Wiadomości

Kot niezgody. O "Niezwyciężonym" Teatru Wybrzeże

Akcja "Niezwyciężonego" dzieje się w salonie Olivera (Piotr Chys) i Emily (Katarzyna Z. Michalska), którzy dopiero co wyprowadzili się ze stolicy na przedmieścia i chcą poznać sąsiadów.
Akcja "Niezwyciężonego" dzieje się w salonie Olivera (Piotr Chys) i Emily (Katarzyna Z. Michalska), którzy dopiero co wyprowadzili się ze stolicy na przedmieścia i chcą poznać sąsiadów. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl

Na Scenie Letniej Teatru Wybrzeże w Pruszczu Gdańskim w sobotni wieczór 13 lipca premierę miał "Niezwyciężony" Teatru Wybrzeże - komediodramat poświęcony problemom dzisiejszych trzydziestolatków. Kameralna sztuka na czwórkę aktorów, pomimo dokuczliwego chłodu, trzymała w napięciu i utrzymała swoją temperaturę od początku do końca ponad dwugodzinnego spektaklu.



Gdzieś na przedmieścia w północnej Anglii przeprowadza się parka nowoczesnych trzydziestolatków. Emily angażuje się w walkę z nierównościami społecznymi, dominacją światowego kapitalizmu, w szczególności banków i korporacji oraz sprzyjających im polityków. Oliver niedawno stracił pracę i jest wolnym strzelcem, szuka na siebie pomysłu i zamierza zapewnić opiekę umierającej matce. Są tutaj, bo nie stać ich już na życie w Londynie. Wpadają na pomysł, by zaprosić do siebie sąsiadów na wieczorek zapoznawczy. Z zaproszenia korzysta tylko Down i jej mąż Alan. Ich rówieśnicy.

Repertuar Teatru Wybrzeże do końca wakacji


Down i Alan to całkowite przeciwieństwo wykształconych, wychowanych w wielkim mieście gospodarzy sąsiedzkiego spotkania. Prosta, seksowna sekretarka lubiąca odsłaniać ciało i dumny jak paw ze swojej żony listonosz w dresach i piwkiem w dłoni, są serdeczni i otwarci - po prostu "do rany przyłóż". Nowi sąsiedzi jednak kompletnie nie potrafią się porozumieć. Jednym z powodów jest kot Vince, największy przyjaciel Alana, którego od pierwszego spotkania w swoim ogródku znienawidziła Emily. Trudne relacje sąsiedzkie znacznie się skomplikują, gdy Vince (czyli tytułowy Invincible - Niezwyciężony) nieoczekiwanie zaginie. To świetny symbol-przyczyna wzajemnych niesnasek pomiędzy bohaterami.

Alan (Piotr Łukawski) i Dawn (Dorota Androsz) to ich przeciwieństwo - niezbyt wyrafinowani, prostoduszni ludzie, mieszkający tu od urodzenia.
Alan (Piotr Łukawski) i Dawn (Dorota Androsz) to ich przeciwieństwo - niezbyt wyrafinowani, prostoduszni ludzie, mieszkający tu od urodzenia. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl
Jednak to nie w stworzeniu wyrazistych postaci tkwi siła sztuki "Niezwyciężony" Torbena Bettsa. Na tle karykaturalnych różnic społecznych między bohaterami autor testuje wiarygodność poglądów i opinii, jakie obie grupy mają na swój temat. Rys i pęknięć pomiędzy nimi z natury innego stylu życia, możliwości finansowych, wykształcenia czy przyzwyczajeń jest bardzo wiele. Właśnie to, jak deklaracje i przekonania mają się do rzeczywistości, wydaje się szczególnie interesować autora sztuki, a za nim reżysera spektaklu Teatru Wybrzeże Jarosława Tumidajskiego.

Akcję spektaklu autorzy scenografii Katarzyna SobańskaMarcel Sławiński umieszczają w nowoczesnym wnętrzu apartamentowca. W skromnie urządzonym salonie wyróżniają się abstrakcyjne malowidła Emily - artystki plastyka. Obie pary posiadają dzieci, starają się łączyć jakoś koniec z końcem i porozumieć, choć jedni i drudzy rozumieją przez to zupełnie coś innego. Obie też mierzą się ze swoją osobistą traumą rodzinną. Emily otwarta jest na dyskusje i polemiki - chętnie mówi o swoich wyrazistych, kontrowersyjnych poglądach, choćby na temat ogłupiania społeczeństwa przez tanią rozrywkę, jaką jest sport. Oliver wchodzi w rolę rozjemcy, konfrontacyjna postawa partnerki go zawstydza, woli zdławić kolejny potencjalny konflikt natychmiast, zanim ten się rozwinie, o co partnerka ma do niego pretensje.

