Wiadomości

"Lalamido" i Sky Orunia: trójmiejska telewizja lat 90.

artykuł historyczny

Fragment programu "Lalamido":

Trójmiejska telewizja lat 90. była wyjątkowa: krzykliwa, zabawna, kolorowa, czasem kiczowata. Miała jednak swój urok. Nie dziwi więc, że ci wychowani na "Lalamido" czy Sky Orunia wciąż chętnie wracają do tych czasów. To właśnie trójmiejskim programom telewizyjnym z lat 90. poświęcono nową wystawę "TIWI 2.0" Fundacji Chmura, a my z tej okazji porozmawialiśmy z jej kuratorkami, Aleksandrą Grzonkowską i Anną Ratajczak-Krajką. Wystawa ruszy 7 listopada i będzie dostępna online.



Wydarzenia online w Trójmieście


Czy pamiętasz trójmiejską telewizję lat 90.?

tak, to były super czasy 68%
tak, ale nie robiła na mnie wrażenia 18%
nie, ale chętnie obejrzę archiwalne nagrania 8%
nie, bo telewizja mnie nigdy nie interesowała 6%
zakończona Łącznie głosów: 761
Alicja Olkowska: Skąd fascynacja polską telewizją lat 90.? Pamiętacie ją czy jednak nie, ale ten czas w TV był tak wyjątkowy, że postanowiłyście oddać mu hołd?

Fundacja Kultury Wizualnej Chmura: Rocznikowo jak najbardziej się załapałyśmy. Mamy wrażenie, że programy takie jak "Lalamido" czy "Brzóska Show" ukształtowały nasze widzenie świata i podejście do kultury i języka. Oglądanie kolejnych odcinków było swoistą ucztą wizualną i światopoglądową młodych umysłów, szczególnie po mało kolorowych doświadczeniach poprzedniej epoki.

Zainteresowanie tematem artystycznych programów telewizyjnych wynikło z naszych działań w ramach prowadzonej przez nas Fundacji Kultury Wizualnej Chmura, ale też z osobistych kontaktów z twórcami. Fundacja zajmuje się badaniem trójmiejskiej sceny artystycznej od lat 90., organizowaniem spotkań i wystaw wokół zagadnień związanych z tym okresem, a także tworzeniem cyfrowego archiwum życia artystycznego prezentowanego na naszej stronie fundacjachmura.pl. Właśnie zakończyła się trzecia edycja festiwalu "Nakład własny", która skupiła się na początkach Internetu, wcześniej mówiłyśmy o artzinach, drukach drugiego i trzeciego obiegu oraz o magazynach artystycznych. Teraz przyszedł czas na telewizję.

To fascynujące, że w programach emitowanych na łamach publicznej telewizji pojawili się undergroundowi i awangardowi artyści, o których opowiadałyśmy wcześniej w zupełnie innym kontekście.

Cykl "Czy to pamiętasz?" - wspominamy dawne Trójmiasto



Dlaczego Gdańsk był wtedy takim ważnym miejscem w historii telewizji? Mam wrażenie, że ludzie nie do końca są świadomi, jak wiele wtedy znanych programów i seriali było tu kręconych.


Złożyło się na to wiele czynników, a może raczej szczęśliwych trafów. Gdy w 1989 r. rozpoczęła się transformacja ustrojowa, nie ominęła oczywiście głównej tuby propagandowej PRL, czyli telewizji. Władzę w telewizji przejęli solidarnościowi opozycjoniści, tacy jak gdańszczanin Wiesław Walendziak - nowy prezes zarządu TVP czy Marian Terlecki, który został redaktorem naczelnym TVP 3 w Gdańsku.

Zmienił się także sposób myślenia o mediach i ich roli. Zaczęły powstawać pierwsze prywatne firmy producenckie i autorskie studia nagrań, jak założona przez Terleckiego - Fundacja Filmów i Programów Katolickich Video Studio Gdańsk. Jednak kluczową dla programów artystycznych była Agencja Filmowa Profilm, powołana do życia już w 1988 r. przez Arkadiusza Rybickiego i Macieja Grzywaczewskiego. Oni właśnie stali się łącznikiem pomiędzy telewizją a trójmiejskimi artystami.

Brzóska Show - Powrót Batmana. Gościnny występ Tymona Tymańskiego:


Kolejnym ewenementem trójmiejskim było powstanie doskonale wyposażonego studia Prywatnej Telewizji ELGAZ Janusza Leksztonia, znajdującego się w Chyloni. Mimo kłopotów fundatora z prawem studio przez lata służyło artystom do realizowania swoich szalonych wizji.

