Nikołaj Kolada: Szkoda czasu na powagę

W piątek 10 sierpnia premierę ma "Baba Chanel" Teatru Wybrzeże. Wśród premierowych gości znajdzie się autor sztuki, jeden z najsłynniejszych rosyjskich dramaturgów, Nikołaj Kolada, z którym porozmawialiśmy o roli śmiechu w życiu każdego z nas, niezależnie po której stronie rampy się znajdujemy.



Autor sztuki, Nikołaj Kolada, zapewnia, że dziś już niechętnie ogląda premiery swoich sztuk. Dramatopisarz należeć będzie do pierwszych widzów "Baby Chanel" Teatru Wybrzeże.
Autor sztuki, Nikołaj Kolada, zapewnia, że dziś już niechętnie ogląda premiery swoich sztuk. Dramatopisarz należeć będzie do pierwszych widzów "Baby Chanel" Teatru Wybrzeże. fot. Dominik Staniszewski / Trojmiasto.pl
Łukasz Rudziński: W gdańskiej premierze staruszki z zespołu Olśnienie grają mężczyźni. W spektaklu Pana autorskiego teatru jest podobnie?

Nikołaj Kolada: Kiedyś wszystkie role grane były przez mężczyzn. Kiedy chciałem wystawić tę sztukę w teatrze, nie miałem wystarczająco dużo aktorek, dlatego obsadziłem w dwóch rolach mężczyzn. Okazało się, że oni grają bardzo groteskowo, więc ich role są bardzo zabawne. Robiąc to w swoim teatrze, oczywiście doskonale znałem każdą frazę, każdy podtekst, kontekst. Wiedziałem jak ukierunkować aktorów, co i gdzie powinni powiedzieć. Inni reżyserzy oczywiście tego, tak jak ja, nie rozumieją. Nie znam na przykład języka polskiego i nie wiem czy zrozumiem wszystkie intencje reżysera.

"Baba Chanel" to komedia, podszyta smutną refleksją o przemijaniu.

Nie widzę w tym niczego złego, że przychodzi do teatru człowiek, który kupuje bilety, by się pośmiać, a pod koniec spektaklu znajdzie trochę zadumy i smutku. Jeśli ktoś wyjdzie z teatru i odezwie się do swoich dziadków czy zapyta rodziców o zdrowie, byłoby świetnie. Pamiętajmy, że wszyscy się śmiejemy i to w każdym wieku. Zresztą, może to być ożywczy śmiech. Bardzo lubię komizm sytuacyjny i taki śmiech najbardziej mi odpowiada.

Jak odnosisz się do aktywności ludzi starszych?

bardzo pozytywnie, sam namawiam do tego seniorów w mojej rodzinie 52%
uważam, że to pożyteczne, choć wiele zależy od konkretnego przypadku 33%
z dystansem, są rzeczy, które w pewnym wieku już nie przystoją 15%
zakończona Łącznie głosów: 48
Inspirację do tej sztuki napisało życie?

To był serial telewizyjny "Czarna Kasa", gdzie ludzie pomagali sobie nawzajem. Występowali tam np. inwalidzi. Pojechałem do nich posłuchać jak śpiewają, a te starsze "babuszki" śpiewały strasznymi głosami, nieskładnie, niektóre kompletnie nie potrafiły śpiewać. Brzmiało to strasznie, ale było bardzo autentycznie i słuchało się tego z przyjemnością. Wynajęliśmy autobus, którym razem pojechaliśmy do miasta, one śpiewały, zapraszały ludzi do środka. Odwiedzaliśmy ich domy, przeprowadzaliśmy rozmowy... To było dawno. Gdy sobie o nich przypomniałem w ubiegłym roku, skontaktowałem się z menedżerką zespołu Inspiracja, z którego się wywodziły. Okazało się, że niemal wszystkie już zmarły i została jeszcze jedna, może dwie staruszki. W podzięce za wszystko chciałem je unieśmiertelnić, dlatego powstała "Baba Chanel".

Bohaterami uczynił Pan ludzi starszych, schorowanych, umierających, ale można odnieść wrażenie, szczęśliwych.

Trzeba kochać życie. Starsi ludzie są trochę jak jak dzieci, które dopiero poznają życie. W Rosji jest takie powiedzenie "stary bo młody", bo dzieciak bez wyobraźni może wziąć kamień i wybić szybę, osoba starsza podobnie nie do końca kontroluje swoje reakcje. I takich ich trzeba akceptować i kochać. W końcu to wciąż są ludzie.

Ogląda Pan spektakle na podstawie swoich sztuk w całej Europie, jak Pan reaguje na rozmaite realizacje swojego dzieła?

Kiedyś wiele takich przedstawień oglądałem, jeździłem na premiery. Wszystko mnie interesowało. Często po spektaklu sprzeczałem się z reżyserem, aktorami... ale później pojąłem, że jestem osioł. Skoro przyjechałem w gości, to powinienem wszystko pochwalić i powiedzieć "niestety, spieszę się, ale bardzo dziękuję..." (śmiech). A poważnie - lepiej niczego nie mówić. Jeśli ktoś nie zrozumie moich intencji, albo zechce pokazać coś zupełnie innego, to i tak nic nie zmienię i w niczym nie pomogę. Trzeba zostawić tak jak jest. Może dlatego przestałem już jeździć na premiery. Czasami tylko się skuszę, gdy opłacą mi przelot, hotel... (śmiech). No i wciąż bardzo lubię podróżować.

Opinie (3)

  • (1)

    Do tłumacza pana Nikołaja: piszemy "tę sztukę" a nie "tą sztukę".

    • 4 0

    • Potwierdzam

      Ludzie są niereformowalni.

      • 2 2

  • Baba Chanel

    Właśnie obejrzeliśmy! Dziękujemy za dobry nastrój- nareszcie ktoś z kultury wschodniej przedstawił naszą rzeczywistość i zrobił to w całkiem dobrym nastroju!!!! Te narodowe nasze piosenki!!!!Na wojnę!!!! Cały nasz klimat polityczny. Dziękujemy aktor(om)- KOM ...Dziękujemy tłumaczom i scenarzystom za dostosowanie do naszej rzeczywistości bez wrogości- ale z doskonała diagnozą polityczną!!!Warto obejrzeć!

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska

Sprawdź się

Sprawdź się

Z okazji obchodów 25. rocznicy powstania Solidarności na terenie Stoczni Gdańskiej odbył się koncert: