Wiadomości

Pełen niespodzianek koncert Kwiatu Jabłoni

Rodzeństwo Sienkiewiczów śpiewa o życiu chwilą, cieszeniu się małymi rzeczami, uciekaniu od świata przesyconego konsumpcjonizmem i pogonią za sukcesem. "Niemożliwe" to album, który porusza zarówno słowami, jak i muzyką.
Rodzeństwo Sienkiewiczów śpiewa o życiu chwilą, cieszeniu się małymi rzeczami, uciekaniu od świata przesyconego konsumpcjonizmem i pogonią za sukcesem. "Niemożliwe" to album, który porusza zarówno słowami, jak i muzyką. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

"Dziś późno pójdę spać" - te słowa na ustach mieli w niedzielę wszyscy uczestnicy koncertu zorganizowanego w Operze Leśnej. Piękny, letni wieczór upłynął pod znakiem nastrojowych i energetyzujących dźwięków wykonywanych przez duet Kwiat Jabłoni. Nie obyło się bez kilku niespodzianek.



Koncerty w Trójmieście


Pomimo wciąż trwającej pandemii życie rozrywkowo-kulturalne powoli wraca do normy. Najlepszym tego przykładem jest długi muzyczny weekend, który dla fanów muzyki rozrywkowej zorganizowała Opera Leśna w Sopocie. Między czwartkiem, 6 sierpnia, a niedzielą, 9 sierpnia, na scenie w kompleksie Lasów Oliwskich odbyły się cztery cieszące się dużym zainteresowaniem publiczności koncerty. W czwartek swoje największe przeboje wyśpiewała Ania Dąbrowska. Piątkowy wieczór upłynął przy dźwiękach skrzypiec, fortepianu i uroczego wokalu debiutującej na tak dużej scenie Sanah. W sobotę w wyjątkowych aranżacjach akustycznych zabrzmiały najpiękniejsze utwory zespołu LemON. Muzyczny weekend zakończył występ folkowo-popowego duetu Kwiat Jabłoni.

Koncerty zapowiadaliśmy w naszym Kalendarzu imprez, osobnym artykule oraz cyklu Planuj tydzień - czytaj zawsze w czwartek o godz. 10.

Każdy uczestnik kupując bilet na niedzielny koncert, musiał zaakceptować oświadczenie, w którym była mowa m.in. o tym, że jeśli w ciągu 14 dni przed udziałem w koncercie wrócił z zagranicy, ze względów bezpieczeństwa nie weźmie udziału w imprezie. To samo dotyczyło osób, które w ostatnich dwóch tygodniach miały objawy chorobowe czy bezpośredni kontakt z osobą zakażoną koronawirusem.

Na wejściu wchodzący musieli zdezynfekować ręce, a bilety skanowano w sposób bezdotykowy. Przez cały czas przebywania na terenie imprezy obowiązywało zachowywanie odpowiednich odległości między uczestnikami oraz zakrywanie ust i nosa, do czego nawet w trakcie koncertu napominała obsługa.

Kwiat Jabłoni tworzy rodzeństwo Katarzyna SienkiewiczJacek Sienkiewicz. Ich ojcem jest znany z Elektrycznych gitar wokalista, Kuba Sienkiewicz. W swojej twórczości wykorzystują fortepian, mandolinę i śpiew, połączone z brzmieniami elektronicznymi. Na wczorajszym koncercie zdobywającego coraz większą popularność duetu nie zabrakło wykonania najsłynniejszej, debiutanckiej piosenki "Dziś późno pójdę spać", która w serwisie YouTube ma kilkanaście milionów wyświetleń.

W Operze Leśnej wybrzmiały niemal wszystkie utwory z pierwszego, studyjnego albumu "Niemożliwe", który ukazał się rok temu. Rozśpiewana, klaszcząca publiczność od pierwszego utworu chętnie włączała się do wspólnego śpiewania.

Niedzielny koncert był dopracowanym widowiskiem. Przestrzeń sceniczna została zaaranżowana tak, aby wywołać przytulny klimat - drewniane krzesła i wiklinowe fotele, dywan, rośliny, lampa z abażurem i dym od początku zaznaczały nastrojowy charakter, co wzmacniała gra świateł. W nawiązaniu do ostatnich wydarzeń na scenie nie zabrakło także tęczowego symbolu.

