Wiadomości

stat

Jestem żywa - o recitalu "Okruchy spojrzeń" Katarzyny Kurdej

"Okruchy spojrzeń" Katarzyny Kurdej to projekt muzyczny dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Solistkę wspiera świetny zespół muzyczny i trzy aktorki Teatru Muzycznego w roli chórku, chociaż każda z nich ma już na koncie duże teatralne role.
"Okruchy spojrzeń" Katarzyny Kurdej to projekt muzyczny dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Solistkę wspiera świetny zespół muzyczny i trzy aktorki Teatru Muzycznego w roli chórku, chociaż każda z nich ma już na koncie duże teatralne role. fot. Anna Szczodrowska / trojmiasto.pl

Co artyści Teatru Muzycznego robią, gdy nie grają spektakli teatralnych? Tworzą. Katarzyna Kurdej wraz z przyjaciółmi przygotowała wyjątkowy recital, w którym ujawnia swój wielki talent wokalny w pełnej krasie i przypomina twórczość świetnej, związanej z Trójmiastem poetki, Teresy Ferenc.



Gwiazdą wieczoru w pełni zasłużenie jest Katarzyna Kurdej (na zdjęciu), która ujawnia swój duży talent wokalny w inteligentnych, przemyślanych interpretacjach wierszy Teresy Ferenc.
Gwiazdą wieczoru w pełni zasłużenie jest Katarzyna Kurdej (na zdjęciu), która ujawnia swój duży talent wokalny w inteligentnych, przemyślanych interpretacjach wierszy Teresy Ferenc. fot. Anna Szczodrowska
To, co najbardziej zaskakuje w recitalu Katarzyny Kurdej, na co dzień aktorki Teatru Muzycznego w Gdyni, to ogromna dojrzałość młodej, bardzo wrażliwej na poezję artystki. Dlatego inteligentne interpretacje zwięzłych, sprawiających wrażenie lakonicznych, ale niezwykle bogatych treściowo wierszy mieszkającej od przeszło 35 lat w Sopocie Teresy Ferenc, brzmią niczym utwory specjalnie napisane na scenę.

Ogromna swoboda interpretacyjna Katarzyny Kurdej idzie w parze ze świetnymi jazzowo-popowymi aranżacjami, przygotowanymi przez Piotra Manię. Mania (fortepian), wspólnie z doskonale znanymi na muzycznym rynku Adamem Żuchowskim (kontrabas) i Jackiem Stromskim (instrumenty perkusyjne), wsparci wszechstronnie utalentowanym muzycznie aktorem Teatru Muzycznego Krzysztofem Wojciechowskim (m.in. instrumenty klawiszowe i perkusyjne, duduk, akordeon) tworzą świetną, wielobarwną muzyczną przestrzeń (np. podczas utworu "Wierzę"), w której solistka doskonale się odnajduje.

Czy interesują cię aktorskie recitale i kameralne spektakle muzyczne?

oczywiście, muzyka w dobrym scenicznym wykonaniu brzmi jeszcze lepiej

71%

raczej tak, choć preferuję typowo teatralne produkcje

8%

nie, do teatru chodzę dla spektakli teatralnych, a nie dla aktorskich popisów muzycznych

21%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 39
Katarzyna Kurdej zdobywa publiczność już pierwszym, nostalgicznym utworem "Modlitwa wieczorna". Później nastrojowe, balladowe kompozycje ("Świecenie Światło", "Anioł mojej siostry", "Ofiarowanie Pamięć", "Psalm na koniec") urozmaica żywiołowymi, pełnymi temperamentu piosenkami ("Dzikie madonny", "Jestem żywa"), ludową "Piosenką o dziewczynie" (podczas premiery recitalu na Nowej Scenie Teatru Muzycznego odśpiewaną ponownie "na bis" wspólnie z kilkuletnią córką) czy namiętnym tangiem ("Laura"). Podczas niektórych z utworów (np. wspomnianej "Piosenki o dziewczynie") w roli chórzystek asystują Kurdej znane z desek Muzycznego Dorota Białkowska, Karolina Trębacz oraz Karolina Merda.

Niezwykle ważną i na szczęście nie zmarginalizowaną bohaterką recitalu jest sama autorka wierszy, której zarejestrowane wypowiedzi na temat własnej twórczości i roli sztuki w jej życiu publiczność ma okazję posłuchać w krótkich przerwach między utworami.

Można odnieść wrażenie, że około 70-minutowy recital, na który składa się 14 kompozycji złożonych w całości z bardzo kobiecych wierszy Teresy Ferenc, to forma muzycznego portfolio Kurdej. Artystka najlepiej czuje się w popowych aranżacjach, przypominających skalą dźwiękowych poszukiwań wczesne lata kariery Anny Marii Jopek. Mając za sobą świetnych muzyków jazzowych, wokalistka chętnie i z powodzeniem sięga też po jazz, a nie stroni przy tym od stylizacji ludowej czy wykonań bardziej rockowych.

"Okruchy spojrzeń" to bardzo dojrzały, profesjonalnie wykonany i dopracowany w szczegółach projekt muzyczny. Wprawdzie w Teatrze Muzycznym zaplanowany został jako pokaz jednorazowy, ale trudno wyobrazić sobie, by na jednym pokazie przy niemal całkowicie zapełnionej Nowej Scenie się skończyło. Zdecydowanie powinien na dłużej zagościć na afiszu Muzycznego, bo na tak dobry muzyczny spektakl na pewno znajdą się chętni.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 6)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Kalendarz kulturalny

kalendarz

Najczęściej czytane

Najczęściej czytane