Wiadomości

Wyższe ceny biletów do Teatru Wybrzeże

Teatr Wybrzeże podniósł ceny biletów - za większość zapłacimy 35-45 zł, za najdroższe nawet 60-75 zł.
Teatr Wybrzeże podniósł ceny biletów - za większość zapłacimy 35-45 zł, za najdroższe nawet 60-75 zł. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl

Korekcie uległ cennik biletów Teatru Wybrzeże. Niestety dla widzów ceny zostały podniesione, w zdecydowanej większości o 5 zł - w przypadku biletów normalnych i ulgowych. Zmieniono również kwalifikacje niektórych tytułów, które trafiły na wyższą półkę cenową. Na pocieszenie bilety do Wybrzeża wciąż pozostają jednymi z najtańszych spośród repertuarowych teatrów w Trójmieście i zachowano wyjątkową promocję "Teatralny czwartek" - na spektakle oznaczone w ten sposób wciąż można kupić bilety w cenie 25 zł.



Repertuar Teatru Wybrzeże do końca roku


Dotychczasowe progi biletowe w Teatrze Wybrzeże kształtowały się następująco. Najdroższe bilety na repertuarowe spektakle z tzw. grupy 1 (farsa "Akt równoległy", komedie "Jak wam się podoba", "Raj dla opornych", "Randka z feministą", "Seks dla opornych", "Wesołe kumoszki z Windsoru" oraz "Bella Figura", "Kto się boi Virginii Woolf?", "Maria Stuart" czy "Trojanki") kosztowały 60 zł (bilety normalne) i 50 zł (bilety ulgowe). Ceny biletów na pozostałe propozycje Wybrzeża (czyli należące do grupy 2) wynosiły 40 zł (normalne) i 30 zł (ulgowe). Mniej płaciliśmy tylko za spektakle grającego na scenach Teatru Wybrzeże od lat Teatru Dada von Bzdülöw i za spektakle dla dzieci, czyli produkcji z trzeciej grupy cenowej - było to odpowiednio 30 zł i 25 zł. O 10 zł mniej od cen regularnych kosztowały miejsca z gorszą widocznością (balkon i galerie boczne w przypadku Dużej Sceny).

Od listopada za bilety normalne na spektakle znajdujące się w pierwszym progu cenowym zapłacimy 65 zł. Bilety ulgowe pozostały na poziomie 50 zł. Również 50 zł zapłacimy teraz za miejsca na spektaklach z grupy 1 na balkonie i galeriach bocznych na Dużej Scenie w przypadku, gdy nie przysługują nam żadne zniżki (bilety ulgowe na te miejsca kosztować będą 40 zł).

Najwyższe ceny biletów w Teatrze Wybrzeże ma dowcipna "Karmaniola, czyli od Sasa do Lasa". Do grudnia wynoszą one 65 zł (normalne) i 50 zł (ulgowe), od grudnia ceny te wzrosną o 10 zł do poziomu 60-75 zł.
Najwyższe ceny biletów w Teatrze Wybrzeże ma dowcipna "Karmaniola, czyli od Sasa do Lasa". Do grudnia wynoszą one 65 zł (normalne) i 50 zł (ulgowe), od grudnia ceny te wzrosną o 10 zł do poziomu 60-75 zł. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
O 5 zł wzrosły ceny biletów normalnych i ulgowych pozostałych tytułów, co oznacza, że teraz za bilety na nie zapłacimy 45 zł (bilety normalne) i 35 zł (bilety ulgowe) - w ich przypadku za miejsca na balkonie i galeriach bocznych (dotyczy tylko Dużej Sceny) zapłacimy 35 zł za bilety normalne i 25 zł za ulgowe. Bez zmian pozostały bilety na propozycje dla dzieci i spektakle Teatru Dada von Bzdülöw. Zachowano również promocyjną cenę "Teatralnego czwartku" - bilety na biorące udział w promocji spektakle grane w czwartki kosztują tylko 25 zł (takiej promocji w regularnej ofercie nie ma żaden inny teatr w Trójmieście).