Usłyszeć można było m.in. inspirowany twórczością Jacka Stachurskiego utwór


- To piosenka, po której często spada deszcz. Kiedyś po koncercie w Krakowie była taka ulewa, że poziom wody w Wiśle wzrósł o sześć metrów - mówiła, zapowiadając utwór "Wodymidaj" Kasia Sienkiewicz. - Spełnia się nasze marzenie o występowaniu w Operze Leśnej dla - czego jeszcze nie wiecie - wyprzedanej publiczności.
Nie brakowało niespodzianek. Zespół wykonał przedpremierowo utwór "Kometa", będący zapowiedzią materiału na kolejną płytę. Później do rodzeństwa dołączył kwartet smyczkowy, a dwa utwory wykonano razem z Belą Komoszyńską z zespołu Sorry Boys. Były to "Nie ma czasu" Kwiatu Jabłoni i "Drugie serce" z repertuaru goszczonej na scenie artystki. Niespodzianek nie zabrakło do samego finału, w którym nastąpiło uroczyste wręczenie platynowej płyty za album "Niemożliwe". Następnie, wspólnie z publicznością, artyści zaśpiewali "Sto lat" oświetlającej koncert Dorocie Wieczorek, a przy udziale jej męża - grającego na kontrabasie, wykonano bis.

To nie koniec letnich koncertów w Operze Leśnej. W sierpniu wystąpią jeszcze: zespół Kroke (14.08), Daria Zawiałow (19.08), Kortez (24.08) i Sławek Uniatowski (25.08).

Opinie (40) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (1)

    Kwiat Jabłoni skończył się na czarnej płycie.

    • 16 26

    • A nie na Killem all?

      • 12 0

  • Skąd taka nazwa... (3)

    • 0 9

    • Od jednego z ich utworów

      • 0 4

    • (1)

      od jabola (jednego z ich utworów)

      • 14 2

      • A doklafnie od pankowego kawałka sprzed lat, śpiewali to w domu jako dzieci

        I śpiewają to do teraz.

        • 11 0

  • Też byłam (1)

    Przede wszystkim zespół i Bela wspaniali. Ale... na Facebooku organizatorzy prosili o punktualne przybycie ponieważ zespół nie ma żadnego suportu. Przybyliśmy. zespół rozpoczął koncert z 20 minutowym opóźnieniem. na szczęście znane nam były - z wyjątkiem jednej, wykonywane tam piosenki ponieważ realizatorzy dźwięku mieli chyba coś wspólnego z z realizatorami udźwiękowienia polskich filmów - przede wszystkim było słychać muzykę ale już niekoniecznie to co śpiewają wykonawcy. poza tym entuzjastycznie nastawiona publiczność, permanentnie chodząca po piwo i z powrotem, głośno komentująca otaczającą rzeczywistość, nie pozwalała mi w pełni delektować się tym energetyzującym koncertem. na szczęście są płyty i nagrania na YT.

    • 14 2

    • Może byłaś na swoim pierwszym koncercie w życiu

      do 20 minut opóźnienia jest spokojnie dopuszczalne i praktykowane, nawet najwięksi tak robią by dać czas ludziom na ogarnięcie gdzie są

      • 5 0

  • Nie mogliśmy być, niestety.

    A Kwiat daje naprawdę świetne koncerty. To rodzeństwo ma w sobie jakiś dar, ogień czy jak to nazwać.
    Kuba Sienkiewicz na pewno pęka z dumy :)

    • 14 1

  • (8)

    Ich twórczość nie przemawia do mnie. Jednak rozumiem, że "de gustibus.." i absolutnie nie zamierzam jej oceniać. Skoro są ludzie, którym się ona podoba, to super.
    Pytanko jednak: po co te tęczowe wstawki? Bo jest to "trendy"? Muzyka nie obroni się sama? Muszą w ślad za nią iść symbole "jednoczące" określoną część publiczności?

    • 21 37

    • (2)

      A Ty co? Stęskniony na cenzurą? Kolorki się nie podobają?

      • 8 7

      • (1)

        Podobają, czy nie - moja sprawa i nic ci do oceny moich gustów.
        I co ma z tym wspólnego cenzura? Chyba tylko tyle, że nie podoba ci się wyrażanie przeze mnie swojego zdania, niezgodnego z twoim. Czy gdzieś napisałem, że tęczowa scenografia powinna być zakazana? To jest kwestia gustu wykonawców. Mnie jedynie zastanawia, po co to robią?
        A może wcale nie mieli zamiaru epatować tęczą w jakimkolwiek celu a jedynie p. Magda, opisując koncert, nadinterpretowała scenografię, pisząc "W nawiązaniu do ostatnich wydarzeń na scenie nie zabrakło także tęczowego symbolu."

