Wiadomości

Muzeum otwarte na ludzi - czyli jakie?

Muzeum jest miejscem spotkań, w którym odnajdzie się każdy. Muzea wychodzą naprzeciw różnym potrzebom i oczekiwaniom zwiedzających. Na zdjęciu goście Muzeum Miasta Gdyni.
Muzeum jest miejscem spotkań, w którym odnajdzie się każdy. Muzea wychodzą naprzeciw różnym potrzebom i oczekiwaniom zwiedzających. Na zdjęciu goście Muzeum Miasta Gdyni. fot. Mateusz Kozielecki/MMG

Instytucje publiczne, w tym galerie i muzea, powinny być dostępne dla wszystkich - zarówno młodych, jak i seniorów, dzieci i dorosłych, sprawnych i tych z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Dostęp do kultury zapewnia nam konstytucja, ale również same instytucje otwierają się na różnorodne potrzeby zwiedzających, proponując im pomysłowe udogodnienia i nietypowe rozwiązania. Muzeum otwarte na ludzi albo inaczej muzeum dla ludzi - jak trójmiejskie instytucje realizują tę ideę? Sprawdziliśmy.



Z jakiego powodu nie chodzisz do muzeum?

po prostu mnie nie interesuje 14%
wydaje mi się, że jest tam nudno 23%
jest to zbyt kosztowne 28%
mam problemy z poruszaniem się po nim 3%
w sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałe(a)m... 32%
zakończona Łącznie głosów: 92
Na początek warto powiedzieć, że windy dla niepełnosprawnych i seniorów, kąciki dla matek z dziećmi, przewijaki w toaletach, platformy i podjazdy dla wózków, identyfikacje graficzne dla osób niedowidzących, w tym plany tyflograficzne (czyli wypukłe schematy dla osób niewidomych i z innymi dysfunkcjami wzroku), audioprzewodniki oraz inne tego typu udogodnienia to już pewien europejski standard, minimum, które powinny mieć w ofercie instytucje publiczne. Czy jednak tak w istocie jest?


Czym mogą pochwalić się trójmiejskie galerie i muzea? Jakie rozwiązania, poprawiające komfort odwiedzających, mają do zaoferowania? Okazuje się, że najwięcej udogodnień instytucje przewidziały dla osób niepełnosprawnych. Wiele miejsc pomyślało o rodzinach z dziećmi, ale są i takie, które wzięły pod uwagę... naszych czworonożnych przyjaciół.

Muzeum dla osób z niepełnosprawnościami



Muzeum Miasta Gdyni posiada szereg udogodnień, które ułatwiają osobom niewidomym i niedowidzącym poruszanie się po instytucji i komfortowe zwiedzanie ekspozycji.

- Począwszy od oznaczenia alfabetem Braille'a poręczy, planów ekspozycji oraz rozkładu pomieszczeń poprzez dostępną atrakcyjną audiodeskrypcję aż po wyjątkowe wydarzenia przygotowane specjalnie dla osób z niepełnosprawnością wzroku i słuchu. Warto wspomnieć, iż Muzeum Miasta Gdyni realizuje liczne nowatorskie projekty dla osób z niepełnosprawnościami, takie jak "Poczuj Modernizm", podczas którego osoby niewidome oraz niedowidzące wykonały serie zdjęć reprezentacyjnych punktów Gdyni. Wystawa, prezentująca dokonania tych osób, cieszyła się wielkim powodzeniem - zapewnia Michał MiegońDziału Promocji Muzeum Miasta Gdyni.

Muzeum Miasta Gdyni - imprezy


Muzeum Miasta Gdyni to miejsce otwarte na różnorodne potrzeby odbiorców. Instytucja ta podejmuje szereg działań zwiększających dostępność poszczególnych wystaw.

