Wiadomości

Książki: jakie i gdzie najchętniej kupujemy?

Zainteresowanie czytaniem książek w naszym kraju nie rośnie, ale co ciekawe - zwiększa się liczba osób kupujących książki.
Zainteresowanie czytaniem książek w naszym kraju nie rośnie, ale co ciekawe - zwiększa się liczba osób kupujących książki. fot. lightpoet / 123rf.com

Stan czytelnictwa w Polsce od kilku lat jest na niezmiennie niskim poziomie. Zainteresowanie czytaniem książek w naszym kraju nie rośnie, ale co ciekawe - zwiększa się liczba zakupów książkowych. Oznacza to, że zmieniają się nawyki czytelników - wzrasta znaczenie nowości wydawniczych, a bibliofile bardziej są skłonni kupić interesujące ich książki, zamiast czekać na ich wypożyczenie. A jakie tytuły są najchętniej nabywane przez mieszkańców Trójmiasta? Kto je kupuje i gdzie najczęściej się zaopatrujemy?



Mało czytamy, ale kupujemy książki



Ile książek czytasz w ciągu roku?

tak wiele, że trudno zliczyć 31%
kilkanaście 37%
kilka 24%
jedną, dwie 5%
w ogóle nie czytam książek 3%
zakończona Łącznie głosów: 750
Jak podaje Biblioteka Narodowa w swoim raporcie: w 2018 roku przeczytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku zadeklarowało zaledwie 37 procent Polaków. Badania Biblioteki Narodowej pokrywają się z raportem platformy Picodi.com, która przeprowadziła analizę dotyczącą zakupu książek w Polsce i w kilkudziesięciu krajach świata. Opierała się ona na danych wewnętrznych platformy o transakcjach w księgarniach internetowych oraz na wynikach ankiety przeprowadzonej wśród 7800 osób z 41 krajów świata. Sprawdzano również gdzie, kiedy, po co i czy w ogóle Polacy kupują książki i jaki jest stosunek czytelników wobec literatury. Celem badania było przede wszystkim zrozumienie trendów konsumenckich w dziedzinie czytelnictwa.


Kobiety stanowią większość wśród kupujących książki.
Kobiety stanowią większość wśród kupujących książki. fot. Dean Drobot / 123rf.com

Kobiety kupują więcej?



Na pytanie "Czy w ciągu ostatniego roku kupiłeś co najmniej jedną książkę?" 63 proc. kobiet i 52 proc. mężczyzn odpowiedziało twierdząco. Czy faktycznie zatem kobiety stanowią większość wśród kupujących książki?

- Tak, kobiety częściej kupują książki i ich preferencje mają duży wpływ na asortyment naszej księgarni. Należą do niego książki pisane przez kobiety i o kobietach np. "Becoming" Michelle Obamy, "Mężczyźni objaśniają mi świat" Rebecci Solnit. Popularnością cieszą się również wznowienia tytułów kanonicznych autorek, między innymi Virginii Woolf i Sylvii Plath. Ostatnio postanowiliśmy również na stałe wygospodarować u nas miejsce dla działu z literaturą feministyczną - potwierdzają księgarze ze Sztuki Wyboru - Malwina AntczakMichał Urbaniak.
Oczywiście można uznać, że kobiety generalnie wszystkiego kupują więcej - stąd te dane, jednak pamiętajmy, że jeśli chodzi o czytelnictwo, to również większa liczba pań czyta, dlatego też być może ma to przełożenie na zdobywanie woluminów.

- Jest może niewielka różnica pomiędzy kobietami a mężczyznami kupującymi u nas książki. Jest to raczej 50 do 50. Niektóre gatunki kupują w większości mężczyźni, inne zaś w większości kobiety - mówi z kolei Anna Miecznikowska, Kierownik ds. Handlowych Księgarni Muza.
Tradycyjne, papierowe książki stanowiły główny obiekt zainteresowań kupujących.
Tradycyjne, papierowe książki stanowiły główny obiekt zainteresowań kupujących. fot. Ian Allenden / 123rf.com

Kupujemy w sieci tradycyjne książki



Jeśli chodzi o to, gdzie kupujemy książki, to co prawda wolimy wciąż papierowe książki, ale kupujemy je raczej przez Internet. 75 proc. respondentów przyznało, że dokonywało zakupów w sklepach internetowych, a ze stacjonarnych księgarni w ostatnim roku skorzystało 64 proc. respondentów. Tradycyjne, papierowe książki stanowiły główny obiekt zainteresowań kupujących. Popularność audiobooków - choć na świecie z roku na rok rośnie - u nas wciąż jeszcze nie jest tak duża. W ciągu ostatniego roku audiobooki w postaci elektronicznej lub na płycie CD kupiło jedynie 1 proc. respondentów.