Niezwykle ważną postacią dla tego środowiska był Yach Paszkiewicz, który zaprosił do współpracy artystów kontrkulturowych i undergroundowych, takich jak Paweł "Konjo" Konnak, Krzysztof Skiba, Paweł "Paulus" Mazur czy Dariusz "Brzóska" Brzóskiewicz. Inspirowała go stylistyka MTV i eksperymenty z montażem filmowym. Paszkiewicz zrealizował setki teledysków, dlatego zwany jest "ojcem polskiego wideoklipu", ale był przede wszystkim pomysłodawcą i twórcą programów takich jak "Telewizja Neptuna", "Lalamido" czy "Bolero". Wprowadził stylistykę animowanych teł tworzonych przy użyciu prostego oprogramowania komputera Amiga 500, które znane są także z pierwszych finałów WOŚP. Przede wszystkim jednak pozwolił trójmiejskim artystom stworzyć niepowtarzalną surrealistyczną formę wyrazu, operującą pastiszem, ironią i grającą z językowymi konwencjami. Dzięki wspólnemu działaniu, wielkiemu entuzjazmowi i zamiłowaniu do eksperymentowania powstało wyjątkowe środowisko, które tworzyło zupełnie nową jakość telewizyjnego przekazu.

Trójmiejskie teledyski znanych artystów



Sky Orunia: wywiad z miss mokrego podkoszulka, 1995 rok:


W opisie wystawy wspominacie Sky Orunię, zjawisko, które chyba mogło wydarzyć się jedynie w latach 90. Wiele osób ma sentyment do tej stacji, dzieciaki wychowywały się na emitowanych tam bajkach. Dotarłyście do jakichś ciekawostek na jej temat?

Gdańska Orunia Sky uruchomiona w 1989 r. z inicjatywy właściciela warsztatu napraw telewizorów Zbigniewa Klewiado była pierwszą niezależną prywatną telewizją w Polsce. Na naszej wystawie skupiamy się na programach artystycznych, ale nie można było pominąć faktu istnienia tego fenomenu.

Swoje programy Klewadio nagrywał dzięki pomocy znajomych w oruńskim Domu Kultury i emitował wpierw na dzielnicę, potem już na całe miasto, był odbierany nawet w Pruszczu. To była bardzo oddolna i amatorska inicjatywa, reagująca na potrzeby widzów - na pasku leciały ogłoszenia drobne, w "ramówce" pojawił się koncert życzeń i wróżby wróżki Benity, a wieczorami leciały filmy puszczane po prostu z VHS, również te dla bardzo dorosłych widzów. Teraz podobne rzeczy dzieją się w Internecie, ale wtedy to było zupełne szaleństwo.

Cykl "Filmowe Trójmiasto" - wszystko o lokalnym kinie



W projekcie skupiacie się wyłącznie na programach artystycznych. Czy to produkcje, które zaciekawią współczesnego widza? Odnajdzie tam np. znane wciąż twarze?

W wypadku naszej wystawy programy artystyczne to bardzo pojemne pojęcie: od popkulturowych, satyrycznych programów muzycznych i surrealistycznych kabaretów, po poważne realizacje reportaży o trójmiejskich artystach i awangardowe programy, takie jak "Art Noc". Chcemy pokazać bogactwo działań artystycznych, ale także ścisłe powiązania pomiędzy twórcami. Programy takie jak "Lalamido, czyli porykiwania szarpidrutów", "Dzyndzylyndzy bruLion TV" czy "Brzóska Show" przyrównywane są do Monthy Pythona. Poprzez swoją nieskrępowaną i swobodną formę oraz surrealistyczne poczucie humoru mogą zachwycić młodych odbiorców Internetu.

Okazuje się, że trzydzieści lat temu na łamach publicznej telewizji pojawiały się treści, które teraz prawdopodobnie zostałyby poddane cenzurze obyczajowej. Zachwyt mogą też budzić pierwsze polskie teledyski autorstwa Yacha Paszkiewicza, które na stale już wpisały się do kanonu polskiej kultury. A jeśli chodzi o rozpoznawalne twarze, to część z artystów wciąż aktywnie działa i tworzy, jak Paweł "Konjo" Konnak, Paweł "Paulus" Mazur, Tymon Tymański czy Krzysztof Skiba, a część z nich czeka na odkrycie młodych odbiorców.

