Wiadomości

Tydzień z teatrem bez fikcji

Apostazja jest jawnym i formalnym odrzuceniem wiary chrześcijańskiej, skutkującym odłączeniem się od wspólnoty kościoła. Na podstawie pracy warsztatowej na ten temat podczas pierwszego Sopot Non-Fiction powstał spektakl "Niewierni", który zobaczyć można na Scenie Kameralnej 27 sierpnia.
Apostazja jest jawnym i formalnym odrzuceniem wiary chrześcijańskiej, skutkującym odłączeniem się od wspólnoty kościoła. Na podstawie pracy warsztatowej na ten temat podczas pierwszego Sopot Non-Fiction powstał spektakl "Niewierni", który zobaczyć można na Scenie Kameralnej 27 sierpnia. mat. prasowe

Przez tydzień reżyserzy, dramaturdzy i aktorzy z całego kraju pracować będą nad projektami sztuk i spektakli opartych na faktach, a efekty tych prac pokażą podczas Maratonu Non-Fiction. Przy okazji prezentowane będą spektakle o tematyce dokumentalnej. Sopot Non-Fiction potrwa od 24 do 31 sierpnia.



Na przekór tradycji romantycznej i w formie teatralnego kabaretu, wpisanego w najnowszą historię Polski, stworzono "Wielką Improwizację" Teatru Wybrzeże. Intelektualny żart miesza się tu z niewyszukanymi gagami i "festyniarskim" humorem. Efekt do obejrzenia w "Wielkiej Improwizacji" Teatru Wybrzeże 29 sierpnia.
Na przekór tradycji romantycznej i w formie teatralnego kabaretu, wpisanego w najnowszą historię Polski, stworzono "Wielką Improwizację" Teatru Wybrzeże. Intelektualny żart miesza się tu z niewyszukanymi gagami i "festyniarskim" humorem. Efekt do obejrzenia w "Wielkiej Improwizacji" Teatru Wybrzeże 29 sierpnia. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

Czy tematy dokumentalne powinny być realizowane w teatrze?

tak, teatr dokumentalny oprócz walorów artystycznych ma dodatkową wartość 43%
raczej tak, ale nie każdy temat można dobrze przenieść na scenę 30%
nie, bo wizja artystyczna zawsze fałszuje przekaz dokumentalny, wykorzystując popularność tematu 27%
zakończona Łącznie głosów: 23
To druga odsłona festiwalu poświęconego teatrowi dokumentalnemu, połączonemu z warsztatami teatralnymi. Warsztatom towarzyszą czytania sztuk, wykłady i pokazy spektakli oraz spotkania z ich twórcami.

Chociaż to dopiero druga edycja festiwalu, którego kuratorami są Adam Nalepa (reżyser teatralny, dyrektor artystyczny Fundacji Teatru BOTO) i Roman Pawłowski (krytyk teatralny), organizatorzy mogą pochwalić się efektem pierwszej edycji imprezy.

- W tym roku oprócz pracy warsztatowej pokażemy już pierwsze efekty pracy z pierwszej odsłony festiwalu - przyznaje Nalepa. - Prezentujemy spektakl "Niewierni" Piotra Rowickiego w reż. Piotra Ratajczaka, nad którym obaj pracowali w ubiegłym roku w grupie poświęconej apostazji. Z kolei słuchowisko radiowe "Rodziny, których nie ma" w reżyserii Wojtka Klemma to wynik warsztatu o tym tytule, dotyczącego rodzin nie przyznających się do pochodzenia żydowskiego. Również sztuka Jakuba Roszkowskiego "Nowy lepszy świat", której czytanie zaprezentujemy na festiwalu, jest efektem pracy warsztatowej ubiegłorocznego "Sopot Non-Fiction".

Spektakl "Niewierni" Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie jest formą rekonstrukcji drogi duchowej bohaterów i dojrzewania do jawnego i całkowitego odrzucenia kościoła katolickiego. Pokaz na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże w Sopocie (wtorek, 27 sierpnia, godz. 20).