- Tak, po dość krótko trwającym okresie fascynacji książką audio, papierowe książki pozostały na rynku i mają się jak widać dobrze. Jest w nich jakaś magia. Tkwi ona gdzieś pomiędzy zapachem, fakturą papieru a spojrzeniem na przedmiot, który pragniesz posiadać choćby na chwilę. Od kilku lat prowadzimy również sprzedaż internetową. Zysk z tej sprzedaży jest jednak marginalny, niemal nieistniejący - twierdzą właściciele Księgarni Vademecum.
- W Polsce nadal lubimy zapach kartek z książek. Podobno są tacy, którzy wybierają książki po zapachu. Faktycznie sprzedaż internetowa wygrywa, ponieważ jest bezkonkurencyjna cenowo. Wybór więc wydaje się uzasadniony. Pamiętajmy jednak, żeby również wspierać księgarnie kameralne - apelują księgarze ze Sztuki Wyboru.

Recenzje książek z Trójmiasta


Co najchętniej kupujemy?



Najchętniej - według raportu - kupowana jest literatura piękna (51 proc.), a wśród niej najpoczytniejsze są gatunki tj.: kryminały, fantastyka, literatura współczesna i przygodowa oraz thrillery. Dużym zainteresowaniem wśród czytających Polaków cieszą się również literatura popularnonaukowa (37 proc.) oraz książki hobbystyczne (36 proc.).

- Najwięcej sprzedajemy tzw. literatury współczesnej, reportaży, książek filozoficznych i popularnonaukowych. Na drugim miejscu są książki dla dzieci. Królują u nas niszowe wydania z ładną grafiką i tzw. zmieniające się klasyki, które - co kilka lat inne - opanowują wyobraźnię dzieci. Od jakiegoś czasu są to: "Kicia Kocia", "Pucio", "Tupcio Chrupcio" czy "Ulica Czereśniowa". Na trzecim miejscu chyba faktycznie jest kryminał i fantastyka - dowiadujemy się z Księgarni Vademecum.
Podobnie sytuacja wygląda w Muzie.

- Najczęściej kupowane są u nas książki z literatury współczesnej, literatura dziecięca, fantastyka, kryminały, historia powszechna (to kupują mężczyźni w 90 proc.), literatura popularnonaukowa, podręczniki do szkół. Jeśli chodzi o evergreeny to jest parę tytułów, np. seria "Kicia kocia" dla dzieci (od lat wysoka sprzedaż), poradnik "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały", Sapkowskiego saga o Wiedźminie, "Potęga podświadomości". Cały czas są również popularni tacy autorzy, jak: Remigiusz Mróz, Camilla Lackberg, Wisława Szymborska, Olga Tokarczuk - zdradza Anna Miecznikowska.
Nieco inaczej to wygląda w Księgarni Sztuka Wyboru.

- Nie mamy raczej w naszej ofercie thrillerów, kryminałów i fantastyki. Idziemy wbrew pop trendom. Z literatury pięknej najlepiej sprzedają się u nas pozycje, które często nie są dostępne w księgarniach sieciowych. Ostatnio była to książka "Zmierzch" japońskiego autora Osamu Dazai, wydana przez młode wydawnictwo Tajfuny. Zainteresowanie wzbudza literatura współczesna, zarówno książki debiutanckie np. "Psy ras drobnych" Olgi Hund, jak i  klasyka np. piękne nowe wydanie książek Kurta Vonneguta - twierdzą Antczak i Urbaniak.
I dodają odnośnie literatury popularnonaukowej:

- Ostatnie lata były bardzo obfite w ciekawe książki popularnonaukowe i cieszą się one sporym zainteresowaniem. Poruszają ważne i często trudne tematy, przedstawione w  sposób przyjazny dla czytelnika. Bardzo popularne są obecnie np. książki Yuvala Noah Harari "Sapiens" i "Homo Deus". Warte polecenia są również książki wydawnictwa Copernicus Center Press na przykład "Instynkt Sztuki" czy "Wiek empatii" - rekomendują księgarze.
Książki i komiksy dla dzieci cieszą się dużą popularnością wśród kupujących mieszkańców Trójmiasta.
Książki i komiksy dla dzieci cieszą się dużą popularnością wśród kupujących mieszkańców Trójmiasta. fot. Александр Ермолаев / 123rf.com

Poezja i komiks najmniej popularne?



Najmniejszym zainteresowaniem według raportu cieszą się z kolei komiksy oraz poezja.