Big Day " W świetle i we mgle", 1993 rok:

Realizacja Yach Paczkiewicz. W tle widać jego słynne wizualizacje.


Produkcje stricte artystyczne siłą rzeczy są mniej popularne, jednak dzięki realizowanym
przez artystów programom możemy prześledzić ważne momenty dla trójmiejskiej kultury, takie jak początki Otwartego Atelier, na miejscu którego powstało Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia i przywołać twórczość artystów takich jak Marek "Rogulus" Rogulski, Piotr Wyrzykowski czy Anna Maria i Jacek Mydlarscy.

Czy treści, które prezentowane były w programach przez was odszukanych, są wciąż aktualne? Mogą być wartościowym komentarzem do współczesności?

Programy emitowane w latach 90. są znakiem swoich czasów, prezentując szaleństwo czasu transformacji, otwartość na eksperyment, poszukiwanie formy wyrazu i artystycznej wolności. Tworzyli je artyści, którzy wcześniej działali w kontrze do systemu - TOTART-owcy, członkowie Ruchu Społeczeństwa Alternatywnego, anarchiści. To był czas pionierskich dokonań i pisania nowych zasad rządzących mediami. Warto wracać do tych programów nie tylko po historyczne odniesienie, ale także jako do przykładu swobody twórczej wypowiedzi, o którą trudno teraz w mediach publicznych.

Gdybyście miały wymienić jeden ukochany program TV z lat 90., to co by to było?

Trudno skupić się na jednej produkcji, bo każda miała swój niepowtarzalny urok. Wciąż zachwyca nas konferansjerska szarża "Konja" w "Lalamido", ale także w awangardowej "Art Nocy". Niektóre ze skeczy pamięta się całe życie, jak np. absurdalne dialogi w konwencji "zlewu" pomiędzy Tymonem Tymańskim i Pawłem "Paulusem" Mazurem w "Dzyndzylyndzy". Wciąż emocjonują lapidarne haiku Dariusza "Brzóski" Brzóskiewicza.

Naszym odkryciem jest niezwykłe "Bolero" Yacha Paszkiewicza inspirowane oscarowym "Tango" Zbigniewa Rybczyńskiego. Rewelacyjne są także jego realizacje z lat 80. w ramach grupy Yach Film. No i zupełnie wyjątkowe działania plastyczne Joanny Kabali i Andrzeja Awsieja tworzone na komputerze Amiga 500 jako Chałupnicza Rzeczywistość Wirtualna. Niezwykle cenne wydają nam się także produkcje Anny Marii i Jacka Mydlarskich o polskich twórcach. Jesteśmy przekonane, że ten powrót do lat 90. może zadziwić niejednego młodego widza, a dla osób, które wychowały się na tych programach, z pewnością będzie sentymentalną wyprawą do szalonych czasów młodości.

"Lalamido" - Remiza. Występują: Wiganna Papina, Krzysztof Skiba i Paweł Konjo Konnak.

Opinie (179) 4 zablokowane

Wszystkie opinie

  • (4)

    Te szmiry co teraz robi Polszmat, tvpis, tefauen to do pięt nie dorastają tamtym produkcją, choć pochłaniają miliardy pln z budżetu, reklam o fundacji...

    • 50 19

    • te patriota, nie "produkcją" a "produkcjom". (1)

      • 25 3

      • A "te" to takie miłosierne określenie wpisującego?

        • 0 5

    • Miliardy to tylko TVPiS... (1)

      • 9 4

      • Miliardy złotych tak. Miliardy szelki nie.

        • 1 3

  • Sky orunia i filmy z vhsu tasmy się zacinały (3)

    To były czasy haha

    • 57 4

    • (1)

      Zabraklo informacji, ze byla to piracka stacja TV. Pamietam, ze dalo sie tez odbierac w Rumi chociaz trzeba bylo troche antena na dachu pokrecic.

      • 8 0

      • było jeszcze "TeleTop"

        gdzie się te żółte kreskówki oglądało; ale jakoś tutaj nie wspomniane

        • 6 0

    • Scanner Cop przez caly tydzień :)

      • 0 0

  • (11)

    Kto pamieta koncerty w muszli sopockiego molo? RnG,modern talking,mMr president i inne gwiazdy lat 90. To byly czasy. Ogniska przed molo w noc swietojanska. Kielbaski z ogniska i piwo za ktore zadna straz miejska nie ganiala. Jejuu jakie to byly czasy.

    • 80 2

    • (6)

      Ja bardziej pamiętam Bodycount i Radiohead. Zupełny odlot.

