Wiadomości

stat

Poznaj budżety trójmiejskich teatrów

Opera Bałtycka dysponuje budżetem na poziomie 18 mln 800 tys. zł (który może wzrosnąć, gdy marszałek przekaże dodatkowe kwoty oraz pomyślnie rozstrzygnięte zostaną konkursy grantowe).
Opera Bałtycka dysponuje budżetem na poziomie 18 mln 800 tys. zł (który może wzrosnąć, gdy marszałek przekaże dodatkowe kwoty oraz pomyślnie rozstrzygnięte zostaną konkursy grantowe). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

Ponieważ finanse budzą spore emocje, postanowiliśmy przyjrzeć się budżetom czołowych trójmiejskich teatrów i sprawdzić, jakimi środkami dysponują poszczególne sceny.



Oczywiście budżet każdego z teatrów w różnym zakresie wspierany jest środkami od sponsorów (których wysokość objęta jest tajemnicą handlową, choć wiadomo, że nie są to kwoty zbyt duże, wartości kilkudziesięciu, w najlepszym razie kilkuset tysięcy złotych) oraz spodziewanymi wpływami z grantów, na których rozstrzygnięcie trzeba jeszcze poczekać.

Opera Bałtycka

Ta instytucja otwiera listę najwyżej dotowanych instytucji kultury w Trójmieście. Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, organizator tej instytucji, przekazuje dotację na działalność bieżącą Opery w wysokości 15 mln 560 tys. zł. Jest ona nieznacznie wyższa niż ubiegłoroczna - pierwotnie 15 mln 400 tys. zł, podniesiona w ciągu roku o 160 tys. zł (pod koniec 2017 roku uzupełniono budżet dodatkowo kwotą 400 tys. zł). Kwota dotacji wsparta jest wpływami własnymi na poziomie 3 mln 170 tys. zł, z czego 1 mln 828 tys. zł pochodzi z wpływów z biletów (wzrost o przeszło 800 tys. zł w stosunku do 2016 roku). Daje to w sumie budżet na poziomie około 18 mln 800 tys. zł.

- Nie jest tajemnicą, że teatry operowe należą do najdroższych w utrzymaniu samorządowych instytucji kultury. Produkcje operowe angażujące solistów oraz zespoły artystyczne (Chór, Orkiestra oraz Balet), generują wysokie koszty przygotowania i eksploatacji. W Operze Bałtyckiej w Gdańsku wystawiane spektakle, pomimo wysokiej w 2017 roku frekwencji i wyższych przychodów ze sprzedaży biletów, nie mogą osiągnąć progu rentowności, co wynika m.in. ze zbyt małej liczby miejsc na widowni (476 miejsc wobec np. trzech scen Teatru Muzycznego, z Dużą Sceną na 1070 miejsc).

Nasz budynek wymaga modernizacji, a możliwości sceny są bardzo ograniczone. Dotację podmiotową od Zarządu Województwa Pomorskiego na poziomie 15 mln 560 tys. zł przeznaczamy głównie na wynagrodzenia, utrzymanie budynku i przygotowanie dwóch premier. Potencjalnie możemy liczyć na dotacje miasta Gdańska oraz z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, aby móc realizować działalność artystyczną i edukacyjną.

Nasze działania oparte o kompleksową strategię marketingową, mające na celu wzrost wpływów z biletów, dają wymierne efekty (w 2017 roku wzrost w porównaniu z rokiem 2016 - o 800 tys. zł). To świadczy o akceptacji naszej linii programowej przez publiczność. To jednak nie zmienia zdecydowanie sytuacji finansowej związanej z ilością zatrudnienia i kosztami działalności statutowej. Jeśli jeszcze dołączyć do tego stan infrastruktury to bez zwiększenia dotacji podmiotowej w sposób stały staje się wysoce nieprawdopodobna realizacja zakładanych przeze mnie celów artystycznych - przyznaje Warcisław Kunc, dyrektor Opery Bałtyckiej.

