"Romanca" - bezpieczna zabawa teatrem

Działająca przy Centrum Kultury w Gdyni Scena Studencka sprofilowana jest na repertuar komediowo-farsowy, który z założenia ma dostarczyć lekkiej rozrywki. "Romanca" - najnowsza premiera Sceny - wpisuje się w te zamierzenia dzięki dobremu aktorstwu Macieja Konopińskiego i Agnieszki Skawińskiej.



Spektakl "Romanca" Sceny Studenckiej wymaga dużej sprawności aktorskiej i zdolności performerskich, z czym bardzo dobrze poradził sobie Maciej Konopiński (na zdjęciu).
Spektakl "Romanca" Sceny Studenckiej wymaga dużej sprawności aktorskiej i zdolności performerskich, z czym bardzo dobrze poradził sobie Maciej Konopiński (na zdjęciu). fot. Joanna Kurkowska / trojmiasto.pl
Agnieszka Skawińska (na zdjęciu z Michałem Zacharkiem) mierzy się z rolą pięknej Bianki, nie przepuszczając żadnej okazji, by ukłonić się publiczności.
Agnieszka Skawińska (na zdjęciu z Michałem Zacharkiem) mierzy się z rolą pięknej Bianki, nie przepuszczając żadnej okazji, by ukłonić się publiczności. fot. Joanna Kurkowska
W podwójnej roli - jako reżyser i aktor przedstawienia - wystąpił Dariusz Majchrzak, który wcześniej wyreżyserował na Scenie Studenckiej "Mayday. Run For Your Wife".
W podwójnej roli - jako reżyser i aktor przedstawienia - wystąpił Dariusz Majchrzak, który wcześniej wyreżyserował na Scenie Studenckiej "Mayday. Run For Your Wife". fot. Joanna Kurkowska
Tytuł piątej premiery Sceny Studenckiej, "Romancy" napisanej przez Jacka Chmielnika, jest formą teatru w teatrze. Nieznośnie patetyczna, "szekspirująca" intryga miłosna z Lorenzem, Euzebio i Bianką szybko zostaje zakłócona. Niestrudzeni aktorzy chcą brnąć w intrygę dalej, ale wybici z rytmu postanawiają rozpocząć przedstawienie jeszcze raz. To oczywiście też się nie uda... Dworska sztuka miłosna jest tu tylko pretekstem, by pokazać aktorów w sytuacji krytycznej - gdy zainteresowanie tym, co się dzieje na scenie, niespodziewanie traci na znaczeniu i nic nie jest tak, jak być powinno.

Każdy aktor bez trudu przytoczy anegdotę o tym, jak któryś kolega "ukradł" mu scenę, bo zrobił coś, co zaciekawiło publiczność dużo bardziej niż wygłaszany przez niego monolog. Jak powszechnie wiadomo, również złośliwość rzeczy martwych nie zna granic, więc przypadków, gdy coś się podczas spektaklu nie udaje, nie działa lub niespodziewanie psuje przytoczyć można bez liku. Właśnie z takich anegdot tekst "Romancy" zbudował Jacek Chmielnik, znany przede wszystkim jako aktor filmowy (m.in. "Vabank", "Vabank II czyli Riposta" czy "Kingsajz"). Opisywanie fabuły "Romancy" pozbawiłoby więc widzów niespodzianki, która wpisana jest w pomysł na tę sztukę.

Ponieważ spektakl dotyczy aktorstwa i w ogromnej mierze zależy od trójki grających (2 aktorów i aktorki), reżyser gdyńskiego spektaklu Dariusz Majchrzak do współpracy zaprosił tym razem przede wszystkim profesjonalnych aktorów. W pierwszej, premierowej obsadzie znalazła się absolwentka Studium Wokalno-Aktorskiego w Gdyni, Agnieszka Skawińska oraz aktor Teatru Wybrzeże Maciej Konopiński i sam reżyser, związany obecnie z Teatrem Polskim w Szczecinie (poza tym w obsadzie przedstawienia są: absolwent Studium i aktor Teatru Muzycznego w Gdyni, Michał Zacharek, słuchaczka III roku gdyńskiej szkoły Anna Nowacka oraz aktor Tomasz Piątkowski).

Po dość niemrawym początku w wykonaniu Macieja Konopińskiego i Agnieszki Skawińskiej, akcja szybko nabiera tempa, a wraz z nią na wyrazie zyskuje gra wspomnianej dwójki. Konopiński zdecydowanie złapał oddech po bardzo udanej współpracy z Kubą Kowalskim i Julią Holewińską przy "Ciałach obcych" Teatru Wybrzeże i również w spektaklu Sceny Studenckiej jest swobodny, sugestywny, po prostu ciekawy. Agnieszka Skawińska z kolei dobrze radzi sobie z, wbrew pozorom, niełatwą rolą pustej, nieustannie wdzięczącej się do widzów i scenicznych partnerów gwiazdeczki, która ma za zadanie olśniewać wszystkich swoją urodą. Żonglerka gatunkami, pełna mało wybrednych gagów i metateatralnych chwytów, wychodzi im bardzo dobrze.

Niespodziewanie odstaje od nich najbardziej uznany i doświadczony w tym gronie Dariusz Majchrzak (świetne role teatralne i filmowa u Przemysława Wojcieszka, podobnie jak kreacja Aloszy w "Braciach K." Teatru Miejskiego), który prezentuje nie tyle gotową rolę, co surową namiastkę roli, nieprzystającą do poziomu pozostałych aktorów. Majchrzak ma wprawdzie świetny moment na początku, nim pojawi się na scenie, zaraz potem jednak rozbija skecz zapożyczony od Monty Pythona, który zresztą ciągnie się jak flaki z olejem.

