Wiadomości

Tak wyglądają współczesne Madonny

Według Białeckiej bronią współczesnej Artemidy jest jej kobiecość.
Według Białeckiej bronią współczesnej Artemidy jest jej kobiecość. mat. prasowe

Malarstwo Beaty Ewy Białeckiej to ostatnio jedno z ciekawszych zjawisk polskiej sztuki. Autorka odważnie łączy tradycyjną ikonografię chrześcijańską z feministycznym przesłaniem, nierzadko odwołując się do współczesnych konsumpcyjnych obsesji. Wystawę pod intrygującym tytułem "Niewinny obraz nie istnieje" można oglądać w galerii ZPAP do 11 maja.



Postaci świętych mężów artystka zamienia na kobiety, np. obdarzając św. Sebastiana ciałem dziewczynki.
Postaci świętych mężów artystka zamienia na kobiety, np. obdarzając św. Sebastiana ciałem dziewczynki. mat. prasowe
Prace Białeckiej to malarstwo na wskroś kobiece. Próżno szukać na jej obrazach postaci męskich - wszystkie płótna wypełniają przedstawicielki płci pięknej w różnym wieku: od małych dziewczynek, po dojrzałe boginie. Właśnie tak: boginie, a nie zalęknione szare myszki, wiecznie pozostające w cieniu gospodynie domowe czy zakompleksione nastolatki. Dla Białeckiej bowiem kobiecość jest siłą, nie ciężarem.

Tę kobiecą siłę artystka manifestuje rozmaicie. Najczęściej nawiązuje do malarstwa mistrzów renesansu i baroku, przejmując od nich postać upozowanej i wystylizowanej Madonny z dzieciątkiem. Jest to już jednak zupełnie inna ikona: wyrazista, obdarzona mocą, groźnie patrząca przed siebie. Znika cała przypisywana przez wieki kobietom potulność i uległość, a pojawia się siła i powaga, jaką niegdyś malarze obdarzali na swych płótnach jedynie świętych mężów.

Gładko uczesane, w długich prostych sukniach lub nago, bohaterki obrazów Białeckiej mówią językiem współczesności. Pokazują, że dziś kobieta od najwcześniejszych lat musi być hartowana do codziennego życia - jak na obrazie "Sebastian", gdzie zamiast św. Sebastiana widzimy dziewczynkę nakłutą dziesiątkami strzał. Artystka przejmuje tradycyjną, doskonale znaną z obrazów o tematyce religijnej, ikonografię i tłumaczy ją na swój własny sposób, tworząc feministyczne piety w oszczędnej palecie bieli i szarości.

Język współczesności to także wykorzystywane przez artystkę metki znanych firm odzieżowych. Logo popularnej marki Reserved pojawia się chociażby na obrazie "Sukienka - reserved", przedstawiającym dziewczynkę odzianą w kusą sukienkę utkaną z dziesiątek postaci, będących miniaturkami jej własnej sylwetki. Zwrócenie uwagi na szerzący się zakupoholizm i zamiłowanie do produkowanych w Chinach przedmiotów to kolejny współczesny problem zajmujący w twórczości Białeckiej istotne miejsce.

Przy całej sile przekazu, jaki bije z tych płócien, trzeba wspomnieć, że jest to malarstwo niezwykle eleganckie, odznaczające się niesłychanie zwięzłą formą i oszczędną, ale przyciągającą wzrok, kolorystyką. Bez egzaltacji i zbędnych emocji - prostota, ale jakże wyrafinowana.

Wystawę "Niewinny obraz nie istnieje" można oglądać w gdańskiej Galerii ZPAP przy ul. Mariackiej 46/47 do 11 maja. Wstęp wolny.

Opinie (33) 2 zablokowane

  • wole byc nazywany bezguściem (5)

    ale ta chałastra, wogóle, ale to wogóle mi sie nie podoba

    • 18 9

    • pozostan zatem bezguściem!