- Od 2018 roku organizujemy tzw. "Dostępną sobotę", czyli działania edukacyjne włączające do odbioru sztuki osoby z niepełnosprawnościami, w tym osoby z jednoczesnym uszkodzeniem wzroku i słuchu. "Dostępne soboty" to propozycje oprowadzań po wystawach czasowych z tłumaczeniem na język migowy. W tamtym roku rozpoczął się również cykl oprowadzań, które prowadziła osoba głucha w polskim języku migowym, dedykowane środowisku osób niesłyszących. W zeszłym roku w ramach "Dostępnej soboty" prezentowaliśmy filmy z audiodeskrypcją dla osób niewidomych i słabowidzących. Dodatkowo Muzeum prowadzi cykl krótkich lekcji języka migowego. Podobnie jest zapewniona dostępność dla osób niewidomych - są regularne oprowadzania po wystawach z audiodeskrypcją i przewodnikami oraz tłumaczami-przewodnikami dla osób głuchoniewidomych, część eksponatów jest dostępna w formie wydruku 3D, np. makiety modernistycznych kamienic, budowli gdyńskich, ulotki dotyczące wydarzeń dla osób niewidomych w niektórych projektach muzeum są drukowane w brajlu - projekt "Włącz muzeum" czy comiesięczne informatory. Osoby niepełnosprawne mają możliwość uczestniczenia we wszystkich wernisażach w Muzeum - mówi Iza MeronkOśrodka Edukacji Muzeum Miasta Gdyni.

Jeszcze dalej w tym temacie idzie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, które również dostępne jest dla osób z różnymi dysfunkcjami.

- Muzeum zapewnia możliwość wejścia z psem asystującym do wszystkich przestrzeni muzealnych dostępnych dla zwiedzających oraz istnieje możliwość wypożyczenia wózka inwalidzkiego. Osoby z dysfunkcjami wzroku mogą poruszać się po budynku, wykorzystując ścieżki dotykowo-podłogowe. Na schodach we wnętrzu budynku muzeum znajdują się nakładki poręczowe pozwalające na poruszanie się osobom z dysfunkcją wzrokową, zawierające informacje podane z zastosowaniem alfabetu Braille'a. Dodatkowo Muzeum posiada plany tyflograficzne, które można wypożyczyć w punkcie informacyjnym. W strefach ogólnodostępnych, przed wejściem do windy panoramicznej rozmieszczono plany tyflograficzne, pomagające orientować się w przestrzeni osobom niewidzącym bądź niedowidzącym. Dostępne są ponadto audioprzewodniki z tłumaczeniem na język migowy (PJM) oraz audiodeskrypcją zawierającą opis wystawy głównej dla osób z dysfunkcjami wzroku, pozwalające zorientować się w wyposażeniu i scenografii wystawy głównej. Na placu otaczającym muzeum, w pobliżu wejścia głównego umieszczono makietę dotykową Muzeum, dzięki której osoby niedowidzące oraz niewidome mogą zapoznać się z bryłą budynku - opowiada Bartłomiej Garba, Kierownik Działu Wystaw Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Obecnie w muzeum można zobaczyć wystawę czasową pod tytułem "Dziedzictwo utracone", której zarówno założenia architektoniczne, jak i multimedialne były konsultowane pod względem dostępności dla osób niepełnosprawnych z Ewą Koptyńską z gdyńskiego Stowarzyszenia Cisza.

Zobacz także: Spotkanie o zrabowanych polskich zabytkach w Muzeum II Wojny Światowej

Jednak nie zapominajmy, że niepełnosprawność nie zawsze oznacza dysfunkcję fizyczną - może to być także niepełnosprawność umysłowa, i z myślą o takich osobach Muzeum Emigracji w Gdyni stworzyło specjalne przewodniki.

- Muzeum stara się jak najszerzej otwierać na potrzeby osób z różnymi niepełnosprawnościami. Oprócz tego, że wystawa i budynek są dostępne dla osób z niepełnoprawnościami, to możliwe jest także m.in. pobranie ze strony specjalnego przewodnika dedykowanego osobom z niepełnosprawnością intelektualną oraz ze spektrum autyzmu. Ale mamy nadzieję, że publikacja ta okaże się przydatna wszystkim tym, którzy chcą się przygotować do wizyty w Muzeum Emigracji. Przewodnik w klarowny sposób przeprowadza czytających przez wszystkie kroki, które trzeba przejść w muzeum - od dotarcia przed budynek do wejścia na wystawę. Pomaga wcześniej zaznajomić się z zasadami, jakie panują w muzeum, aby sama wizyta była już tylko przyjemnością. Przewodnik ten jest owocem współpracy kadry MEG z grupą młodych osób z niepełnosprawnością intelektualną z SOSW nr 1 w Gdyni - mówi Jakub Szałek, główny specjalista ds. promocji - rzecznik prasowy Muzeum Emigracji.
Zobacz także: Co czeka osoby niepełnosprawne w instytucjach kultury

