Wiadomości

stat

Szczotka, wiertło i niesforne łobuziaki. O spektaklu "Bakteriusz i Próchniak"

Główne role w spektaklu "Bakteriusz i Próchniak" grają lalki -  muppety. Animowane przez aktorów w planie żywym (bez zasłon) podbijają serca młodych widzów.
Główne role w spektaklu "Bakteriusz i Próchniak" grają lalki - muppety. Animowane przez aktorów w planie żywym (bez zasłon) podbijają serca młodych widzów. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl

Co się dzieje, gdy nie myjemy zębów? Z tym zagadnieniem mierzy się nowy spektakl Teatru Komedii Valldal, przypominający dzieciom o konsekwencjach zaniedbywania higieny jamy ustnej. Błyskotliwa, dowcipna bajka "Bakteriusz i Próchniak" ma tylko jeden mankament - jej bohaterowie są tak uroczy, że trudno ich nie polubić, chociaż są sprawcami dziur w zaniedbanych zębach.



Mycie zębów to obowiązek, do którego mało które dziecko przywiązuje większą wagę. Bywa, że rodzice także dają za wygraną, szczególnie jeśli dziecko jest już na tyle samodzielne, że o swoją higienę zaczyna dbać samo. Wtedy czyste ząbki, wraz ze zdrowym odżywianiem, znajdują się na końcu listy priorytetów. A połączenie spożywania wielu słodyczy z zaniedbywaniem codziennej toalety miewa przykre w skutkach konsekwencje. Z takimi w spektaklu "Bakteriusz i Próchniak" mierzy się kilkuletni Kamil.

Poznajemy go z nietypowej, bardzo bliskiej perspektywy. Dzięki pomysłowej scenografii Moniki Wójcik bohaterowie spektaklu - tytułowi Bakteriusz i Próchniak - znajdują się w buzi Kamila, ściślej rzecz ujmując w zębach jego żuchwy. Mają przytulny domek w jednym z zębów, jednak ciągle drążą dziurę, powiększając swoje lokum, by mieć w nim jak najwięcej miejsca. Do tego potrzeba sporo energii, której dostarcza im pożywienie skonsumowane przez chłopca. Ponieważ bardzo lubi słodycze i unika "niesmacznych" warzyw, jest dla nich doskonałym żywicielem. No i najważniejsze: Kamil bardzo rzadko myje zęby, przez co bakterie traktują go jak najlepszego przyjaciela, który dba o nie, zapewniając im świetne warunki do rozwoju. Dlatego też jeden z bohaterów czuje się tak silny, że decyduje się wyprowadzić od brata i zamieszkać w innym zębie.

Lalki bardzo dobrze animują Mateusz Deskiewicz i Villde Valldal-Johannessen.
Lalki bardzo dobrze animują Mateusz Deskiewicz i Villde Valldal-Johannessen. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Spektakl "Bakteriusz i Próchniak" wyreżyserowany przez Tomasza Valldala-Czarneckiego (także autora polskiego tłumaczenia) powstał na podstawie popularnej w Norwegii książki "Karius og Baktus" Thorbjørna Egnera. Jego pomysłodawcą jest jedna z aktorek spektaklu Vilde Valldal-Johannessen, Norweżka, znająca tę opowieść od dziecka. W pełen humoru sposób ukazuje ona problemy z higieną jamy ustnej oraz skutki niewłaściwego żywienia. Dzieci dowiadują się, skąd się biorą bóle zębów i dlaczego codzienne ich mycie jest takie ważne.

W spektaklu Teatru Komedii Valldal podziwiamy dwójkę aktorów. Razem z Vilde Valldal-Johannessen gra Mateusz Deskiewicz (zamiennie z Anną Podgórzak). Oboje grają w planie żywym, mając do dyspozycji "parawan" z zębów Kamila i lampę dentystyczną w tle, przywodzącą na myśl zarówno znaną i niekojarzoną zbyt miło lampę z wizyt u dentysty, jak i perspektywę, z której na świat "spoglądają" Bakteriusz i Próchniak. To sympatyczne muppety, którymi aktorzy operują bez żadnych zasłon czy parawanów. Tego typu lalki-pyskówki (animator porusza głową lalki naśladując ludzką mowę) z jedną łapką na czempurycie (na prostym drucie) świetnie się sprawdzają jako bohaterowie spektaklu. Aktorzy w roli narratorów czasem się z laleczkami przekomarzają, często ułatwiają im różne czynności, płynnie przechodząc od wydarzenia do wydarzenia.

