"Łacina XXI wieku", czyli język współczesnej młodzieży

Młodzież reaguje spontanicznie na zjawiska zachodzące w życiu społeczno-politycznym kraju, tworząc własne środki wyrażania i specyficzny kod.
Młodzież reaguje spontanicznie na zjawiska zachodzące w życiu społeczno-politycznym kraju, tworząc własne środki wyrażania i specyficzny kod. fot. caftor / 123rf.com

Młodzieżowy język w porównaniu z czystą i poprawną polszczyzną zawsze cechował się dość oryginalną odmiennością. W tworzonych przez nastolatków słowach królują neologizmy, zapożyczenia i skróty. Język ewoluuje tak szybko, że wielu rodziców, a nawet osób niewiele starszych często ma problem ze zrozumieniem nowo powstałych słów. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej młodzieżowej nowomowie.



Socjolekt czy nowy język?



Czy masz problem ze zrozumieniem współczesnej młodzieży?

Zobacz wyniki (1364)
Język jest żywą formą pozwalającą nam na swobodne wyrażenie siebie i jasną komunikację. Niekiedy jednak nie dla wszystkich jest on do końca klarowny. W obecnym języku używanych jest sporo słów, które dla wielu mogą być uznawane za "zabrudzanie" języka ojczystego.

Pamiętajmy jednak, że język mówiony rozwija się wraz ze społeczeństwem. Polszczyzna na dodatek ma ogromne możliwości słowotwórcze, a silny wpływ miały na nią inne języki. Mało kto spodziewa się, że słowa "cebula" i "burak" wywodzą się z łaciny, "hejnał" z węgierskiego, "fryzjer" z francuskiego, a "czajnik", "torba" i "bohater" to słowa mające swoje korzenie w języku tureckim.

Takich przykładów są tysiące. Ilość zapożyczeń, ich pochodzenie oraz sposób przeniknięcia do języka powszechnie używanego przez Polaków sprawiają, że stały się one integralną częścią polszczyzny. Podobnie jest z gwarą młodzieżową, branżową, jak i gwarą używaną przez różne grupy etniczne. Dość powiedzieć, że w ostatnim "Wielkim słowniku ortograficznym PWN", który ukazał się na rynku w marcu 2019 roku, pojawiło się aż 3 tysiące nowych słów, wśród nich typowe dla języka, jakim posługuje się dzisiejsza młodzież, np. lajkować, ściema, sru, dissować.

- Dzisiejsza młodzież mówi zupełnie inną odmianą polszczyzny w porównaniu z odmianą znaną dawniejszym pokoleniom. Łamie normy językowe, aby podkreślić dystans między światem dorosłych. Język młodzieżowy jest kreatywny i żywiołowy. Młodzież reaguje spontanicznie na zjawiska zachodzące w życiu społeczno-politycznym kraju, tworząc własne środki wyrażania i specyficzny kod. Objawia się to m.in. brakiem staranności językowej: stosowaniem licznych błędów językowych, występujących także na płaszczyźnie fonetycznej, co przejawia się m.in. w niewłaściwym akcentowaniu wyrazów i chaosie merytorycznym - mówi dr hab. Zenon Lica, językoznawca z Instytutu Logopedii Uniwersytetu Gdańskiego.

Instagramowe miejsce: huśtawka w Redłowie



Słowa typu "essa", "byczq" czy "simp" mogą pozostawiać wiele do  życzenia i denerwować. Jednak są swoistą częścią dorastania i dają młodzieży nieświadome poczucie odrębności.
Słowa typu "essa", "byczq" czy "simp" mogą pozostawiać wiele do życzenia i denerwować. Jednak są swoistą częścią dorastania i dają młodzieży nieświadome poczucie odrębności. fot. NejroN / 123rf
Młodzież reaguje spontanicznie na zjawiska zachodzące w życiu społeczno-politycznym kraju, tworząc własne środki wyrażania i specyficzny kod.
Używanie gwary młodzieżowej wzmacnia więź środowiskową oraz przekonanie młodych ludzi o swojej wyjątkowości. Tworzą własny język, będący specyficznym kodem, aby pokazać, że jest niezrozumiały dla niewtajemniczonych. Pozwala też uniknąć kontroli dorosłych. Jest to pewien wyraz buntu młodych ludzi, a także ich niezależności. Język dostosowuje się także do rzeczywistości, w której przenika się świat realny z tym wirtualnym.

- Język młodzieży charakteryzuje się pewną ekonomicznością, widoczną w posługiwaniu się licznymi skrótami, np.: ta zamiast tak, siema, w porzo, nara, spoko. Ponadto używane są akronimy, czyli skróty rozbudowanych wyrażeń, stosowane zwłaszcza w internetowych dyskusjach: nwm - nie wiem, nvm - never mind (nie szkodzi), ocb - o co biega/chodzi?, imo - in my opinion (moim zdaniem), tbh - to be honest (szczerze mówiąc), wgl - w ogóle, idk - I don't know (nie wiem), zw - zaraz wracam, brb - be right back (zaraz wracam), nmzc - nie ma za co, RiGCz - rozum i godność człowieka, gj - good job (dobra robota). Warto podkreślić, że w mediach społecznościowych wielkość liter w skrótach wpływa na interpretację intencji rozmówcy, np. xd "zabawne", ale XDDDD "bardzo zabawne" - tłumaczy Zenon Lica.
Czytaj też: Niby-olbrzym "straszył" na dyktandzie

Język ten charakteryzuje się odrębnym słownictwem: beka to "coś śmiesznego"; wiocha - to żenujące zachowanie, aczkolwiek dzisiejsza młodzież częściej używa już słowa cringe. Jak coś jest zbazowane, znaczy, że dobre, w porządku. Ogarniać to doprowadzać się do porządku, organizować, a gdy ktoś mówi byczqu +1 to zgadza się z tobą. Z kolei jeśli młody człowiek mówi, że nie ma psychy, należy rozumieć, że nie ma śmiałości czegoś wykonać. Sztos, essa to z kolei wyrażenia, które podkreślają zadowolenie.

