• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Dwa dni Fety za nami. Co ciekawego działo się w pierwszej części festiwalu?

Łukasz Rudziński
14 lipca 2012 (artykuł sprzed 11 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Wielki show na koniec udanej Fety

Pierwsze dwa dni Festiwalu FETA minęły bardzo szybko. Pierwszego zarówno artyści, jak i widzowie walczyli z deszczem i przenikliwym chłodem, drugiego dopisała pogoda oraz poziom prezentowanych spektakli.



Pomimo deszczowej pogody w piątek kilkaset osób uczestniczyło w festiwalowych zdarzeniach. Najbardziej udanym akcentem dnia była żywiołowa hiszpańska parada "Zeppelin". Pomimo deszczowej pogody w piątek kilkaset osób uczestniczyło w festiwalowych zdarzeniach. Najbardziej udanym akcentem dnia była żywiołowa hiszpańska parada "Zeppelin".
Festiwal FETA od wielu lat ma wierną widownię, której nie odstraszą deszcz ani burze. Festiwal FETA od wielu lat ma wierną widownię, której nie odstraszą deszcz ani burze.
Urzekający, naszpikowany technicznymi trudnościami spektakl "Reves d'été" zaprezentowali artyści circoPitanga. Urzekający, naszpikowany technicznymi trudnościami spektakl "Reves d'été" zaprezentowali artyści circoPitanga.
Bez wątpienia największym wydarzeniem Fety na półmetku jest nocne przedstawienie "Arka" Teatru Ósmego Dnia z Poznania. Chociaż dzisiaj słynne "Ósemki" zajmują się przede wszystkim publicystyką teatralną (najbardziej znanym spektaklem tego nurtu są "Teczki", w których aktorzy na własnym przykładzie ukazują kulisy pracy Służby Bezpieczeństwa; ostatnio stworzyli spektakl "Osadzeni. Młyńska 1", stworzony wspólnie z więźniami jednego z poznańskich zakładów karnych, w którym wystąpili także sami osadzeni) to właśnie w plenerze Teatr Ósmego Dnia wyznacza w Polsce najwyższe standardy.

"Arka", którą fetowa publiczność obejrzała w piątek 13 lipca, na koniec drugiego dnia festiwalu, jest symboliczną opowieścią o podróżowaniu i o rozmaitych wędrowcach, poszukujących swojego miejsca. Takim stanie się dla nich w końcu tytułowa arka, nawiązująca do biblijnej Arki Noego i stanowiąca dla podróżnych zastępczy dom. Aktorzy Teatru Ósmego dnia udowodnili, że doskonale panują nad przestrzenią, za którą na Fecie posłużył im utwardzony plac, gdzie w przyszłości będzie ulica "Nowa Chmielna".

Za pomocą konstrukcji na kółkach (jak wspaniały tytułowy statek, przypominający statek widmo) poruszali się pomiędzy licznie zgromadzonymi widzami, pozwalając każdemu widzowi poczuć się w centrum zdarzenia. Cały spektakl składa się z szeregu, prostych, dobrze oświetlonych scen (np. dopracowana wizualnie scena ukazująca podróżnych udających się na arkę z walizkami w rękach). Operowanie obrazem (piękne "płonące okna"), światłem i dźwiękiem z tego prostego przedstawienia czyni niezapomniane przeżycie, które nie kończy się, gdy niezwykła arka niknie w oddali.

Prawdziwym olśnieniem okazał się duet akrobatyczny circoPitanga w wykonaniu pochodzącej z Australii i dorastającej w Szwajcarii Loise Haenni oraz Orena Schreibena z Izraela. Ich "Reves d'été" (Letnie sny) to zabarwiony humorystycznie miłosny dialog pewnej pary, która emocje wyraża za pomocą cyrkowych ewolucji kilka metrów nad ziemią. Artyści za pomocą liny, jedwabnej szarfy i siły własnych mięśni budują zapierający dech w piersiach teatr, pełen niezwykle trudnych figur. W ich ewolucjach jest miejsce na namiętność, kłótnie, bliskość. Niezwykłe, piękne "Letnie sny" pozwoliły widzom oglądającym je w piątek nasycić się sztuką cyrkową najwyższej próby.

Najciekawszym wydarzeniem pierwszego dnia festiwalu okazał się żywiołowy i zwariowany spektakl "Zeppelin" hiszpańskiej La Baldufa. Aktorzy prowadzą sterowiec ulicami miasta, napotykając przeróżne przygody - a to ich maszyna nagle zaczyna tracić powietrze i trzeba znaleźć chętnych, którzy pomogą je napompować, a to pilot straci przytomność i tylko seksowna pani doktor może przywrócić go do życia czy wreszcie bohaterowie spektaklu pokłócą się o wybrankę serca jednego z nich. Tę wesołą, bardzo udaną paradę z pogranicza błazenady zobaczą jeszcze widzowie Fety w niedzielę o godz. 17 (początek na ul. Żabi Kruk).

Wybiersz się na tegoroczną Fetę?

