwszo-, jak i drugoplanowych, ale i rzeszę figur dodatkowych, które nie tylko tworzą tło, ale i dopełniają cały ten wszechświat powieściowy. Pierwsze skrzypce grają: prokurator Leopold Bilski, sędzia Helena Bogucka oraz jej córka Monika Bogucka, ale równie ważni dla fabuły i przebiegu akcji są ich krewni i bliżsi lub dalsi znajomi, jak lekarz medycyny sądowej Tadeusz Dubiela, senior rodziny Ryszard Deskur i inni.

Bardzo udany jest także obraz mafii trójmiejskiej - Sobczak świetnie wykorzystała na potrzeby swojej książki to, że Trójmiasto było pierwszym w Polsce miejscem, gdzie w latach 90. rozwinęła się przestępczość zorganizowana. Mamy więc tutaj do czynienia z mniej lub bardziej groźnymi przestępcami i gangsterami, jak: Waldemar, Kazar, Pażałsta, bracia Wachu, Ciemol, Szyja, Wata i inni. Część z nich ma swoje pierwowzory w rzeczywistości, jednak tak naprawdę nie ma to znaczenia. Podobnie jak to, czy autorka trzyma się w stu procentach faktów typograficznych i faktograficznych czy nie. Ważniejsze jest to, że narracja jest składna, fabuła dopracowana, postaci pełnokrwiste, a intryga wciągająca. Czegóż więcej trzeba do szczęścia czytelnikowi?

Zobacz także: Alfabet trójmiejskiej mafii

Powieść ma dobre, wyważone tempo, a intryga opiera się na śledztwie dotyczącym dwóch morderstw, które dzieli 17 lat, a łączy tak wiele, że od razu wiadomo, że mamy do czynienia z tym samym mordercą lub naśladowcą. Znaczący jest również sam tytuł: "czerwień" odnosi się nie tylko do symboliki tej barwy (czerwony to barwa władzy, miłości, pasji, ale też gniewu czy siły), ale i nazwy fragmentu ciała, który ma znaczenie w popełnianych mordach.

Ponadto autorce udało się stworzyć bardzo sugestywny klimat w tej książce: wystarczyło kilka celnych zdań opisujących aurę za oknem, otoczenie, niespokojną przyrodę (groźne niebo, wzburzone stalowe morze), by uzyskać efekt pewnego wzmocnienia doznań czytelniczych. Prostymi środkami - bez zbędnych metafor czy poetyzowania, jakie cechowała poprzednia książka Sobczak - udało się osiągnąć autorce cel, czyli zupełne zanurzenie czytelnika w opowiadaną historię.

Wieczory literackie w Trójmieście


"Czerwień" przeczytałam z nieskrywaną przyjemnością. Gdy zabierałam się do napisania tej recenzji, wzięłam do ręki ponownie egzemplarz książki, by spojrzeć na swoje notatki lub zaznaczone fragmenty, które wzbudziły moje wątpliwości (co zwykle robię). Ku memu zdumieniu nie znalazłam nic takiego. Po prostu dałam się wciągnąć fabule tak, że zapomniałam o całym świecie. Polecam ten kryminał tak fanom gatunku, jak i wszystkim wielbicielom dobrej książki.

Małgorzata Oliwia Sobczak to dziennikarka i kulturoznawczyni, urodzona w 1982 roku w Gdańsku, obecnie mieszkanka Sopotu. Ukończyła klasę interdyscyplinarną w III LO w Gdyni, a następnie kulturoznawstwo na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Podyplomowe Studia Dziennikarskie. Przed "Czerwienią" wydała dwie książki: "Ona i dom, który tańczy" oraz "Mali, Boli i Królowa Mrozu".

21

października

Mała rzecz a cieszy Gdynia, Teatr Muzyczny

26

października

Gdynia meets Broadway - Edy... Gdynia, Sala Koncertowa Portu Gdynia

27

października

Artur Andrus i Dorota Miśki... Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Jedzenie uliczne, jakiego nie znacie
Jedzenie uliczne w Trójmieście
Cudów nie trzeba. Recenzja filmu "Boże Ciało"
Recenzja filmu "Boże Ciało"

Kulinaria

Jedzenie uliczne, jakiego nie znacie
Jedzenie uliczne w Trójmieście
Kolacja komentowana i jesienne smaki w Hotelu Haffner
Jesienne smaki w Hotelu Haffner

Planuj z nami tydzień

Restaurant Week, Budka Suflera, targi motoryzacyjne. Planuj tydzień
Planuj tydzień w Trójmieście

Sprawdź się

W którym roku gdańska publiczność miała okazję po raz pierwszy obejrzeć film "Blaszany Bębenek"?