W królestwie reportażu - podsumowanie Literackiego Sopotu

Otwarcie odnowionej fontanny na Placu Zdrojowym przyciągnęło tłumy ludzi. Pokazowi towarzyszył program artystyczny z wykorzystaniem wierszy Leopolda Staffa i Haliny Poświatowskiej.
Otwarcie odnowionej fontanny na Placu Zdrojowym przyciągnęło tłumy ludzi. Pokazowi towarzyszył program artystyczny z wykorzystaniem wierszy Leopolda Staffa i Haliny Poświatowskiej. fot. Maciej Warowny/trojmiasto.pl

Odpowiedź na pytanie, czy mieszkańcy Trójmiasta lubią czytać ambitną literaturę to po pierwszej edycji Literackiego Sopotu wróżenie z fusów. Faktem jest jednak, że pięciodniowy festiwal promujący czytelnictwo przyciągnął wielu widzów i świetnie wtopił się w wakacyjny krajobraz Sopotu.



Podczas wielu z zaplanowanych spotkań autorskich w Państwowej Galerii Sztuki (na zdjęciu podczas spotkania z Joanną Bator i Ignacym Karpowiczem) i Zatoce Sztuki frekwencja była bardzo dobra.
Podczas wielu z zaplanowanych spotkań autorskich w Państwowej Galerii Sztuki (na zdjęciu podczas spotkania z Joanną Bator i Ignacym Karpowiczem) i Zatoce Sztuki frekwencja była bardzo dobra. fot. Joanna Kurkowska/trojmiasto.pl
Na kiermaszu nazwanym Targami Książki można było nabyć  bardzo ciekawe książki nawet z kilkudziesięcioprocentową zniką.
Na kiermaszu nazwanym Targami Książki można było nabyć bardzo ciekawe książki nawet z kilkudziesięcioprocentową zniką. fot. Joanna Kurkowska/trojmiasto.pl
Od soboty 18 do środy 22 sierpnia w centrum Sopotu zagościli nietuzinkowi i, nie da się ukryć, poczytni pisarze. Prym wśród nich nieprzypadkowo wiedli reportażyści, bowiem pierwsza edycja nowego sopockiego festiwalu zbudowana została właśnie wokół nich. Do kurortu przyjechała niemal cała "szkoła reportażu" Gazety Wyborczej - Wojciech Jagielski, Jacek Hugo-Bader, Mariusz Szczygieł, Wojciech Tochman, Małgorzata Szejnert, Filip Springer, Lidia Ostałowska, Paweł Goźliński czy prowadząca większość spotkań z kolegami Magdalena Grzebałkowska.

Dzięki takiemu zlotowi reportażystów można było skonfrontować nie tylko ich sposób patrzenia na zawód dziennikarza-reportera, ale i metody pracy, którymi goście chętnie dzielili się z widownią - zarówno podczas zamkniętych warsztatów, przybierających zazwyczaj formę wykładu z pytaniami (na warsztaty trzeba było zgłosić się z wyprzedzeniem), jak i na spotkaniach autorskich. Niezależnie od dnia tygodnia frekwencja na spotkaniach była wysoka (w Państwowej Galerii Sztuki podczas spotkań z Wojciechem Jagielskim czy Danutą Wałęsą, a w Zatoce Sztuki w trakcie rozmowy z Mariuszem Szczygłem lub plenerowego spotkania z Jackiem Hugo-Baderem trudno było znaleźć wolne miejsce).

Dobrym pomysłem okazało się dodanie do festiwalu muzycznych akcentów. Zarówno transmitowany na żywo przez TVP Kultura jazzowo-poetycki koncert Mikołaja Trzaski z udziałem Andrzeja Stasiuka, Raphaela RogińskiegoPawła Szpury na scenie na plaży MCKA Zatoki Sztuki, jak i rockowe brzmienia trójmiejskiej Trupy Trupy w Willi Fundacji Sopot Centralny czy wreszcie podobny w formie do koncertu Trzaski i Stasiuka występ Jurija Andruchowycza z zespołem Karbido (także w Zatoce Sztuki) przyciągały również spacerujących w okolicy turystów.

Jakie książki najchętniej czytasz?

Zobacz wyniki (131)
Sprawdziło się też wydarzenie pokrewne, czyli poetycko-muzyczne otwarcie wyremontowanej fontanny na Placu Zdrojowym, oficjalnie inaugurujące Literacki Sopot. Efektowny pokaz podświetlonej fontanny z kilkunastoma dyszami wodnymi urozmaicony był programem artystycznym, jednak głośniki skierowane zostały tylko do widzów stojących frontem do Centrum Haffnera. Dlatego też licznie zgromadzeni dookoła całej fontanny, niekoniecznie słyszeli, co śpiewają lub deklamują artyści.

W relaksacyjnych warunkach, z widzami na leżakach i nogami w naniesionym na potrzeby Sceny Letniej Teatru Boto piasku, odbywały się w ogrodzie Dworku Sierakowskich wieczory promocyjne pism literackich (m.in. "Toposu", "Zeszytów literackich", "Twórczości"), połączone z prezentacją publikacji ich autorów. Najskromniejszą widownię miały pokazy filmowe w znajdującej się po sąsiedzku Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Z kolei na Placu Przyjaciół Sopotu usytuowano stoiska promocyjne różnych wydawnictw, szumnie i stanowczo na wyrost nazwane Targami Książki. Na kilkunastu stoiskach umieszczonych w estetycznych, pomysłowych boksach, komponujących się z architekturą Sopotu, zniżkowo nabyć można było świeże pozycje wydawnicze i większość książek zaproszonych na Literacki Sopot gości. Ponadto w Zatoce Sztuki znalazło się miejsce na zajęcia dla dzieci.

