Wiadomości

stat

Trójmiasto książkowym kryminałem stoi

W Trójmieście nie brakuje pisarzy uprawiających ten typ literatury, a i czytający książki chętnie sięgają po powieści kryminalne, co widać choćby na przykładzie rankingów bibliotecznych. Gdańsk, Gdynia i Sopot coraz częściej stają się również miejscem akcji literackich morderstw, zbrodni i skomplikowanych zagadek.



Kryminalne Wybrzeże



W podsumowaniu czytelniczego roku 2017 pisaliśmy o najchętniej wypożyczanych przez gdańszczan książkach. W pierwszej dziesiątce znalazły się aż trzy kryminalne dzieła Katarzyny Bondy z jej tetralogii kryminalnej pt. "Cztery żywioły Saszy Załuskiej": "Lampiony", "Okularnik" i "Pochłaniacz". Akcja tej ostatniej książki notabene rozgrywa się na Wybrzeżu - miejscami akcji są m.in. pewien sopocki klub muzyczny, ulica Fiszera w Sopocie, okolice jednego z falowców na Przymorzu, ulica Zbyszka z Bogdańca we Wrzeszczu i inne. Jak twierdzi sama autorka - Trójmiasto jako duża aglomeracja jest idealną przestrzenią, w której można się ukryć, a obecność morza sprzyja poczuciu otwartości i wolności. Podobna odległość do Berlina i do Kaliningradu generuje z kolei ciekawe możliwości fabularne.

Zobacz także: Co najchętniej czytali gdańszczanie w 2017 roku?

Zainteresowanie powieścią kryminalną wśród gdańszczan jest tak duże, że sprawia, iż kryminał na gruncie trójmiejskim ma się naprawdę dobrze w wielu aspektach. Sprzyjają temu różnego rodzaju inicjatywy, takie jak np. organizowany przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną festiwal Afera Kryminalna, powstały z inicjatywy Oliwskiego Klubu Kryminału funkcjonującego od 2007 roku przy Bibliotece Oliwskiej.

Trójmiasto doczekało się swoich twórców piszących kryminały, a także wydawnictwa, które chętnie wydaje ich dzieła. To wydawnictwo to Oficynka, które publikuje zarówno trójmiejskich autorów kryminałów, jak i książki dziejące się w tutejszych realiach, choć nierzadko przenoszące nas w historyczne czasy. Przykładami mogą być "Fatum" Piotra Rowickiego (realia XVII-wiecznego Gdańska) czy Piotra Schmandta "Gdański depozyt" (Gdańsk przedwojenny) oraz tego autora i Olgi Podolskiej-Szmandt "Bóg zasnął" (Trójmiasto i okolice, a zwłaszcza Wejherowo, akcja rozpoczyna się w trakcie wojny i trwa kilkadziesiąt lat po wojnie).


Kryminał miejski



Historia literatury zna to nie od dziś - motyw miasta w literaturze stary jest tak bardzo, jak sama literatura. W pewnym momencie metropolie stały się wręcz pełnoprawnymi bohaterami literackimi. Miasto bywa też nie tylko tłem, ale i ważną częścią struktury powieści kryminalnych. Kryminał miejski ukazać może nie tylko architekturę czy jakiś wycinek historii danego obszaru urbanistycznego, ale również wejść głębiej w tkankę miasta, pokazać jego bardziej codzienne i prawdziwe (a nie tylko turystyczne) oblicze. Miasto to przestrzeń labiryntowa, betonowa dżungla, w której panują konkretne prawa, rządzi anonimowość, tak lubiana przez bohaterów kryminałów. Dobrze użyty motyw miasta pozwala autorowi osadzić akcję powieści w konkretnych realiach i zbudować odpowiednią atmosferę, a jest to niezwykle istotne, bo czas i miejsce akcji związane są przecież bezpośrednio z fabułą.

