Wiadomości

stat

Słowacki wielkim poetą... Obiecująca "Ferdydurke" Teatru Off Junior

"Ferdydurke" Teatru Off Junior jest przede wszystkim satyrą na szkolną rzeczywistość. Ciało pedagogiczne zawsze jest czujne... Na zdjęciu (wyglądają zza kotary) od góry: Filip Lisiecki, Stanisław Kostanek, Bartłomiej Deklewa, Agnieszka Fudzińska i Maria Urasińska.
"Ferdydurke" Teatru Off Junior jest przede wszystkim satyrą na szkolną rzeczywistość. Ciało pedagogiczne zawsze jest czujne... Na zdjęciu (wyglądają zza kotary) od góry: Filip Lisiecki, Stanisław Kostanek, Bartłomiej Deklewa, Agnieszka Fudzińska i Maria Urasińska. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Dobiega końca rok zajęć Teatru Muzycznego Junior. Teatr Off Junior - działający przy Teatrze Muzycznym w Gdyni, czyli grupa teatralna prowadzona przez Stowarzyszenie Baduszkowcy pod skrzydłami Muzycznego - zwieńczył rok udanym przedstawieniem "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza, czyli trzeźwą, dowcipną satyrą na sytuację uczniów i młodych ludzi w naszym kraju.



Dla jednych Gombrowiczowska "pupa, gęba i łydka" to trauma dzieciństwa albo sentymentalny powrót do przeszłości, dla innych to aktualna rzeczywistość. Do tej drugiej grupy należy młodzież Teatru Off Junior, która z pomocą Marka Richtera (reżysera spektaklu, a na co dzień aktora Teatru Muzycznego w Gdyni) wystawiła "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza, świetnie adaptując powieść do swoich potrzeb.

Józio (Borys Niski, po lewej) nieoczekiwanie zostaje przez dorosłych "upupiony" i przeniesiony ponownie w czasy szkolne.
Józio (Borys Niski, po lewej) nieoczekiwanie zostaje przez dorosłych "upupiony" i przeniesiony ponownie w czasy szkolne. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Marek Richter wraz z podopiecznymi z Teatru Off Junior w spektaklu "Ferdydurke", którego premiera odbyła się 27 maja na Nowej Scenie Teatru Muzycznego w Gdyni, z tekstu Gombrowicza wykroił fragment związany z upupieniem Józia i jego oddelegowaniem do szkoły, w której na powrót staje się niedojrzały. Co ciekawe główny bohater szybko usuwa się w cień, bo sama szkolna rzeczywistość z frakcjami zwolenników "niewinnych" (wyznawców dziewcząt i chłopiąt pod kierunkiem Syfona) wobec "uświadomionych" wyznawczyń dziewczyn i chłopaków, prowadzonych przez - znak czasów - Miętalską, a nie Miętusa, zdaje się reżysera dużo bardziej interesować.

Poziom dyskusji sprowadzonej przez Gombrowicza do absurdu Richter uprawomocnia wpisując go w bieżące spory polityczne, z doskonale znanymi wszystkim sloganami w stylu "ja pani nie przerywałam". Nie jest to wprawdzie interpretacja wyszukana, ale pasuje jak ulał do sztucznie kreowanych podziałów politycznych, z jakimi mamy do czynienia na co dzień w polskim parlamencie. W spektaklu wszystko dzieje się jednak w szkolnej rzeczywistości i oprócz zabawnych, żartobliwych odniesień do naszej sceny politycznej, porusza inny, dla młodych dużo ważniejszy temat - czyli ich nagminne "upupianie", traktowanie młodych ludzi jak dzieci i lekceważącą infantylizację ich przeżyć czy doświadczeń przez dorosłych.

Świetna scena "Słowacki wielkim poetą był" kończy się protest songiem grupy Pink Floyd "Another brick in the wall (part II)" w wykonaniu zespołu Teatru Off Junior, z choreografią inspirowaną teledyskiem do oryginalnej wersji piosenki.
Świetna scena "Słowacki wielkim poetą był" kończy się protest songiem grupy Pink Floyd "Another brick in the wall (part II)" w wykonaniu zespołu Teatru Off Junior, z choreografią inspirowaną teledyskiem do oryginalnej wersji piosenki. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Józio w tym kontekście staje się wręcz rzecznikiem młodych ludzi, nie z własnej woli zawieszonych gdzieś między światem dzieci a światem dorosłych, których ci drudzy nie chcą traktować poważnie. Łatwo przyprawia się im "gębę" dziecka, choć oni sami czują się już dorosłymi. Doskonałym przykładem takiego zachowania jest właśnie szkoła, której satyryczny obraz w spektaklu Off Juniora wypada najjaskrawiej w kapitalnej scenie indoktrynacji młodych w związku z tym, że "Słowacki wielkim poetą był".