        • 7 6

        • robia bo moga, zyjemy w wolnym kraju, na tym to polega, nich ti tych kolorow nie wpycha do mieszkania ale w przestrzeniach publicznych współistniejemy w ramach swoich wolnosci i rownosci,
          zespoly black metalowe epatuja trupimi czachami i kultem smierci, czy mi sie to podoba - nie, ale to wolnosc i moga to robic wiec nic mi do tego

          • 0 2

    • Nie słuchasz, nie podoba ci się, nie byłeś. (3)

      Ale chętnie byś ocenzurował i potępił.
      Bo co, bo ma być jedność pozycji i poglądów na wszystko?
      Po co?
      Ludzie są różni.
      Mi się tęczowi w życie nie wcinają.
      Za to Jedynie Słuszna Partia i owszem.

      A swoją drogą co ci przeszkadza w tęczy?
      To zdaje się m. in. symbol łączności człowieka z Bogiem. I zdaje się że Jezus kochał wszystkich ludzi.
      Bądź jak Jezus. To takie proste.

      • 15 4

      • (1)

        > chętnie byś ocenzurował i potępił.

        Widzisz coś więcej niż jest napisane?
        W psychologii mechanizm zarzucania innym swoich własnych cech i zachowań nazywa się projekcją.

        • 3 7

        • myślę ze nie do końca rozumiesz na czym polega projekcja

          • 0 0

      • Jest tęcza i tęcza,

        sporo zależy od kontekstu. Nikomu nie przeszkadza tęcza po deszczu. Natomiast LGBT, samo połączyło swoją tęczę z wyuzdaniem, obscenicznymi gestami, szyderstwem z wartości i symboli katolickich - wystarczy rzucić okiem na zdjęcia z "parad równości" i różnych innych akcji. A wyuzdanie, obsceniczne gesty i szyderstwo niczym fajnym nie jest, więc należałby się dobrze zastanowić czy warto się z takim zestawem identyfikować.
        Na koncercie nie byłem, ale kilka kawałków Kwiatu Jabłoni słyszałam - całkiem spoko.

        • 10 7

    • Tęcza była po to, by zaprotestować przeciwko barbarzyństwu, jakie ostatnio działo się w Warszawie. Proste.

      • 1 4

  • wielce prześladowane mniejszości

    co oni mogą wiedzieć o prześladowaniu, jeśli nie można uczciwie o pewnych sprawach rozmawiać?
    Dlaczego tak bardzo tęczowych drażni powiązywanie ich z pedofilami? Tylko kościół można, a tęczowych gdzie dewiantów nie brakuje to już nie?
    A tym wykonawcom mimo wszystko dobrze życzę, kilka ich utworów odsłuchałem sobie w necie i mają dobry poziom artystyczny.

    • 23 31

  • LemON (2)

    Tym razem,w przeciwieństwie do Sopot Classic środki bezpieczeństwa prawie wzorcowe. Służby bardzo konsekwentnie upominały każdego na widowni przez cały czas koncertu. Brawo !! Jednak można.
    Tylko z tą dezynfekcja rąk przy wejściu to ściema.
    A sam koncert ....MEGA !!!!!

    • 16 3

    • Na koncercie Zalewskiego w Operze Leśnej jak byłem 2 sierpnia... (1)

      ...to był luz, blues. Maseczek to prawie nikt nie nosił. Czemu się zresztą nie dziwię.
      Z drugiej strony za co służby upominały? Bo przecież legalne jest kupienie sobie piwa czy innego napoju w barach obok wejścia i wzięcie na widownię. Trudno pić w maseczce jednak...

      • 3 0

      • Powrócą słomki ;)

        j.w.

        • 5 0

  • Tęczowi i homo (1)

    Niech sobie żyją wśród nas w zgodzie i porządku prawnym. Ludzi szanujemy i kochamy ale ich projekt polityczny LGBT/gender to jest nam wrogi...

    • 30 28

    • Wrogi? A konkretnie w jaki sposób?

      Nam? Czyli komu?

      • 14 5

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

września

23. Festiwal Jazz Jantar Gdańsk, Klub ŻAK

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Piosenki "zajechane" przez radio. Których utworów mamy dość?
Piosenki "zajechane" przez radio

Kulinaria

Jemy na mieście: Spożywczy - polska kuchnia z nowoczesnym twistem
Jemy na mieście: Spożywczy w Gdańsku

Sprawdź się

Fragment wiersza którego z polskich poetów znajduje się na Pomniku Poległych Stoczniowców?