Wiadomości

stat

Jacek Hugo-Bader w Starej Aptece: opisuję kroplę z oceanu

Jacek Hugo-Bader opowiadał o początkach tryptyku o polskiej transformacji, z którego wydano dotąd dwie pozycje: "Skuchę" i "Audyt".
Jacek Hugo-Bader opowiadał o początkach tryptyku o polskiej transformacji, z którego wydano dotąd dwie pozycje: "Skuchę" i "Audyt". fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl

Wraz z otwarciem Starej Apteki Teatr Wybrzeże otwiera się nowe możliwości dla widzów Teatru Wybrzeże. W każdy drugi poniedziałek miesiąca aż do wakacji organizowane będą bezpłatne "Recepty" - spotkania z zapraszanymi gośćmi - przeważnie autorami książek czy dramatów. Pierwszym gościem "Recepty" był ceniony reportażysta Jacek Hugo-Bader.



Jacek Hugo-Bader w rozmowie z dramaturgiem Teatru Wybrzeże Michałem Kurkowskim, w typowy dla siebie sposób zjednał sobie publiczność już na początku spotkania, gdy w charakterystyczny dla siebie, gawędziarski i bezpretensjonalny sposób mówił o reportażu, jaki go interesuje. "Wiecie państwo, jest coś takiego jak reportaż historyczny. Znam kilku dobrych reportażystów zajmujących się tym gatunkiem, ale mnie to kompletnie nie interesuje, chociaż pewnie ma on dobre strony - przecież Jan III Sobieski na pewno nie będzie chciał nic sprostować... Ja potrzebuję żywego człowieka. Muszę spojrzeć mu w oczy i pogadać z nim. Wtedy mogę o nim pisać".

Przeczytaj także: Zobacz, jak wygląda nowa scena Teatru Wybrzeże - Stara Apteka

Autor m.in. "Dzienników kołymskich" czy "Długiego filmu o miłości. Powrót na Broad Peak" przyznał, że reporter nie ma prawa zmyślać, choć niekiedy granica między faktami a fikcją jest bardzo cienka. "W książce o Broad Peaku napisałem dialog między moimi bohaterami, Tomkiem i Maćkiem na szczycie tego ośmiotysięcznika, z którego przecież nie wrócili i wiadomo, że nikogo tam wtedy z nimi nie było. Mnie też tam nie było, nigdy nie wszedłem też na osiem tysięcy metrów. To forma rekonstrukcji wydarzeń, w pewnym sensie przeze mnie wymyślona, ale poparta półtoraroczną pracą reportera i oparta na wszystkich możliwych do zdobycia faktach. Rozmawiałem wiele godzin ze wszystkimi, którzy wtedy na wyprawie byli razem z nimi".

Spotkanie prowadzone przez Michała Kurkowskiego odbyło się w Starej Aptece Teatru Wybrzeże. Takie spotkania jak z autorem "Dzienników kołymskich" odbywać się będą w każdy drugi poniedziałek miesiąca w ramach cyklu "Recepta". Wstęp wolny.
Spotkanie prowadzone przez Michała Kurkowskiego odbyło się w Starej Aptece Teatru Wybrzeże. Takie spotkania jak z autorem "Dzienników kołymskich" odbywać się będą w każdy drugi poniedziałek miesiąca w ramach cyklu "Recepta". Wstęp wolny. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl
Głównym tematem rozmowy były jednak dwie książki z tryptyku o Polsce - "Skucha" (2016) i "Audyt" (2018), której trzecią częścią ma być "Refluks". Aktor Teatru Wybrzeże Cezary Rybiński przeczytał początek "Skuchy", zaś autor książki przyznał, że najważniejsze jest zawsze pierwsze i ostatnie zdanie, bo to one zostają w pamięci czytelnika. Opowiedział również o początku "Skuchy", która pierwotnie w innym kształcie była jego pomysłem na jeden z pierwszych reportaży, jednak został odrzucony przez szefową działu reportażu "Gazety Wyborczej" Małgorzatę Szejnert, co bardzo go wtedy oburzyło. Sytuacja powtórzyła się także z kolejnymi sześcioma wersjami tekstu, nazwanego wtedy "Firma". Dopiero po latach Hugo-Bader zrozumiał, że wtedy, w samym środku transformacji ustrojowej, młodzi jeszcze bohaterzy reportażu nie mieli zbyt wiele do powiedzenia - rozmowa z nimi o wolnej Polsce przeszło 20 lat później w "Skusze" okazała się dużo bardziej wartościowa, bo mieli zupełnie inną perspektywę tamtych i obecnych zdarzeń.