Teatr Muzyczny w Gdyni

Wielkim kapitałem Teatru Muzycznego w Gdyni są widzowie i wpływy z biletów kształtujące się na poziomie 15 mln 600 tys. zł. W dużej mierze dzięki temu budżet Teatru Muzycznego wynosi aż 36 mln 660 tys. zł.
Wielkim kapitałem Teatru Muzycznego w Gdyni są widzowie i wpływy z biletów kształtujące się na poziomie 15 mln 600 tys. zł. W dużej mierze dzięki temu budżet Teatru Muzycznego wynosi aż 36 mln 660 tys. zł. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Gdyńska scena musicalowa przyzwyczaiła nas do wyjątkowo wysokich, w stosunku do dotacji, wpływów własnych. Muzyczny śrubuje swoje rekordy z roku na rok i tym razem również pochwalić się może imponującymi wpływami własnymi: 25 mln 160 tys. zł (w tym aż 15 mln 600 tys. zł z wpływów z biletów). Jego dotacja na założenia programowa i bieżące funkcjonowanie wynosi 9 mln 500 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego (głównego organizatora Teatru Muzycznego) oraz 2 mln od miasta Gdynia, współorganizatora. W sumie więc składa się na budżet instytucji na poziomie 36 mln 660 tys. zł.

- Nasze wyniki finansowe to efekt długofalowych działań i obranej strategii. Jednym z nich jest corocznie podnoszenie pensji naszym pracownikom o 100 zł, co wiąże się z rosnącymi z roku na rok zobowiązaniami finansowymi o kolejne 1 mln 320 tys. zł. Nie dostajemy na ten cel pieniędzy i sami musimy je wypracować. Pomimo to przez ostatnie cztery lata pensje pracowników wzrosły o 400 zł, bo wiemy, jak ważny w powodzeniu przedsięwzięcia o nazwie Teatr Muzyczny w Gdyni jest zespół. Dlatego też staramy się sukcesywnie poprawiać warunki socjalne zaplecza teatru. Największym naszym zmartwieniem jest obecnie eksploatacja naszych urządzeń. Konieczna jest wymiana konsolety fonicznej wartej 1,6 mln złotych. To inwestycja, która zabezpieczy nam nagłośnienie artystów na najbliższe 15 lat. Liczymy w tej kwestii na wsparcie naszych organizatorów - mówi Bogdan Gasik, zastępca dyrektora Teatru Muzycznego w Gdyni.
Teatr Wybrzeże

Obchodzący w ubiegłym roku jubileusz 70-lecia istnienia i 50-lecia na Targu Węglowym Teatr Wybrzeże otrzymał nieco wyższą dotację. Jego budżet kształtuje się na poziomie  17 mln 40 tys. zł.
Obchodzący w ubiegłym roku jubileusz 70-lecia istnienia i 50-lecia na Targu Węglowym Teatr Wybrzeże otrzymał nieco wyższą dotację. Jego budżet kształtuje się na poziomie 17 mln 40 tys. zł. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl

Teatr Wybrzeże zanotował wzrost dotacji na działalność bieżącą z 6 mln 600 tys. zł do 7 mln 410 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, który jest jego głównym organizatorem. Wzrosła również dotacja ministerialna (teatr jest współfinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego) do poziomu 2 mln 168 tys. zł wobec 1 mln 918 tys. zł w budżecie ubiegłorocznym. Z kolei miasto Sopot na mocy umowy o współprowadzeniu Sceny Kameralnej w Sopocie dokłada 840 tys. zł (o 40 tys. zł więcej niż dotychczas). Przychody z działalności własnej (w tym wpływy z biletów) kształtują się na poziomie 6 mln 373 tys. zł (czyli właściwie tak samo jak w ubiegłym roku, kiedy wyniosły 6 mln 366 tys. zł). Wybrzeże może również liczyć na środki od gminy Pruszcz Gdański na grę w Parku Kulturowym Faktoria w ramach wakacyjnej Sceny Letniej Teatru Wybrzeże w wysokości 250 tys. zł. Sumując te środki daje to budżet w wysokości 17 mln 40 tys. zł.

