Wiadomości

Muzyka organowa zawładnie Gdańskiem

W miniony wtorek, podczas inauguracji 58. Międzynarodowego Festiwalu Organowego w Archikatedrze Oliwskiej organy zabrzmiały nie tylko solo, ale również z towarzyszeniem orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod dyr. Mirosława Jacka Błaszczyka. Na organach zagrali rosyjscy wirtuozi: Ludmiła Gołub oraz Aleksiej Szmitow.
W miniony wtorek, podczas inauguracji 58. Międzynarodowego Festiwalu Organowego w Archikatedrze Oliwskiej organy zabrzmiały nie tylko solo, ale również z towarzyszeniem orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod dyr. Mirosława Jacka Błaszczyka. Na organach zagrali rosyjscy wirtuozi: Ludmiła Gołub oraz Aleksiej Szmitow. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

O tym, że od przybytku głowa nie boli, każdego roku mają okazje przekonać się miłośnicy muzyki organowej w Gdańsku. Choć festiwali i imprez organowych jest kilka, nikt tutaj o przesycie nie mówi - każdy instrument jest bowiem unikatowy, podobnie jak unikatowa jest wykonywana na nim muzyka. Gdzie posłuchamy muzyki organowej tego lata?



Najstarszy festiwal w Europie, jeden z najstarszych tego typu festiwali na świecie i niezwykły instrument, w którego brzmienie wsłuchują się każdego roku rzesze melomanów - tak w skrócie można scharakteryzować 58. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej, którego inauguracja odbyła się we wtorkowy wieczór w Katedrze Oliwskiej zobacz na mapie Gdańska. Dla publiczności przygotowano nie lada gratkę - zabrzmiały nie tylko organy solo, ale również z towarzyszeniem orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod dyr. Mirosława Jacka Błaszczyka. Na organach zagrali rosyjscy wirtuozi: Ludmiła Gołub oraz Aleksiej Szmitow, którzy zaprezentowali nie tylko muzyczne, ale i wizualne możliwości instrumentu. Podczas gry, ku uciesze wielu słuchaczy, wprawili w ruch m. in. postaci aniołów grających na trąbach czy dzwonkach oraz słońca i gwiazdy.

Na tegoroczną edycję MFO składa się 17 koncertów, podczas których zaprezentują się wirtuozi z trzech kontynentów.

- To jedyna okazja, aby w tak krótkim czasie wysłuchać tak wielu koncertów organowych w wirtuozerskich wykonaniach, a wszystko to w pięknych wnętrzach Katedry Oliwskiej - zachęca Roman Perucki, dyrektor festiwalu. - Możemy powiedzieć, że MFO to najważniejsze tego typu wydarzenie kulturalne na Pomorzu i piękna wizytówka Gdańska oraz jego tradycji organowej.

MFO potrwa do 25 sierpnia. Koncerty odbywają się w każdy wtorek i piątek o godz. 20. Bilety w cenie 12zł (ulgowy), 20zł (normalny) i 45zł (rodzinny) będą dostępne w Katedrze Oliwskiej na godzinę przed każdym koncertem.

"Nie przyszedł Mahomet do góry, to przyjdzie góra do Mahometa" - żeby posłuchać muzyki organowej trzeba się udać tam, gdzie znajduje się instrument, ponieważ nikt do nas z instrumentem nie przyjdzie. Organy to przecież największy instrument na świecie i nie chodzi wyłącznie o przestrzeń, jaką zajmują, ale również o różnorodność barw i możliwości.
"Nie przyszedł Mahomet do góry, to przyjdzie góra do Mahometa" - żeby posłuchać muzyki organowej trzeba się udać tam, gdzie znajduje się instrument, ponieważ nikt do nas z instrumentem nie przyjdzie. Organy to przecież największy instrument na świecie i nie chodzi wyłącznie o przestrzeń, jaką zajmują, ale również o różnorodność barw i możliwości. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
O dwie dekady młodszy jest natomiast Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej, Chóralnej i KameralnejBazylice Mariackiej zobacz na mapie Gdańska, którego 38. edycja rozpocznie się w piątek 3 lipca o godz. 20. 15. Trudno tu mówić jednak o jakiejkolwiek konkurencji wobec Festiwalu Oliwskiego - oba instrumenty są zupełnie różne, podobnie z resztą jak akustyka wnętrz, o czym pisaliśmy w ubiegłym roku. Różny jest również format obu festiwali:

- Na naszych koncertach oprócz utytułowanych wykonawców możemy usłyszeć świetnych muzyków młodego pokolenia, którzy często w pozytywny sposób zaskakują energetyką swoich wykonań - wyjaśnia Sebastian Wilczewski, odpowiedzialny za promocję festiwalu. - Repertuar naszych koncertów jest bardzo zróżnicowany - od dzieł muzyki dawnej, po kompozycje współczesne. Nie brakuje również wielkiej sztuki improwizacji, podczas której wykonawcy mają okazję zaprezentować swój niepowtarzalny styl muzyczny.

Festiwalowe koncerty, niezmiennie od 38 lat, odbywają się w każdy piątek o godz. 20.15. Tegoroczna edycja potrwa do 28 sierpnia. Bilety w cenie: 15 - 25 zł do nabycia na godzinę przed koncertem w bazylice.