Sprawdź repertuar Starej Apteki



Z książką "Skucha", która miała ukazać się na 25-lecie upadku komuny jednak się nie wyrobił, bo "wtedy spadł na mnie temat Broad Peaka. Z tematami jest tak, że nad czymś pracujesz, a nagle w sam czubek głowy wbija ci się nowy jak asteroida. Jak tu żyć z taką asteroidą?". Przyznał też, że podpisuje się pod każdym napisanym przez siebie zdaniem. "Jeśli ktoś się pod tym, co pisze nie podpisuje, to mnie to kompletnie nie interesuje. Dlatego nie interesuje mnie to, co się dzieje w internecie w komentarzach, także na mój temat".

Jacek Hugo-Bader przyznał również, że dla reportera im gorzej, tym lepiej. Pęknięcie w naszym narodzie z tej perspektywy jest fascynujące. Podobnie jest z Rosją, która jest niewyczerpanym źródłem inspiracji. Przyznał też, że w domu na wszystko ma teczki. "Wiecie państwo, takie tekturowe teczki z gumką. Zbieram w nich wszystko, przede wszystkim tematy, których cały czas mam całe mnóstwo. Wciąż więcej mi tam przybywa, niż ubywa".

Formuła spotkań zakłada m.in. czytanie fragmentów tekstu i rozmowę z publicznością. Bohaterem kolejnej, styczniowej "Recepty" będzie Paco Bezerra, autor sztuki "Little Pony", którą 20 grudnia wystawia Teatr Wybrzeże.
Formuła spotkań zakłada m.in. czytanie fragmentów tekstu i rozmowę z publicznością. Bohaterem kolejnej, styczniowej "Recepty" będzie Paco Bezerra, autor sztuki "Little Pony", którą 20 grudnia wystawia Teatr Wybrzeże. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl
Tłumacząc z kolei sposób podejścia do tematu reportażu, przyrównał go do oceanu. "Jak się do niego zabrać? Najlepiej pójść do apteki, kupić za grosze pipetkę i pobrać jedną kropę, którą potem można dokładnie obejrzeć pod mikroskopem. To w tej kropli zawiera się ocean, który można opisać. I trzeba tak ją opisać, by oddać ją z każdej możliwej perspektywy."

Wiosną autor "Skuchy" i "Audytu" jedzie do Rosji, która - jak zauważa - jest jego drugą ojczyzną. Tam będzie pracował nad kolejnym tematem, a w drodze powrotnej, z rosyjską akredytacją, spróbuje zatrzymać się w Donbasie, bo konflikt na Ukrainie to "jego" temat. O szczegółach rosyjskiej wyprawy nie chce mówić, ponieważ "w naszej profesji się kradnie. Już kiedyś zdarzyło mi się mówić o temacie, a potem przeczytać go w czyimś reportażu".

Podczas spotkania w Teatrze Wybrzeże można było także nabyć książki Jacka Hugo-Badera i uzyskać autograf autora. Tego typu spotkania odbywać się będą w Starej Aptece do czerwca przyszłego roku. W programie m.in. czytania sztuk polskich i obcych dramatopisarzy, aktorskie lektury książek polskich pisarzy oraz spotkania z autorami czy wspólne oglądanie przedstawień głośnych europejskich reżyserów teatralnych. Mile widziane jest aktywne uczestnictwo w rozmowie prowadzonej przez dramaturgów Teatru Wybrzeże oraz ich gości.

Kolejnym gościem - 14 stycznia - będzie Paco Bezerra, autor sztuki "Little Pony", której premiera odbędzie się w Starej Aptece 20 grudnia. Wstęp na każde spotkanie w ramach "Recepty" w Starej Aptece jest wolny.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (80)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03

lutego

Tango Show Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Światełko dla Pawła na Targu Węglowym
Światełko dla Pawła na Targu Węglowym
Droga donikąd. Recenzja filmu "Diablo. Wyścig o wszystko"
Recenzja filmu "Diablo. Wyścig o wszystko"

Kulinaria

Jemy na mieście: Ram Ram Ji to smaczne klasyki z Indii
Jemy na mieście: indyjski bar Ram Ram Ji

Planuj z nami tydzień

Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy
Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy