Wiadomości

stat

Literatura w Sopocie ma się bardzo dobrze. Po Literackim Sopocie

Tegoroczny Literacki Sopot znów okazał się frekwencyjnym sukcesem. W większości festiwalowych spotkań uczestniczyły tłumy zainteresowanych literaturą słuchaczy, którzy chętnie zadawali autorom ciekawe pytania.
Tegoroczny Literacki Sopot znów okazał się frekwencyjnym sukcesem. W większości festiwalowych spotkań uczestniczyły tłumy zainteresowanych literaturą słuchaczy, którzy chętnie zadawali autorom ciekawe pytania. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl

Zakończył się ósmy Literacki Sopot. Ponownie trójmiejski kurort zdał egzamin jako miejsce, gdzie książki zarówno polskich, jak i zagranicznych autorów mają się bardzo dobrze. Dowodem tłumy na niemal wszystkich festiwalowych wydarzeniach.



Książka na wakacje. Co czytamy latem


Frekwencja



Kto wątpi w to, że imprezy literackie mają sens, powinien wybrać się do Sopotu na Literacki Sopot, do Gdyni na Festiwal Miasto Słowa - Dni Nagrody Literackiej Gdynia, a w Gdańsku choćby na Gdańskie Targi Książki. Jesteśmy zainteresowani literaturą, czytamy i kupujemy książki. Nadkomplety na niemal wszystkich spotkaniach z autorami i debatach oraz wielkie zainteresowanie wydarzeniami towarzyszącymi Literackiego Sopotu przekonują, że czytanie wciąż jest bardzo ważną wartością w naszym życiu i wiele osób zamiast obejrzeć kolejny odcinek ulubionego serialu sięga po książkę ulubionego autora. Oczywiście na taką frekwencję wpływ miała aura - zamiast zapowiadanych opadów deszczu dla uczestników festiwalu niemal przez cały czas świeciło słońce.

Gwiazda festiwalu



Éric-Emmanuel Schmitt świetnie wywiązał się zarówno z roli autora, jak i aktora w swoim autorskim spektaklu "Madame Pylińska i sekret Chopina".
Éric-Emmanuel Schmitt świetnie wywiązał się zarówno z roli autora, jak i aktora w swoim autorskim spektaklu "Madame Pylińska i sekret Chopina". fot. Piotr Hukało / trojmiasto.pl

Éric-Emmanuel Schmitt w "Madame Pylinska i sekret Chopina"


Chociaż kończąca się edycja Literackiego Sopotu poświęcona jest literaturze brytyjskiej, największe poruszenie wywołała obecność Érica-Emmanuela Schmitta, który wystąpił w podwójnej roli - autora oraz aktora autorskiego monodramu (czy raczej duodramu, bo na scenie obecny jest też pianista Nicolas Stavy) "Madame Pylinska i sekret Chopina". Świetna, ujmująca, w dużej mierze autobiograficzna powieść z wdziękiem przeniesiona została na scenę, a jeden z najbardziej poczytnych autorów na świecie (przetłumaczony na 46 języków, jego sztuki wystawiane są w 50 krajach świata) dał się poznać jako bardzo inteligentny, dowcipny, czarujący i wszechstronnie utalentowany człowiek, co tłumaczy fascynację tłumów wielbicielek i wielbicieli jego literatury również w Polsce. III piętro Państwowej Galerii Sztuki podczas spotkania z autorem "Oskara i pani Róży" dosłownie pękało w szwach.

Książka w mieście



Targi Książki były miejscem, z którego mało kto wychodził bez nowych nabytków czytelniczych.
Targi Książki były miejscem, z którego mało kto wychodził bez nowych nabytków czytelniczych. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Literacki Sopot ewoluuje. Zmienia miejsca, w których się pojawia, odkrywa przed publicznością nowe punkty. Poza znanymi już lokalizacjami, jak Państwowa Galeria Sztuki, Scena Kameralna Teatru Wybrzeże czy Sopoteka, tym razem wiele wydarzeń towarzyszących (w tym te skierowane do dzieci) umieszczono w pięknie położonym Muzeum Sopotu. Poznaliśmy też nową księgarnię wydawnictwa Smak Słowa na ul. Bohaterów Monte Cassino . Niezwykle urokliwym miejscem okazało się Miejsce - nowa kawiarnia, w której również po raz pierwszy zagościła największa sopocka impreza literacka. Oczywiście najważniejszym filarem festiwalu, jego symbolicznym pomnikiem na placu Przyjaciół Sopotu są namioty Targów Książki, przez które w ciągu czterech dni festiwalu przewijają się tysiące zainteresowanych literaturą osób. Większość z nich wracała z więcej niż jednym nowym nabytkiem. Do dyspozycji na Targach Książki były propozycje 34 wydawnictw, szkoda tylko, że w tym gronie zabrakło tym razem bardzo poczytnego Wydawnictwa Czarne, chociaż pojawiły się nowe, ciekawe oficyny.

