W prostocie siła. O "Szelmostwach Lisa Witalisa" Teatru Wybrzeże

Tytułowy Lis Witalis w wykonaniu Piotra Chysa (w środku) jest przebiegły i zawadiacki, ale da się lubić, nawet gdy zjada gąskę.
Tytułowy Lis Witalis w wykonaniu Piotra Chysa (w środku) jest przebiegły i zawadiacki, ale da się lubić, nawet gdy zjada gąskę. fot. Teatr Wybrzeże

Teatr Wybrzeże przygotował kolejną bajkę. Tym razem na warsztat wzięto "Szelmostwa Lisa Witalisa" Jana Brzechwy, które zaprezentowano dokładnie tak, jak je napisał Jan Brzechwa. Inscenizacja skupiona wokół tytułowego bohatera pełna jest zgrabnych piosenek i powinna zainteresować już pięcio-, sześciolatków.



Na co iść do Teatru Wybrzeże


Wiersze i poematy Jana Brzechwy stanowią kanon literatury dziecięcej. Na "Tańcowała igła z nitką", "Przygodach Pchły Szachrajki", "Kaczce Dziwaczce" czy właśnie "Szelmostwach Lisa Witalisa" wychowywały się kolejne pokolenia Polaków. "Szelmostwa Lisa Witalisa" rzadko goszczą na scenie, tym bardziej cieszy, że zdecydował się na to Teatr Wybrzeże, który od kilku lat konsekwentnie przybliża lektury dziecięce, często w ciekawy inscenizacyjnie sposób (ostatnio "Przygody Koziołka Matołka""Zaczarowana królewna").

Leśna społeczność ma przez Witalisa same kłopoty, jednak lis z łatwością przekonuje ich, że jego interes jest równoznaczny z interesem całej gromady. Oczywiście do czasu...
Leśna społeczność ma przez Witalisa same kłopoty, jednak lis z łatwością przekonuje ich, że jego interes jest równoznaczny z interesem całej gromady. Oczywiście do czasu... fot. Mateusz Słodkowski / trojmiasto.pl
Tym razem reżyserka "Szelmostw Lisa Witalisa" - Joanna Zdrada - sięga po najprostsze środki. Scenografia z materiału w paski (przygotowana wraz z efektownymi kostiumami przez Annę KaczkowskąPavla Hubickę) tworzy kulisy, zza których wychodzą aktorzy. Na scenie stoją drewniane pieńki drzewa nawiązujące do lasu - miejsca akcji, a największy pieniek w centralnym punkcie sceny stanowi dodatkowe podwyższenie dla leśnych bohaterów, przede wszystkim zaś Lisa Witalisa, bo to on najczęściej zabiera głos i jako jedyny wygłasza prawdziwe monologi.

By nieco powiększyć leśną społeczność aktorów dołączono manekiny dzieci i dorosłych (ich charakteryzacją zajął się Michał Laurentowski), powiększając w ten sposób rodziny królików, wiewiórek, niedźwiedzi czy jeleni. Nie mamy problemu z rozpoznaniem zwierząt, ponieważ zadbano o jednoznacznie kojarzone ze zwierzętami formy - maski jeleni, czapki z wiewiórką lub główkami królika lub borsuka, boa imitujące rysia lub z łbem wilka (przygotowali je Daria WawrzkiewiczOla Stawik).

W spektaklu wykorzystano m.in. manekiny dzieci (na zdjęciu z Moniką Chomicką-Szymaniak), by wizualnie powiększyć leśną społeczność składającą się z kilkorga aktorów.
W spektaklu wykorzystano m.in. manekiny dzieci (na zdjęciu z Moniką Chomicką-Szymaniak), by wizualnie powiększyć leśną społeczność składającą się z kilkorga aktorów. fot. Mateusz Słodkowski / trojmiasto.pl
Bardziej umowne są jedynie kostiumy niedźwiedzi (tutaj wyróżnia się pluszowy Miś, czyli mały niedźwiadek, trzymany przez niedźwiedzicę na rękach) oraz kostium Witalisa - eleganta w spodniach i kamizelkę w kratę oraz w gustownym kapeluszu. Jego lisią naturę podkreśla wspaniała, szczegółowo opisana przez Brzechwę kita.

Oczywiście chytry lis doskonale potrafi wykorzystać swój spryt i przebiegłość, pognębiając leśną społeczność tak, aby inni wierzyli w jego dobre intencje (np. podczas wyborów prezydenta). Piotr Chys po raz kolejny bardzo dobrze sobie radzi z rolą głównego bohatera spektaklu dla dzieci (wcześniej grał też m.in. Koziołka Matołka) - jego Witalis ma wdzięk i zawadiackość sprawiającego psikusy dziecka, przez co najmłodsi widzowie nie mają problemu z identyfikacją tego bohatera. To jedyny bohater, któremu reżyserka bardzo wiernie podążająca za literą tekstu umożliwia stworzenie postaci.

Spektakl składa się tylko i wyłącznie z tekstu Jana Brzechwy wypowiadanego lub śpiewanego przez wszystkich bohaterów (na zdjęciu Piotr Chys w tytułowej roli).
Spektakl składa się tylko i wyłącznie z tekstu Jana Brzechwy wypowiadanego lub śpiewanego przez wszystkich bohaterów (na zdjęciu Piotr Chys w tytułowej roli). fot. Mateusz Słodkowski / trojmiasto.pl
Pozostali aktorzy (Monika Chomicka-Szymaniak, Agata Woźnicka, Jerzy Gorzko, Piotr ŁukawskiPaweł Pogorzałek) mają pojedyncze kwestie do powiedzenia i nie mają szans zaprezentować swoich aktorskich możliwości. Jedynie Anna Kociarz w roli Narratorki (ubranej jak roznosiciele gazet z pierwszej połowy XX wieku) ma do powiedzenia nieco więcej, ale również możliwości zbudowania postaci została pozbawiona. Ten świadomy wybór reżyserki ma skupić całą uwagę młodych ludzi na tekście Jana Brzechwy.

Recenzja "Awantury w Chioggi" Teatru Wybrzeże



I to się udaje. Aktorzy kwestie mówione przeplatają ze śpiewanymi (tekstami piosenek również są fragmenty poematu Brzechwy). Zgrabną, wkomponowaną w działania aktorów muzykę przygotował Miłosz Sienkiewicz. Nie doświadczymy w spektaklu Teatru Wybrzeże autorskiej wizji ani zaskakujących pomysłów. Otrzymujemy za to zgrabną, solidną pracę nad tekstem, popartą niezłym przygotowaniem wokalnym i udaną, dowcipną rolą Lisa Witalisa.

Opinie (10) 3 zablokowane

  • Szelmostwa Lisa Witalisa

    oraz Opowiedział Dzięcioł Sowie to powinny być pozycje obowiązkowe dla wszystkich. Świetnie tam jest pokazane, jak funkcjonuje polityka i polski "jaunszex".

    • 15 0

  • Takie lisie opowieści to ja lubię

    za to na wymioty mi się zbiera jak Lisa exTVN, Newsweek słyszę

    • 11 12

  • Winno być-o szachrajstwach

    Rudego z Brukselki.

    • 3 14

  • Rzygaj, nie krępuj się, rzyganie nienawiścią to twoja specjalność

    • 2 0

  • a nie o wieżach gnoma z Nowogrodzkiej? czy może o Bajtku?

    • 2 0

  • I uważaj byś nie zarzygał się na śmierć.

    • 2 0

  • Orwella nie czytał?

    Trzeba zawsze wskazać potężnego wroga: Emmanuel Goldstein, knur Snowball...

    Że też lud prosty ciągle się na to nabiera...

    • 0 0

  • Byłam na tym przedstawieniu w niedzielę z dziećmi. Polecam.

    • 1 0

  • kiedy

    spektakl oparty na tekstach Karola Wojtyły?

    • 0 4

  • A po co??!

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska
Chopin & Friends - Koncerty Fortepianowe
Chopin & Friends - Koncerty Fortepianowe
muzyka poważna
maj 13-30.12
g. 19:30
Gdańsk, Kościół Św. Katarzyny

Rozrywka

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

W którym roku w Gdańsku odbył się pierwszy spektakl operowy i jaki był jego tytuł?

 

Najczęściej czytane