Wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł

Moskiewskie bałałajki skradły serca publiczności

Choć struktura Wielkiej Orkiestry Radia i Telewizji z Moskwy jest taka sama jak w orkiestrze symfonicznej, muzycy grają na rosyjskich instrumentach tradycyjnych. Skrzypce zastępują trzystrunowe domry (na zdj.)
Choć struktura Wielkiej Orkiestry Radia i Telewizji z Moskwy jest taka sama jak w orkiestrze symfonicznej, muzycy grają na rosyjskich instrumentach tradycyjnych. Skrzypce zastępują trzystrunowe domry (na zdj.) fot. Anna Szczodrowska

Przez blisko 70 lat działalności Wielka Orkiestra Radia i Telewizji Rosyjskiej wykonała blisko 10 tys. utworów, od klasyki rosyjskiej i zagranicznej, poprzez muzykę ludową, aż po rozrywkę. 10 kwietnia w Filharmonii Bałtyckiej moskiewscy artyści wykonali największe przeboje rosyjskiej i polskiej muzyki filmowej.



Podczas koncertu usłyszeliśmy m.in. rosyjskie pieśni w wykonaniu Nikołaja Gorłowa (baryton), Wiktorii Bobkowej (sopran) oraz Męskiego Kwartetu Wokalnego. Jeden z numerów wspólnie z rosyjskimi wokalistami wykonała polska sopranistka Marta Nowicka.
Podczas koncertu usłyszeliśmy m.in. rosyjskie pieśni w wykonaniu Nikołaja Gorłowa (baryton), Wiktorii Bobkowej (sopran) oraz Męskiego Kwartetu Wokalnego. Jeden z numerów wspólnie z rosyjskimi wokalistami wykonała polska sopranistka Marta Nowicka. fot. Anna Szczodrowska
Artyści Wielkiej Orkiestry Radia i Telewizji Rosyjskiej  nie tylko grali znakomicie, ale również wspaniale prezentowali się na scenie.
Artyści Wielkiej Orkiestry Radia i Telewizji Rosyjskiej nie tylko grali znakomicie, ale również wspaniale prezentowali się na scenie. fot. Anna Szczodrowska
Rosyjska muzyka filmowa:

jest mi bardzo dobrze znana

24%

znam kilka fragmentów z najpopularniejszych filmów

56%

w ogóle jej nie kojarzę

20%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 74
Brzmienie 70-osobowej Wielkiej Orkiestry Radia i Telewizji z Moskwy przypomina wprawdzie brzmienie orkiestry symfonicznej, a jednak różni się od niej zasadniczo, ponieważ muzycy grają na rosyjskich instrumentach tradycyjnych. Trzystrunowe domry zastępują skrzypce, bałałajki "prima" altówki, a te większe, nawet półtorametrowe, grają partie kontrabasów. Bajany (odmiana akordeonu pochodzenia rosyjskiego) zastępują instrumenty dęte, jak puzony czy trąbki. W skład orkiestry wchodzą również instrumenty, których brzmienie przypomina harfę lub fortepian, gdzie jedną ręką szarpie się struny, a drugą gra na klawiaturze.

Publiczność, która niemalże całkowicie wypełniła salę koncertową Filharmonii Bałtyckiej, z jednakowym zaciekawieniem słuchała wykonywanej muzyki, jak i przyglądała się nietypowym instrumentom.
W pierwszej części koncertu moskiewscy artyści wykonali jedne z największych przebojów rosyjskiej muzyki filmowej, autorstwa m.in. Aleksandra Siergiejewicza Zacepina oraz kompozycje autonomiczne, jak np. "Introdukcja", "Czardasz" czy "Koncert na ksylofon". Dodatkową atrakcją była projekcja filmów, z których pochodziły prezentowane fragmenty.

W drugiej części koncertu Wielka Orkiestra Radia i Telewizji z Moskwy wykonała repertuar znacznie lżejszy, m.in. piosenki popularne oraz muzykę z polskich filmów: "Stawka większa niż życie" autorstwa Jerzego Matuszkiewicza, "Walc" z "Nocy i dni" Waldemara Kazaneckiego oraz motyw z "Vabanque", skomponowany przez Henryka Kuźniaka. Choć opracowanie muzyczne było wierne pierwowzorom, niezwykłe instrumentarium nadało tym kompozycjom zupełnie nowych walorów brzmieniowych. Publiczność była zachwycona, każdy utwór rozpoznawała bezbłędnie już po kilku pierwszych nutach i nagradzała artystów gromkimi brawami.

Podczas koncertu usłyszeliśmy również rosyjskie pieśni w wykonaniu Nikołaja Gorłowa (baryton), Wiktorii Bobkowej (sopran) oraz Męskiego Kwartetu Wokalnego. W odróżnieniu od orkiestry, wokaliści nie zaprezentowali się najlepiej. Gorłow, o ile w niskich rejestrach brzmiał w miarę dobrze, z wysokimi dźwiękami sobie nie radził. Bobkowa każdy utwór zaczynała w niewłaściwej tonacji. Męski Kwartet Wokalny sprawiał wrażenie muzycznego żartu - panowie śpiewali nieczysto, mieli problem z intonacją, ale byli przy tym zabawni i sympatyczni, przez co zostali bardzo dobrze odebrani przez publiczność. O dziwo, ten sam kwartet wokalny rewelacyjnie wykonał a cappella polską piosenkę tradycyjną "Pije Kuba do Jakuba"- można by pomyśleć, że na to konkretne wykonanie ktoś ich na scenie podmienił! Ostatnią piosenkę tego wieczoru wspólnie z rosyjskimi wokalistami wykonała polska sopranistka Marta Nowicka, zachwycając nie tylko piękną barwą głosu, ale i perfekcją wykonania.

Podczas całego koncertu orkiestra starała się zaprezentować bogactwo brzmieniowe ludowych instrumentów. Artyści wielokrotnie wychodzili przed orkiestrę i wykonywali rozbudowane partie solo, w duecie, tercecie i kwartecie z akompaniamentem orkiestry. Uwagę przykuwał młody, niezwykle utalentowany ksylofonista, który najpierw wspólnie z bajanem zabłysnął w "Czardaszu" Cygankowa, a później zachwycił wirtuozerią wykonując "Koncert na ksylofon" (nota bene bardzo ciekawa kompozycja, łącząca w sobie klasyczną formę z popowym brzmieniem). Program koncertu został skonstruowany w niezwykle przemyślany sposób - stopniowo potęgował napięcie, podsycając tym samym ciekawość słuchaczy. Artyści nie tylko grali znakomicie, ale również wspaniale prezentowali się na scenie. Dwugodzinny występ Wielkiej Orkiestry Radia i Telewizji Rosyjskiej publiczność nagrodziła owacją na stojąco.


Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 40)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Pod patronatem

Kalendarz kulturalny

kalendarz

Najczęściej czytane

Najczęściej czytane