W Muzeum Emigracji istnieje także stała możliwość bezpłatnego zamówienia przewodnika przez osoby z niepełnosprawnościami. Przewodnik ten może oprowadzać po wystawie z audiodeskrypcją na żywo, oprowadzanie może odbyć się również w języku migowym lub być dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Również większość oddziałów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku posiada nieodzowne udogodnienia: windy, podjazdy dla wózków, wyraźne identyfikacje graficzne dla osób niedowidzących, itd.

- Nasi pracownicy szkolą się systematycznie z zakresu obsługi gości muzealnych - seniorów, osób z niepełnosprawnościami, najmłodszych zwiedzających. Tylko trzy z naszych oddziałów: Żuraw oraz oba statki - "Dar Pomorza""Sołdek" - ze względu na specyfikę obiektów - nie są w pełni dostępne dla osób niepełnosprawnych ruchowo. Siedziba główna NMM w Spichlerzach na Ołowiance, jak i Ośrodek Kultury Morskiej są w pełni dostępne dla osób z dysfunkcją ruchu. W obu obiektach możliwe jest również przeprowadzenie zajęć edukacyjnych dla osób niepełnosprawnych. Ośrodek Kultury Morskiej zbudowany był z uwzględnieniem wszystkich wymogów osób niepełnosprawnych. Osoby niedowidzące mogą zwiedzać poprzez dotyk wystawy "Arsenał" w Spichlerzach na Ołowiance oraz "Łodzie ludów świata" w OKM - zapewnia Aleksandra Pielechaty - kierownik Działu Promocji Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Muzeum dla wszystkich



W wielu miejscach nie zapomniano również o najmłodszych - w budynku Muzeum II Wojny Światowej przygotowano pomieszczenie dla matki z dzieckiem. Natomiast dla wszystkich zwiedzających na wystawie głównej - w głównym korytarzu, na całej jego długości, umieszczono ławkę służącą jako miejsce odpoczynku z dostępem światła dziennego, zaś na całej wystawie zlokalizowanych jest dodatkowo ponad 80 kostek do siedzenia, pozwalających zwiedzającym odpocząć, spokojnie analizować treść multimediów i dopasować tempo zwiedzania.

Z kolei ideę "muzeum otwartego" na ludzi realizuje niemal dosłownie Narodowe Muzeum Morskie, które w swoich oddziałach okrywa przed odwiedzającymi tajemnice prac konserwatorskich i modelatorskich.

- Najlepiej to widać w naszych najnowszych oddziałach: Ośrodku Kultury Morskiej oraz tczewskim Centrum Konserwacji Wraków Statków, gdzie nasi goście mogą "podglądać" pracę Działu Konserwacji Muzealnej. W OKM ułatwia to szklana podłoga na poziomie wystawy "Łodzie ludów świata", a w Tczewie, z wygodnej antresoli można obserwować kolejne etapy, jakie przechodzi zabytek w trakcie procesu konserwacji. Od stycznia nasi modelarze przenieśli się z pracowni na jedną z sal wystawowych w Spichlerzach na Ołowiance i to właśnie tam, na oczach gości, kończą budowę makiety z wyspy Ostrów. Makieta przez swoje gabaryty potrzebowała większej przestrzeni, ale też chcieliśmy dać naszym gościom niepowtarzalną okazję do zobaczenia, jak wygląda na żywo praca naszych modelarzy. Zaobserwowaliśmy, że nasi goście z zaciekawieniem obserwują modelarski "live", więc już wiemy, że to był dobry pomysł - twierdzi Aleksandra Pielechaty.

Podobnie na różne potrzeby zwiedzających otwarte jest Muzeum Archeologiczne w Gdańsku.