W ramach imprezy prezentowane będą jeszcze dwa spektakle. Adam Nalepa wspólnie z aktorami Teatru BOTO przygotowuje spektakl "Nordost" na podstawie wstrząsającej sztuki Torstena Buchsteinera, opisującej zamach terrorystyczny w moskiewskim Teatrze na Dubrowce z perspektywy trzech kobiet. Premiera przedstawienia, w którym wezmą udział Justyna Bartoszewicz, Sylwia Góra Weber oraz Magdalena Boć odbędzie się 28 sierpnia o godz. 21 w Dworku Sierakowskich. Dzień później (29.08, godz. 20) zobaczyć można "Wielką Improwizację" Abelarda Gizy, Wojciecha Tremiszewskiego i Jakuba Roszkowskiego w reżyserii tego ostatniego.

W programie festiwalu również Teatr ze Słuchu, czyli Radiowy teatr dokumentalny. Spotkanie z Krzysztofem Sielickim, kierownikiem literackim Teatru Polskiego Radia (25 sierpnia, godz. 19); czytanie dramatu Jakuba Roszkowskiego "Nowy lepszy świat" w reżyserii autora (25 sierpnia, godz. 21:00) oraz dramatu Marzeny Sadochy "Media Medea" w reż. Adama Nalepy (29 sierpnia. godz. 22). Zaprezentowany zostanie warsztatowy pokaz pracy nad dokumentalnym serialem teatralnym Teatru Nowego w Poznaniu "Jeżyce Story", po którym odbędzie się spotkanie z zespołem Teatru Nowego (26 sierpnia, godz. 20:30).

Na zakończenie festiwalu, 30 i 31 sierpnia odbędzie się Maraton Non-Fiction, czyli pokaz prac warsztatowych wszystkich ośmiu grup tematycznych, pracujących w tym roku między innymi nad tematami związanymi z Trójmiastem. Temat "Stocznia Gdańska - nowi barbarzyńcy" opracowują tancerze trójmiejskiego teatru tańca DzikiStyl Company oraz aktorzy Teatru Wybrzeże. Z kolei tematem rozgłośni radiowej Gdynia Radio, za pośrednictwem której marynarze na morzach i oceanach komunikowali się z bliskimi pozostałymi na lądzie, zajmie się reżyser Szymon Wróblewski i dramaturg Joanna Kakitek. Maraton rozpocznie się w piątek o godz. 19 i kontynuowany będzie w sobotę (godz. 12-15:30 i 16:30-22).

Wstęp na wszystkie wydarzenia, poza spektaklami "Niewierni" Teatru Łaźnia Nowa i "Wielka Improwizacja" Teatru Wybrzeże jest wolny. Bilety na "Niewiernych" kosztują 45 zł (normalny) i 30 zł (ulgowy). Wstęp na "Wielką Improwizację" to koszt 20 zł.

Opinie (5)

  • Wg tego artykułu "Nowy lepszy świat" jest 24-ego (1)

    a wg programu na stronie festiwalu 25-ego. Więc jak jest w końcu?

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.

    • 2 0

    • LEPSZY SWIAT jest 25-ego!!!

      • 0 0

  • "Sopot Non-Fiction 2013" zaraz po "Moto Safety Day"

    • 0 0

  • Fiction or non-fiction? - oto jest pytanie.

    W Sopocie nieco po cichu i bez szumu wyrosła bardzo ciekawa, stojaca no wysokim poziomie scena teatralna o krótkobrzmiącej nazwie: boto. Niby to offowa ale w jej realizację zaangażowały się znane i cenione persony między innymi z teatru wybrzeże. Non-fiction to jak widać próba zwrotu ku rzeczywistości. Pytanie jednak co artyści zamierzają z nią zrobić? Faktycznie nie wiele trzeba by z rzeczywistości zrobił się teatr. Jednak widz skoro przychodzi do teatru oczekuje czegoś szczególnego. Oczywiście może to być wnikliwa eksploracja i spojrzenie niejako z innej perspektywy ale to chyba mało bo teatr to ma być też przecież jakaś niezwykła estetyka (?)