- Tak to jednak prawda, ale też nie do końca. Sprzedaż tomików poezji wyraźnie podnosi się wiosną i latem. Rosnące zainteresowanie w miesiącach ciepłych, u nas związane jest z ogłoszeniem nominacji do Nagrody Literackiej Gdynia czy innych nagród literackich. I tak samo z komiksami. Są takie, które sprzedają się zawsze: Tytus, Thorgal czy Calvin i Hobbes - mówią księgarze z Vademecum.
Również w Muzie komiksy cieszą się dość dużym zainteresowaniem, szczególnie serie dla dzieci: "Kajko i Kokosz", "Tytus, Romek i Atomek", "Asterix i Obelix".

- Na pewno poezja i komiks trafiają do mniejszego grona odbiorców, co nie oznacza, że nie ma na nie zapotrzebowania. Myślę, że właśnie księgarnie kameralne są miejscem, gdzie powinno się je promować - dodają księgarze ze Sztuki Wyboru.
Przeczytaj także: Pisarki górą. Co czytali gdańszczanie w 2018 roku?

Picodi.com w podsumowaniu badania wymienia kraje, w których najczęściej kupuje się książki. Są to: Turcja, Rosja i Hiszpania. Polska w tym rankingu znajduje się na szarym końcu - zaledwie 57 proc. rodaków w ciągu ostatniego roku kupiło przynajmniej jedną książkę. Niżej od nas w tym rankingu są tylko Niemcy, Finlandia i Singapur. Warto jednakże przy tym wszystkim pamiętać, że zakupienie książki nie jest równoznaczne z jej przeczytaniem.

Opinie (91) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Rzadko kupuję (1)

    ale bardzo często wypożyczam. Pozdrawiam wszystkich jeszcze czytających:)

    • 82 3

    • Bardzo pochwalam twoje podejscie.

      Niestety jestes jednym z nielicznych bo reszta to naladowani niechecia i nienawiscia trojmiejscy nieudacznicy jacy swoimi stale ponurymi komentarzami zasmiecaja zarowno portal jak i nasza Polske.

      • 3 3

  • Internet odsunal ludzi od czytania ksiazek. (4)

    • 23 17

    • W bibliotekach najczesciej widze kobiety wypozyczajace romanse i kryminaly bo te (1)

      nigdy sie nie starzeja wiec po co wydawac pieniadze na ich kupowanie... Widok mezczyzny w bibliotekach to rzadkosc. Wiekszosc w bibliotekach to mlode mamy z malymi dziecmi i samotne kobiety. Mezczyzni tlumacza to ze ich zadaniem jest zarabiac pieniadze na utrzymanie rodziny a nie marnowac czasu na ksiazki. Jesli chodzi o nowe wydawnictwa to przewaznie z dziedziny IT, prawa i psychologii czlowieka nad tym jak poprawic swoje samopoczucie i wyrabiac pewnosc siebie w dzisiejszym bardzo rozpedzonym swiecie. Bo o tym stare ksiazki kiedys absolutnie nie rozprawialy. Poza tym kolorowe obrazkowe broszurki dla malenkich dzieci. Nie mozna dawac do reki starych (wartosciowych ale starych) ksiazek swoim malenstwom. A ksiazki kucharskie to odrebny temat i nie bede o tym pisal.

      • 5 19

      • Minusy mi stawiane? Jakze tego sie spodziewalem.

        To wlasnie od tych baranow ktorzy biblioteke widzieli tylko na zdjeciu w gazecie lub TV. Sam przez jakis czas dorabialem do emerytury pracujac w jednej z bibliotek, to widzialem jak to wyglada. Internet odbral rozum wielu "smartphonowym intelektualistom". I tu jest z nimi problem.

        • 0 2

    • Nie do końca. Sporo osób korzysta właśnie z internetu, żeby nie wydawać forsy na książki.

      Funkjconują witryny typu Wolne Lektury, Docer.pl, itp. czy np. biblioteki cyfrowe udostępniające w sieci książki za darmo. Polecam, miłego.

      • 15 1

    • Mnie przysunął - z kilku-kilkunastu rocznie przeskoczyłem na kilkadziesiąt.

      • 2 1

  • Czy lubi Pan czytać książki? (3)

    ... a czy ja wiem? Nie bardzo. Ale jak by się dało. To zależy. To w zależności od tego.

    • 34 4

    • Typowe tlumaczenie kogos kto do ksiazek prawie nigdy nie zagladal.

      • 4 4

    • Tak średnio

      Nie powiem panu dlaczego. Nie powiem.

      Kurde, sam miałem to napisać, ale tak czułem, że ktoś mnie uprzedzi. Pozdrawiam czytelnika, co nigdy książki nie widział! :)))

      • 8 4

    • Ja raczej nie lubię

      Nie wiem, jakoś przestały mnie interesować wymyślone historie. Kiedyś czytałem kilkanaście książek miesięcznie, teraz może z dwie na rok.