- Muzeum Archeologiczne w Gdańsku otwarte jest na wszystkich zwiedzających. Zawdzięczamy to przede wszystkim wyspecjalizowanej kadrze otwartej na nietypowe wyzwania. Organizujemy zajęcia dla osób z różnych środowisk. W swoich oddziałach gościliśmy już penitencjariuszy z aresztu śledczego, emigrantów, dzieci i młodzież ze świetlic środowiskowych, uczniów szkół specjalnych. Odwiedzamy również tych, którzy z różnych względów nie mogą do nas przyjść, np. dzieci na oddziałach gdańskich szpitali. W sposób szczególny staramy się kreować ofertę skierowaną do osób niewidomych i niedowidzących - w kasie oddziału głównego dostępne są bezpłatnie elektroniczne powiększalniki, a przy okazji organizowania wystaw czasowych tworzymy przewodniki drukowane brajlem z ilustracjami wygenerowanymi w postaci tyflografiki. Muzeum dysponuje specjalistycznym sprzętem do generowania wypukłej grafiki i drukarką brajlowską, którą użyczamy również innym placówkom muzealnym - mówi Ewa Trawicka, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.
Bardzo ważnym aspektem jest otwarcie na wszystkich zwiedzających - zarówno rodziców z wózkiem dziecięcym, osoby o kulach czy kogoś na wózku inwalidzkim - w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, które oferuje chyba najwięcej nowoczesnych udogodnień, tj. pętla indukcyjna czy światłoryt. Muzeum udostępnia również patenty nieco bardziej archaiczne, a jakże przydatne podczas zwiedzania, czyli składane krzesełka dla wszystkich zwiedzających.

- Europejskie Centrum Solidarności otwarte jest dla wszystkich. Świadczy o tym obecność ECS na portalu niepelnosprawnik.pl. Po audycie przeprowadzonym przez ekspertów w 2016 roku zostaliśmy określeni jako instytucja o wysokim poziomie dostosowania do potrzeb osób niepełnosprawnych. Cała przestrzeń jest odpowiednio oznakowana, zapewniamy też wszelkie potrzeby sanitarne dla osób niepełnosprawnych, posiadamy pokój dla rodzica z dzieckiem. Każdy może też liczyć na pomoc pracowników ECS. Osoby mające problemy z poruszaniem się mogą skorzystać z wózków inwalidzkich - wystarczy zgłosić taką potrzebę pracownikom kas. Jest to usługa bezpłatna. Wystawa stała skonstruowana jest tak, że bez problemu we wszystkich salach, między obiektami poruszać się będą rodzice z wózkiem dziecięcym, osoba o kulach czy osoba na wózku inwalidzkim. Dla osób niedowidzących na podłodze każdej z sal umieszczone zostały wyraźne strzałki wskazujące kierunek zwiedzania. Ponadto w każdej z sal wystawy stałej można odpocząć korzystając z rozkładanych krzesełek. To doskonałe rozwiązanie, gdyż nasza ekspozycja jest bardzo rozbudowana, a zwiedzanie trwa czasem nawet 3 godziny - mówi Alina AndrieuDziału Technicznego ECS.
W ECS przestrzenne eksponaty na wystawie stałej ułatwiają zwiedzanie osobom niedowidzącym. Co to oznacza?

- Nie zamykamy eksponatów w gablotach, wtedy dostęp do nich byłby utrudniony, a dla osób niedowidzących taka ekspozycja byłaby właściwie niedostępna. W ECS większości eksponatów można dotknąć, można wejść do suwnicy Anny Walentynowicz, usiąść przy okrągłym stole. To bardzo wzbogaca historię słyszaną w audioprzewodniku. Osoby niedowidzące mogą skorzystać z audioprzewodnika z opcją audiodeskrypcji (w wersji polskiej i angielskiej), to specjalna wersja z poszerzonym opisem wyglądu eksponatów - dodaje Alina Andrieu.
Europejskie Centrum Solidarności może się pochwalić również nowoczesnymi rozwiązaniami, stosowanymi w niewielu muzeach, tj. światłoryt, czyli grafika wypukła zbudowana na warstwach w oparciu o innowacyjną metodę adaptacji sztuk wizualnych do potrzeb osób niewidomych. Kluczowe znaczenie dla percepcji ma w tym wypadku głębia wielowarstwowego dotyku MT3D. W Gdańsku to pierwsza tego rodzaju instalacja.

