Zamiast siedzieć i narzekać, że nikt im nie pomaga i nie daje możliwości rozwoju - aktywnie działają. Młodzi artyści z gdańskiej ASP od prawie roku podejmują samodzielnie promują i sprzedają własne prace. I wychodzi im to całkiem nieźle.
Co konkretnie robią? Wspierają wszelkie inicjatywy artystyczne - każdy kto ma pomysł, może się do nich zgłosić i liczyć na pomoc. Ich strona internetowa spełnia funkcję poleca twórców i ciekawe wydarzenia z zakresu sztuki, takie jak wystawy, konkursy czy sympozja.
-Studenci ASP nie mają gdzie wystawiać swoich prac i nikt nie dba o ich promocję, więc postanowiliśmy zadbać o nią sami - tłumaczy Marta Garbaczewska, prezes Koła poMorze Sztuki i studentka IV roku na wydziale malarstwa gdańskiej ASP. - Organizacja pierwszej wystawy nastręczyła wiele trudności - zdobycie sponsorów, znalezienie miejsca przychylnego projektowi to tylko niektóre z problemów, jakie napotkaliśmy. I mówią one wiele o tym, jaka jest sytuacja próbujących zaistnieć młodych twórców.
Co prawda w Trójmieście młodzi plastycy mogą brać udział w konkursach takich jak Artystyczna Podróż Hestii, za którą idą konkretne gratyfikacje finansowe i rozpoznawalność ich nazwisk. Także tegoroczna Aukcja Młodej Sztuki zorganizowana przez sopocki PGS była dla wielu szansą na zaistnienie na rynku. Ale to według młodych studentów za mało.
- Chcemy trafić do szerokiego grona, dlatego rozpoczęty właśnie cykl wystaw "76 sztuk pod ziemią" odbywa się w gdańskim klubie Flisak - miejscu, do którego trafi więcej ludzi, niż do galerii - przyznaje Garbaczewska - Przy okazji mamy nadzieję, że da to możliwość zaistnienia studentów na rynku.
W ramach "76 sztuk pod ziemią" w klubie Flisak do 14 grudnia będzie prezentowany cykl linorytów "...przypływy-odpływy..." autorstwa Alicji Czarnej. Istnieje możliwość kupna prezentowanych prac.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.