Wizyjny, pozbawiony słów spektakl "Pandora" Teatru Formy z Wrocławia wywołał wśród widzów mieszane uczucia. Opowieść oparta na "Wariacie i Zakonnicy" Witkacego osnuta jest wokół spotkania tytułowych bohaterów - ona w czarnym habicie instruowana przez siostrę przełożoną, on skrępowany i trzymany w klatce niczym Frankenstein przez dwóch strażników. Wokół nich krąży w masce jeden z posługaczy. Wszyscy bohaterowie wprost inspirowani są dramatem Witkacego. Teatr zaproponowany przez mimów z Wrocławia prowadzony jest w niezbyt śpiesznym tempie, z akcją pełną nawrotów i powtórzeń. Jednak widzowie nie znający historii miłości Mieczysława Walpurga i siostry Anny mieli problem ze zrozumieniem akcji, czemu niektórzy dawali wyraz na głos, utrudniając oglądanie innym. Propozycja Teatru Formy świetnie wpisuje się jednak w bardzo zróżnicowany repertuar festiwalu, w którym obok propozycji nie wymagających refleksji, znajdują się i takie, które wymagają skupienia i uwagi.

W sobotę i niedzielę warto wybrać się na taneczną miniaturę "Entomo" duetu Elias Aguirre i Álvaro Esteban, którzy stworzyli spektakl inspirowany światem owadów (spektakl można zobaczyć w sobotę o godz. 15 i 17:30 na dziedzińcu ASP oraz w niedzielę o godz. 15 i 19 na boisku przy ulicy Dolna Brama). Ciekawie zapowiada się lalkowy "Hamlet" teatru Adama Walnego (sobota, godz. 20 i niedziela godz. 19 w namiocie na Placu Wałowym). Na pewno miłośnicy ambitniejszego teatru powinni mieć na uwadze produkcje cenionego czeskiego teatru Continuo, który w sobotę na boisku przy Reducie Wilk o godz. 22 pokaże nowy spektakl "Now?", zaś w niedzielę o tej samej porze, tyle że na Placu pod Bastionem Św. Gertrudy zaprezentuje swój "Finis terrae". Tradycyjnie, największą uwagę budzą spektakle na koniec dnia - sobotni "Rabin Maharal i Golem" Asocjacji 2006 (godz. 23:30, tzw. ul. "Nowa Chmielna"), oparty na legendzie czeskiego golema oraz niedzielne ogniowe show Szwedów z Burnt Out Punks - "Syndrom sztokholmski" (godz. 23, plac pod Bastionem Żubr) zapewnić mają godną oprawę drugiej części Fety.

Chwilę przed inauguracją FETY 2012

Wydarzenia

XVI Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA (84 opinie)

(84 opinie)
teatr uliczny, festiwal teatralny

Miejsca

  • Plama Gdańsk, Pilotów 11

Spektakle

Opinie (21) 1 zablokowana

  • Prośba (3)

    Prośba do "wielkich" fotografów z przezajefajnymi lustrzankami Nikona walącymi wszystkim wkoło fleszem po oczach i rzucających tekstami "Proszę mnie przepuścić! Ten obiektyw kosztował 11 tysięcy!" jednocześnie przepychając się łokciami - jedźcie na koncert Dody, Bayer Fulla lub fotografować przyrodę w dziczy i dajcie ludziom w spokoju obejrzeć przedstawienie. Chcecie się popisywać sprzętem - załóżcie klub.

    • 99 7

    • zjedz batonik znanej firmy

      better ?

      • 7 29

    • Lepsi sa ci z telefonami

      Jeden wielki koles wczoraj stanal z przodu i robil filmiki podnoszac obie wielkie rece, przy filmowaniu zaslanial 2x wiecej widoku i tak przez caly spektakl...

      • 19 0

    • Popieram!

      Z ust mi to wyjąłeś. Ja nie mówię, żeby od razu wszystkim zakazywać robienia zdjęć, ale to co niektórzy wyprawiają, przeszkadzając w oglądaniu innym, to aż trudno nazwać słowami kulturalnemu człowiekowi!

      • 17 1

  • Fajna impreza

    • 21 1

  • Same hipstery

    i się hipsterzą bezczelnie

    • 16 8

  • Piekne

    Fantastyczna impreza, cały rok z żoną na nią czekamy ;) mam pytanie może ma ktoś do sprzedania plakat z FETA 2010 ?

    • 10 1

  • Super fajnie !!

    • 9 1

  • dajcie spac (2)

    dajcie spac w nocy!!! powinni przeniesc ten wspanialy festiwal poza miasto!

    • 4 39

    • Czy jednocześnie "Niech miasto odżyje"?

      • 12 2

    • nie zesraj sie dziadku

      wyspisz sie w trumnie a jak nie to przenies sie za miasto, tam jest spokojnie

      • 2 2

  • A ja sie ciesze , ze w tym roku nie bedzie zdechlych ryb w wodach wokol bastionow

    jak ropk temu po palacej magnezji sypiacej sie do wod z instalacji FETY.

    • 9 2

  • Miliony zmarnowane na durne przedstawienia, a Dluga przypomina ser szwajcarski. Teraz uroku dodaje jej deszcz, dzieki czemu mamy namiastke jeziora Titicaca.

    • 8 23

  • niech pada deszcz

    nie moge patrzec na tych pseudoartystów, nie ma na co wydawac pieniędzy ?

    • 5 33

  • Błąd

    Lech Raczak nie jest reżyserem ,,Arki'' Teatru Ósmego Dnia. Spektakl stanowi ,,kreację zbiorową'' zespołu z z Poznania.

    • 2 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki (1 opinia)

(1 opinia)
20 zł
spotkanie, wystawa, warsztaty

Kultura ludowa Pomorza Gdańskiego

wystawa

Wystawa "Kajko, Kokosz i inni"

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Jedna z najbardziej unikalnych w Polsce kolekcji zbiorów archeologicznych, pochodząca z Afryki, zawiera...?

 

Najczęściej czytane