- W sali E umiejscowiony jest światłoryt. Światłoryt prezentuje fotografię wykonaną przez Chrisa Niedenthala, na której premier Tadeusz Mazowiecki wznosi rękę w geście zwycięstwa. Światłoryt to zarówno opis, jak i prezentacja tej fotografii techniką 3D. Językiem Braille'a zapisaliśmy też fragmenty Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela w sali F wystawy stałej - informuje Andrieu.
Niedosłyszący mogą korzystać z przenośnego audioprzewodnika zawierającego opcję języka migowego. W pierwszych rzędach audytorium ECS zainstalowano tzw. pętlę indukcyjną, jej działanie polega na wzmocnieniu dźwięku.

- To bardzo przydatne rozwiązanie, z którego mogą korzystać osoby niedosłyszące używające aparatów słuchowych. Takie wzmocnienie w postaci pętli zastosowaliśmy również w ważnych punktach kontaktu zwiedzających z pracownikami ECS, to m.in. kasy, recepcja Wydziału Zabaw i punkt informacyjny biblioteki. Osoby używające aparatów słuchowych mogą też skorzystać z tego rodzaju wzmocnienia dźwięku, gdy udają się na wystawę stałą ECS - taką potrzebę należy zgłosić przy odbiorze audioprzewodnika. Zwiedzający otrzymają wtedy zakładaną na przenośną pętlę indukcyjną, wzmacniającą dźwięk płynący zarówno z samego urządzenia, jak i głos przewodnika dochodzący z sali (jeżeli zwiedzają w grupie z przewodnikiem). Dodatkowo ECS posiada przenośną pętlę indukcyjną, którą na potrzeby osób niedosłyszących można umieścić w dowolnym miejscu budynku - dodaje Alina Andrieu.
Zobacz także: Oprowadzania kuratorskie - dlaczego warto?


Muzeum z udogodnieniami dla najmłodszych i rodzin z dziećmi



W Centrum Edukacji Archeologicznej "Błękitny Lew" dostępne są stacje multimedialne z opuszczanym elektrycznie ekranem, tak, by mogły korzystać z nich osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich. Przygotowano tutaj także wiele udogodnień dla najmłodszych.

- Z myślą o najmłodszych zaopatrzyliśmy się w specjalne mebelki, które można szybko rozstawić w dowolnym miejscu na wystawie, w zależności od tematyki zajęć. W Centrum Edukacji Archeologicznej "Błękitny Lew" znajduje się też zestaw przenośnych puf, które dzieci mogą zabrać ze sobą na cały seans zwiedzania - dodaje Ewa Trawicka.
Z kolei Muzeum Emigracji oferuje nie tylko możliwość zwiedzania, ale także rodzinnego zagospodarowania sobie całego dnia - można iść na wystawę, potem odpocząć na leżaku na tarasie, pobawić się z dziećmi w Sali Małego Podróżnika, pójść na kawę do kawiarni, wybrać się do kina, a wieczór zakończyć kolacją w restauracji.

- Sala Małego Podróżnika - to bezpłatna strefa wypoczynku i zabawy dla rodzin z dziećmi. W sali dostępny jest szeroki wybór nowości książkowych dla dzieci, są również gry, zabawki edukacyjne i bajki. Wchodzimy tu bez butów - miękka podłoga umożliwia więc bezpieczne raczkowanie. Na potrzeby rodzin z najmłodszymi dziećmi powstał także projekt "Raz, dwa, trzy, brzdące wkraczają do gry". Są to zajęcia dla dzieci do drugiego roku życia, które wystartowały w marcu - dodaje Jakub Szałek.
Również w Sopocie znajdą dla siebie udogodnienia rodziny z dziećmi oraz seniorzy, którzy chętnie odwiedzają zwłaszcza przestrzeń ogrodu Muzeum Sopotu.

