Wiadomości

Viola da Gamba zabrzmiała w Gdyni

Petr Wagner porwał publiczność festiwalową swoją wirtuozerią.
Petr Wagner porwał publiczność festiwalową swoją wirtuozerią. mat.prasowe

Niedzielny recital czeskiego gambisty Petra Wagnera, zagrany w ramach festiwalu Anima Musica, był prawdziwym świętem muzyki.



Przepięknie zdobiona siedmiostrunowa viola da gamba - kopia XVIII-wiecznego instrumentu - i grający na niej jak sam diabeł wirtuoz tego instrumentu - Petr Wagner - byli bohaterami trzeciego dnia siódmej edycji Festiwalu Anima Musica organizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Przyjaciół Muzyki Dawnej.

10 maja we Franciszkańskim Centrum Kultury w Gdyni czeski gambista (uczeń m.in. Jaapa ter Lindena i Wielanda Kuijkena), występujący już zresztą na festiwalu po raz drugi, wykonał bardzo ciekawie skomponowany program złożony przede wszystkim z XVII i XVIII-wiecznych utworów francuskich i angielskich.

Na początku zabrzmiała siedmioczęściowa "Suita D-dur" Monsieur'a de Machy, z której w pamięci utkwił nade wszystko przeuroczy gawot z "lutniową" częścią środkową pizzicato. Następnie solista wykonał utwory Christophera Simpsona ("Preludium") i pochodzącego z Ołomuńca Gottfrieda Fingera ("Chaccona G-dur"), jednak prawdziwe emocje były dopiero przed nami.

Kompozycje największych barokowych mistrzów violi da gamba - Marina Marais ("La Grande Fantasie") i Jeana de Sainte-Colombe ("Preludium") dają wykonawcom ogromne pole do popisu, czego Petr Wagner nie omieszkał wykorzystać - jego interpretacja tych arcydzieł była prawdziwie porywająca, pełna ekspresji i namiętności.

Swą klasę potwierdził następnie arcyzabawnym wykonaniem "Soldier's Resolution" Tobiasa Hume'a (kompozytora i żołnierza zarazem), utworu żartobliwie imitującego rozmaite wojskowe odgłosy. Po dwóch ilustracyjnych miniaturach Antoine'a de Forqueray zabrzmiały na koniec cztery kompozycje Carla Friedricha Abla (rówieśnika synów Bacha).

Tu kościelny pogłos, który do tej pory przeszkadzał w delektowaniu się sztuką wirtuoza, stał się niezamierzonym współtwórcą niezwykłego zjawiska - naturalnie w violi da gamba pobrzękujące alikwoty (jakże smakowite skądinąd) wzmocnione akustyką wnętrza zaczęły żyć własnym życiem ("Arpeggio"), tworząc dla pełnych furii figuracji anielski kontrapunkt.

Nieplanowana wisienka na torcie, który zresztą i bez niej pozostawiłby błogie wspomnienie. Jeśli wszystkie koncerty Festiwalu reprezentują podobny poziom, to chwała organizatorom.

Opinie (4)

  • Było naprawdę pięknie!!!

    Niesamowity koncert, niesamowity wykonawca!!! Cudowne przeżycia... oby więcej takich perełek w Trójmieście :)

    • 6 2

  • Kolejny świetny koncert

    Brawo dla organizatorów

    • 5 1

  • WIADOMO GDYNIA MIASTO Z MORZA I MARZEN

    • 2 0

  • tak, Europejska Stolica Kultury!

    tak, Europejska Stolica Kultury!

    • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych
Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście i niezwykłej kolekcji
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście

Kulinaria

Dokąd na pizzę neapolitańską w Trójmieście?
Pizza neapolitańska w Trójmieście
Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń
Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń

Sprawdź się

W którym roku ukończono i oddano do użytku budynek Teatru Muzycznego w Gdyni (przy Placu Teatralnym 1), któremu patronuje Danuta Baduszkowa?