Przez niemal tydzień, w dniach 21-26 marca, Gdańsk stał się areną spotkań poetyckich i promocji zagranicznych poetów. Nagroda "Europejski Poeta Wolności" ma charakter konkursu, a jej zwycięzcą okazał się Uładzimier Arłoŭ z Bałorusi.
Nagroda Literacka "Europejski Poeta Wolności" to inicjatywa debiutująca na rynku literackim. Inicjatywa ta, ściśle związana ze staraniami Gdańska o miano Europejskiej Stolicy Kultury, promuje poezję podejmującą temat wolności. Zwycięzca oprócz dyplomu i statuetki otrzymuje 100 tys. złotych.
- Europa jest spokrewniona z wolnością - mówił na uroczystej Gali Finalowej Krzysztof Pomian, przewodniczący kapituły Nagrody. - Co nie znaczy, że Europa zawsze szanowała wolność własną i cudzą. Bywało, że wyrzekała się jej, pomiatała nią i dławiła. Ale wolność niezmiennie pozostawała w Europie żywym ideałem, choć rozumianym na bardzo różne modły. Niekiedy pielęgnowana wyłącznie w podziemiu przez garstkę myślicieli, artystów, poetów. Nagroda literacka miasta Gdańska EPW splata te trzy wątki: Europę, Wolność i Poezję, w jedną wielobarwną tkaninę.
Drogą dwuletnich kwalifikacji z 46 państw europejskich wylosowano siedem, specjalnie powołany Zespół Tłumaczy wybrał nominowanych do Nagrody (dodano również polskiego przedstawiciela). W ten sposób powstała lista ośmiu kandydatów: Uładzimier Arłoŭ z Białorusi, Primož Čučnik ze Słowenii, Emmanuel Hocquard z Francji, Marija Knežević z Serbii, Birgitta Lillpers ze Szwecji, Andrzej Mandalian z Polski, Ivan Štrpka ze Słowacji i Andros Zemenidis z Cypru.
- Czy organizowanie dużego festiwalu poetyckiego w Gdańsku to dobry pomysł?
-
nie, w Gdyni jest już duża impreza literacka, po co ją powielać
13% -
tak, ale w nieco zmienionej formule, bo nie wiadomo, czy nagrodzani są poeci, czy ich tłumacze
21% -
oczywiście, im więcej tego typu inicjatyw tym lepiej!
66%
łącznie głosów: 24
Tomiki poezji nominowanych z 2006 lub 2007 roku zostały przetłumaczone przez polskich tłumaczy i wydane nakładem gdańskiego wydawnictwa słowo/obraz, terytoria. - Dyskusja jury skupiła się na czterech tomikach: "Prom przez kanał La Manche. Wiersze" Uładzimiera Arłoŭ, "Praca i dom" Primoža Čučnika, "Poemat odjazdu" Andrzeja Mandaliana i "Cicha ręka. Dziesięć elegii" Ivana Štrpki - przyznaje Krzysztof Pomian. - Większością głosów wybraliśmy "Prom przez kanał La Manche" Arłoŭ. z uznaniem dla głosu poetyckiego, który spina Londyn z Połowskiem, kosmopolityczne metropolie z miejscem urodzenia, europejskość z białoruskością i który lirykę stapia z historią, prywatność z polityką, choć ta obecna jest dyskretnie w tle.
W ramach festiwalu do Trójmiasta przyjechało pięciu nominowanych (w tym laureat). Na spotkaniach poetami i ich tłumaczami w kawiarniach literackich (Exlibris Cafe, Spółdzielnia Literacka, Cafe Fikcja, Bookarnia) oraz w gdańskiej filii Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej pojawiała się garstka widzów, w większości przedstawicieli trójmiejskiego środowiska poetyckiego. Lepiej było podczas Uniwersyteckich Wykładów Otwartych, chociaż najmniejsza aula Wydziału Filologicznego UG też nie była zapełniona do ostatniego miejsca.
Odbyło się również spotkanie poetów z tłumaczami i debata pomiędzy przedstawicielami różnych nagród literackich. Sukcesem okazała się uroczysta Gala Międzynarodowego Festiwalu Literatury, transmitowana przez TVP Gdańsk (i retransmitowana w TVP Kultura) z interesującymi wokalno-instrumentalnymi aranżacjami wierszy nominowanych poetów w wykonaniu zespołu Nasiono All Stars.
Wiadomo już, że przedstawiciele II edycji konkursu na Europejskiego Poetę Wolności wyłonieni zostaną z państw: Hiszpania z Andorą, Niemcy, Norwegia, Czechy, Turcja, Albania, Ukraina i Polska. Do następnej edycji pozostają dwa lata. Warto wykorzystać ten czas, aby popracować nad promocją i rozpoznawalnością najwyższej w Polsce nagrody literackiej, ponieważ właśnie tu tkwią jej największe rezerwy.
Pewną wątpliwość budzi również fakt, że oceniane są polskie przekłady obcojęzycznej poezji, ponieważ w tak delikatnej materii jak poezja łatwo w przekładzie zgubić niuanse zawarte przez autora, przez co konkurs staje się po części konkursem tłumaczy (nienagradzanych na festiwalu), a nie poetów. Nie zaszkodziłoby także przy okazji nagrody "Europejski Poeta Wolności" ufundować być może nagrodę dla tłumacza nagrodzonego tomu?
Warto jednak odnotować I edycję Nagrody Literackiej "Europejskiego Poety Wolności" jako debiut udany. Nagroda ta ma szansę stać się stymulacją do rozwoju poezji w Gdańsku, pozostającej wyraźnie w cieniu poetyckiej Gdyni i Sopotu.
Przedstawiamy wiersz laureata z nagrodzonego tomu "Prom przez kanał La Manche. Wiersze" w tłumaczeniu Adama Pomorskiego (wyd. słowo/obraz, terytoria)
Łąka
Wśród wysokiej trawy i kwiatów
babcia oprowadza mnie
po łące.
To są smółki,
pokazuje.
A tu kukawka.
A tu, widzisz - jastrun.
A ten kwiat nie ma nazwy,
bo to
kwiat twojego losu i
ty sam dasz mu nazwę,
jak podrośniesz.
Po łące hula wiatr.
Aż mi strach:
a nuż,
zanim podrosnę,
skoszą kwiat i nie zdążę
dać mu nazwy?
Babcia milczy.
Wiatr coraz silniejszy.
Stoję samotny
na skoszonej łące.



















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.