Miasto w świecie kryminału



Wrocław ma swojego Marka Krajewskiego (słynna seria o Breslau), Lublin - komisarza Zygmunta Maciejewskiego, bohatera kryminałów Marcina Wrońskigo, Warszawę lubi wielu pisarzy (warto przywołać choćby Konrada T. Lewandowskiego i jego "Magnetyzera", "Tajemnicę pułkownika Kowadły" Tadeusza Cegielskiego czy książki Tomasza Konatkowskiego, uznawanego za najbardziej "warszawskiego" autora kryminałów), Kraków ma trylogię kryminalną Marcina Świetlickiego, w Poznaniu lubują się Ryszard ĆwirlejJoanna Jodełka, autorka osadzonych w Poznaniu kryminałów "Kamyk", "Grzechotka" i "Polichromia".

To oczywiście tendencja ogólnoświatowa - Londyn jest miastem bohaterów Agathy ChristieArthura Conan Doyle'a, Jo Nesbø ulubił sobie swoje miasto rodzinne, czyli Oslo, Ystad zasłynęło z kolei dzięki książkom Mankella, tematem powieści Iana Rankina o inspektorze Rebusie jest Edynburg, a fani trylogii "Millennium" mogą zwiedzać Sztokholm śladami bohaterów Stiega Larssona itd. Często zdarza się tak, że autor lokuje miejsce akcji tam, gdzie sam mieszka lub zna przestrzeń dobrze z autopsji, choć oczywiście nie jest to obowiązującą zasadą.

A jak to się ma w Trójmieście?



To tutaj rozgrywają się "Aleja samobójców" i "Róże cmentarne" nietrójmiejskich autorów - Marka Krajewskiego i Mariusza Czubaja (Jarosław Pater mieszka przy Obrońców Wybrzeża) albo "Zagadka Kopernika" i "Zemsta Fahrenheita" warszawiaka Artura Górskiego. Jednakże Trójmiasto doczekało się również wielu "swoich" pisarzy, którzy często osadzają miejsce akcji swoich kryminalnych historii właśnie w Gdańsku, Sopocie lub Gdyni.

Należy do nich Katarzyna Rogińska i jej dwie powieści "Jeśli czegoś pragnę" oraz "Wieża Sokoła". Ta pierwsza wraz z "Siostrzyczką" Dariusza Rekosza została wydana w serii Gdańska Kolekcja Kryminalna. Seria niestety nie doczekała się kontynuacji. Rekosz - mimo że sam pochodzi i mieszka na Śląsku - umieścił akcję swojej powieści kryminalnej właśnie we współczesnym Gdańsku. "Siostrzyczka" została później wznowiona przez wydawnictwo Replika i wydana pod innym tytułem jako "Sanktuarium śmierci".


Miasto z przeszłości



Z kolei Gdańsk historyczny pojawia się u gdańszczanki - Izabeli Żukowskiej - w jej trylogii o komisarzu Franzu Thiedtkem, w "Teuflu" (akcja rozgrywa się tuż przed II wojną), "Gotenhafen" (akcja ma miejsce jesienią 1943 roku w Gdyni), "Nad miastem anioły" (dzieje się w ostatnim miesiącu wojny). Powojenny Gdańsk do lat 60. ukazuje z kolei Bogdan Borys Przylipiak w "Żelaznym krzyżu z gdańskiego herbu".

Podobnie kwidzynianin - Krzysztof Bochus, który w swoich kryminałach retro w sposób udany oddaje mroczny klimat pasjonujących i niespokojnych lat 30. na niemieckim Pomorzu. W jego debiutanckim "Czarnym manuskrypcie" akcja dzieje się w latach 30. w Marienwerder (Kwidzynie) i Marienburgu (Malborku), a w kolejnej książce przenosi się do przedwojennego kurortu Zoppot, w okolice Mierzei Wiślanej i Wolnego Miasta Gdańska.

