Wiadomości

Dwie premiery w Teatrze Wybrzeże

Spektakl "Inteligenci" to druga premiera Teatru Wybrzeże w tym roku. Premiera przedstawienia odbędzie się 16 lutego.
Spektakl "Inteligenci" to druga premiera Teatru Wybrzeże w tym roku. Premiera przedstawienia odbędzie się 16 lutego. fot. Dominik Werner / Teatr Wybrzeże

W Teatrze Wybrzeże luty jest bardzo pracowitym miesiącem. W ciągu dwóch najbliższych weekendów czekają nas dwie premiery. Już 16 lutego publiczność zobaczy premierę "Inteligentów" w reżyserii Radosława Maciąga na Scenie Kameralnej w Sopocie. Z kolei 22 lutego w Starej Aptece po raz pierwszy zobaczymy "Śmierć Iwana Iljicza" w reż. Franciszka Szumińskiego. Bilety na przedstawienia premierowe kosztują 100 zł, na kolejne spektakle 35-45 zł.



"Inteligenci" autorstwa Marka Modzelewskiego to czarna komedia poświęcona współczesnej inteligencji i kryzysowi komunikacji międzyludzkiej nawet w gronie najbliższej rodziny. Anna i Szczepan są małżeństwem w średnim wieku z tzw. klasy średniej wyższej. Ich życie obraca się wokół dwójki synów, z których każdy na swój sposób absorbuje rodziców. Prozaiczne sytuacje, "na pozór zupełnie błahe, wywołują w rodzinie lawinowo postępującą siatkę zdarzeń, zmuszając bohaterów do wyjścia poza utarte schematy jasno zdeklarowanych postaw" - informują twórcy spektaklu.

Repertuar Teatru Wybrzeże


- U Modzelewskiego fascynujące jest to, jak za sprawą dobrze skrojonego poczucia humoru potrafi on dobrać się do najbardziej niewygodnych tematów, z którymi zderzamy się na co dzień w naszej środkowoeuropejskiej rzeczywistości. Nie ma tu prostych tez i przegadanych monologów, wszystko dzieje się w ludziach, pomiędzy nimi - tak jak w życiu. Teoretyczne konflikty znajdują tu ludzką, namacalną postać osobistych tragedii, a wręcz - tragikomedii.

W tym Modzelewski podobny jest Czechowowi - który stanowi dla niego jawne źródło inspiracji - że interesuje go żywy człowiek, nie abstrakcyjny problem. W wypadku "Inteligentów" akcent położony jest na konsekwencje, jakie niesie za sobą brak realnej komunikacji, komunikacja pozorna - dysfunkcja, która na niespotykaną dotąd skalę dotyka społeczeństwo XXI wieku - wyjaśnia Radosław Maciąg, reżyser przedstawienia.

W spektaklu zagra czwórka aktorów - Sylwia Góra-Weber, Marek Tynda, Adam TurczykMonika Chomicka-Szymaniak. Spektakl grany będzie przedpremierowo 14 i 15 lutego, a po premierze przypadającej na 16 lutego, zobaczyć go będzie można także 18 i 19 lutego oraz od 11 do 14 marca. Niestety, na te terminy wykupiono już niemal wszystkie miejsca.

Na deski Teatru Wybrzeże ponownie trafi klasyka - tym razem "Śmierć Iwana Iljicza" Lwa Tołstoja w reżyserii Franciszka Szumińskiego (w środku - na zdjęciu z zespołem aktorskim i dramaturgiem spektaklu Małgorzatą Jakubowską).
Na deski Teatru Wybrzeże ponownie trafi klasyka - tym razem "Śmierć Iwana Iljicza" Lwa Tołstoja w reżyserii Franciszka Szumińskiego (w środku - na zdjęciu z zespołem aktorskim i dramaturgiem spektaklu Małgorzatą Jakubowską). mat. prasowe
Niespełna tydzień po premierze "Inteligentów" Wybrzeże zaprezentuje kolejną premierę - "Śmierć Iwana Iljicza" autorstwa Lwa Tołstoja w reżyserii Franciszka Szumińskiego. Bohaterem noweli Tołstoja jest przywołany w tytule sędzia Iwan Iljicz Gołowin. Rzecz rozpoczyna się na jego pogrzebie, w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Tołstoj opisuje jego życie i historię jego choroby, na którą zapadł będąc w rozkwicie swojej kariery, po mozolnym wspinaniu się w hierarchii społecznej i zawodowej. Cierpienia fizyczne i nawracające wizje śmierci prowadzą bohatera do bardzo pesymistycznych wniosków.

"Choroba staje się lustrem konfrontującym patrzącego także z tymi fragmentami obrazu, których na co dzień nie chce widzieć. Każdy z członków rodziny chce przecież utrzymać dotychczasowe - spokojne i wzorowe życie, a nie mierzyć się z chorobą, która stawia w obliczu nieznanego" - zapewniają twórcy.

- Tytuł "Śmierć Iwana Iljicza" może być odczytywany przewrotnie. Czytelnik razem z Iwanem Iljiczem zostaje wciągnięty w pułapkę. Pozornie trywialna choroba Iwana Iljicza, z dnia na dzień staje się coraz poważniejsza. Iwan Iljicz zapada się w sobie i swojej chorobie. Coraz szybciej i szybciej zbliża się do przepaści. Wspomnienia z dzieciństwa i doświadczenie choroby zlewają się w jego głowie w jedno zasadnicze pytanie: Co jeżeli rzeczywiście żyłem nie tak, jak trzeba? Razem z chorobą przychodzi "TO, które jeszcze można zrobić".

