kalendarz

maj»
PnWtSrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Zapomniany Van Gogh z Sopotu

Na wystawie w Zielonej Bramie zobaczymy m.in. pejzaże, także te przedstawiające Gdańsk

mat.prasowe

Na wystawie w Zielonej Bramie zobaczymy m.in. pejzaże, także te przedstawiające Gdańsk

Poszukiwania obrazów na tę wystawę trwały ponad trzy lata. W końcu udało się zebrać ponad 100 prac Alberta Lipczinskiego - malarza, który bywa nazywany "sopockim Van Goghiem". Ekspozycję można oglądać w oddziale Muzeum Narodowego w Zielonej Bramie.



Czas obszedł się okrutnie z Albertem Lipczinskim. Mimo iż na początku XX wieku malarstwo tego artysty budziło żywe zainteresowanie, a jego prace prezentowane były na jednej wystawie wraz z dziełami Matisse'a, Picassa czy Gaugina, dziś jego nazwisko znane jest tylko nielicznym.

Lipczinski zdobył sławę przede wszystkim dzięki niezwykłemu talentowi portrecisty

mat. prasowe

Lipczinski zdobył sławę przede wszystkim dzięki niezwykłemu talentowi portrecisty

Wystawa w Zielonej Bramie ma na celu przypomnienie twórczości Lipczinskiego, artysty związanego z Sopotem, który osiedlił się tu po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Wcześniej przez wiele lat mieszkał i kształcił się w Liverpoolu, gdzie udało mu się zdobyć sławę i uznanie, głównie za sprawą niezwykłego talentu portrecisty. Również w Liverpoolu poznał swoją przyszłą żonę, śliczną Elizabeth Milne, z którą spędził resztę życia i utrwalił jej nietuzinkową urodę na wielu portretach.

W Wolnym Mieście Gdańsku Albert Lipczinski szybko zyskał popularność - bogaci mieszkańcy często zamawiali u niego swoje portrety, udawało mu się też sprzedawać prace w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Jednak po drugiej wojnie światowej los odwrócił się od malarza - Lipczinski przeżył poważne załamanie nerwowe, miał kłopoty ze zdrowiem i malował coraz mniej. W 1969 roku zmarła Elizabeth, jej mąż - pięć lat później, w wieku 98 lat.

Poszukiwanie i gromadzenie obrazów na wystawę Lipczinskiego trwało długo - krok po kroku docierano do osób, które miały kontakt z artystą i posiadały jego prace. W końcu odnaleziono ponad 100 obrazów i rysunków. Przyjechały one do Gdańska ze zbiorów prywatnych z Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Portugalii i Hiszpanii.

W ramach gdańskiej ekspozycji zobaczymy 80 prac - są tu zarówno obrazy, jak i rysunki Lipczinskiego. Większość z nich to portrety, z których sporo miejsca zajmują te poświęcone Elizabeth, ale też malowane na zamówienie, chociażby portret Dorothy Reilly - barwny, wspaniale wystylizowany, w klimacie sztuki japońskiej.

Świetnie prezentują się pejzaże, malowane z pełną ekspresji lekkością. Duże wrażenie robią widoki Głównego Miasta z jego charakterystyczną architekturą, np. nieco mroczny fragment ulicy Piwnej. Mistrzowska gra kolorów i światła to dowód na wybitny talent Lipczinskiego - nic dziwnego, że jego prace były pokazywane w towarzystwie najznamienitszych wówczas nazwisk. I wielkie brawa dla gdańskiego Muzeum Narodowego za zorganizowanie takiej wystawy - może dzięki niej choć jakaś niewielka część należnej Lipczinskiemu pamięci zostanie przywrócona.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 13)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3394938 2011-03-29 08:17 oprócz Van Gogha był jeszcze Peter Konfederat ! (2)

greg

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 13

zgłoś do moderacji opinię 3394939 2011-03-29 08:25

błyszczysz chłopie, błyszczysz

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3394949 2011-03-30 10:28

jesteś geniuszem klawiatury. Wiesz które literki naciskać. W twoim mieszkaniu chyba nie ma mądrzejszego - co ?

:))

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3394940 2011-03-29 09:14 to van Gogh był z Sopotu, wiek ktoś gdzie mieszkał? (2)

kulturalny

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 19

zgłoś do moderacji opinię 3394941 2011-03-29 09:49

prawdziwy van Gogh żył w Holandi i Francji, a miano ,,sopockiego van Gogha" nosi Albert Lipcziński; w Polsce nie ma ani jednego obrazu prawdziwego van Gogha - szkoda

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3394942 2011-03-29 10:01

czytaj ze zrozumieniem...

s

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3394943 2011-03-29 11:34 czyli to oznacza, że o Van Goghu można powiedzieć "Lipczinski z Amsterdamu"

smakosz sztuki

popieram opinię 9 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 3394944 2011-03-29 12:12 SZKODA ZE LUDZIE NIE INTERESUJA SIE JUZ DZIS DOBRĄ SZTUKĄ !

dzisiaj najepiej chodliwymi ''dziełami'' sa obrazki z Leroy merli lub ikea. A pozniej wisza takie fotocopy na scianach i sie lansik przy nich odbywa . Szkoda gadac

van gaga

popieram opinię 17 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3394945 2011-03-29 12:55 Świetna wystawa (1)

Lipcziński potrafił uchwycić w wzroku malowanego to coś, co sprawia, że nie można od portretów odciągnąć wzroku.

baa

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3394946 2011-03-29 16:22 aleś się polszczyzną popisał...

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3394947 2011-03-29 17:54 @van gaga (1)

@van gaga, a chyba przesadzilas? niekotrych po prostu nie stac. A piekne zdjecie landscape'u jakiegos nawet z z photoshopione tez zle nie swiadcza od czlowieku. Niekotrzy po prostu przesadzaja, ja rozumiem ze mozna sie tym i owym zachwycac, ale juz uzywanie tego jako jakies miary do innych. Mysle ze to jest wlasnie wiekszy lans niz te fotocopy na scianach: jak spotykaja sie dwie osoby ktore maja orginaly Van Gogha na scianach w domach i pluja na innych wokol co ich nie posiadaja, albo w tygodniu 20 razy galerie odwiedzili a pani Jadzia caly dzien an rynku siedzi i ziemniaki sprzedaje i galerii od 10 lat nie widziala, bo taka nie jets wrazliwa na sztuke :) a moze ma wazniejsze sprawy an glowie niz zajmowanie sie bzdetami, bo to w pewnym wymiarze jest bzdet, ktory latwo innym zastapic.

jkl

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3394948 2011-03-29 21:33 Elo

Niektórych po prostu nie stać na Van Gogha.... Racja ziomuś:-) Masz też racje, że Pani Jadzia nie wyczuje tej wyższej sztuki, nie zachodzi w niej sublimacja duchowa, bo na targu ledwo zarobi na te swoje kolorowe czasopisma. Sztuka dla bogatych, kartofle dla biednych!

ziom

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3394950 2011-04-13 20:55 Taki z niego van Gogh jak ze mnie Dali

po pijaku.

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0

dodaj swoją opinię