Jak pisze o tym ostatnim sam Bochus: Wolne Miasto przypominało przejrzałą gruszkę wiszącą na uschniętej gałęzi, która prędzej czy później spadnie do nazistowskiego koszyka. "Martwy błękit" - bo o nim mowa - to opowieść w stylu noir z historią w tle: o początkach kurortu, sopockim Kasino Hotel, czyli późniejszym Grand Hotelu. Autor starannie oddaje topografię opisywanych miast, używając na przemian polskiego i niemieckiego nazewnictwa w stosunku do ulic i miejsc. Ponadto na końcu książki wydawca zamieścił indeks nazw topograficznych z ich współczesnymi odpowiednikami, co dodatkowo ułatwia czytelnikowi przestrzenną orientację. Już wkrótce przeczytamy trzeci tom o gdańskim detektywie Christianie Abellu pt. "Szkarłatna głębia", której akcja osadzona została tym razem w niemieckim Elblągu, katedrze we Fromborku i - jak zapowiada sam pisarz - skutych mrozem mennonickich wioskach na Mierzei Wiślanej.

Kryminalne Trójmiasto



Mocno osadzone w realiach gdańskich są także kryminały wrocławianki mieszkającej w Gdańsku - Agnieszki Pruskiej, która akcję pierwszych swoich książek ("Literat" i "Hobbysta") ulokowała w różnych charakterystycznych miejscach współczesnego Gdańska (plaża z deptakiem czy ulica Hallera), a "Żeglarza", którego akcja dzieje się w środowisku żeglarskim, dodatkowo w Gdyni. Z kolei najnowsza propozycja Pruskiej odchodzi od tej konwencji kryminalnego Trójmiasta. "Zwłoki powinny być martwe" to raczej komedia kryminalna rozgrywająca się w warmińsko-mazurskiej scenerii - w tamtejszych lasach i w leśniczówce niedaleko Olsztynka.


Nie sposób tu nie przywołać kolejnej autorki kryminałów - gdańszczanki Anny Klejzerowicz, twórczyni 5-tomowego cyklu o Emilu Żądle (finalna to "Księga wysp ostatnich", będąca połączeniem thrillera z powieścią historyczną), która też w pewnym momencie "uciekła" z akcją powieści poza miasto. Jej "Królowa Śniegu", dzieje się pewnej zimy w małym miasteczku pod Gdańskiem (powieściowe prowincjonalne Kryszewo zostało przez autorkę wymyślone).

Wyżej wymienione przykłady to jedynie garstka kryminalnych opowieści w Trójmiastem w tle. Co roku bowiem pojawiają się kolejne pozycje. Warto choćby wspomnieć, że we współczesnym Sopocie rozgrywają się akcje powieści Adama Ubertowskiego pt. "Inspektor van Graaf" i "Kolekcja Ringelmanna", a w Gdańsku jego "Syndykat". Dla fanów Gdyni zaś godna polecenia jest powieść "Wiadomość ze Sztokholmu" Janusza Grabowskiego. Inne ciekawe propozycje z trójmiejskimi i okolicznymi przestrzeniami to "Tomasz Ford. Bez powrotu" Piotra Mularczyka (Gdańsk, Chałupy, Westerplatte) czy "Śmierć w Oliwie" Charlesa Berga. Ta druga przenosi nas znowu do Wolnego Miasta Gdańska i okresu lubianego przez piszących kryminały, czyli w przeddzień II wojny światowej. To kolejny dowód na to, że klimaty retro w kryminale są i lubiane, i popularne. Jednakże wybór jest coraz większy i coraz ciekawszy, więc każdy znajdzie wśród trójmiejskich kryminałów coś dla siebie.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (31)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22

września

Wystawa malarstwa Mieczysła... Gdańsk, Stacja Orunia GAK Dworek Artura

24

września

Otwarty IKM Gdańsk, Instytut Kultury Miejskiej

28

września

Wystawa Ewy Skaper Gdańsk, Galeria Triada

Rozrywka

Nie będzie Złotego Klakiera dla filmu "Kler"
Nie będzie Złotego Klakiera dla filmu "Kler"
Recenzja filmu "Kler" Wojtka Smarzowskiego
Recenzja filmu "Kler" Smarzowskiego

Kulinaria

Oktoberfest w Trójmieście. Gdzie uczcić bawarskie święto piwa?
Oktoberfest. Dokąd na święto piwa?
Podlaskie smaki na imprezie Dary Ziemi
Podlaskie smaki na imprezie Dary Ziemi

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: będzie różnorodnie
Planuj tydzień: będzie różnorodnie