Vilde Valldal-Jahannessen oprócz sprawnej animacji lalką, zaskakuje bardzo dobrym dubbingiem, dzięki czemu jej bohater zyskuje własną tożsamość. Dlatego Próchniak ujmuje młodzieńczą naiwnością i przebojowością.
Vilde Valldal-Jahannessen oprócz sprawnej animacji lalką, zaskakuje bardzo dobrym dubbingiem, dzięki czemu jej bohater zyskuje własną tożsamość. Dlatego Próchniak ujmuje młodzieńczą naiwnością i przebojowością. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Lalki od pierwszej chwili robią duże wrażenie na dzieciach, które szybko dowiadują się, że chociaż bakterie traktują swojego nosiciela jak najlepszego przyjaciela, prawda jest inna. To podstępne szkodniki, które psują zęby, co w dłużej perspektywie powoduje ból zębów i wizytę u dentysty. By uniknąć nieprzyjemnego kontaktu z wiertłem, warto zaprzyjaźnić się z pastą i szczoteczką do zębów, których bohaterowie przedstawienia zdecydowanie za sprzymierzeńców nie mają.

Małym odkryciem spektaklu jest Vilde Valldal-Johannessen. Ta utalentowana tancerka ujawnia tutaj duży talent dubbingowy, dzięki temu jej Próchniak jest przebojowy, zabawny i ujmujący. Bohater bardzo sprawnie animowany przez Vilde wyróżnia się fantazją i chęcią poznawania świata, przy swojej naiwności aż kipi energią. Z dystansem do marzeń młodszego brata podchodzi Bakteriusz, nieco zrzędliwy, gderliwy, ale sumienny i zorganizowany. Bardzo dobrze lalkę Bakteriusza prowadzi Mateusz Deskiewicz (na co dzień aktor Teatru Muzycznego w Gdyni, w którym animuje on lalkę-muppeta w spektaklu "Avenue Q"). Duet Valldal-Johannessen - Deskiewicz świetnie się uzupełnia, przez co oboje tworzą ciekawe, zabawne kreacje i nie mają najmniejszego problemu z operowaniem lalkami (przygotowanymi przez Maję Krupińską) oraz rolą narratora opowieści.

Dentystyczny w swoim wydźwięku spektakl Teatru Komedii Valldal informuje najmłodszych o konsekwencjach zaniedbywania mycia zębów. Jednak uroda i wdzięk lalkowych bohaterów-bakterii silnie konkurują z dydaktycznym przekazem przedstawienia.
Dentystyczny w swoim wydźwięku spektakl Teatru Komedii Valldal informuje najmłodszych o konsekwencjach zaniedbywania mycia zębów. Jednak uroda i wdzięk lalkowych bohaterów-bakterii silnie konkurują z dydaktycznym przekazem przedstawienia. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Spektakl prowadzony jest przy tym w wartkim rytmie, więc historia Bakteriusza i Próchniaka wciąga starszych i młodszych widzów. Wartościowym uzupełnieniem akcji są piosenki wykonywane przez bohaterów. Dzięki pomysłowości autora scenariusza i piosenek - Szymona Jachimka - słyszymy zabawne wykonanie przeboje "Mam tę moc" z Krainy Lodu, motyw główny z "Gwiezdnych wojen" czy przeróbkę "We Will Rock You" zespołu Queen. Autorem żywych, bardzo dobrze wkomponowanych w wydarzenia na scenie aranżacji jest Artur Guza (do muzyki Christiana Hartmanna).

Jedynym problemem dla edukacyjnego wymiaru przedstawienia "Bakteriusz i Próchniak" jest uroda lalek - czyli niesfornych łobuziaków, którzy są tak atrakcyjni, plastyczni w swoich reakcjach i zabawni, że wręcz trudno potraktować bakterie zamieszkujące zęby jako prawdziwe zagrożenie. Chociaż w przedstawieniu (adresowanemu do dzieci od 4 roku życia) kilkakrotnie pada takie zapewnienie, młodzi widzowie kibicują bohaterom i smucą się, gdy coś im się nie udaje. Dlatego bardzo dobrym pomysłem są planowane pogadanki dentystyczne ze stomatologami (a według planów także darmowe przeglądy stomatologiczne po spektaklu), by o zagrożeniach spowodowanych zaniedbywaniem mycia zębów z dziećmi porozmawiać.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (11)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

września

Kino w blokowisku Gdańsk, Plama

24

września

Otwarty IKM Gdańsk, Instytut Kultury Miejskiej

29

września

Nowojorska bohema w The Dom... Gdynia, Muzeum Emigracji

Rozrywka

Złote Lwy dla filmu "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego
Złote Lwy dla filmu "Zimna wojna"
Nie będzie Złotego Klakiera dla filmu "Kler"
Nie będzie Złotego Klakiera dla filmu "Kler"

Kulinaria

Nowe lokale: kuchnia z Mauritiusa, gry, piwo i chleb
Nowe lokale: kuchnia z Mauritiusa, gry i chleb
Oktoberfest w Trójmieście. Gdzie uczcić bawarskie święto piwa?
Oktoberfest. Dokąd na święto piwa?

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: będzie różnorodnie
Planuj tydzień: będzie różnorodnie