      • 4 5

    • a mi się nie podoba twoja pisownia pełna błędów

      • 5 4

    • w ogóle

      ... a ortografia!

      • 1 4

    • do szkoły a nie pchać się do krytykowania

      • 1 3

    • mi również powyższa sztuka nie przypadła do gustu

      ale wydaje mi się, że nie można jej określić mianem "chałastry" słowo to oznacza bowiem bandę, grupę ludzi i nic wspólnego nie ma z kiepskimi obrazami. W miejscach publicznych ograniczmy się do używania słów, o których wiemy co znaczą żeby nie wychodzić na głupków.

      • 1 1

  • O zgrozo!

    Nie znoszę gdy osoby piszące o sztuce używają błędnej terminologii. Proszę sprawdzić znaczenie słowa "pieta". Nie, nie w Wikipedii...

    • 11 1

  • typowe dla lewicowych środowisk wciąż promowanych wieczne ataki na tradycyjny sprawdzony i uczciwy model życia (4)

    tak w wykonaniu "artystów" jak i "redaktorów"
    co widać po "twórczych" wstawkach autorki
    no i kolejna okazja do ataku na chrześcijaństwo
    za pieniądze publiczne zapewne
    jakże trzeba nie mieć nic do przekazania - by św Sebastianowi zabijanemu dwukrotnie (raz po przykuciu do pala naszpikowanego strzałami a następnie na polecenie cesarza ukamienowanego) zmienić płeć
    może autorka tych "dzieł" spróbuje wybrać się np. do Islamskiej Republiki Iranu?
    nie?
    no pewnie
    bo do tego trzeba mieć odwagę i jakiekolwiek przekonania
    łatwiej po tych "złych" chrześcijanach się przejchać
    bo to modne i łatwe
    jakże niewiele trzeba sobą reprezentować by Kobietę która patrzyła na kaźń własnego Syna (Matkę Bożą) a naszego Boga wykorzystywać pod pretekstem "artyzmu" do promocji jakichś akobiecych ideii

    co "ładnie" zilustrowała autorka pisząc "boginie, a nie zalęknione szare myszki, wiecznie pozostające w cieniu gospodynie domowe..." "Dla Białeckiej bowiem kobiecość jest siłą, nie ciężarem"

    wniosek taki

    że w końcu Kobieta która nosi dziecko w swoim łonie, wydaje je na świat, pieści je, wychowuje, otacza troską, przekazuje mu wartości, uczy pracy i szacunku dla ludzi
    jest dziś nikim
    do sztuki się nie nadaje
    nie płaci o zgrozo zusów i podatków
    i nie ma "niezbędnego" zawodu
    jest "wykluczona"
    bo nie jest "facetem"
    i nie zażywała antykoncepcji zaciążyła i co gorsza się nie abortowała
    w końcu jest szarą myszką, w cieniu i obarczoną ciężarem

    zgroza

    pozostaje przypomnieć wam tylko jedno
    że owoce tej kreacji świata antywartości sami zbierzecie
    to zaprzeczanie wszelkim wartościom
    kwestionowanie wszystkiego
    wróci do was

    nie bedzie w przysżłosci otwierania drzwi
    pocałunków w dłoń
    randek i rozmów na kubkiem herbaty
    ustępowania miejsca
    uśmiechów

    będzie interes i kopnięcie w du...
    i eutanazja na starość

    taka są koleje historii
    i prawa fizyki
    czego już wam wspołczuję

    • 20 14

    • drogi Rejtanie,

      uważam, że artystka nie promuje zachowań lewicowych czy feministycznych, a raczej zwraca uwagę na problemy współczesnego świata i problemy kobiet DZIŚ a nie dawniej. Sądzę, że prace prędzej wpisują się w linię wartości, którą wyznajesz, niż w tę, którą krytykujesz. Poczytaj jeszcze raz i przeanalizuj. Tam naprawdę nikt nie pluje jadem na chrześcijaństwo, a wykorzystuje symbole uniwersalne. Jesteś inteligentny, ale lekko zaślepiony, przez co skłonny do nadinterpretacji. Pozdrawiam