Brexit oczami Brytyjczyków



Festiwal Literacki Sopot odkrywa też nowe miejsca w Sopocie. Jednym z nich jest Miejsce przy ul. Bohaterów Monte Cassino 11A.
Festiwal Literacki Sopot odkrywa też nowe miejsca w Sopocie. Jednym z nich jest Miejsce przy ul. Bohaterów Monte Cassino 11A. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Kwestia Brexitu widziana oczami fachowców i zaproszonych na Literacki Sopot pisarzy należała do najczęściej poruszanych na festiwalu. Bardzo ciekawa była debata poświęcona "Obywatelstwu w epoce Brexitu". Zaproszeni goście tłumacząc Brexit wskazywali m.in. rozczarowanie społeczne i utratę zaufania do procedowania poza krajem ustaw mających wpływ na kwestie lokalne. Po stronie zwolenników Brexitu padały argumenty, że granice i podział na kwestie narodowe i ponadnarodowe nie może być płynny, Unia Europejska nie budzi już zaufania a jej działania zagrażają suwerenności Wielkiej Brytanii. Przypominano, że sama UE nie jest już unią gospodarczą i celną, jaką była w latach 70. XX wieku, gdy Wielka Brytania włączała się w europejskie struktury i która miała pełne poparcie Brytyjczyków.

O Koalicji Letnich Festiwali Literackich


Przeciwnik Brexitu wskazywał na ryzyko związane z wyjściem i przyrównał relacje z Unią do małżeństwa, w którym warto iść na kompromis dla dobra wszystkich. Wszystkich panelistów zaskoczyła zdecydowana reakcja publiczności wobec wyjścia Wielkiej Brytanii z UE - niemal cała widownia była przeciwna Brexitowi. Jeden ze słuchaczy zauważył, że polska perspektywa jest zupełnie inna niż zaproszonych gości, bo dla nas i innych krajów z Europy Środkowo-Wschodniej w obecnych czasach Unia Europejska jest gwarantem wolności, swobody i zachowania demokracji, a dla wielu Brytyjczyków - jak wynikało z debaty - jest tego zaprzeczeniem.

Spotkania z autorami, czyli krok dalej niż książka



Sarah Hall przyrównała swoją metodę pisarską do wykorzystania płytki Petriego, a swoją twórczość do postawy badacza, który eksperymentuje, nie wiedząc, gdzie to go zaprowadzi.
Sarah Hall przyrównała swoją metodę pisarską do wykorzystania płytki Petriego, a swoją twórczość do postawy badacza, który eksperymentuje, nie wiedząc, gdzie to go zaprowadzi. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Wiele spotkań autorskich przekonało, że zawsze warto nie tylko wczytać się w tekst, ale też wysłuchać jego autora. Éric-Emmanuel Schmitt wspomniał, że życie jest tajemnicą i musimy wziąć sprawy w swoje ręce, bo nie da się zrozumieć wszystkiego. Dodał, że książka nie może zmienić świata, ale może zmienić człowieka. Lijia Zhang przyznała, że "Socjalizm jest piękny. Wspomnienia robotnicy z czasów nowych Chin" to jej pierwsza książka anglojęzyczna, a pisanie w tym języku oznacza dla niej wolność i brak cenzury, z którą autorka spotkała się w Chinach. Reni Eddo-Lodge (autorka "Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry") jako zadeklarowana antyrasistka wytłumaczyła, że przestaje rozmawiać o rasizmie, gdy z drugiej strony słyszy, że zjawisko rasizmu nie istnieje lub zostało sztucznie wykreowane, bo zarówno jako kobieta, jak i jako osoba czarnoskóra czuje się dyskryminowana na wielu polach (oczekuje się od niej mniej niż od mężczyzn i traktuje gorzej ze względu na kolor skóry).

Imprezy literackie w najbliższym czasie


Sarah Hall (autorka "Madame Zero i inne opowiadania") stwierdziła, że podczas pisania przyjmuje postawę badawczą i eksperymentalną - stawia pytania, na które nie zna odpowiedzi. Z kolei Daisy Johnson (autorka "Pod powierzchnią") zauważyła, że literatury pisanej przez kobiety nie traktuje się tak samo jak twórczości mężczyzn i łatwo wtłacza w drugi lub trzeci plan z łatką "literatury kobiecej". O anoreksji i braku akceptacji swojego ciała, a także zagrożeniu ze strony terapeutów, którzy mogą wykorzystać problemy osoby chorej do własnych celów mówiła Katie Green, autorka książki graficznej "Lżejsza od cienia".

Kolejna edycja Literackiego Sopotu czeka nas w dniach 20-23 sierpnia 2020 roku.

Opinie (13)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19

września

44. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Teatr Muzyczny

19

września

Kino Letnie Kino Polska Gdynia, Plac Grunwaldzki

20

września

Polska muzyka filmowa Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

"Solid Gold" wycofany z konkursu głównego FPFF
"Solid Gold": ciąg dalszy zamieszania
"Skiety&Klapki": tajemniczy raper Kabe nagrał teledysk w falowcu
Tajemniczy raper nagrał teledysk w falowcu

Kulinaria

Vouchery podarunkowe do restauracji: pomysł na prezent
Vouchery podarunkowe do restauracji

Planuj z nami tydzień

Sprawdź się

Gdzie odbył się pierwszy powojenny festiwal jazzowy?