Reżyser, by bardzo plastycznie naszkicować szkolne ławy, nie potrzebował żadnych rekwizytów - tłoczenie do głowy "banałów z podręcznika" podkreśla obecnością dwóch profesorów podczas lekcji języka polskiego. Scenę wieńczy zaśpiewana przez wszystkich uczestników spektaklu piosenka "Another brick in the wall (part II)", grupy Pink Floyd, ze słynnym refrenem, rozpoczynającym się od słów "We don't need no education" i choreografią nawiązującą do teledysku do tego utworu.

Szkolna rywalizacja na miny Syfona (Oskar Jankuniec) i Miętalskiej (Zofia Kuncicka) przypomina przepychanki polityków, którzy z uporem godnym lepszej sprawy doszukują się między sobą różnic.
Szkolna rywalizacja na miny Syfona (Oskar Jankuniec) i Miętalskiej (Zofia Kuncicka) przypomina przepychanki polityków, którzy z uporem godnym lepszej sprawy doszukują się między sobą różnic. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
I właśnie prostota interpretacji oraz pomysłowość subtelnie podkreślająca formę tekstu Gombrowicza (każdy z dorosłych bohaterów porusza się groteskowo, na sztywnych nogach) pozwalają młodzieży OFF Juniora się wykazać. Bardzo dobrze spina całość Borys Niski w roli Józia. Mocnym punktem jest pojedynek Syfona (Oskar Jankuniec) z Miętalską (Zofia Kuncicka). Dobre epizody mają też grający nauczycieli Agnieszka Fudzińska, Maria Urasińska, Filip Lisiecki, Stanisław KostanekBartłomiej Deklewa. Na pochwałę zasługuje również kilkunastoosobowa grupa ich koleżanek w scenach zbiorowych.

Choć użyte w przedstawieniu mikroporty podkreśliły wady wymowy, z którymi powalczyć musi część zespołu Off Juniora, "Ferdydurke" przekonuje, że w Teatrze Muzycznym dojrzewają talenty, z których część pewnie za dwa, trzy lata zasili Studium Wokalno-Aktorskie w Gdyni. Oby udało im się do tego czasu wyzwolić z sideł frustrującej Gombrowiczowskiej "pupy".

Na początku czerwca można na Nowej Scenie Teatru Muzycznego w Gdyni będzie można zobaczyć dzieci i młodzież Teatru Muzycznego Junior w różnych odsłonach. 5 (godz. 18) i 6 czerwca (godz. 11) w "Planecie Snu" zaprezentują się dzieciaki w wieku 10-12 lat z grupy musicalowej Teatru Muzycznego Junior. 6 czerwca (godz. 19) spektakle na zakończenie sezonu wykonają cztery grupy taneczne Teatru Junior pod nazwą "Dziki Junior 2018", prowadzone przez Wiolę Fiuk z DzikiStyl Company. Z kolei 7 czerwca (godz. 18) i 8 czerwca (godz. 11) chłopcy z grupy musicalowej Teatru Muzycznego Junior wystąpią wraz z rodzicami (w roli dorosłych) w przedstawieniu "Jak Król Maciuś I" inspirowanym lekturą książki Janusza Korczaka.

Opinie (28) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26

września

01

października

HIROMI Gdańsk, Stary Maneż

05

października

Pikantni Gdańsk, Scena Teatralna NOT

Rozrywka

44 FPFF. "Obywatel Jones" Agnieszki Holland ze Złotymi Lwami
"Obywatel Jones" ze Złotymi Lwami
Typujemy zwycięzców 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych
Typujemy zwycięzców Festiwalu Filmowego

Kulinaria

Znika restauracja Pod Łososiem. Będzie Winne Grono
Znika restauracja Pod Łososiem

Planuj z nami tydzień

Noc Świątyń, Dary Ziemi i Legendy Metalu. Planuj tydzień
Planuj tydzień: warto wyjść z domu

Sprawdź się

Pierwszym teatrem powojennym w Trójmieście jest...?