Wiadomości

stat

Adam Orzechowski: Wybrzeże Sztuki to konfrontacja

Najpiękniejsze w teatrze, jest to, że można konfrontować to, co jest stare, z nowym - mówi Adam Orzechowski, dyrektor Teatru Wybrzeże, o Festiwalu Wybrzeże Sztuki, który rozpocznie się w poniedziałek 3 listopada i potrwa do czwartku 13 listopada. Bilety kosztują od 30 do 80 zł (normalne) i od 20 do 60 zł (ulgowe).



- Powinniśmy zamknąć budżet w okolicach 500 tys. zł. Sprowadzenie dużych zespołów z Polski jest niestety kosztowne. Bardzo bym chciał, by ta kwota nie była górnym progiem naszych możliwości - mówi Adam Orzechowski, dyrektor Teatru Wybrzeże i twórca Festiwalu Wybrzeże Sztuki.
- Powinniśmy zamknąć budżet w okolicach 500 tys. zł. Sprowadzenie dużych zespołów z Polski jest niestety kosztowne. Bardzo bym chciał, by ta kwota nie była górnym progiem naszych możliwości - mówi Adam Orzechowski, dyrektor Teatru Wybrzeże i twórca Festiwalu Wybrzeże Sztuki. fot. Michał Szlaga
Pokaz "Wycinki" w reżyserii Krystiana Lupy to największe wydarzenie VII edycji Festiwalu Wybrzeże Sztuki. Spektakl zaprezentowany zostanie na Dużej Scenie na koniec imprezy, 13 listopada.
Pokaz "Wycinki" w reżyserii Krystiana Lupy to największe wydarzenie VII edycji Festiwalu Wybrzeże Sztuki. Spektakl zaprezentowany zostanie na Dużej Scenie na koniec imprezy, 13 listopada. mat. prasowe
Wiele emocji wzbudzają "Dziady" wyreżyserowane przez Radosława Rychcika, które obejrzeć będzie można na Dużej Scenie już we wtorek 4 listopada.
Wiele emocji wzbudzają "Dziady" wyreżyserowane przez Radosława Rychcika, które obejrzeć będzie można na Dużej Scenie już we wtorek 4 listopada. mat. prasowe
Łukasz Rudziński: Na tegorocznym Festiwalu Wybrzeże Sztuki pojawiły się tytuły bardzo świeże. Celowo zaprosiliście spektakle tuż po premierze?

Adam Orzechowski: Po prostu tak nam się to wszystko ułożyło. Chociaż można by zaplanować taki festiwal, który miałby najświeższe premiery, ale wszystko niestety jest mocno uzależnione od innych twórców i instytucji. Cieszymy się oczywiście, że będziemy gościć Krystiana Lupę i jego spektakl "Wycinka". Wiemy, że spektakl został przyjęty przez krytykę bardzo entuzjastycznie. Oczywiście sam Lupa dodaje kolorytu swoim spektaklom. Jak wiadomo ogląda wszystkie swoje przedstawienia, jeździ z nimi na gościnne pokazy, jak mu się coś nie spodoba, to potrafi czasem wyjść w trakcie przedstawienia trzaskając drzwiami, bardzo emocjonalnie przeżywa występy. To część wydarzenia.

Nową premierą jest też spektakl Marcina Libera "Stara kobieta wysiaduje" ze Starego Teatru w Krakowie. To wyzwanie zarówno dla reżysera, jak i dla Anny Dymnej, która mierzy się z mitem i "Starą kobietą..." wyreżyserowaną we Wrocławiu przez Jerzego Jarockiego z Mają Komorowską w roli głównej. Przekonamy się jak Liber i Dymna poradzili sobie z tą materią.

Mamy na festiwalu spektakle, które oparte są na klasyce polskiej literatury - "Dziady", "Stara kobieta wysiaduje", czy też "Trędowata. Melodramat", ale w nowoczesnych interpretacjach. To już właściwie pewien trend w polskim teatrze, by klasykę odczytać na nowo.

Myślę, że to właśnie jest najpiękniejsze w teatrze - można konfrontować to, co jest stare, z nowym. W "Dziadach" Radosław Rychcik odszedł bardzo daleko od pierwowzoru - to jest forma artystycznej deklaracji i odwagi. Nie wiem, czy bardziej ryzykuje reżyser czy teatr, które to wystawia, ale przedstawienie świetnie się w pisało w nurt nowatorskiego odczytywania klasyki. Tekst Heleny Mniszkówny "Trędowata" został też bardzo mocno przetworzony przez Wojciecha Farugę i Pawła Sztarbowskiego.

Dotąd przeważnie na Wybrzeże Sztuki przyjeżdżały spektakle, które pojawiły się na festiwalu Boska Komedia w Krakowie, od paru lat jednym z najważniejszych polskich festiwali. W tym roku jest odwrotnie.

Faktycznie. Zaprosiliśmy "Człapówki-Zakopane" z Teatru im. Witkiewicza w Zakopanem, spektakl dostał nagrodę w Tarnowie i pojawi się na Boskiej Komedii. Podobnie jak "Wycinka" i "Dziady". Nasze przedstawienia też biorą udział w festiwalowym przeglądzie, zauważmy, że nasz "Broniewski" wrócił niedawno z Festiwalu Prapremier z nagrodą dla Roberta Ninkiewicza, a "Ciąg" budzi zainteresowanie festiwalowe. Wymiana doświadczeń artystycznych po prostu jest potrzebna, a ważne i uznane produkcje są zapraszane na różne ogólnopolskie imprezy.

Bilety na festiwal, choć nie tanie, to i tak są tańsze niż wielu innych tego typu imprez.

Ostatnio pani minister Małgorzata Omilanowska porusza sprawę szerszego uczestnictwa w kulturze. My się w ten projekt wpisujemy od dawna. Teatr musi działać w symbiozie z publicznością. Nie chodzi o to, by zadowalać widza za wszelką cenę, ale trzeba też dać szansę na konfrontację z teatrami z innych miast.

Jak wygląda w tym roku budżet festiwalu?

Powinniśmy się zamknąć w okolicach 500 tys. zł. Sprowadzenie dużych zespołów z Polski jest niestety kosztowne. Bardzo bym chciał, by ta kwota nie była górnym progiem naszych możliwości finansowych. Chciałbym też, byśmy doszli w Trójmieście do konsensusu jeśli chodzi o terminy grania i organizowania swoich imprez i żebyśmy zastanowili się czy wszystkie nasze festiwale są konieczne. Może w niektórych wypadkach powinniśmy spojrzeć na tę kwestię na nowo.

Opinie (8) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Na czym polega poliamoria?
Na czym polega poliamoria?
Klub Metro we Wrzeszczu kończy działalność
Klub Metro kończy działalność

Kulinaria

Nałóż, zważ i jedz. Gdzie w Trójmieście zjemy "na wagę"?
Gdzie w Trójmieście zjemy "na wagę"?
Najsłodszy dzień w roku. Dziś tłusty czwartek
Tłusty czwartek, najsłodszy w roku

Planuj z nami tydzień

Garou, targi vintage i hip-hop. Planuj tydzień
Planuj tydzień: targi vintage, hip-hop

Sprawdź się

Jedna z najbardziej unikalnych w Polsce kolekcji zbiorów archeologicznych, pochodząca z Afryki, zawiera...?