Wiadomości

stat

Po koncercie musisz radzić sobie sam

felieton w trojmiasto.pl

To wspaniałe, że w Trójmieście organizuje się tak wiele imprez. Pora się jednak określić - albo imprezy są organizowane dla wszystkich i zapewnia się im również opiekę i powrót po koncertach, albo mają charakter lokalny.
To wspaniałe, że w Trójmieście organizuje się tak wiele imprez. Pora się jednak określić - albo imprezy są organizowane dla wszystkich i zapewnia się im również opiekę i powrót po koncertach, albo mają charakter lokalny. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Organizatorzy dużych i ważnych imprez kulturalnych dopracowują je w najmniejszych szczegółach, od początku do ostatniego bisu. Ale dla słuchaczy koncert nie kończy się z chwilą zejścia artystów ze sceny, bo muszą jeszcze z tej imprezy wrócić do domu. W tym momencie zbyt często zostają pozostawieni sami sobie.



Jedziemy na koncert!

Jak wracasz z koncertu plenerowego?

komunikacją miejską, sprawdzam wcześniej rozkład 45%
taksówką 10%
samochodem 20%
na piechotę 12%
rowerem 4%
nie planuję powrotu, zostaję jeszcze na mieście 9%
zakończona Łącznie głosów: 290
Wystarczy wspomnieć koncert Swing+, odbywający się w ramach Solidarity of Arts. Piękna pogoda, w sąsiedztwie Jarmark Dominikański - wszystko przemawiało za tym, żeby przejść się tam choćby z ciekawości. O podjechaniu samochodem pod Filharmonię Bałtycką zobacz na mapie Gdańska można było zapomnieć, bo widzowie szli ulicą paraliżując ruch. Poza tym to właśnie na parkingu przy Filharmonii rozstawiono plenerowe sceny.

Komunikacja miejska? Pod filharmonię nic nie podjeżdża, a z przystanku tramwajowego trzeba podejść dobry kilometr. Ale to nic - jesteśmy młodzi, pogoda dopisała, daliśmy radę. SKM kursowała regularnie, a z dworca można było wziąć taksówkę i podjechać tak blisko, jak się dało. Albo przespacerować się - co kto woli.

Komunikacja miejska czy "Park & Ride" ?

Koncerty "z plusem" mają rzeszę wiernych fanów, którzy wiedzą, że na Ołowiankę trudno się dostać. Wielu z nich postawiło w tym roku albo całkowicie na komunikację miejską, albo skorzystało z opcji "Park & Ride" (parkuj i jedź), do czego zresztą zachęcają nie tylko organizatorzy imprez, ale i na co dzień trójmiejskie samorządy.

- W Trójmieście bywamy regularnie na Openerze, Solidarity of Arts i kilku innych większych imprezach, zawsze zatrzymując się w tym samym domu gościnnym w Rewie. Na Swing+ postanowiliśmy pojechać SKM-ką z Rumi, gdzie zostawiliśmy auto. Mówiono nam, że kolejka jest odpowiednikiem metra, a Trójmiasto to metropolia, ciągnąca się od Gdańska po Wejherowo. Okazało się jednak, że metropolia kończy się na stacji Gdynia Cisowa - bulwersował się Piotr z Warszawy, którego spotkałam w sobotnią noc na dworcu SKM Gdańsk Główny.
Przez Motławę tylko wpław

Przyjezdnych dziwiło, że nie da się "normalnie" przedostać na przeciwległy brzeg Motławy. Kiedy po zakończeniu koncertu Swing+ kierowałam się w stronę ulicy Szafarnia zobacz na mapie Gdańska, koleżanka, która przyjechała do mnie z Poznania, pociągnęła mnie za rękę, pytając:

- A dlaczego chcesz iść naokoło? Przecież to bez sensu.
Zresztą wiele osób kierowało się w stronę Sołdka, bo - logicznie rzecz ujmując - gdzieś musiało być przejście na drugą stronę. Przyjezdnym trudno uwierzyć, że na Motławie jest tylko jeden most łączący Szafarnię z Głównym Miastem. O przepraszam, jest jeszcze prom spod Muzeum Morskiego - ale niestety kursuje tylko w godzinach otwarcia Muzeum.

