• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Kasia Duszyńska-Johnson: amerykański sen o wielkiej modzie

Jeśli to prawda, że "marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia", to historia Kasi Duszyńskiej-Johnson jest tego najlepszym przykładem. O pracy w branży modowej marzyła od zawsze, jednak - jak sama wspomina - "nikt nie brał tego marzenia na poważnie". Nikt oprócz niej, bo dzisiaj pracuje w Miami, stylizując gwiazdy i celebrytów oraz współpracując przy kampaniach reklamowych światowych marek. Jak wyglądała jej droga do spełnienia amerykańskiego snu?



Trójmiasto: wizażyści i styliści


Katarzyna Duszyńska-Johnson skończyła studia psychologiczne na Uniwersytecie Gdańskim. Jak sama przyznaje, okazały się one bardzo pomocne w pracy stylistki.

- Studia psychologiczne pomogły mi jeszcze bardziej otworzyć się na ludzi i nowe doświadczenia. Samo mieszkanie za granicą wymaga wyjątkowej otwartości. Ponadto w pracy stylistki mody często wykorzystuję wiedzę psychologiczną, zwłaszcza w kontakcie z prywatnymi klientami - mówi Kasia. - Ludzie zapraszają mnie do swoich domów i garderób. Jest to dosyć intymne doświadczenie, zarówno dla mnie, jak i dla osób, z którymi pracuję. Moi klienci często borykają się z problemami, które wychodzą bardzo szybko podczas sesji stylizacji czy personal shoppingu. Z wiedzą, jaką zdobyłam na studiach, potrafię w taktowny i życzliwy sposób komunikować się z klientami, kiedy np. wyrażam opinie na temat ich wyglądu. Jest mi też łatwiej przekonać ich do pewnych wyborów bądź zachęcić do zmiany nawyków.
Po ukończeniu studiów Kasia nie usiedziała długo na miejscu. Wzywał ją świat, przygoda i wielkie marzenie o pracy w modzie.

- Zaraz po obronie wyruszyłam w kilka krótkich podróży po Europie, a następnie przygotowywałam się do przeprowadzki do Australii. Marzyłam o tym, żeby przeżyć tam niezapomnianą przygodę. W trakcie podróży po Europie poznałam mojego byłego męża, który pochodził z Kalifornii. W trakcie tych wakacji zakochaliśmy się w sobie, jednak mój wyjazd do Australii był już zaplanowany, więc wyleciałam z biletem w jedną stronę na Antypody. Tam uczyłam się angielskiego i pracowałam na pół etatu w przypadkowych miejscach, na tyle pozwalała mi dostępna dla Polaków student wiza - wspomina Kasia. - Po siedmiu miesiącach opuściłam Australię i pojechałam za miłością do północnej Kalifornii, jednak w miejscowości, w której mieszkałam, nie miałam możliwości pracować przy modzie, więc przeprowadziliśmy się do Miami. Niestety moje małżeństwo się rozpadło, więc skupiłam się na karierze i rozwoju osobistym. Tym sposobem od trzech lat mieszkam i pracuję jako stylistka na Florydzie.

Trójmiejscy projektanci



Kasia pierwsze kroki w świecie mody postawiła jako stażystka w agencji modelek w Miami Beach. Szczęście uśmiechnęło się do niej, kiedy zabrakło stylistki dla jednej z modelek i agent zapytał się jej, czy chciałaby spróbować swoich sił. Pewnie, że chciała. Współpraca okazała się sukcesem, a na Kasię czekały kolejne propozycje.

- Najważniejszą dla mnie współpracą była kampania Pumy, ponieważ jest to międzynarodowa, rozpoznawalna marka. Jeśli chodzi o rozwój, to naprawdę każda sesja jest dla mnie inspiracją, uczę się czegoś nowego, rozwiązuję zaistniałe problemy. Produkcje, w których jest 16 modeli, praca w pośpiechu i upale bardzo dużo mnie uczą - cierpliwości, podejścia do ludzi, pracy pod presją. Staję się szybsza i lepsza w dobieraniu stylizacji. Często trzeba stworzyć coś z niczego, a my Polacy jesteśmy w tym całkiem dobrzy - śmieje się Kasia.

Wystawy i spotkania w Trójmieście


Na co dzień Kasia współpracuje z fotografami i modelkami z całego świata. W Miami pracuje też jako prywatna stylistka celebrytów i ludzi biznesu. Niestety w tej pracy obowiązuje ją klauzula poufności, więc szczegóły tych współprac musi zostawić dla siebie. Pochwalić może się za to licznymi publikacjami m.in. w: L'Officiel, Miami Vibes, Harper's Bazaar, a nawet włoskiej i polskiej elektronicznej wersji Vogue'a, a także stylizowaniem kampanii marek takich jak: Puma, SpraygroundMosquito.

- O pracy stylistki marzyłam od zawsze. W ogóle o jakiejkolwiek pracy w modzie! - wspomina Kasia. - Moi rodzice traktowali jednak moje zainteresowanie modą wyłącznie jako hobby i nikt, włącznie ze mną, nie wierzył wtedy, że w ogóle mogłabym się tym zajmować zawodowo. Z tego powodu poszłam na studia psychologiczne. Nie żałuję, bo ta wiedza do dziś mi się przydaję, ale teraz wiem, że warto walczyć o swoje marzenia, nawet jeśli wydają się nierealne. Kiedyś bardzo chciałam być projektantką ubrań, a teraz pracuję nad własną marką - zdradza Katarzyna.

Opinie (4) 5 zablokowanych

  • ciakawe ale Johnson po rozwodzie

    czyli po prostu Duszyńska, nie hejtuje ale redaktor napisal gubymi literami a w artykule pisze o rozwodzie, po za tym zawod w miare ciekawy z duza dawka cierpliwosci bo na ulicy czesta chodza ofiary zle dobranych ubran

    • 11 3

  • "Johnson"

    szczęściu trzeba pomóc, no nie? tjaaa....

    • 13 3

  • Znam Kasie od lat Przemiła skromna dziewczyna Powolutku realizuje Swoje marzenie życiowe I powoli pnie się w górę Sama do wszystkiego doszła własną.pracą i własnym pomysłem na życie

    • 4 3

  • wow

    Miło zobaczyć, że nawet takie z pozoru nierealne marzenia można spełnić. Fajne stylizacje, z klasą, nieprzesadzone. Oby tak dalej! Jestem ciekawa kolekcji ubrań!

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Który z wybitnych zespołów i artystów nie wystąpił podczas Heineken Open'er Festival w 2011 roku?

 

Najczęściej czytane