Wiadomości

stat

Spore zmiany w Balecie Opery Bałtyckiej

Zespół Baletu Opery Bałtyckiej zmieni się w stosunku do ubiegłego roku - wymieniono ośmioro tancerzy. Na zdjęciu Balet OB podczas "Pinokia".
Zespół Baletu Opery Bałtyckiej zmieni się w stosunku do ubiegłego roku - wymieniono ośmioro tancerzy. Na zdjęciu Balet OB podczas "Pinokia". fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Nowy sezon Balet Opery Bałtyckiej przywita w mocno zmienionym składzie. W porównaniu do poprzedniego roku zmieniono aż ośmioro tancerzy, na miejsce których są już nowe osoby. Najważniejszym tanecznym wydarzeniem w tym roku będzie dla nich "Dziadek do orzechów" w choreografii Françoisa Mauduita, którego premiera odbędzie się 30 listopada.



W zespole Baletu nie zatańczą już w Operze Bałtyckiej: Jack Rushforth Bannerman, Jakub Jóźwik, Federico Paris, Megan Hill, Małgorzata Timofiejew, Teresa Żurowska oraz Beniamin CitkowskiOleksandr Khudimov. W ostatnich spektaklach baletu najbardziej widoczni byli dwaj ostatni. Citkowski dał się poznać jako zdolny, wyrazisty tancerz już w spektaklach zespołu pod wodzą Izadory Weiss, zaś Khudimov stworzył bardzo ciekawą postać Pinokia w ostatniej premierze tanecznej Opery Bałtyckiej.

- Pierwszy sezon był sezonem sprawdzania zespołu. Zmiana profilu zespołu Baletu Opery Bałtyckiej pozwoliła zweryfikować to, kto przebrnął przez pierwszy sezon pracy, kto zrobił postępy i chce się rozwijać, a kto stoi w miejscu. Dwóch tancerzy zrezygnowało, bo nie mogli do końca odnaleźć się w klasyce. Beniamin Citkowski bardzo dobrze radził sobie w zespole, ale czuł się rozdarty między tańcem klasycznym i współczesnym. Ostatecznie podjął decyzję, że wraca do Warszawy. Z kolei Oleksandr podziękował nam, bo nie odnajdywał się w repertuarze klasycznym. To tancerz tańca współczesnego i wybrał niewielki zespół, w którym będzie mógł się rozwijać - wyjaśnia Wojciech Warszawski, kierownik Baletu Opery Bałtyckiej.
W ich miejsce przyszła dwójka solistów - Japończyk Gento Yoshimoto oraz Polka Maria Kielan. Ponadto zespół zasilili pochodzący z Irlandii Ruaidhri Maguire, Jean Charles Dumont z Francji, Emese Bíró z Węgier oraz trójka absolwentów Szkoły Baletowej w Poznaniu: Jacek Logdanski, Michal ZelentEwelina Adamczyk.

Nowe nabytki Baletu Opery Bałtyckiej, od lewej: Gento Yoshimoto (solista), Maria Kielan (solista), Emese Bíró i Ruaidhri Maguire (oboje członkowie zespołu Baletu).
Nowe nabytki Baletu Opery Bałtyckiej, od lewej: Gento Yoshimoto (solista), Maria Kielan (solista), Emese Bíró i Ruaidhri Maguire (oboje członkowie zespołu Baletu). mat. prasowe
- Pozyskaliśmy znakomitą parę solistów - Gento Yoshimoto i Marię Kielan. To są tancerze technicznie i wykonawczo perfekcyjni. Z Marią pracowałem w Operze Nova, śledzę jej karierę od szkoły. Gento widzieliśmy Teatrze Wielkim w Poznaniu. To bardzo dobry tancerz, który podniesie rangę zespołu i liczymy, że zadziała motywująco na innych - dodaje Wojciech Warszawski.
Pod nieobecność Oleksandra Khudimova tytułową rolę w spektaklu "Pinokio" przejął Roberto Tallarigo. Wyboru tancerzy do "Dziadka do orzechów" dokona choreograf spektaklu - François Mauduit, dla którego będzie to trzecie spotkanie z tą baśnią.