Co zrobić, kiedy fizjologia daje o sobie znać, a miejskie toalety oraz restauracje są zamknięte? Można się powstrzymać, ale natura na długo nie da się oszukać.
Co zrobić, kiedy fizjologia daje o sobie znać, a miejskie toalety oraz restauracje są zamknięte? Można się powstrzymać, ale natura na długo nie da się oszukać. fot. Renata Dąbrowska
Chce ci się siusiu? Masz problem!

Przejście przez Zieloną Bramę zobacz na mapie Gdańska dla wielu osób było tym momentem, kiedy odzywała się fizjologiai rozpoczęły się poszukiwania toalet. I tutaj kolejne rozczarowanie, bo choć toalety były i to niemalże przy samej Zielonej Bramie, to wszystkie zamknięte.

Wreszcie dworzec!

Kiedy zmęczeni dotarliśmy na dworzec SKM przepełnieni nadzieją, że kolejka zaraz zawiezie nas prosto do domu, czar prysł - kolejka jeździła, ale co godzinę. Większego pecha mieli ci, którzy jechali dalej, niż do Cisowej - ich kolejka jechała dopiero o godz. 4 (przypominam, że impreza zakończyła się ok. godz. 1). A przecież Solidarity of Arts to nie gdańska impreza lokalna. Przyjechali na nią miłośnicy swingu z Wejherowa, Redy, Rumi, Rewy, Pucka, Słupska, Warszawy i wielu innych miast. Tylko z wydostaniem się z Gdańska mieli problem. Zresztą jak podczas każdej trójmiejskiej imprezy kończącej się po północy.

Rozwiązanie problemu?

Nie jest sztuką postawienie diagnozy, a wyleczenie pacjenta. Pokuszę się o małą sugestię: skoro Gdańsk nie ma możliwości/chęci "zaopiekowania się" uczestnikami imprez, zapewniając im toaletę, jedzenie, picie i miejsce, gdzie będą mogli przeczekać do odjeżdżającej za kilka godzin SKM-ki, może powinien przerzucić ciężar odpowiedzialności na organizatorów imprez? Przecież kilka tysięcy osób puszczonych samopas po mieście i to w środku nocy, może wyrządzić wiele szkód, jak na przykład sikanie gdzie popadnie, na co niedawno skarżyła się Renata. I żadna farba nie pomoże, skoro czynnych toalet nie ma. Bo co ma zrobić człowiek, któremu się chce? Przecież mu się na życzenie nie odechce! Przypominam, że toalety w SKM-kach są z reguły pozamykane.

Materiał archiwalny nagrany po imprezie w czasie Juwenaliów

Solidarity of Arts to jedynie przykład, ponieważ z "odprowadzaniem" słuchaczy po imprezie ma problem całe Trójmiasto. Cudawianki, Juwenalia, itp. - niechlubnych przykładów jest znacznie więcej.




Warto również rozważyć sensowny transport osób z filharmonii na dworzec i z powrotem. Dajmy zatem ludziom jakąkolwiek alternatywę, bo nie każdy ma zdrowie, żeby biegać przez pół miasta. Kto miałby to finansować? Jeśli taki autobus kursowałby podczas największych imprez lub w godzinach szczytu po najbardziej atrakcyjnych turystycznie terenach, to i korporacyjny sponsor się znajdzie, a dla szczytnego celu melomani przymkną oko na "szmatę" reklamową na autobusie.

Kiedy organizatorzy zaczną dbać nie tylko o to, żeby imprezę sprzedać, ale i o to, żeby słuchacz komfortowo powrócił do domu, skończy się wychodzenie z koncertów przed czasem. No przepraszam, jeśli są już bisy, a spóźnienie się na kolejkę oznacza co najmniej godzinne czekanie na następną, to ja dla wychodzących z imprezy osób mam wiele empatii.

Opinie (70) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19

września

Kino Letnie Kino Polska Gdynia, Plac Grunwaldzki

26

września

01

października

HIROMI Gdańsk, Stary Maneż

Rozrywka

"Skiety&Klapki": tajemniczy raper Kabe nagrał teledysk w falowcu
Tajemniczy raper nagrał teledysk w falowcu
"Solid Gold" wycofany z konkursu głównego FPFF
"Solid Gold": ciąg dalszy zamieszania

Kulinaria

Vouchery podarunkowe do restauracji: pomysł na prezent
Vouchery podarunkowe do restauracji

Planuj z nami tydzień

Sprawdź się

Jak nazywał się zorganizowany w 1984 roku przegląd filmowy organizowany przez klub Żak, podczas którego zaistniał dziś znany reżyser Krzysztof Krauze?