- Mówiąc o Muzeum Sopotu musimy szczególnie pamiętać o specyfice miejsca. Na siedzibę naszej instytucji została wybrana zabytkowa willa z początku XX wieku i dopiero podczas prac adaptacyjnych zaopatrzono budynek w takie udogodnienia jak chociażby winda, dziś zdecydowanie ułatwiająca zwiedzającym dostęp do sal wystawienniczych, czy pomocny dla mam z niemowlakami przewijak - mówi Karolina Babicz-Kaczmarek, dyrektor Muzeum Sopotu. - Dla naszych gości dostępny jest również ogród, który cieszy się dużym zainteresowaniem zwłaszcza w okresie letnim. Co roku aranżujemy w nim miejsca piknikowe dostępne dla wszystkich oraz miejsca zabaw dla najmłodszych z pufami i hamakami. Odwiedzające nas matki z małymi dziećmi oraz osoby starsze z kolei chętnie korzystają z naszych koszy wiklinowych, w których mogą odpocząć, wypić kawę czy poczytać książkę. Ogród jest także łatwo dostępny dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich - dodaje dyrektor Muzeum Sopotu.

Wernisaże w Trójmieście


Muzealne bariery istnieją



Oczywiście rzeczywistość nie wszędzie wygląda tak wspaniale i nowocześnie. W przypadku muzeów mieszczących się w zabytkowych budynkach często udogodnienia dla osób niepełnosprawnych wciąż pozostają tematem tabu, choć pracownicy tych instytucji robią wszystko, by otwierać się na potrzeby zwiedzających na różne inne sposoby.

- Otwartość instytucji kultury zależy przede wszystkim od otwartości pracowników i jakości obsługi. Nasi muzealnicy doskonale rozumieją różne potrzeby zwiedzających i służą pomocą. Czym innym są jednak bariery architektoniczne. Jesteśmy w sytuacji zgoła innej niż nowo powstałe placówki muzealne. Nasze oddziały funkcjonują w obiektach zabytkowych: historia Domu Przyrodników sięga przełomu XVI/XVII w., Piwnica Romańska prezentuje XIII-wieczne podziemia klasztoru dominikanów, Błękitny Baranek funkcjonuje w spichlerzu z XVII w. (odbudowanym w XIX stuleciu po oblężeniu Gdańska przez wojska rosyjskie). Adaptowanie takich historycznych budynków jest bardzo kosztowne, wymaga spełnienia wymogów konserwatorskich, zdobycia dużego dofinansowania i zabezpieczenia wkładu własnego. Oczywiście muzeum wciąż szuka nowych możliwości. Trzeba jednak przyznać, że trudności są obiektywne - mówi Marcin Fedoruk, kierownik Działu Promocji i Komunikacji Wizualnej Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.
Podobnie sytuacja wygląda w Muzeum Gdańska, które stara się wychodzić do ludzi - dosłownie i w przenośni.

- Z powodu zabytkowego charakteru oddziałów Muzeum Gdańska nie możemy wdrażać nieszablonowych rozwiązań zwiększających komfort zwiedzania. Zamiast tego w prosty i jasny sposób działamy konsekwentnie na rzecz promowania dziedzictwa Gdańska: nieodpłatnie, z sercem dla najmłodszych i przystępnie dla rodzin oraz dorosłych, także poza murami muzeum. Z murów muzeum wychodzimy też na ulice - do mieszkańców. Najlepszym przykładem jest projekt Historie gdańskich dzielnic, czyli seria corocznych wystaw plenerowych w gdańskich dzielnicach, połączonych ze spacerami i publikacją. Cztery festiwale rekonstrukcyjne na terenie Twierdzy Wisłoujście oraz przy Wartowni nr 1 na Westerplatte, zwłaszcza narracje świetlne z użyciem wideomappingu w przypadku Westerplatte, przyciągnęły do tych dwóch miejsc ok. 35 tys. osób - zapewnia Andrzej Gierszewski - rzecznik prasowy Muzeum Gdańska.

Muzeum dla ludzi i... zwierząt



Ale to nie wszystko. Muzeum Gdańska szuka nieszablonowych rozwiązań i wychodzi naprzeciw potrzebom właścicieli czworonogów.