Iwan Iljicz broni się przed TYM i przybliża do TEGO... Ale czym jest owo "TO"? Problem śmierci i choroby jest dla mnie parabolą, soczewką, przez którą można spojrzeć na życie Iwana Iljicza lub na własne życie. Iwan Iljicz jest zmuszony do konfrontacji, przed którą nieodwołalnie postawiony będzie każdy z nas, która może stać się momentem przemiany, wyjścia ze "starego" w owo "TO" - przyznaje Franciszek Szumiński, reżyser spektaklu.

Teatr Wybrzeże bez Dużej Sceny przez 2,5 roku


Premiera "Śmierci Iwana Iljicza" odbędzie się 22 lutego. Kolejne spektakl zobaczymy 23, 25 i 26 lutego oraz od 13 do 15 marca. W tytułowej roli zobaczymy Krzysztofa Matuszewskiego. Ponadto zagrają Małgorzata Brajner, Katarzyna Z. Michalska, Piotr Łukawski i Robert Ciszewski. Wciąż można nabyć bilety na niemal wszystkie spektakle.

Bilety zarówno w przypadku "Inteligentów", jak i "Śmierci Iwana Iljicza" to koszt 45 zł (bilety normalne) i 35 zł (bilety ulgowe). Za wstęp na spektakle premierowe trzeba zapłacić 100 zł.

Opinie (9) 2 zablokowane

  • Gdzie sens? (1)

    "Niestety, na te terminy wykupiono już niemal wszystkie miejsca" - czyli jaki jest sens pisania artykułu przedpremierowego tak późno? To poinformowanie potencjalnych widzów o czymś, czego i tak w najbliższym czasie nie zobaczą? Czy poinformowanie o tematyce spektaklu tych osób, które kupiły bilety, choć ten opis widniał na stronie Wybrzeża od momentu rozpoczęcia sprzedaży biletów?

    • 19 14

    • nie pisz takich pytan bo sie serwer zawiesi

      • 0 0

  • (4)

    Jest sens, bo będą inne terminy, a także zwroty. A spektaklach można dowiedzieć się nie tylko na stronie teatru.

    • 10 4

    • (3)

      Taaak, uważaj, bo uwierzę! :) Ktoś, kto pójdzie na na ten spektakl w marcu albo kwietniu, zajrzy do zapowiedzi umieszczonej na początku lutego na tej stronie, a nie na stronie Wybrzeża, na której - najprawdopodobniej - będzie kupował bilet. A jak będzie kupował bilet w kasie i obok będzie leżała ulotka reklamująca ten spektakl (bo leży) to pewnie też jej nie przeczyta, tylko wejdzie właśnie na umieszczoną tutaj zapowiedź. Co więcej, do tego czasu będzie już kilka recenzji (w tym jedna na trojmiasto.pl), ale na pewno dla przyszłego widza ważniejsza będzie właśnie ta zapowiedź. Krótko mówiąc - ten tekst miałby wartość, gdyby pojawił się jakiś miesiąc temu.

      • 2 4

      • (2)

        Niektórzy postąpią tak jak napisałeś, ale inni, którzy mają dłuższą pamięć, nie zapominają tak szybko.

        • 4 3

        • (1)

          Czyli uważasz, że ta zapowiedź jest taka fascynująca, skoro utkwi w pamięci? Podaj argumenty, dlaczego ta zapowiedź napisana przez p. Rudzińskiego będzie ważniejsza od napisanej przez niego recenzji.
          Tu chodzi o fakt, że późne publikowanie zapowiedzi mija się z celem. Zapowiedź miałaby sens, gdyby rzeczywiście pojawiła się tutaj w momencie rozpoczęcia sprzedaży biletów na ten spektakl, a nie wtedy, kiedy tych biletów już nie ma nawet na marzec... Wtedy zapowiedź dotarlaby też do tych, którzy rzeczywiście nie czerpią informacji ze strony Wybrzeża i sporadycznie chodzą do tego teatru. Być może zapowiedź by ich zaciekawiła i kupiliby bilety. W projektowanej przez Ciebie wersji będzie tak - żona mówi do męża: "byłam na stronie Wybrzeża.Są bilety na kwiecień, wybierzmy się na Inteligentów. Słyszałam, że fajne", a ten jej na to: "poczekaj! Muszę sprawdzić zapowiedz na Trójmiasto.pl sprzed dwóch miesięcy", na co żona: "czytałam recenzje, zachwalają, na trójmiasto.pl też jest pochlebna opinia", a mąż: "co mnie obchodzi recenzja?! Ważna jest zapowiedź na Trójmiasto.pl" :D. Tak, zapewne tak właśnie będzie!

          • 4 1

          • czemu mąż jest tym glupim?

            zalatuje mie to feminajzmem

            • 0 0

  • (1)

    Jęli nie będą się bezsensownie rozbierać i gwałcić to pójdę. Ale niestety od kilku sezonów TW to korowód bezsensownej golizny i ruchów frykcyjnych.

    • 7 7

    • Pamela, czyli z tego wynika, że dawno w Wybrzezu nie byłaś. Przypomnij mi - ile było w minionym sezonie spektakli z "bezsensowna golizną i r******i frykcyjnymi", a w ilu się one nie pojawiły? I co? Ładnie to tak kłamać? :-)))

      • 5 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Kolejny amerykański sukces gdańskiej aktorki
Amerykański sukces gdańskiej aktorki

Kulinaria

Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

Sprawdź się

Czy istnieje specjalna osobna nagroda przyznawana tłumaczom zagranicznych dzieł?