- Pomysł choreografa od razu nam się spodobał. Spektakl ma być bardziej klasyczny niż "Pinokio". François Mauduit przeniesie "Dziadka do orzechów" w lata 40. i 50. XX wieku do gmachu Opery Paryskiej Palais Garnier, gdzie rozegra się drugi akt spektaklu. Będzie to historia ówczesnego dyrektora baletu tej Opery i małej dziewczynki marzącej o tym, by zostać wielką primabaleriną w przyszłości. Będzie podglądać spektakl "Dziadek do orzechów" od kulis. Wielkim wyróżnieniem jest dla nas praca ze scenografem i autorem kostiumów Justinem Arrientim - mówi kierownik Baletu.
W spektaklu udział mają wziąć uczniowie i abiturienci Szkoły Baletowej w Gdańsku.

- Jesteśmy otwarci na współpracę ze Szkołą Baletową. Do "Dziadka..." trzeba zaangażować dzieci i młodzież w różnym wieku, dlatego liczymy na owocną współpracę. Umożliwimy choreografowi obejrzenie i wybranie do spektaklu młodych tancerzy ze wszystkich klas - zapewnia Wojciech Warszawski.
Do zespołu Baletu dołączyli również: Jacek Logdański (lewy górny róg), Ewelina Adamczyk (prawy górny róg), Michał Zelent (lewy dolny róg) oraz Jean Charles Dumont (prawy dolny róg).
Do zespołu Baletu dołączyli również: Jacek Logdański (lewy górny róg), Ewelina Adamczyk (prawy górny róg), Michał Zelent (lewy dolny róg) oraz Jean Charles Dumont (prawy dolny róg). mat. prasowe
Poza premierą "Dziadka do orzechów" tancerzy zobaczymy w gali otwierającej sezon "Francuska Noc" oraz koncertach operetkowych. Po udanym lipcowym brunchu, zorganizowane zostaną kolejne spotkania z cyklu "B jak balet" - brunche baletowe, podczas których będzie okazja podpatrzeć tancerzy podczas próby w niezobowiązującej atmosferze. Najbliższy 24 września zapowiada się bardzo atrakcyjnie.

- Brunche są jedną z form promocji baletu i kontaktu z publicznością w całej Europie. Mamy w Gdańsku wielu adeptów baletu i wielu miłośników tańca, którzy tłumnie odwiedzili nas w lipcu. Zachęcamy do wizyty na brunchach baletowych, a już podczas pierwszego przekonamy choreografa naszej najbliższej premiery do poprowadzenia otwartej dla publiczności próby z zespołem. W razie niepogody nieformalną część wydarzenia przeniesiemy z patio na foyer Opery Bałtyckiej. Takie spotkania odbywać się będą raz w miesiącu. Kolejne 29 października - zapowiada Izabela Sokołowska-Boulton, zastępca kierownika Baletu Opery Bałtyckiej.
Na horyzoncie jest też kolejna produkcja taneczna - Wieczór Rolanda Petit, z choreografiami wielkiego choreografa w wykonaniu tancerzy Opery Bałtyckiej. Problemem są finanse.

- By zespół się rozwijał, musimy mieć premierę jesienią i wiosną. Kilka miesięcy temu rozpoczęliśmy rozmowy z baletem Rolanda Petit z Marsylii. Dostaliśmy propozycję przekazania dla naszego zespołu dwóch spektakli tego wybitnego choreografa. Cały wieczór chcielibyśmy nazwać Wieczorem Rolanda Petit. Dotąd to zespół z Marsylii przyjeżdżał wystąpić gościnnie, nikomu nie udostępniano jego choreografii. Jeśli udałoby się włączyć do naszego repertuaru dwa spektakle tego twórcy, podnieślibyśmy rangę i prestiżu zespołu. Ale tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Musimy sprawdzić, na co możemy sobie pozwolić - czy na długą wieczorową suknię, czy na krótką letnią sukienkę - kończy Wojciech Warszawski.

Opinie (22)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14

listopada

Formy Towarzyskie Gdynia, Zespół pałacowy w Kolibkach / plaża w Orłowie

17

listopada

Festiwal Twórczości Wojciec... Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

24

listopada

Niezapomniani Artyści Gdynia, Sala Koncertowa Portu Gdynia

Rozrywka

Roboty z odzysku. Recenzja filmu "Terminator: Mroczne przeznaczenie"
Recenzja filmu "Terminator: Mroczne ..."
Świetny koncert Lao Che w Starym Maneżu
Koncert Lao Che w Starym Maneżu

Kulinaria

Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście
Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście
Niedzielne obiady i animacje w restauracji hotelu Radisson Blu
Rodzinny obiad w hotelu Radisson Blu

Planuj z nami tydzień

Nie tylko Święto Niepodległości. Planuj tydzień
Nie tylko Święto Niepodległości

Sprawdź się

Co to są rzygacze?