      • 19 2

      • (3)

        Dokładnie. Moje klimaty to był grunge i neohippisi. Molo, piwo dziesiec i pól, eb z plastikowego kubka, aaaaaaaaaaaaajjjjjj to były czasy. Lokale takie jak kawiaret, siouxie, sfin. Moja młodość. I Sopot takie dalekie od szmiry jaką się dzis stał.

        • 33 1

        • grunge, punk rock, trash metal to są wciaż moje klimaty.

          mimo, że moda na taką muzykę była w latach 90tych.

          • 16 0

        • Siouxie to była super knajpa. Podali mojej kumpeli (1)

          Sałatkę ze szkłem i rozmoczonym petem. Peta zjadła, bo trzeźwa nie była, dopiero szkło zobaczyła.

          • 6 0

          • Tych lokali Siouxie to przez lata to kilka bylo.w.różnych miejscach, była jescze mała Siouxie.W.górze Monciaka w bocznym zaułku

            • 5 0

      • Tak też pamiętam Ice T i Bodycount a jako support był wtedy chyba debiutujący dopiero w Trójmieście Liroy, Marlboro Rock In ten festiwal na molo się nazywał

        • 11 1

      • Mój brat do tej pory mnie nienawidzi, że byłam na Bodycount. To były czasy :)

        • 0 0

    • teraz nie ma czasów

      • 1 2

    • Udaje młodą ,niestety czas jej nie oszczędził

      Wiganna kiedyś była apetyczna.Teraz jak ją widzialem na rolkach to jak babcia ,tylko chusty na głowie brakuje.

      • 5 1

    • Dj Bobo oraz MoDo - Sopot Molo Festiwal

      • 7 2

    • Wszystkie butelki były zwrotne i nie walały się po krzakach.

      • 1 0

  • Lalamido było spoko (3)

    I pani Wiesia Warszwawska też :)

    • 40 5

    • zawsze czytałem: wagina papina, ale widzę byłem w błędzie

      • 8 4

    • Też pomyślałem o Wiesi Warszawskiej. (1)

      Ktoś wie, co u niej słychać, gdzie się podziała, czym się zajmuje?

      • 3 2

      • Wiesia

        Ma się dobrze, super kobieta:)

        Pozdrowienia

        • 4 1

  • Fajna ta Miss Mokrego Podkoszulka (8)

    Taka niezbyt lotna

    • 43 1

    • (2)

      W Amazonce robiła jak sama przyznała.

      • 14 0

      • To akurat nie musi być argument (1)

        Swego czasu w Amazonce pracowało sporo fajnych studentek, głównie UG i AM, które, oprócz oczywistych walorów, miały też całkiem cięte języki :)

        • 13 1

        • Ptaka mi żadna nie pocięła.

          • 4 1

    • Taka na obecne czasy, jak te baby na ulicach.

      • 6 5

    • (1)

      Głupia jak but i takie tylko pracowały w knajpach ! Do niczego nie doszła , pracowała w mięsnym urodziła 3 dzieci każde z innym facetem i zaczęła pić alkoholizm i po dziewczynie taka ciekawostka .

      • 14 1

      • To niemożliwe

        Ta mądra Agnieszka tak skończyla,chyba coś bujasz ona miała przecież wygórowane ambicje i chciala być bardzo bogata.

        • 4 0

    • Mówicie o Agnieszce

      • 0 0

    • Lido

      Tanczyla u mnie na 19stce w Lido:) ah to byly czasy. Chyba nawet miala sesje zdjeciowa w Catsie swego czasu..

      • 3 0

  • A tera Kurna bedziemy Tanczyc !

    • 12 1

  • Nostalgia (19)

    Sky Orunia , adidasy z sklepu w tunelu lot i kasety kupione gdzieś w szczękach na parkingu , przed powstaniem gildii i cricolandu . Uwielbiam teledysk Kazika - " coście skur.....uczynili z tą krainą"- jakże trafny w tych czasach

    • 56 5

    • (13)

      Adidasy grand prix albo maratonki :)

      • 16 1

      • (1)

        Inaczej bułgary albo chuliganki :)

        • 4 0

        • Były dwa modele grand prix( inna podeszwa) na jedne mówiono bułgary, ale dlaczgo nie wiem.