Impreza poszerza ofertę wakacyjną Sopotu. Jej formuła - budowanie festiwalu wokół motywu przewodniego, jakim jest popularny gatunek literacki, jest trafiona. Tegoroczny Literacki Sopot złożył się na ciekawą, wielobarwną panoramę polskiego reportażu, z prowokacjami przebierającego się za kloszarda Jacka Hugo-Badera z jednej strony i metodycznym, kolekcjonującym wiadomości z różnych krajów i światowej prasy do potencjalnych tematów "na przyszłość" Wojciechem Jagielskim z drugiej strony. A wspólny mianownik? Książki, po które warto sięgnąć. Dlatego taką imprezę jak Literacki Sopot warto powtórzyć.

Opinie (22) 1 zablokowana

  • Czekam kiedy nasze krajowe autorytety zgłoszą panią Wałęsową do literackiej Nagrody Nobla (5)

    • 9 6

    • Może to być wcześniej (4)

      niż Twój guru Jarosław przy wsparciu ojca dyrektora, i twoim skromnym, zbawi Polskę.

      • 4 9

      • Napisz lepiej jak twój guru płot motorówką przeskoczył (3)

        • 7 3

        • Mnie tam nie było (2)

          pewnie byłeś ty. Sam napisz i Nobel gwarantowany. No może wcześniej Nike. No ale nie wiem znając twoją mentalność czy przyjmiesz Nike

          • 1 4

          • W kategorii powieść science fictions (skok przez 4 metrowy płot) są nagrody Campbella oraz Hugo i Nebuli (1)

            Tzw. "Nagrody Nike", to nawet mój kot nie zechciałby oszczać. Zwłaszcza tych przyznawanych od 2005 roku.

            • 4 3

            • z tą pogardą i nienawiścią do ludzi

              musi Ci być ciężko. Pozdrawiam Cię

              • 3 0

  • KróleWstwie...?

    KróleWstwie...?

    • 9 0

  • Zatoka

    Spotkania autorskie w Zatoce Sztuki to nieporozumienie. Nagrzana sala, brak klimatyzacji, słabe nagłośnienie. Na spotkaniu ze Szczygłem, po pół godzinie jedna babka zasłabła i gdybym nie była z mężem tuż obok, to by pewnie się przewróciła. Wyprowadziliśmy Panią na zewnątrz i sami też już nie wróciliśmy. Ale ogólnie festiwal na plus

    • 7 0

  • A w willi na Winieckiego byliście

    To jest dopiero nieporozumienie - syf, brak drogi i najarane towarzycho rzępoli każdy sobie.

    • 1 5

  • Literacki Sopot? (1)

    Lansiarski to dobre słowo , ale literacki niczym kwiat na korzuchu.

    • 4 5

    • "Korzuch" masz w tym miejscu, które inni używają do ortografii

      • 0 3

  • Impreza na czwórkę

    Spotkania z reportażystami wspaniała rzecz, Zatoka Sztuki a szczególnie jazzowo-poetycki koncert Mikołaja Trzaski z udziałem Andrzeja Stasiuka, Raphaela Rogińskiego i Pawła Szpury też dał rade porażka za to Sopocka Biblioteka z dosłownie dziesięcioma młodymi fanami fantastyki i prawie pustki na wieczornych seansach filmowych.Całość w naszej bibliotece wyglądała jak prywatne spotkanko...tylko kogo i dla kogo?

    • 3 5

  • Brawo! (1)

    Świetna inicjatywa, mam nadzieję, że będzie kontynuowana

    • 3 0

    • jestem za

      Impreza super, świetnie i ciekawie spędziłam ten czas, poznałam nowych ludzi i tych których już znałam z kart książek. Proszę o jeszcze!

      • 0 0

  • Brawa za warsztaty reportażu. Udało się zachęcić do przyjazdu najwybitniejszych reporterów, a oni nawiązywali wspaniały kontakt z ludźmi i bardzo otwarcie dzielili się swoimi doświadczeniami pisarskimi i podróżniczymi. Wczoraj Wojciech Szabłowski zapytał zgromadzone osoby, skąd są i czemu przyszły na warsztaty - okazało się, że są ludzi z całej Polski - od Śląska, przez Lublin, Wielkopolskę po Trójmiasto.

    • 6 1

  • Literacki?

    A ja bylem we wtorek okolo 18.00 i nie bylo zadnego stoiska, ksiazek. Nawet dla mieszkanca Trojmiasta trudno bylo zauwazyc co ma oznaczac " Literacki", nie wspomniajac o turystach. Oprocz wielkich flag, nic!

    • 4 3

  • Super

    fantastyczny p.Jacek Hugo-Bader!!!!! Szacun ogromny za ....uścisk dłoni przy podpisywaniu ksiązki i słowo dziękuję. Przecież to ja dziękuję Jemu za książki.
    Wileki człowiek-kłaniam się

    • 7 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
warsztaty
lis 24-5.12
Warsztaty - GAK Plama ul.
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj 15-31.12
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Jaka telewizja nagrała i wyemitowała musical "Lalka" w reż. Wojciecha Kościelniaka?