Organy piszczałkowe są bez wątpienia największym instrumentem, jaki został wymyślony i to nie tylko pod względem przestrzennym, ale również różnorodności barw i możliwości kolorystycznych. Z racji tego, że tak ogromnego instrumentu, w dodatku zamontowanego "na stałe" nie da się przemieścić, wybitni organiści dają swoje koncerty w miejscach, w których znajdują się najlepsze instrumenty. A że w Gdańsku dobrych instrumentów nie brakuje, lato z muzyką organową nie sprowadza się wyłącznie do dwóch wyżej wymienionych festiwali i kościołów.

Wrzeszczańskie Dni Muzyki Organowej to inicjatywa trwająca już cztery lata, której głównym celem jest zakomunikowanie światu, że oto w kościele p.w. św. Piotra i Pawła zobacz na mapie Gdańska "wskrzeszono" organy, które po rewitalizacji śmiało można nazwać trzecim instrumentem Gdańska:

- Instrument, na którym obecnie odbywają się koncerty, został wybudowany w latach 30. XX w. przez Emmanuela Kempera z Lubeki, w miejscu poprzednich organów Eduarda Wittka z Elbląga, z których zachowała się zabytkowa szafa, idealnie wkomponowana w wystrój architektoniczny wnętrza tegoż kościoła - wyjaśnia Bartłomiej Dratkowski z GAK Winda, koordynator cyklu. - Jest to instrument w dyspozycji nawiązującej do barokowych tradycji brzmieniowych, choć w pełnej romantycznej intonacji. Jego cechą charakterystyczną są walory dynamiczne oraz rozmaite kontrasty brzmieniowe - dodaje.
Walory wrzeszczańskich organów zaprezentują publiczności trójmiejscy artyści: Maciej Zakrzewski (13 sierpnia), Bogusław Grabowski (14 sierpnia) oraz Karol Hilla (15 sierpnia). Wszystkie koncerty rozpoczynają się o godz. 19, wstęp wolny.

Niewątpliwą zaletą festiwalu w Archikatedrze Oliwskiej jest możliwość obserwowania gry artystów na ekranie.
Niewątpliwą zaletą festiwalu w Archikatedrze Oliwskiej jest możliwość obserwowania gry artystów na ekranie. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl
Muzyka organowa, tak jak w latach ubiegłych, będzie azylem dla osób chcących oderwać się na chwilę od zgiełku panującego podczas Jarmarku św. Dominika. Schronienia udzieli im Bazylika św. Mikołaja zobacz na mapie Gdańska.

- Turyści i melomani przychodzą na te koncerty często także po to, by po prostu odpocząć - mówi Roman Perucki. - Sprzyjają temu zarówno muzyka organowa w wykonaniu zaproszonych artystów, przepiękne barokowe organy jak i barokowo-renesansowe wnętrza tego kościoła. Warto dodać, że Bazylika św. Mikołaja, to jedyny obok Katedry kościół, który nie uległ zniszczeniom podczas II wojny światowej. Dlatego jeżeli ktoś lubi sztukę tego okresu, to koncerty z okazji Jarmarku św. Dominika są dodatkową, świetną okazją, aby odwiedzić Bazylikę.

Koncerty będą odbywały się od 26 lipca do 10 sierpnia. Wstęp wolny.

Więcej informacji na temat koncertów organowych oraz innych wydarzeń kulturalnych dostarczy aktualizowany na bieżąco kalendarz imprez.

Zobacz, jak wyglądają oliwskie organy.


Opinie (8) 1 zablokowana

  • Sztuka na wymarciu. (6)

    Średnio przepadam za muzyką tzw. poważną przy czym cenię bardzo koncerty Chopinowskie szczególnie w parkach w kameralnym towarzystwie latem. Brakuje tego w Polsce.

    Nienawidzę wręcz koncertów organowych. Organy dodają powagi mszom św. i ich słuchanie poza przypadkami kultu religijnego jest nieciekawe.
    Podziwiam ludzi, którzy są w stanie słuchać takiej muzyki. Przygnębienie to jedyne z czym mi się kojarzy taki koncert a wysłuchałam w całości dwóch i wystarczy.
    Do tego gra na organach jest sztuką tak banalną i pospolita że doszukiwanie się w tym artyzmu jest nadużyciem. Nawet 3-letnie dziecko można nauczyć sprawnie grać na organach i myślę, że o ile z psem taka sztuczka może być trudna to szympans zapewne jest w stanie zagrać cały utwór po szkoleniu pod okiem nawet mało wprawnego tresera.

    • 6 42

    • "Melomanie" kapu

      Organy i keyboard to nie to samo!

      • 15 2

    • No,nie masz racji.

      • 8 1

    • Urzekła nas Twoja historia. Zadzwonimy do Ciebie.

      • 3 1

    • Przejmujący wykład idioty

      • 6 1

    • Chyba nigdy nie sluchałeś dobrego koncertu organowego.....Gra na organach jest rzeczą banalną? To chyba prowokacja:) Nie od dziś wiadomo że to jeden z najtrudniejszych instrumentów...
      Ja się cieszę że tyle się dzieje latem w 3mieście!

      • 12 0

    • sztuka na wymarciu

      a wiesz 'jeteligiencie', że krawat, to się wiąże a nie nosi na gumce, a buty się pastuje - obie te sztuki też są na wymarciu dzięki powojennej inteligencji, tej, której się wydaje, że wie :-)

      • 0 0

  • Organowa? Chyba carillonowa. Już w ten piątek. Nie mogę się doczekać

    • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie

Kulinaria

Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie
Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?
Podgrzewacze na tarasach przedłużą sezon

Sprawdź się

Najlepszy film Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni otrzymuje:

 

Najczęściej czytane