- Budżet Teatru Wybrzeże w stosunku do ubiegłorocznego nieznacznie wzrósł. Zawiera się w nim wyrównanie do płacy minimalnej, które otrzymaliśmy na koniec roku, w obecnym budżecie jest ujęte dwukrotnie, więc faktyczny wzrost dotacji z Urzędu Marszałkowskiego wynosi pół miliona złotych. Wzrosła też o 250 tys. zł kwota dotacji ministerialnej, co cieszy, choć wnioskowaliśmy o podwyżkę wysokości niemal miliona złotych. Z jednej strony rzeczywiście mamy niemały budżet, z drugiej strony to ciągle mniej niż mieliśmy sześć lat temu. Zdecydowaliśmy się ten wzrost budżetu przeznaczyć na minimalne podniesienie płac pracowników teatru. Chcielibyśmy więcej grać i produkować więcej premier, ale to zwiększa koszty wynagrodzeń czy ZUS-u. Na to z kolei potrzebowalibyśmy więcej pieniędzy. Konsekwentnie nie zwiększamy też cen biletów, bo zależy nam na dostępności do kultury, wiedząc, że już przy obecnych cenach rodzinne wyjście do teatru jest niemałym wydatkiem - wyjaśnia Adam Orzechowski, dyrektor Teatru Wybrzeże.
Gdański Teatr Szekspirowski

Gdański Teatr Szekspirowski dysponuje budżetem w wysokości 9 mln 530 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że to teatr impresaryjny i koszty gry spektakli teatralnych są wyższe niż w przypadku pozostałych trójmiejskich teatrów.
Gdański Teatr Szekspirowski dysponuje budżetem w wysokości 9 mln 530 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że to teatr impresaryjny i koszty gry spektakli teatralnych są wyższe niż w przypadku pozostałych trójmiejskich teatrów. fot. Łukasz Głowala / trojmiasto.pl

To instytucja współprowadzona przez Samorząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, miasto Gdańsk oraz Fundację Theatrum Gedanense. Od marszałka, podobnie jak w poprzednich latach, GTS liczyć może na 2 mln zł, zaś od prezydenta Gdańska na dalsze 2 mln 800 tys. zł. Warto pamiętać, że 300 tys. zł jest kwotą, jaką ministerstwo kultury zasili Festiwal Szekspirowski (przekazano na tę imprezę trzyletni grant w wysokości po 300 tys. zł na lata 2017-2019). Znacznie zmalały wpływy własne teatru: z 5 mln 710 tys. zł rok temu na 4 mln 430 tys. zł (z czego wpływy z biletów to niewiele ponad 2 mln zł). W Teatrze Szekspirowskim bardzo liczą na duże żniwo w postaci grantów z programów ministra kultury. Teatr wspierają też sponsorzy. W sumie dotacje teatru na chwilę obecną wynoszą 9 mln 530 tys. zł, choć budżet wyższy będzie o około 1-1,5 mln zł (w zależności od rozstrzygnięć grantów, które powinny być znane późną wiosną).

- Budżet mamy okrojony i jeżeli nic się nie zmieni, to nie starczy na pokrycie kosztów Festiwalu Szekspirowskiego. Wpływy własne zależą m.in. od sponsorów, a w 2017 roku ze sponsorowania Festiwalu wycofały się spółki skarbu państwa (Lotos sponsorował za to cykl "Teatry Europy"). Wpływy własne to również sprzedaż biletów. Jak nie ma pieniędzy na działalność, to i nie ma odpowiednich przychodów z biletów. Budżet z dotacji Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miejskiego w Gdańsku wynosi 4,8 mln zł. Nasze koszty stałe, czyli utrzymanie budynku, remonty, ubezpieczenie, pensje pracowników itd. to 4,6 mln zł. Każdy widzi, ile zostaje na działalność - komentuje sytuację Teatru Szekspirowskiego jego dyrektor Jerzy Limon.
Teatr Miejski w Gdyni

Budżet Teatru Miejskiego wynosi nieco ponad 7 mln 300 tys. zł.
Budżet Teatru Miejskiego wynosi nieco ponad 7 mln 300 tys. zł. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl

Niestety, Teatr Miejski to jedyny z trójmiejskich teatrów, któremu zauważalnie obniżono dotację. Otrzymał od miasta Gdynia (swojego organizatora) w tym roku o 308 tys. zł mniej niż rok temu, czyli 5 mln 549 tys. zł (wobec 5 mln 857 tys. w ubiegłym roku). Wpływy własne Teatru wzrosły z 1 mln 250 tys. zł na 1 mln 500 tys. zł. W sumie wpływy spoza budżetu Gdyni wzbogaciły Miejski o około 1 mln 750 tys. zł, co oznacza, że budżet Teatru Miejskiego wynosi nieco ponad 7 mln 300 tys. zł, choć w Gdyni liczą na powtórkę z ubiegłego roku, gdy otrzymano grant na festiwal z ministerstwa kultury (w tym roku wniosek opiewa na 182 tys. zł).