- Na terenie Twierdzy Wisłoujście mamy w planach przygotowanie "kącika dla czworonogów", w którym podczas upałów zwierzęta będą mogły w cieniu poczekać pod opieką właściciela i napić się wody. Zwierzaka jednakże nie zabierzemy na zwiedzanie dalszych części fortu czy innych oddziałów MG. Wyjątkiem są psy przewodnicy - informuje Andrzej Gierszewski.
Ułatwień i nowoczesnych udoskonaleń mamy więc w placówkach muzealnych mnóstwo, o wielu nawet nie wiemy i nie zdajemy sobie z nich sprawy. Nawet tam, gdzie bariery architektoniczne czy inne istnieją, możemy się spodziewać pomocnej dłoni muzealników.

Opinie (45) 4 zablokowane

  • (4)

    czy na Wrzeszczu będzie to muzeum otwarte na ludzi?

    • 1 5

    • (1)

      Na Wrzeszczu? Skąd Ty jesteś?

      • 3 0

      • Skąd ?

        Z Ornety , chociaż ostatnio mieszkałem w Reszlu , a co ?

        • 0 1

    • muzeum otwarte na ludzi - to oczywisty błąd stylistyczny i do tego niejasny

      • 0 0

    • Na Wrzeszczu ?????
      Skąd ty przyjechałeś?
      Ludzie ......

      • 1 0

  • w Gdyni w samym muzeum jest ok ale jeszcze trzeba do niego wózkiem dojechać.

    wysokie krawężniki, brak podjazdów, krzywe chodniki, dziurawe drogi- po deszczu kierowcy często chlapią kierowców.

    • 3 1

  • Otwarte na ludzi - czyli jakie?

    Szanujące gości i własnych pracowników. Prawda, jakie to proste ? Synonimy szacunku: poważać, respektować, cenić, uznawać, liczyć się, darzyć respektem, ... Tylko tyle i aż tyle.

    • 11 0

  • Czyli ceny muszą być przystępne.. (6)

    Dla zwykłego zjadacza chleba bez efektu WOW.. to bardziej zamożni przy kupnie biletu nawet nie zrobią ekhm..

    • 3 3

    • (1)

      przystępne to dla ciebie jakie? 2 złote?

      • 2 1

      • Bez przesady..

        Ale ceny bardzo często są przesadzone i to bardzo. Nie dziwota później że większość Polaków unika takich rozrywek. Chociaż są ciekawi to wypad z rodziną to wydatek często powyżej 100 zł.

        • 0 3

    • Dla chcącego... (1)

      Karta Mieszkańca - raz w roku za free lub symboliczną opłatą. Większość muzeów ma jeden dzień bezpłatnych wejściówek. Karta do Kultury - spore zniżki na bilety. Zniżki dla "rodzin", "dużych grup". Da radę, wystarczy poszukać.

      • 4 0

      • no proszę - głos rozsądku

        Nie mogę już słuchać tych głupich wymówek, dlaczego ludzie nie korzystają z kultury, nie czytają książek... Prawda jest taka, ze są leniwi, bo opcje darmowe są i wcale nie trzeba ich długo szukać.

        • 1 0

    • W Muzeum Miasta Gdyni cała rodzina za 15 zł...

      ...a w każdy piątek za darmo. W innych instytucjach jest podobnie.

      • 1 0

    • Darmowy wstęp

      Przecież KAŻDE muzeum ma darmowy dzień zwiedzania!!! Z reguły raz w tygodniu...

      • 0 0

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Z zakazem wstępu ze zwierzętami

    • 3 0

  • w ramach mody (10)

    nad ubolewaniem z tytułu marnych płac nauczycieli pytanie - pracownikom muzeów płacą tak samo źle czy jeszcze gorzej?

    • 7 0

    • Tak samo źle.

      • 2 0

    • A co tam jest do roboty w takiej pracy? (3)

      Przez 8 godz. zamiecienie i umycie podłogi , wytarcie kurzy??? Rzeczywiście strasznie męczące.
      To nie dziw się że mało płacą.