- Młodzież nadużywa form mega czy masakra, podkreślających wielkość komentowanego przedmiotu lub wydarzenia. W socjolekcie młodzieżowym obecne są także wulgaryzmy i wyrażenia związane z czynnościami wydalniczymi, np. pocałunek Neptuna - mówi Zenon Lica.
Na współczesną formę języka duży wpływ ma m.in. wysoki stopień korzystania z mediów społecznościowych.
Na współczesną formę języka duży wpływ ma m.in. wysoki stopień korzystania z mediów społecznościowych. fot. pretoperola / 123 rf

Słownik "nowej polszczyzny" z przymrużeniem oka



Młodzieżowy język odzwierciedla świat, w którym żyją. Internet i media społecznościowe mają największy wpływ na sposób, w jaki dzieci i młodzież ze sobą się komunikują. Do slangu używanego na co dzień dochodzi jeszcze komunikacja w sieci pełna skrótów i współczesnych hieroglifów w formie emotikonek i gifów. Obrazują one często dużo więcej niż słowo pisane oraz pokazują emocje.

Czytaj także: Nastoletnie pisarki z Trójmiasta i ich debiuty

Młodzież dziś nie psoci, nie robi żartów, a prankuje. Jeżeli chce zaś kogoś wyśmiać, obrazić, to dissuje. Śmieje się z raków, czyli rzeczy lub osób w ich mniemaniu głupich. Posiadanie nowych umiejętności ustąpiło nabyciu nowych skilli. Pieniądze zastąpił hajs lub bankroll, zaś sława czy popularność to dziś fejmo. Młodzież śmieszą też osoby starsze korzystające z mediów społecznościowych w sposób nadgorliwy i kłócące się w komentarzach. Takich dorosłych określają słowem boomer od pokolenia "BB", czyli "Baby boomers". Jest jednak już polska forma tego określenia - dziaders. Zaś dziewczyna o zauważalnie lewicowych poglądach określona jest mianem Julki.

Niegdyś popularnym słowem na osobę "nieogarniętą" było słowo lamus; obecnie powoli wypiera je noob, ale też dzban. Dzieci nazywane są kidosami od angielskiego słowa kid. Osoba, po której widzimy, że chce być w centrum uwagi, to atencjusz, a ktoś, komu wszystko w życiu wychodzi, to pros. Dodatkowo na przywitanie często usłyszymy słowo eluwina - to zwrot, który powstał w wyniku przekształcenia słów "halo" oraz "elo". Młodzież też już nie pojawia się w określonym miejscu, nie przychodzi na umówione spotkanie, lecz zrespia się - to określenie pochodzi z gier komputerowych i wywodzi się ze słowa respawn. Oznacza ponowne odrodzenie się postaci lub przedmiotu po uprzednim jej zabiciu, zniszczeniu lub przejęciu.

Obecny język młodzieżowy zawiera wiele zapożyczeń z języka angielskiego.
Obecny język młodzieżowy zawiera wiele zapożyczeń z języka angielskiego. fot. twinsterphoto / 123 rf
Ciekawym określeniem jest simp - to angielskie slangowe określenie naiwniaka, ale w ustach młodzieży oznacza gościa pozbawionego wyczucia, który nadskakuje kobietom, jest przesadnie miły, prawi im mnóstwo komplementów, licząc na bliższą relację. Wśród młodych osób jest wiele osób palących e-papierosy. Nawet powstała kultura, która nazywa się vapor wave, a osoba, która wypuszcza kłęby dymu z płuc, to vaper.

Czytaj też: Co oni czytają? Książkowe rekomendacje trójmiejskich aktorów

Najczęściej używanymi obecnie skrótami są: 420 (określenie na marihuanę), essa (okrzyk radości), LMAO (protoplastą tego było LOL, czyli śmiech), wtf (od ang. what the fuck, mimo zawartego w nim obcojęzycznego przekleństwa, to w przełożeniu na język polski może oznaczać "że co?"), kk ("skrót" od słowa Ok, Ok), OMG ("o mój boże" - zdziwienie, niedowierzanie), thx (od thanks oznaczające "dzięki"), Btw (by the way, czyli "przy okazji"), YOLO (You Only Live Once, czyli podjęcie jakiegoś ryzyka, pokazanie, że raz się żyje).

Co sądzisz o młodzieżowym języku? Pamiętasz może, jakich określeń używało się za twoich nastoletnich lat? Jesteśmy ciekawi waszych komentarzy.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (162)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu

Sprawdź się

Sprawdź się

Na podstawie jakiej książki nakręcono film, w którym w głównych rolach wystąpili Magdalena Cielecka i Paweł Deląg?