          • 4 0

      • (10)

        I kurtka flyers, tzw szweda do tego, najczęściej zielona lub czarna z pomaranczowa podszewka

        • 16 0

        • Byla dwustronna, legendy mowily, ze (4)

          czarna lub zielona strone nosili punki, pomaranczowa strone dresiarze lub skinheadzi :) niewiem ile w tym prawdy bylo bowiem nigdy dresiarza ani skina nie widzialem w tej pomaranczowej kurtce.

          • 1 4

          • (2)

            Łysi zielone a depesze i punki czarne. Przebieralo się na pomarańczowa stronę jak była zadyma . Te szwedki często zmieniały właścicieli , bo było wielu chętnych by je skroić

            • 6 0

            • Racja :) teraz przypominam sobie. (1)

              To samo z glanami. Łysi biale sznurowki i wiazanie w poziomie, punki standardowo.

              • 5 0

              • punki czerwone sznurowadła

                • 3 0

          • Na druga stronę obracali głównie kibole.wśród których było dużo skinow, ówczesne mlyny kibicowskie trójmiejskich drużyn były właśnie pomaranczowe od tych kurtek

            • 0 0

        • albo kurtka zimowa alaska, z futrzanym kapturem (4)

          • 3 0

          • To juz bylo potem bardziej lata 2k. Tak jak spodnie bojowki. (2)

            • 1 0

            • Jeszcze czapeczki z daszkiem drużyn NBA. Najlepsza była z pszczółka hornetsow

              • 1 0

            • a skąd, pełno ludzi chodziło w latach 90+

              pamiętam dobrze, bo sama miałam naście lat wtedy. Bojówki - racja były zdecydowanie później.

              • 0 0

          • No ja dalej w takiej chodze jak jest zimniej, Alaska n2b

            • 1 0

    • w tamtych czasach i na wczasach

      • 5 0

    • To było do utworu "Jeszcze Polska" :) (1)

      Polecam również "Na mojej ulicy" Kazika. Rzecz dzieje się na orunii :D
      Super tekst i teledysk. W ogóle w latach 90tych więcej konkretnej alternatywnej muzyki leciało w publicznej tv. Teraz sama mielonka jakaś discohiphopowa tudzież disco polo na patriotycznej tvp.

      • 19 1

      • bar arredo :)

        • 0 0

    • Pirackie płyty kupowane prosto z torby w okolicach dworca we Wrzeszczu ;)

      • 8 0

    • W tamtych czasach cała Polska to była jak brazylijskie fawele. Sam piszesz o tunelach, szczękach. Tęsknisz za biedą tamtych czasów? Bo ja nie.

      • 2 9

  • (2)

    Lata 90te.
    Jeśli byłeś młody to były najlepsze lata.

    • 71 4

    • Miałem 18 w Maklerze hehe.

      • 19 2

    • Zawsze tak jest. Ktoś inny powie że było super w 80., a są tacy co tęskną za 60. Gomułka i mała stabilizacja no po prostu

      • 14 10

  • Widziałem ostatnio (6)

    Konja przy latarni w N.Porcie. Wyglądał hmm.... słabowicie.

    • 41 1

    • (4)

      Kiedyś był jakiś reportaż o nim na tvp3. No coś tam słabo u chłopa..

      • 21 0

      • (3)

        Stracił ponoć dużo kasy, którą niby bezpiecznie lokował...miał być zysk wyszła wtopa ( sam mówił o tym w jakimś wywiadzie). W Polsce standard, ilu tak poleciało na kasie a Państwo też nas skubnęło np.świadectwa udziałowe czy OFE

        • 6 0

        • Ojej

          A chciał się następny anty-systemowiec haha na cebulo disco polako dorobić

          • 2 0

        • Nie Państwo a Tusk (1)

          Bo on ci za Państwo robił, premierem był wtedy, kolesiów przekonał, młodych okradł, poszedł sobie na lepszy chleb i z daleka na Polskę dziamie:( Podobno wrócił, uważajcie:(

          • 12 12

          • Wyplulas tabletki?

            • 8 9

    • No wygląda

      Bardzo nie fajnie

      • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Filmowe Trójmiasto: z wizytą u "Lokatorów"
Wspominamy: z wizytą u "Lokatorów"
Tinder w czasach pandemii. Czy się zmienił?
Tinder w czasach pandemii. Czy się zmienił?

Kulinaria

Kuchnia azjatycka w Trójmieście godna polecenia
Kuchnia azjatycka w Trójmieście
Okiem dietetyka: wszystko, co musisz wiedzieć o soli
Okiem dietetyka: wszystko o soli

Sprawdź się

Najmniejsza scena Teatru Wybrzeże liczy: