Wiadomości

Rewia Piosenki podczas Koncertu Sylwestrowego w Teatrze Muzycznym

Tegoroczny Koncert Sylwestrowy poświęcony był najbardziej znanym piosenkom polskim i zagranicznym.

Koncerty Sylwestrowe to noworoczna tradycja Teatru Muzycznego w Gdyni. Dotychczas nawiązywały one tematyką do minionych i nadchodzących wydarzeń teatralnych. Tym razem twórcy widowiska zdecydowali się na odważny krok i zamiast utworów musicalowych zaprezentowali publiczności wyłącznie piosenki - w części pierwszej z repertuaru polskiego, a w drugiej z zagranicznego. Nowa przypadła widzom do gustu.



Tegoroczna odsłona Koncertu Sylwestrowego mogła być dla wielu osób zaskoczeniem. Reżyser Bernard Szyc postanowił bowiem odejść od konwencji musicalowej i zaprezentować piosenki, których na co dzień nie mamy okazji słyszeć w teatrze. "Rewia piosenki" to muzyczny przegląd od ponadczasowych klasyków przez rockowe legendy po współczesne hity list przebojów. Efektem tego jest widowisko, podczas którego każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Zgodnie z tradycją nie brakuje w nim też też akcentów humorystycznych.

Spektakle: musicale w Trójmieście


Pierwszy akt wydarzenia, poświęcony piosenkom polskim, poprowadził Marek Sadowski, który jak już w latach poprzednich udowadniał, obdarzony jest naturalnym talentem komicznym. Aktor w charyzmatyczny sposób zabawiał publiczność pomiędzy poszczególnymi piosenkami, zdradzał też kulisy pracy w teatrze i zgrabnie nawiązywał do analogii między związkiem miłosnym a związkiem publiczności z artystami teatralnymi. Przez cały czas trwania gali widzowie mogli też podziwiać umieszczoną nad sceną orkiestrę pod batutą Dariusza Różankiewicza.

Podróż przez historię polskiej piosenki rozpoczął przegląd kolęd w wykonaniu zespołu Teatru Muzycznego. Była to pozbawiona zbędnego patosu, dynamiczna wersja takich kolęd jak "Bóg się rodzi", "Jezus Malusieńki" czy "Pójdźmy wszyscy do stajenki".

Po bloku kolęd widzowie mieli okazję usłyszeć zagraną na dwa fortepiany "Prząśniczkę" w wykonaniu Krzysztofa Wojciechowskiego, Marcina PierzakaMarioli Kurnickiej. Piosence towarzyszył układ w wykonaniu baletu żeńskiego.

Zobacz także: Krzysztof Wojciechowski: Pokora do sceny, ale nie na scenie

Na pierwszy akt gali składało się też kilka tematycznych bloków muzycznych. Jednym z nich był blok weselny, podczas którego artyści ucharakteryzowani na uczestników tradycyjnego polskiego wesela wykonali takie utwory jak "I jo se też musiał", "Wszystkie rybki śpią w jeziorze" i "Mój tata kupił kozę". Bardzo ciekawym, dynamicznym i kolorowym blokiem był też ten poświęcony muzyce big bitowej. Rozpoczął go "Kulig", jednak chwilę później artyści zarządzili: "Jedziemy autostopem", żeby wsłuchać się w "Medytacje wiejskiego listonosza". Kończący blok utwór "10 w skali Beauforta" wielu widzom przywiódł na myśl niedawne sztormy w Trójmieście.

Pomiędzy blokami piosenek widzowie mieli też okazję wysłuchać takich przebojów jak "Ta ostatnia niedziela" w wykonaniu Tomasza Więcka, "Cicha woda" zaśpiewana przez Rafała Ostrowskiego, poruszający "Zegarmistrz światła" w duecie Krzysztofa WojciechowskiegoKaroliny Merdy czy "Staruszka świata" Mai Gadzińskiej.

Zgrabnie wypadła też męsko-żeńska muzyczna dyskusja, podczas której panie wykonały "Kwiat jednej nocy" i "Damą być", a w rewanżu usłyszały od mężczyzn "Najwięcej witaminy". Utwór ten był o tyle zabawny, że w rolę reprezentantek kobiet różnych narodowości wcieliła się męska część aktorów Teatru Muzycznego.

Zobacz także: Maja Gadzińska: aktorstwo to zawód dla wytrwałych

W końcowej części pierwszego aktu "Rewii Piosenki" znalazło się też miejsce na uczczenie pamięci Kory. Iga Grzywacka, Iza Pawletko i Katarzyna Wojasińska wykonały piosenki "Kocham cię kochanie moje", "Oddech szczura" i "To tylko tango", po każdej z nich schodząc ze sceny i zostawiając na niej oświetlone, puste miejsce przy mikrofonie. Był to bardzo poruszający moment.

Zakończenie pierwszego aktu było jednak nad wyraz radosne. Najpierw aktorzy Teatru Muzycznego zmierzyli się z adeptami Studium Wokalno-Aktorskiego w piosence "Bo jak nie my to kto", a później ku zaskoczeniu publiczności na deskach teatru rozbrzmiał jeden z największych radiowych hitów tego roku - "Miłość w Zakopanem" Sławomira. Na scenie oprócz ucharakteryzowanych na gwiazdora aktorów pojawili się też m.in. miś z Krupówek, skoczek narciarski, tancerze w ludowych strojach. Zaraz po tym nietypowym show widzów czekała przerwa, podczas której mogli trochę ochłonąć.

W drugim akcie koncertu w rolę konferansjerów wcielili się aktorzy parodiujący znane postaci ze świata polityki i sztuki, takie jak Marylin Monroe, królowa Elżbieta II, Angela Merkel, Borys Jelcyn czy Donald i Melania Trump. Każda z nich zapowiadała artystę swojej narodowości. Nietrudno więc zgadnąć, że w tej części publiczność mogła posłuchać najsłynniejszych przebojów z całego świata.