- Ceny biletów do Teatru Wybrzeże należą wciąż do jednych z najtańszych w skali ogólnopolskiej. Pamiętajmy, że eksploatacja spektakli pochłania ogromne koszta, a wpływy z biletów ich nie pokrywają. Uważamy za rzecz oczywistą, że ceny biletów powinny korespondować z kosztami eksploatacji. Nasza frekwencja wynosi niemal sto procent, jednakże mamy w swojej ofercie spektakle szczególnie nagradzane, komentowane i pożądane i w tej grupie są nie tylko "Seks dla opornych" i "Raj dla opornych", ale też tytuły, takie jak "Fedra" czy "Karmaniola". Przeniesienie tych spektakli do najwyższych grup cenowych wynika z tego, że są to najbardziej pożądane spektakle w całej Polsce. Mimo ogromnego uznania i wysokich notowań nie chcemy podnosić cen biletów na wszystkie spektakle i decydujemy się na podwyższanie cen tylko na wybrane tytuły o najwyższym potencjale frekwencyjnym i artystycznym - wyjaśnia Grzegorz Kwiatkowski z Teatru Wybrzeże.

Wyższe ceny biletów w Konsulacie Kultury


Dwa spektakle "awansowały" z grupy 2 (45 zł / 35 zł) spektakli do przedstawień najdroższych z punktu widzenia widzów z grupy 1 (65 zł / 50 zł) - są to "Fedra" oraz "Śmierć komiwojażera". Dla najnowszej produkcji Wybrzeża - "Karmanioli, czyli od Sasa do Lasa" ustalono zupełnie nową cenę biletów - od 1 grudnia spektakle "Karmanioli" kosztują 75 zł (bilety normalne) i 60 zł (bilety ulgowe). W ten sposób "Karmaniola" stała się najdroższym spektaklem Wybrzeża.

Wyższe ceny biletów o 10 zł na wybrane propozycje repertuarowe (wznowienia i te najnowsze) znajdziemy także w Operze Bałtyckiej. Wśród produkcji, na które ceny biletów wynoszą obecnie 60-100 zł, znajduje się m.in. "Hrabina" (na zdjęciu).
Wyższe ceny biletów o 10 zł na wybrane propozycje repertuarowe (wznowienia i te najnowsze) znajdziemy także w Operze Bałtyckiej. Wśród produkcji, na które ceny biletów wynoszą obecnie 60-100 zł, znajduje się m.in. "Hrabina" (na zdjęciu). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Wzrost cen biletów nie jest niczym niezwykłym - ta tendencja jest stała i dotyczy większości teatrów, bo rosną ceny eksploatacji spektakli. W tym roku ceny biletów podniesiono m.in. w Konsulacie Kultury (do poziomu 50 zł za bilety normalne i 45 zł za ulgowe za większość spektakli, nie licząc niektórych komedii) oraz w Teatrze Muzycznym w Gdyni, który ujednolicił cennik Dużej Sceny do poziomu 80, 100 i 120 zł, w zależności od miejsca na widowni (jedynie za bilety na "Piotrusia Pana" zapłacimy mniej).

Przeczytaj także: Będzie drożej w Teatrze Muzycznym w Gdyni


Od tego sezonu zmianie uległ również cennik Opery Bałtyckiej w przypadku wybranych (przeważnie nowszych i wznowionych) tytułów. Ceny biletów na opery: "Don Bucefalo" (premiera w styczniu 2020), "Hrabina", "Olga", "Poławiacze pereł", "Straszny dwór""Traviata" podniesiono o 10 zł - w ich przypadku progi finansowe w zależności od atrakcyjności miejsca wynoszą 60, 70, 80, 90 i 100 zł. Na pozostałe tytuły bilety do Opery Bałtyckiej wciąż kosztują od 50 do 90 zł.

Opinie (76) 3 zablokowane

Wszystkie opinie

  • tak wzrost cen nie jest (3)

    niczym niezwykłym , tak tak , nie jest

    • 34 11

    • czekam kiedy mi dopłacicie to przyjdę (1)

      • 4 5

      • Coz, chlop ze wsi wyjsc moze ale wies z chlopa nigdy.