      • 0 6

      • Ojej

        No nie wszyscy pracownicy muzeów to sprzątaczki na miłość boską....

        • 10 1

      • Wiedzę czerpiesz z Jasia Fasoli?

        Pani pilnująca sali to stereotyp muzealnika.

        • 3 1

      • tak, zamiecie podłogi, a potem zrobi wystawę, kwerendy, kupi eksponaty, przeprowadzi lekcje i oprowadzania, wypełni stos administracyjnej makulatury, napisze książkę itd itp. bo tym wszystkim zajmuje się opieka na salach.

        • 0 0

    • Są muzea, że płacą gorzej jak nauczycielom (2)

      Decydenci i płatnicy się obudzą, jak będzia krajowy strajk muzealników w sezonie turystycznym. Różnica w pensji na tym samym stanowisku w różnych muzeach to kwota rzędu od 500 do nawet 3000zl. Jak mowil kolega z Solidarność, to najgorsze pensje są w muzeach samorządowych na biednych prowincjach, skansenach etnograficznych i w muzeach wojskowych. Cieć na ochronie wyciąga więcej, jak muzealnik po 2 fakultetach, czesto z doktoratem. Ten zawód to misja, ale jest coraz gorzej. Jest to brak wyobrazni płatników lub po prostu wyzysk.

      • 2 1

      • branża turystyczna bez większości muzeów sobie poradzi (1)

        zatem zalecam więcej pokory

        • 0 4

        • coś mi mówi, że ty byś się spokojnie obył bez całego sektora kultury.

          • 1 0

    • Gorzej.

      • 0 1

    • jeszcze gorzej

      szeregowy pracownik muzeum musi znać języki obce, nauczyciel nie musi

      • 2 1

  • Na pewno? (3)

    Muzeum Miasta Gdyni jest przynajmniej otwarte do 20 w czwartki. Nie można tego powiedzieć o Muzeum Archeologicznym w Gdańsku (i wielu innych), otwartym najpóźniej do 17. Podobnie jest z bibliotekami To sprawia, że człowiek pracujący nie ma szans pójść do muzeum w tygodniu, jedynie w weekendy. Może warto by rozważyć, choćby najpierw na próbę, zmianę godzin otwarcia innych muzeów np. do 20 w wybrany dzień tygodnia (poza weekendem). Mogłaby to być ciekawa alternatywa wieczornego wyjścia.

    • 11 5

    • Chodzę do bibliotek w Gdańsku i wiele z nich jest otwarte do 19-tej w konkretne dni tygodnia a w Manhattanie codziennie do 21-szej Więc biblioteki to nie jest najlepszy przykład

      • 8 1

    • Nie każdy widocznie mieszka we Wrzeszczu.

      Pomysł wart rozważenia.

      • 2 0

    • a myślisz, że takich prób nie było?

      • 0 0

  • Muzeum otwarte to placówka Z eksponatami i BEZ polityków

    W trójmieście takiego nie ma. Emigracja, MIIWŚ i ECS to tablet i wycinaki. Muzeum Narodowe to najgorsza tego typu placówka w Polsce. Budynek - ruina, okolica śmietnik, parking, styropian na blokowisku. Jesteśmy odbytem słowiańskiej cywilizacji

    • 3 6

  • strefa

    kultury to jeszcze gorsze płace i fundusze niż w szkołach, ale jakie wybujałe oczekiwania! sprawdźcie, jak jest w innych krajach naszej Unii Europejskiej

    • 7 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

07

lutego

Marek Dyjak Gdańsk, Stary Maneż

Rozrywka

Inspirujące trójmiejskie konta na Instagramie
Inspirujące konta na Instagramie
Gdyński reżyser współpracuje z Krzysztofem Zalewskim
Gdynianin nakręcił klip Zalewskiego

Kulinaria

Wojewódzki wycofuje się ze współpracy. W Gdyni otworzy autorski lokal
Wojewódzki otworzy w Gdyni autorski lokal
Okiem dietetyka: 7 nawyków, które pomogą ci schudnąć
7 nawyków, które pomogą ci schudnąć

Sprawdź się

Ile metrów liczy zabytkowy piec kaflowy w Dworze Artusa?