Na wzór ubiegłorocznej gali oscarowej akt drugi rozpoczął się od piosenki Justina Timberlake'a "Cant't stop the feeling". Następnie Karolina Trębacz wcieliła się w rolę Arethy Franklin a Tomasz Więcek, Maciej PodgórzakSebastian Wisłocki przedstawili trzy wcielenia Elvisa Presleya.

Pojawienie się na scenie królowej Elżbiety II zwiastowało piosenki Beatlesów. Francuzów reprezentowali Krzysztof Kowalski i Alicja Piotrowska, którzy przy oprawie wizualnej artystów z Akrobatycznego Teatru Tańca Mira-Art wykonali przebój "Et si tu n'existais pas". Gorące, włoskie klimaty przywołali na scenę Maciej Podgórzak i Anna Maria Urbanowska jako Al Bano i Romina Power, jednak najwięcej śmiechu wzbudził wśród publiczności Sasza Reznikov, który jako Borys Jelcyn wykonał "Biełyje rozy".

Karnawałowe bale w Trójmieście


Ciekawym elementem drugiego aktu był też występ a'capella zespołu pod kierunkiem Agnieszki Szydłowskiej, podczas którego artyści wykonali przebój Michaela Jacksona "Man in the Mirror". Po nim Magdalena Smuk wykonała utwór "Golden Eye" przy efektownych akrobacjach artystów Mira-Art.

Finałowym utworem Koncertu Sylwestrowego było "A Little Party Never Killed Nobody". Piosenkę można potraktować jako noworoczne przesłanie skierowane w stronę publiczności, która najwidoczniej bawiła się tego wieczoru bardzo dobrze, gdyż nagrodziła artystów gromkimi brawami. Choć entuzjastów piosenkowej odsłony sylwestrowej gali była znaczna większość, w kuluarach dało się też usłyszeć kilka zawiedzionych głosów widzów, którzy w Teatrze Muzycznym najbardziej cenią repertuar musicalowy.

Opinie (44) 3 zablokowane

  • Opinia do spektaklu

    Zobacz spektakl Rewia Piosenki - Koncert na zakończenie sezonu

    Rewia Piosenki czyli o Koncercie Sylwestrowym 2019 r

    Byliśmy na koncercie o godz. 17 ..Tegoroczny koncert sprawił nam ogromną przyjemnośc .Przede wszystkim pragnę podkreślić ogromną zasługę Pana Marka Sadowskiego .Wreszcie mieliśmy osobe scalającą wszystko .Występ prowadzącego był pełen polotu ,lekkości ,bawił wszystkich ,a przecież o to chodziło .Ogromne uznanie dla całego zespołu .Doceniamy perfekcjonizm tancerzy .Podziwiamy wysiłek i zaangażowanie wszystkich członków Zespołu.Dziękujemy Panu Bernardowi Szycowi ,że w szampańskim nastroju oczekujemy na Nowy Rok. Na zakończenie pragne podpowiedzieć ,że może by w przyszłym roku wprowadzić więcej motywów rosyjskich ,biełyje rozy ,były bezkonkurencyjne . Serdecznie pozdrawiam ,życząc Szczęśliwego Nowego Roku dla całego zespołu .

    • 9 2

  • wspaniałe przedstawienie, pełna profeska (1)

    aż żal ,że tylko na Sylwestra tam byłem
    Gratulacje,
    a Sławomir wymiata.

    • 18 14

    • Teatr Muzyczny ze slawomirem...

      Ideal siegnal bruku :(
      W przyszlym roku pewnie bedzie rewia disco polo.

      • 0 0

  • Super (3)

    Świetne widowisko, nie sądziłam, że w teatrze może być tak fajnie

    • 20 13

    • Olaboga...

      • 2 1

    • (1)

      Serio? A w zakopcu byłaś?

      • 0 1

      • Bylam
        Stales koło mnie śpiewając że Sławomirem i pijąc ruskiego szampana za 8zl

        • 0 2

  • Polecam!!!

    Piękna Rewia,Belyje rozy i Zorba super!!!

    • 17 10

  • wspaniala rewia, jestem pod wielkim wrażeniem -alina

    • 14 8

  • SUPER widowisko

    • 11 8

  • Fajne, (1)

    zupełnie nie angażuje mózgu.

    • 12 7

    • I o to chodzi

      • 0 2

  • Marek Sadowski super

    • 20 4

  • Idę dziś (4)

    Już się cieszę;)))

    • 10 7

    • Ja jutro (2)

      • 2 2

      • Współczuje

        • 3 1

      • Byłem

        Wg mnie słabo. Poprzednie dwa zdecydowanie lepsze

        • 1 2

    • Nie zes*aj się

      • 1 1

  • Majaaaaaaaaaaaaaaa!

    Jak ty jodłujesz! Jak dzwoneczek! Przebiłaś wszystko!

    • 23 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Tinder w czasach pandemii. Czy się zmienił?
Tinder w czasach pandemii. Czy się zmienił?
Filmowe Trójmiasto: z wizytą u "Lokatorów"
Wspominamy: z wizytą u "Lokatorów"

Kulinaria

Kuchnia azjatycka w Trójmieście godna polecenia
Kuchnia azjatycka w Trójmieście
Iluminacje, choinki  i szlak kulinarny. Gdańsk odpala święta inaczej niż zwykle
Święta w mieście inaczej niż zwykle

Sprawdź się

Który spośród legendarnych, często eksploatowanych przez filmowców, średniowiecznych wodzów, stał się inspiracją do budowy Dworu Artusa w Gdańsku?