      • 6 6

    • Do Rejtana (1)

      Trochę popłynąłeś w wywodzie. Życzyłabym sobie aby to jedynie działania kobiet zmieniały mentalność mężczyzn i bieg historii. Ale tak nie jest, to konglomerat różnych innych czynników.
      I proszę nie mylić patologii w wydaniu męskim ( kalectwo emocjonalne - odp. jest za to nie tylko ojciec i matka), egoizm, i piotrusiowanie.

      Mam 30 lat i już dawno dokonałam wyboru. Żaden facet nie jest wart rezygnowania ze swoich marzeń, samorealizacji, pasji.

      • 5 5

      • patologii?
        kalectwo?
        piotrusiowanie?
        egpoizm?
        facet wart czy niewart?

        • 0 2

    • co ty pie... sz moherze?

      • 0 4

  • zapraszmy do Arabstwa

    Moze tam pani beata bedzie mogła poszaleć - mahomet-kobieta pasący sobie świnki. Od razu łeb ucięty.
    Te waginalne interpretacje, są chyba wynikiem menopauzy.
    Przy okazji - ta postać na zdjęciu z łukiem wygląda jak Anita Werner z TVN;-))

    • 16 9

  • STRASZNA WIOCHA (8)

    beznadziejne te prace

    • 14 8

    • Wiocha (4)

      To jest raczej Twoja lekkość w pisaniu językiem ordynarnym o sztuce. A przecież można inaczej. Jak się wie jak ...don't you ?

      • 2 11

      • te twoje "angielskie wstawki" (1)

        Tczew to straszna wiocha!

        • 9 1

        • doprawdy ubodło mnie to

          do trzewi. A Tczew nie jest cytuję "wsią" a miastem. Proponuję trochę więcej pokory.

          • 0 2

      • Do you speak english? (1)

        Napisz cały swój tekst po angielsku, jeżeli potrafisz:))))))

        • 5 2

        • Proszę bardzo:

          You don't know, now do not You do how You know now, don't You?

          • 2 0

    • (1)

      Bardziej niz beznadziejne, nawet bohomazem nazwać tego nie mozna

      • 4 2

      • ASP ?

        Przyzwoitość nakazywałaby chociaż powstrzymanie się przed strzępieniem języka. Jak na przypuszczalnie studenta ASP masz zawężone horyzonty no i posłużyłeś się niezbyt przekonywująca dezaprobatą.
        Krytykować trzeba umieć.

        • 0 3

    • Pani Aniu,
      bardzo dziękuję za subtelną reakcję!

      • 1 0

  • lewacka

    pseudoartycha, podobnie jak Nieznalska!

    • 7 7

  • Swietne malarstwo! (1)

    Sztuka nigdy nie była dla wszystki.

    • 5 9

    • ...dla wszystkich.

      • 2 3

  • sztuka uczy piekna

    a babsko jak mialo zalosne spotkanie z facetem to juz jej sprawa

    • 5 1

  • tragedja w zpap

    o matko boska jaka hałtura i to ma być malarstwo, ta pani niech cofnie się do szkoły i przypomni sobie co to malarstwo , ciągłe dorabianie ideologi do braku talentu połączonego z brakiem kariery to dobre dla krytyków oni i tak na niczym się nie znają tylko biedne artystki robią w mambuko , niech pani oprzytomnieje

    • 4 3

  • Madonne to ja tylko jedną lubię.

    Tą od "Like a Virgin".

    • 3 5

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Kolejny amerykański sukces gdańskiej aktorki
Amerykański sukces gdańskiej aktorki

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

Sprawdź się

Jaką nazwę nosił festiwal, który później został przekształcony w odbywający się do dziś Festiwal Polskich Filmów Fabularnych?