stat

Waldemar Malicki i Filharmonia Dowcipu (7 opinii)

Filharmonia Bałtycka zaprasza na występ Waldemara Malickiego, który wraz z Filharmonią Dowcipu da niezwykły koncert "Muzyka bez granic" w środę 14 grudnia o godz. 20:00.

mar'22 12

sobota, godz. 18:00

bilety 80 zł
Kup bilet
mar'22 13

niedziela, godz. 16:00, 19:00

bilety 130-180 zł
Kup bilet
Waldemar Malicki i Filharmonia Dowcipu zapraszają na nieprzewidywalny, zaskakujący, nastrojowy i wybuchowy jednocześnie koncert "Muzyka bez granic". Jest to widowisko muzyczne opowiedziane przez wybitnych instrumentalistów i wokalistów klasycznych językiem współczesnego człowieka.

koncerty w Trójmieście


Tu największe hity operowe i symfoniczne w aranżacjach i pod batutą Bernarda Chmielarza brzmią niczym przeboje napisane dzisiaj, a grane przez ten jedyny na świecie, niezwykły zespół , tworzą wybuchową mieszankę emocjonalną. Podczas tego spektaklu czeka Państwa zabawa muzyką klasyczną i rozrywką, gra emocjami, wirtuozeria słowa i mistrzowski dowcip, czyli sztuka na najwyższym poziomie w reżyserii Jacka Kęcika. Filharmonia Dowcipu to muzyka klasyczna przeniesiona do XXI wieku.

Zobacz co Waldemar Malicki mówi o swoich występach i publiczności.

Opinie (7) 1 zablokowana

  • Aby nie bylo to co

    kiedys z tym niby komediantem Victorem Borge (Børge Rosenbaum) bo juz mi sie tamto doslownie przejadlo.

    • 0 1

  • za dużo malickiego dopiero co byl

    za dużo

    • 4 2

  • o nie

    nie nie nie

    • 1 1

  • To tak samo śmieszne jak dowcipy z familiady

    SUCHAR NA MAXA

    • 2 1

  • Żenujący występ za kosmiczną cenę

    Bilety do 120 zł ? Proponuje iść na jakikolwiek inny koncert do Filharmonii, bilety max po 60 zł, a mamy do czynienia z prawdziwa muzyką, nie z taką żenadą. Pan Malicki był świetnym pianistą, znanym szczególnie z repertuaru współczesnego. Ale to było kiedyś.

    • 0 2

  • Filharmonia obłudy (1)

    Rozumiem, że ktoś chce zarobić pieniądze, tylko dlaczego kosztem publiczności i wykonawców? Skład grający na scenie dostaje grosze (więcej dostaje malarz za jedną fuchę niestety)- mniej niż 5% gaży głównego bohatera. Publiczność dostaje kicz ubrany we frak i nazwany filharmonią (gdyby Malicki nazwał tę szopkę Kabaret Waldemara Malickiego - mało kto by to oglądał. Ale FILHARMONIA brzmi inaczej, prawda?).
    Muzyka klasyczna nie potrzebuje dodatkowych "atrakcji" w postaci kobiety rozbierającej się na scenie, czy kurdupla we fraku grającego w pozycji orangutana stojąc na krzesełku przy fortepianie.

    Ktoś zarabia na tym szybki, łatwy szmal dopóki jest sezon na leszcza. Za rok nikt nie będzie na szczęście o tym pamiętał. Ale szkoda,że znowu wciskana jest chała.
    Panu Malickiemu przypominam: na koncertach w filharmonii zawsze najważniejsza jest muzyka, a nie pan prowadzący. Małe kompleksy?

    PS. Usłyszałem w zapowiedzi,że na scenie występują "wybitni muzycy". Niektórzy to zwykli studenci (najzdolniejsi omijają takie szopki - za słabe, za mało płatne no i trochę obciach...) Sezon na leszcza-widza trwa....

    • 0 3

    • i tak i nie

      .............

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Który spośród legendarnych, często eksploatowanych przez filmowców, średniowiecznych wodzów, stał się inspiracją do budowy Dworu Artusa w Gdańsku?