        • 6 4

    • Lekarz rok temu 200 teraz 260 , buty dwa lata temu 120 teraz 180 dla dzieci ,mieszkanie 1500 teraz 1900 wynajem ....myślicie ,że każdy pracodawca da podwyżkę gdy mu oświadczycie ogólny wzrost cen ? Mój powiedział ,że firma wykorzystuje makroekonomiczne warunki regionu.

      • 4 0

  • (10)

    W Polsce wielu ludzi zwyczajnie nie stać na teatr, choć go kochają, a TW jeszcze podwyższa ceny?! W tym chorym kraju nawet kultura wysoka staje się coraz mniej dostępna. Teraz jedynym teatrem, który każdy będzie mógł oglądać będzie Krystyna Pawłowicz w TK.

    • 36 62

    • (8)

      Chcesz powiedzieć, że 60 zł to jest dużo? przecież to 3-4 paczki fajek (dla tych co palą). Ludzie nie takie pieniądze tracą na byle czym...

      • 13 11

      • (2)

        Akurat dla mnie to dużo. I nie palę, więc trudno porównać mi teatr do paczki fajek.

        • 19 2

        • (1)

          Jolek, ale akurat w Wybrzeżu są te teatralne czwartki za 25zł. Poza tym istnieją też wejściówki - czyli bardzo tanie bilety bez gwarancji siedzenia na fotelu. Kupujesz, zajmujesz miejsce na schodach (nie jest tak źle, jakby się mogło wydawać), a jeżeli ktoś nie przyszedł - możesz zająć jego miejsce.

          • 13 2

          • Gdzie są Meceni?

            • 0 0

      • (3)

        60x2= 120 plus dojazd a byłoby przyjemniej po teatrze pójść na kolację :(

        • 1 0

        • (2)

          Monia, zaraz jeszcze dodasz, że przed teatrem chciałabyś pójść na podwieczorek albo zakupy, a w teatrze kupić sobie kawę i ciasto. To wszystko są jakieś "dodatki", więc nie ma sensu ich wliczać w koszt wyjścia do teatru. Można pójść tylko do teatru, ba - zamiast biletów kupić wejściówki bądź skorzystać z promocji (np. teatralnego czwartku) i zapłacić zdecydowanie mniej. Dopóki w tym teatrze są wejściówki (świetny pomysł) i fajne promocje - jest dobrze, bo spektakle mogą obejrzeć nawet osoby posiadające mniejsze fundusze.

          • 1 1

          • (1)

            No dobra, masz rację..., rezygnuję z kolacji

            • 0 0

            • Ależ nikt nie każe Ci rezygnować z kolacji, ale możesz zjeść ją w domu. W każdym razie - bilet do Wybrzeża (na Teatralny Czwartek) masz po 25zl, więc tanio. Oprócz tego są też wejściówki.

              • 1 0

      • Nie każdy pali i nie każdy traci pieniądze na byle czym - a już na pewno nie ci którzy chcieliby zażyć kultury ale ich na to nie stać. Dużym plusem byłoby włączenie chociażby jednego biletu w roku do "Karty mieszkańca"

        • 0 0

    • Wystarczy nie wydawać co drugi dzień na Mocny Full czy inne piwsko, a spokojnie starczy na bilet. Najlepiej żeby wszystko za darmo było, bo się należy...

      • 1 2

  • (2)

    W Warszawie są po 120-180zł i tak wykupione, zostają tylko te na rogach.

    • 25 13

    • to prawda !

      • 3 2

    • A jak jest elita z wiejskiej to po 500

      • 9 0

  • Kto tam chodzi (4)

    • 29 32

    • Prawie nikt (1)

      bo nie można dostać biletów na większość spektakli

      • 19 6

      • cha, cha, dobre

        • 9 6

    • No nie pisowska patolka 500+

      • 12 6

    • Na pewno nie suweren...

      • 2 1

  • Wystarczyło popcorn po dwie dychy wprowadzić (1)

    I nie trzeba by cen biletów podnosić

    • 19 21

    • Popcorn w teatrze?

      Widać, słychać i czuć, że nigdy nie byłeś w operze lub teatrze. Mnie zapach prażonej kukurydzy przeszkadza nawet w kinie.