Także jako reżyser Majchrzak zalicza kilka wpadek, głównie podczas scen ze swoim udziałem, które niepotrzebnie pozbawione zostały szybkiego tempa (m.in. fatalna scena pojedynku), ale niewątpliwie jego zasługą jest to, że duet Konopiński-Skawińska bardzo dobrze rozumie się na scenie. Warto też wspomnieć o pomysłowej scenografii Małgorzaty Kacprzak, bo nie sztuką jest stworzyć tandetną i kiczowatą scenografię, gdy oczekuje się zupełnie innego efektu. Wyzwaniem jest jednak, by już z założenia na wskroś kiczowata scenografia spełniała swoją rolę, a przy tym niepozbawiona była ironicznego dystansu, co świetnie się Małgorzacie Kacprzak udało. Przy okazji udany teatralny debiut jako autor muzyki zaliczył słuchacz II roku gdyńskiego Studium Wokalno-Aktorskiego, Patryk Szwichtenberg.

A cały spektakl? Umacnia pozycję Sceny Studenckiej jako miejsca lekkiego teatru z pogranicza komedii, farsy i kabaretu. Wielbiciele wymienionych gatunków z pewnością znajdą tu coś dla siebie.

Opinie (16)

  • Repertuar komediowo-farsowy pt. "Facetki do garów"

    Feministek repertuar komediowo-farsowy mieliśmy 10 marca. Wcześniej we wszystkich mediach wmawiano nam, że tego dnia jest tzw dzień mężczyzn. Ileż to trzeba zmienić, żeby się nic nie zmieniło, czyli nadal to facetek miejsce jest w kuchni.

    • 0 3

  • brawo!

    Dobrze się bawiłam i bardzo sympatyczny i smaczny poczęstunek po premierze. I cały czas żal, że nie ma w Gdańsku takiego miejsca, kiedys był Wybrzeżak:(

    • 15 1

  • Nie ma co przyklejać etykiet do Studenckiej Sceny.

    Co to znaczy obecnie scena komediowo farsowa . Czy nie jest nią co drugi urząd miasta ?
    Czekam ,aż zagrają Fredrę ,Moliera lub Szekspira , według własnego pomysłu bez "akademickiej reżyserii" . Od siebie , tak jak kiedyś wrocławski "Kalambur" zagrał "Szewców" Witkacego .

    • 5 2

  • widziałam (3)

    Niestety, to naśladowanie warszawskich scen komediowych, ale bez nazwisk (no i fakt, za stosunkowo niewielką cenę). Trochę śmieszne, trochę żenujące. Takie spektakle się sprzedadzą, ale... przy tym co robią w Centrum Kultury niedaleki Teatr Miejski to teraz ostoja ambitnego, poważnego repertuaru. A przy okazji - jest Teatr Muzyczny, podobnie "lekko" gra Teatr Miejski. Naprawdę trzeba jeszcze średnio udanych farsideł w Centrum Kultury?

    • 7 23

    • To może już monodramów też nie należy wystawiać bo będzie to kopiowanie scen warszawskich? Każdy szuka swojej formuły i chyba dobrze, że Centrum Kultury w ogóle szuka?

      • 4 3

    • Też widziałem ale inaczej

      Dla mnie ten spektakl był przede wszystkim zaskoczeniem! Tu nie chodzi o poważną i ambitną Sztukę, ale o zabawę, a bawiłem się świetnie! Może i kilka scen można byłoby poprawić (pojedynek i sztylet w plecach były... słabe), ale nobody`s perfect i polecam wszystkim głodnym dobrej zabawy w kabaretowym stylu. Nie mogę też zgodzić się z opinią zawartą w samym artykule o złej grze aktorskiej Majchrzaka. Jak dla mnie OK. Za to Binaca - Agnieszka Skawińska faktycznie - doskonale się dziewczyna odnalazła w roli.. Ave Maria - śmiałem się do łez!!!!
      Jak dla mnie spektakl ze względu na zaskoczenie - 8/10. Naprawdę dałem się wkręcić - i nie czytajcie żadnych recenzji/opinii dopóki nie zobaczycie tego na scenie - zepsują całą niespodziankę

      • 5 0

    • ja też widziałam :)

      Romanca - oglądałam pierwszy raz , pierwszy też raz byłam tak blisko aktorów wrażenia niesamowite . Będę teraz wiernym widzem "sceny studenckiej"w Centrum Kultury :)

      • 0 0

  • przeczytajcie!!!!!!!!!!!! prosze!!! moe uda Nam się pomóc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • 0 1

  • Podziekowania

    Ubaw po pachy , naprawdę warto zainwestowac 25 zł w bilecik !!!!! Czekamy na kolejne spektakle a aktorom kolejny raz bardzo dziękujemy za cudowne emocje !!!

    • 7 1

  • Zaskoczenie i ubaw po pachy , dziękuję !

    • 5 1

  • Po raz kolejny nas nie zawiedli (1)

    Jeszcze raz dziękujemy za fenomenalną grę i fantastyczne emocję z tym związane , z niecierpliwością oczekujemy kolejnego nowego repertuaru .

    • 7 2

    • wspaniała gra aktorska Skawińskiej w roli Bianki!!!! Urzekła publiczność.

      • 0 0

  • byłam widziałam ubawiłam się świetnie!

    spektakl oprócz fantastycznego kontaktu z publicznością i poczucia humoru niesie za sobą przesłanie " z punktu siedzenia na punkt patrzenia ".
    Warto się czasem zastanowić..

    • 5 1

  • spoko

    • 4 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska

Sprawdź się

Sprawdź się

Max Lars to pseudonim którego trójmiejskiego pisarza?