- Nasz budżet jest mniejszy niż zakładaliśmy, bo liczyliśmy na powtórkę z ubiegłego roku. W obecnym brakuje nam nieco środków na Scenę Letnią oraz granie na fregacie "Dar Pomorza". Mamy jednak nadzieję, że władze miasta przyjrzą się naszej sytuacji. Otrzymaliśmy taką deklarację. Pamiętajmy, że w ramach naszego budżetu zabezpieczone są pieniądze na Festiwal R@Port i Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną oraz na Scenę Letnią, zaś do ministerstwa poszedł wniosek na grant dla R@Portu. Rok temu otrzymaliśmy wnioskowaną kwotę. Wierzymy, że w tym roku będzie podobnie - przyznaje Wojciech Zieliński, dyrektor naczelny Teatru Miejskiego w Gdyni.

Miejski Teatr Miniatura

Budżet Miniatury wynosi przeszło 4 mln 850 tys. zł, choć w teatrze liczą na pozytywne rozstrzygnięcie grantów ministerialnych.
Budżet Miniatury wynosi przeszło 4 mln 850 tys. zł, choć w teatrze liczą na pozytywne rozstrzygnięcie grantów ministerialnych. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Miejski Teatr Miniatura dysponuje minimalnie niższą dotacją niż rok wcześniej. Wynosi ona obecnie 3 mln 558,5 tys. zł (rok temu była to kwota prawie 3 mln 560 tys. zł, więc półtora tysiąca złotych więcej). Wpływy własne Miniatury wynoszą 1 mln 295 tys. zł, z czego 577 tys. zł to wpływy z biletów, co oznacza przeszło 30 tys. zł więcej niż w 2016 roku. Na chwilę obecną budżet Miniatury wynosi przeszło 4 mln 850 tys. zł. Oczywiście w teatrze liczą na środki z grantów ministerialnych.

- Działamy w dobrym porozumieniu z organizatorem. Jeśli spojrzymy w dłuższej perspektywie czasowej, to od 2011 roku nasz budżet wzrósł prawie o milion złotych. Oczywiście zawsze dobrze, jak pieniędzy jest więcej, bo za więcej można więcej. Zależy mi m.in. na tym, żeby zwiększyły się wynagrodzenia pracowników. Miasto zauważa nasze potrzeby, dzięki czemu jesteśmy w stanie realizować i rozbudowywać plany (np. zwiększając liczbę premier). Zmartwieniem są raczej nowe, zaskakujące przepisy i regulacje, które powodują, że nasz budżet się uszczupla, bo musimy dostosowywać teatr do nowych, często kosztownych wymogów. Obecnie nasza sytuacja jest stabilna, sami wypracowujemy około milion złotych wpływów, ale zobaczymy, co przyniesie jutro. Do niedawna pod względem budżetowym znajdowaliśmy się w ogonie polskich teatrów lalkowych, teraz dołączyliśmy do czołówki - mówi Romuald Wicza-Pokojski, dyrektor Teatru Miniatura.

Opinie (39)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

kwietnia

Cesky Film - Przegląd Czesk... Gdańsk, Kino Kameralne Cafe

25

kwietnia

Gdańsk Lotos Siesta Festiva... Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

01

maja

Rozrywka

Skończyła 50 lat i ruszyła w podróż dookoła świata. Wywiad z Katarzyną Kozłowską
Skończyła 50 lat i ruszyła w podróż
Jesteś mieszkańcem? Zjesz taniej w niektórych restauracjach
Zjesz taniej w niektórych restauracjach

Kulinaria

Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku
Nowy wygląd plażowych barów w Gdańsku
Jesteś mieszkańcem? Zjesz taniej w niektórych restauracjach
Zjesz taniej w niektórych restauracjach

Planuj z nami tydzień

Sprawdź się

Jak często wręczana jest wymyślona w Gdańsku nagroda Europejski Poeta Wolności?