      • 9 3

  • Podwójna moralność. (4)

    W pracy to chcecie więcej zarabiać ale za bilet nie dacie więcej.
    A tam też pracują ludzie.

    • 47 16

    • (3)

      Tylko, że w tej pracy chcemy, ale nie dostajemy więcej :) i wciąż pracujemy za te same pieniądze, a ceny wszędzie rosną.

      • 10 1

      • (2)

        To zmiencie prace.

        • 4 7

        • Weź kredyt...

          • 4 2

        • Kretyńskie są takie rady:(

          • 3 0

  • Mała podwyżka :) (3)

    Na szczęście ludzie w Gdańsku coraz więcej zarabiają - Średnia dla miasta to 5600 brutto :)

    • 7 34

    • Adrianie jak to wyliczyłeś? (2)

      Ja owszem mam prawie taką pensję. Ale większość cieszy się z pensji poniżej 3000 brutto.

      • 8 1

      • 4000 netto

        to średnia dla Gdańska wg GUS. Było o tym na trojmiasto.pl jakoś zimą.

        • 0 1

      • 3000 ,- brutto? To marzenie ! A 1200,- to nie łaska ? Też chciałabym pójść chociaż raz w roku do teatru.

        • 0 0

  • Pytanie , czy ludzi stać na teatr nie jest dla mnie interesujące

    Interesujące dla mnie pytanie brzmi "Czy teatr stać na teatr ? " .Otóż muszę z przykrością powiedzieć ,że po obejrzeniu w Teatrze Wybrzeże "Marii Stuart"- gdzie w pierwszym rzędzie balkonu nie słychać było tekstu moja odpowiedź jest przecząca . I jest mi zupełnie obojętne czy biorą za to 55 , 60 czy 85zł od osoby. I nie jest to kwestia akustyki ,ale mówiąc szczerze kultury .

    • 26 5

  • Za teatr można zapłacić (8)

    byle to była sztuka z dobrej półki, a nie co to ostatnio bywa pokazywane, gołe osoby, nieparlamentarne słowa. Zraziłam sie do teatru,choć go kochałam i zawsze bywałam na dobrych przedstawieniach i ciągle na takie czekam.
    Co tu mozna polecić???

    • 38 21

    • (6)

      Możesz napisać konkretnie, co ostatnio było pokazywane i zawierało gołe osoby i nieparlamentarne słowa? Bo z Twojego komentarza wynika, że bardzo dawno nie byłaś w Wybrzeżu.

      • 13 10

      • to jakas stara dewotka, wszedzie widzi nagosc i wulgarnosc.

        • 9 15

      • (4)

        ta sztuka gdzie Jagiełło gwałcił Jadwigę

        • 1 6

        • (1)

          Pisałeś, że są gole osoby i nieparlamentarne słowa, a ten spektakl nie spełnia obu wymogów. Czyżbyś się kierował opiniami oburzonych, a sam nie byłeś na tym spektaklu? Wyszło szydło z worka :))).

          • 5 0

          • Nie był bo go nie stać.

            • 0 0

        • (1)

          Ta sztuka jest w teatrach od połowy lat 70-tych (od 45 lat) i ludziom chodzącym do teatrów nie przeszkadza. To jest problemem tylko dla tych, co do teatru chodzą raz na 10 lat, a za rozrywkę starczy im orkiestra strażacka i pół litra.

          • 4 1

          • Może "musi" wystarczyć !!!

            • 0 0

    • paranoik

      par paranoje

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19

września

23. Festiwal Jazz Jantar Gdańsk, Klub ŻAK

19

września

III Międzynarodowy Festiwa... Gdańsk, Pałac Opatów

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Przypadek Tomasza Komendy. Recenzja filmu "25 lat niewinności"
Recenzja filmu "25 lat niewinności"
Planszówki, konsole i Virtual Reality. Graj w gry w Trójmieście
Graj w gry w Trójmieście

Kulinaria

Oktoberfest w PG4 to już tradycja
Oktoberfest w PG4 to już tradycja

Sprawdź się

Co to są Baby Pruskie?

 

Najczęściej czytane