Lato to czas wzmożonego ruchu turystycznego. Czy pomaga to w promocji wystaw głównym placówkom artystycznym w Trójmieście? Kto wykorzystuje sezonową koniunkturę?
- Oczywiście, że tak. Zawsze obserwujemy wzmożone zainteresowanie w okresie letnim, ale nie wartościujemy zwiedzających na przyjezdnych i miejscowych - mówi Monika Kryger z Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. - Bardzo zależy nam na tym, aby zwiedzający odwiedzali nas przez cały rok, dlatego przyzwyczajamy ich do stałych cen biletów. Zdajemy sobie sprawę, że koszt rodzinnego wejścia do muzeum to czasem alternatywa dla lodów lub gofrów. Jestem jednak wrogiem kultury za darmo, bo tego, co jest bezpłatne, specjalnie nie szanujemy.
Za bilet od najbardziej znanych oddziałów Muzeum Historycznego Miasta Gdańska (Ratusz Głównego Miasta
- Czy instytucje kulturalne powinny sezonowo zmieniać ceny biletów?
-
stanowczo nie, obecne są i tak wystarczająco wysokie
33% -
nie, ceny są adekwatne do poziomu artystycznego
13% -
tak, skoro inni tak robią, to czemu włodarze placówek kulturalnych nie?
19% -
tak, ale tylko po to, aby je obniżyć
35%
łącznie głosów: 75
Nieco inaczej na sprawę patrzą w Muzeum Narodowym.
- Nie jesteśmy instytucją dochodową, ale nie możemy zrezygnować z wyceniania biletów, bo musimy działać zgodnie z ustawą o muzeach. Jeśli myślimy o zmianach cen biletów, to raczej o tym, aby je obniżyć, a nie podnieść - mówi Małgorzata Posadzka z Muzeum Narodowego w Gdańsku. - Na Zachodzie coraz bardziej popularne są bilety bezpłatne, bo najważniejsza jest promocja sztuki. My nie mamy takiej możliwości, a wysokość ceny biletów wynika z realnej oceny dzieł, które prezentujemy. Dlatego też najbardziej atrakcyjne wystawy gościnne są inaczej biletowane.
Za wstęp do najpopularniejszych oddziałów Muzeum Narodowego (Oddział Sztuki Dawnej
Muzeum Narodowe zachęca do odwiedzania wszystkich swoich oddziałów. Dlatego można zaopatrzyć się w bilet 30-dniowy (cena 20 zł), który upoważnia do jednorazowego obejrzenia wszystkich oddziałów muzeum w okresie jednego miesiąca.
Cen w wakacje nie zmienia także Muzeum Miasta Gdyni
Jedyną trójmiejską placówką, która zmieniła ceny biletów na wakacje jest Państwowa Galeria Sztuki
- Sezon to okres, kiedy stawiamy na projekty z najwyższej półki. Mamy wystawę Georgesa Braque'a "Metamorfozy" z francuskiej kolekcji Armada Israela i dzieła Iwana Trusza z Muzeum Narodowego we Lwowie. Niedługo będzie indywidualna wystawa tegorocznego laureata Paszportu Polityki, Wojciecha Bąkowskiego - mówi Anna Lejtkowska z Państwowej Galerii Sztuki. - Musimy realnie podejść do kwestii kosztów, jakie niosą ze sobą tego typu projekty, stąd też ceny biletów proporcjonalnie wzrastają. Zresztą, za granicą bilet na tej rangi wystawę to wydatek rzędu kilkunastu euro. Poza tym nikt nie oponuje, jeżeli np. za godzinny koncert gwiazdy musi zapłacić bardzo wysoką kwotę za bilet. Te same reguły dotyczą nie tylko muzyki, ale również sztuk wizualnych.
Za bilet wstępu do PGS od 1 lipca płacimy 20 zł (bilet normalny) i 13 zł (bilet ulgowy). "Stare" stawki, czyli 10 i 7 zł, wrócą 27 września, po zakończeniu ekspozycji wspomnianych kolekcji.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.