      • 0 0

  • (1)

    Rzadko kupuje książki, nie mam na nie miejsca ani pieniędzy. Wypożyczam i czytam je z biblioteki. Kupuje tylko te które wiem że jeszcze kilka razy przeczytam.

    • 28 2

    • Dzieki temu biblioteki przetrwaly do chwili obecnej.

      Ale raczej malo jest takich jak ty. Reszta to mrowisko glupoty.

      • 0 2

  • niestety czasy... (7)

    w których każda "miernota" może wydać książkę skutecznie oddaliła mnie od kupowania książek. Kupujesz czytasz pierwszy rozdział i szlag Cię trafia, bo okazuje się, że "autor" nie potrafi sklecić zdania po polsku. Niestety nastały czasy bylejakości i miernoty literackiej.

    • 46 11

    • I tak i nie. Ja zawsze czytam opinie o danym tytule przed jego zakupem. (1)

      • 6 0

      • Niestety opinie też często pisza miernoty. Teraz każdy może być każdym, takie czasy...

        • 1 2

    • (2)

      To prawda. Mnie przeraża fenomen Mroza. Nie wiem jak można czytać tę grafomanię.

      • 9 2

      • (1)

        Coś ci się pomyliło.
        Mrozu to znany polski, wybitny, artysta estradowy.

        • 1 5

        • Hahahaha, no tak, do tego ma miliony monet :-)

          • 1 0

    • Ale ksiazki za nim ida do druku sa przegladane i

      sprawdzane. Pamietasz tzw eratty zalaczane do ksiazek? To bylo po ich wnikliwej analizie. Poza tym sam autor czyta swoje dzielo po kilka a czasem kilkanascie razy aby miec pewnosc ze text brzmi "melodyjnie" a nie jak z pod reki jakiegos moderatora o watpliwych kwalifikacjach.

      • 0 2

    • Szukajcie, a znajdziecie

      Poza morzem miernoty zalewającej rynek ukazuje się wiele pozycji wartościowych. Kto chce, ten znajdzie. Żeby nie szukać metodą chybił-trafił warto prześledzić portale i blogi czytelnicze, sprawdzić na 2-3 książkach, z którym recenzentem jest nam "po drodze", z czyimi opiniami się zgadzamy i potem to już jakoś idzie - można odsiać ziarno od plew.

      • 3 0

  • (4)

    od stycznia przeczytałam 22 książki.....większość powyżej 400 stron. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam w bibliotece, w domu mam ich ponad 300 na ten moment, do przeczytania zostało mi ok 10. Często pożyczam książki od znajomych, dostaję z okazji urodzin/imienin/Święta.....kupuję sama w promocji.....Pracuję, studiuje zaocznie, żyję w związku....wolę zamiast głupot w telewizji - czytać ;-)

    • 45 12

    • Coś mi tu nie pasuje (2)

      Albo czytasz w pracy, na studiach, albo masz słaby związek, ewentualnie nie śpisz w nocy i czytasz.

      • 2 16

      • Mnie na 35 książek w tym roku starczyło 1-1,5 godziny czytania dziennie. Albo wolno czytasz albo nie czytasz dużo i nie umiesz sobie wyobrazić tylu książek w takim czasie.

        • 6 3

      • Ja czytam głównie w komunikacji miejskiej i czasem wieczorem w domu. Jestem w związku, pracuję, niedosypiam.

        • 3 0

    • Większość po 400 stron.

      Noooo liczba stron w tym wszystkim najważniejsza! A wszystkie książki są w okładkach pasujących do koloru ścian?

      • 7 9

  • Nie kupuję, nie czytam. Nie interesuje mnie to. (3)

    Interesuje mnie jak zarobić na emeryturę, której nie dostanę mimo już przepracowanych uczciwie 40 lat. Dlatego zapierniczam od 7 do 18, żeby na starość mieć na chleb.

    • 14 29

    • Jak ktoś o chlebie tylko żyje to spoko...

      • 4 2

    • To jaka prace wykonujesz i jakie wyksztalcenie masz ze

      tak ciezko zycie ciebie traktuje?

      • 1 0

    • Po co ci emerytura, skoro już teraz żyjesz tylko po to by pracować?

      • 3 0

  • Kobiety kupują książki dla swoich mężczyzn!!! (2)

    Co to za tytuł? Kobiety kupują może też więcej piwa i chipsów ale nie koniecznie więcej spożywają.

    • 6 6

    • Ty sobie kup słownik poprawnej polszczyzny.

      • 2 1

    • bardzo bardzo trafne !

      • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie

Kulinaria

Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie
Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?
Podgrzewacze na tarasach przedłużą sezon

Sprawdź się

Zgodnie z planami miejskimi, obecna siedziba CSW Łaźnia miała pełnić bardzo oryginalną funkcję. Jaką?

 

Najczęściej czytane