• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Przysiadalny Marcin Świetlicki. Koncert zespołu Zgniłość w Bunkrze

Marcin Świetlicki znany jest ze swojego upodobania do zakładania coraz to nowszych formacji muzycznych. Po Świetlikach, Jazztlikach, Julii i Nieprzyjemnych i Najprzyjemniejszych przyszedł czas na Zgniłość, która w niedzielny wieczór wystąpiła w Bunkrze. Zespół zagrał w całości nową płytę pt. "Siedmiościan" oraz muzyczne reinterpretacje znanych przebojów Świetlików.



O tym, że lubi grać z trójmiejskimi muzykami, Marcin Świetlicki wspominał już niejednokrotnie. Tym razem poeta wraz z pianistą Michałem Wandzilakiem, zaprosili do współpracy saksofonistę Michała Ciesielskiego i trębacza Dawida Lipkę (sekcję dętą Tymona Tymańskiego), kontrabasistę Macieja Sadowskiego oraz perkusistę Tomasza Kopera. Wyszło to naprawdę dobrze! Dzięki temu Zgniłość to nie tylko poetyckie teksty, ale też kawał dobrego, jazzowego brzmienia.

Krakowski poeta ma na Wybrzeżu spore grono fanów, którzy wiernie przybywają na koncerty jego coraz to nowszych zespołów. I tym razem nie mogło ich zabraknąć, wśród gości wydarzenia znalazło się dużo znajomych twarzy. Koncert był kameralny, ale w przypadku formacji Świetlickiego działało to zdecydowanie na plus. Przed sceną znalazły się krzesła, dzięki czemu klubowa sala nabrała atmosfery małej, klimatycznej kawiarni.

Chociaż Marcin Świetlicki lubi tworzyć nowe formacje muzyczne, są rzeczy, które pozostają niezmienne: charakterystyczna, szorstka melorecytacja artysty, przejmujące teksty oraz nieodłączny papieros w dłoni. Pół godziny po planowanym początku koncertu, Marcin Świetlicki niespiesznie wyszedł na scenę, zapalił i zaczął występ. Chociaż artysta odgrażał się, że nie planuje tego wieczoru "żadnych interakcji z publicznością", szybko okazało się, że jest to jedynie kokieteria.



Koncert można było podzielić na dwie części. Podczas pierwszej muzycy zagrali w całości nową płytę Zgniłości "Siedmiościan". Oprócz autorskich kompozycji znajduje się na niej nowa interpretacja piosenki "Mmmorderstwo" oraz "Przysiadalność" będąca odpowiedzią na słynną "Nieprzysiadalność" poety.

- Zawsze byłem przysiadalny, lecz nie miałem się do kogo dosiąść - deklarował Świetlicki w nowym utworze.
Drugą część koncertu stanowiły stare utwory w nowych interpretacjach oraz żartobliwe, liryczno-muzyczne eksperymenty, jak choćby piosenka o kwiatku afrykańskim ("Ty jesteś kwiatkiem afrykańskim, a ja niestety mieszkam w Pruszczu Gdańskim"). Niedzielny koncert Zgniłości w dużej mierze był koncertem instrumentalnym. Marcin Świetlicki często zostawiał muzyków sam na sam z publicznością, usuwając się w cień. W pamięci widzów na pewno zostaną rewelacyjne solówki na trąbce czy flecie oraz utwór, w którym Świetlicki zamienił się rolami z Michałem Wandzilakiem i sam usiadł za klawiszami.

Niedzielny koncert Zgniłości zawierał w sobie wszystko, co dobry koncert zawierać powinien - świetną muzykę, wyjątkową atmosferę i wartościowe teksty. Nie zabrakło też elementów humorystycznych, jak Świetlicki wykonujący wspomnianą "Przysiadalność" w pozycji leżącej czy muzyczne żarty i wzajemne docinki członków zespołu. Trójmiejski skład Zgniłości to strzał w dziesiątkę, co było widać, słychać i czuć.

Marcin Świetlicki gra na klawiszach

Opinie (12) 3 zablokowane

  • (3)

    żenujące, jakim trzeba byc burakiem żeby palic peta i smrodzic ludziom na kobcercie

    • 12 29

    • (1)

      I jeszcze przychodzą i płacą, nie? Może kiedyś ogarniesz.

      • 13 3

      • "ogarniać" to się naucz wokół siebie gimbusie

        • 4 8

    • Kupując bilet na Świetliki, dym masz w gratisie ;-)
      Nie ma opcji dla niepalących.
      Nie lubisz dymu, słuchasz przez internet.

      • 0 0

  • zgniłość (1)

    jak trzeba mieć zryty łeb aby wymyślić tytuł zgniłość . Jakby nie było ładniejszej nazwy.Już sam tytuł odstrasza i zbiera na ż------e.

    • 7 25

    • pomyślałby kto, że jesteś fanką Świetlickiego i tylko tytuł cię tym razem odstrasza.. :)

      • 8 1

  • 1

    Strasznie to wtórne, wystarczy posłuchać wczesnej " Miłości " ...
    Naprawdę nic więcej ???

    • 4 5

  • refreny

    wszystko fajnie, ale te refreny....:)

    • 4 1

  • Czepiam się

    1. "Po Świetlikach, Jazztlikach, Julii i Nieprzyjemnych i Najprzyjemniejszych przyszedł czas na Zgniłość" - Jazztlliki i Zgniłość to ten sam zespół, zmieniła się tylko nazwa

    2. Michał Jan Ciesielski i Dawid Lipka owszem grają z Tymonem, ale to tylko ułamek ich działalności, bynajmniej nie najistotniejszy

    3. Tomasza Kopera nie Kopra

    • 2 1

  • w jednym ręku mikrofon, w drugim pet... zespół powinien nazywać się zgniłość zasad kultury osobistej... pasowałoby jak ulał

    • 1 9

  • ciemne oksy zawsze spoko

    ukrywają zmeczonego brakiem kariery ryja.

    • 0 6

  • Kiedyś byłem wielkim fanem Świetlickiego, płyty, wszystkie tomiki poezji. Potem poszedłem na koncert Świetlickiego... i mi fascynacja przeszła. Upity pitym szklankami alkoholem, kopcący typ, bełkoczący coś do mikrofonu... zostałem przy tomikach i płytach.

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Do czego wykorzystywano w XI wieku wieżę dobecnego Muzeum Archeologicznego w Gdańsku?

 

Najczęściej czytane