    • 1 1

  • Prawdziwie niewierni, prawdziwie poruszający

    Z pewną niechęcią i niepewnością, obawiając się filozoficznego wodolejstwa, nudy, artystycznych bełkotów lub zwykłego sakrobiznesu, udałem się by zobaczyć spektakl Niewiernych. Muszę jednak przyznać, że bardzo się rozczarowałem. Tylko pozytywnie! Niewierni bowiem robią oszałamiające wrażenie. Przykładowo krakowski Dziennik Polski zaliczył ten spektakl do 10 najlepszych jakie stworzono w Polsce w zeszłym roku i zapewne się nie pomylił. Co ciekawe doskonałe efekty osiągnięto produkcją praktycznie bez fabuły i z minimalistyczną scenografią. Nic jednak nie dzieje się bez powodu. Po pierwsze spektakl dotyka tożsamościowo-świadomościowej sfery czlowieka, która dla ludzi jest jednak ważna bo jest pewnym rdzeniem ich istnienia. Uderzajaco przypomina to sztukę "Ufo. Kontakt" Iwana Wyrypajewa, którą pokazywano na wiosnę w ramach festiwalu teatralnego. I tam i tu mamy do czynienia z kilkoma postaciami, które relacjonują swoje życie. Różnica jest jednak taka, że tam mieliśmy studium przypadków transgesji w kierunku nowych wierzeń (widzieliśmy jak wierzenia dodają ludziom siły itd) a tu kierunek jest odwrotny bo sceny ukazują warunki jakie sprzyjają odchodzeniu przez ludzi od swoich wierzeń (może raczej nie odchodzeniu zupełnie od wiary, ideałów co raczej odchodzenie od ich obecnej formy, od społecznie skonstruowanych ram w jakich się jawią). Otoż jak się okazuje taka transgresja może też być dla ludzi bardzo pożądana i wnosić w ich życie zupełnie nową jakość. Po drugie: to co pozostawia dokonałe wrażenie to także rytm, szybkość i dynamika w jakim przebiegają kolejne sceny, kolejne wypowiadane słowa, kolejne układy ruchu siedmiu występujących aktorów. To znów trochę przypomina krakowskiego Pawia Królowej Masłowskiej również pokazywanego w tym roku w Trójmieście na festiwalu teatralnym jak i na gdyńskim Openerze. Z tym, że tu aktorów jest więcej niż dwóch więc efekty może i ciekawsze. Powstał bardzo ciekawy wielogłos, swoista "symfonia" wokalno-ruchowa. Po trzecie zwrócił bym uwagę na dostarczenie widzom niemal katartycznego doświadczenia. To trochę przypomina wystawiany na deskach Wybrzeża czeski spektal Zwykłe Szaleństwa - jeśli nie możemy czegoś dobrze zrozumieć to najprościej oswoić się z tym poprzez wyświanie tego. Nieodparta chęć śmiechu pojawia się na widowni gdy aktorzy relacjonują na scenie Niewiernych kolejne religijne i antyreligijne szaleństwa i perypetie bohaterów. I choć postacie, ich charaktery, sposoby bycia przedstawiono bardzo dosadnie i z pewną dawką szyderstwa tak, że wywołują one śmiech to jednak nie ma w tym jakiegoś przesadnego przerysowania. Nie ma też przesytu ani przeładowania. Wszystko jest zbilansowane: psychologizm, dość głęboki, nie zgłusza obrazów społecznego uwikłania postaci. Zamiast filozoficznych dywagacji czy fikcyjnych wizji widzowi zrelacjonowano "prawdziwe" mniej lub bardziej zwyczajne życie kilku osób, zwrcając się ku jego detalom, przejawom. Jednak w sposób artystyczny, tak, że widz nie może się nudzić. Spektal nowoczesny, bardzo aktualny w swojej tematyce. No może jest w tym jednak spora dawka tzw. sakrobiznesu, bo uzbierano w jeden kawałek niemal wszystko co w tym nurcie na medialnej scenie zaistniało. W sumie: chciało by się powiedzieć, że super. Jednak najsmutniejsze dla mieszkańca Trójmiasta jest to, że najlepsze wytwóry artystyczne znów, jak się okazuje, przyjeżdzają z Krakowa, tylko na chwilę, po czym szybko wracają na swoje "lepsze" miejsce.

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie

Kulinaria

Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie
Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?
Podgrzewacze na tarasach przedłużą sezon

Sprawdź się

Iloma salami wystawowymi dysponuje pawilon wystawienniczo-edukacyjny sopockiego Grodziska?

 

Najczęściej czytane