Premierę na Scenie Letniej Teatru Wybrzeże w Międzynarodowym Parku Kulturowym Faktoria w Pruszczu Gdańskim obejrzał nadkomplet widzów.
Premierę na Scenie Letniej Teatru Wybrzeże w Międzynarodowym Parku Kulturowym Faktoria w Pruszczu Gdańskim obejrzał nadkomplet widzów. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl
Alan jest niepoprawnym gadułą, który zagaduje wszystko i wszystkich, choć mówi często to, co mu ślina na język przyniesie, a Dawn jest bierną uczestniczką jego tyrad. To dziewczyna zmęczona swoim życiem, nad którym straciła kontrolę. Jednak wszystkich ich łączy poczucie niezrozumienia, niezaspokojenia i samotności, pomimo życia w na pozór satysfakcjonującym życiu rodzinnym. Tę wewnętrzną pustkę każdy na swój sposób stara się wypełnić, ale - jak wynika z tekstu Bettsa - w pojedynkę w związku partnerskim jest to na dłuższą metę niemożliwe.

Wszystko to reżyser spektaklu zebrał i podał w spójnej, pełnej napięć i dramaturgii postaci, dając aktorom dużo przestrzeni do stworzenia ciekawych bohaterów.

Cała czwórka gra równo i dobrze. Rolę lidera w pierwszym akcie bierze na siebie Piotr Chys w roli Olivera, grając zakompleksionego, niezrealizowanego na polu zawodowym i osobistym faceta. W drugim akcie przez pewien czas wiodącą rolę przejmuje grająca Emily, Katarzyna Z. Michalska, która poglądy wojującej antyglobalistki serwuje w sposób wiarygodny, nie dystansując się od nich, pomimo ich mocno komicznego wydźwięku na tle poglądów pozostałych.

Bohaterowie odkrywają jak wiele ich dzieli, ale są też przestrzenie, w których mają wiele wspólnego. Rozdźwięk miedzy głoszonymi poglądami a rzeczywistością jest sednem spektaklu Teatru Wybrzeże.
Bohaterowie odkrywają jak wiele ich dzieli, ale są też przestrzenie, w których mają wiele wspólnego. Rozdźwięk miedzy głoszonymi poglądami a rzeczywistością jest sednem spektaklu Teatru Wybrzeże. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl
Swego rodzaju odkryciem jest postać Alana - jedna z najciekawszych ról Piotra Łukawskiego w Teatrze Wybrzeże. To w jego wykonaniu prosty, ale pełen temperamentu bohater, niezbudowany z klisz i stereotypów na temat małomiasteczkowego chłopaka, jak na przykład dresiarz, prymityw, mięśniak i głupek, po które łatowy byłoby w tej sytuacji sięgnąć. Łukawski co chwilę przełamuje ten wizerunek, tworząc pełnowymiarową, ciekawą postać nieszczęśliwego i bezradnego życiowo mężczyzny. Wprawdzie rola Doroty Androsz jest charakterystyczna, a jej Dawn to najmniej skomplikowana bohaterka ze wszystkich, ale aktorka poziomem dostraja się do pozostałych, zwłaszcza w czasie kluczowej "zapoznawczej" rozmowy bohaterów.

Premierowe lato. Cztery premiery Teatru Wybrzeże


Spektakl Teatru Wybrzeże jest nieco za długi, dlatego pomimo przerwy (podczas przedstawienia na Scenie Letniej zaznaczono ją tylko nieco dłuższym blackoutem na zmianę scenografii) mógłby zostać skrócony przynajmniej o 15-20 minut. Zupełnie zbędne wydaje się dopełnianie historii traumami rodzinnymi, skoro na scenie obserwujemy małe ludzkie dramaty, które dzięki umiejętnej reżyserii i aktorstwu mają sporą siłę oddziaływania bez tego dodatkowego grania na emocjach. Na wskroś aktualny tekst został jednak przez reżysera bardzo dobrze rozczytany i wiarygodnie podany widzom przez aktorów.

Co nas czeka na Scenie Letniej w Pruszczu Gdańskim


"Niezwyciężony" jest przejmującym komediodramatem, dotykającym szereg problemów współczesnych trzydziestolatków - od egocentryzmu i nieumiejętności słuchania drugiego człowieka począwszy, na nieumiejętności zbudowania głębokiej, satysfakcjonującej relacji z partnerem skończywszy. Z obserwacji słodko-gorzkich dramatów każdego z bohaterów warto wyciągnąć wnioski.

Opinie (17)

  • No i co to ma wspólnego z kotem? (4)

    autor powinien wyjaśnić swój clickbaitowy tytuł czymś więcej niż tylko clickbaitem!

    • 3 20

    • "Nowi sąsiedzi jednak kompletnie nie potrafią się porozumieć. Jednym z powodów jest kot Vince, największy przyjaciel Alana, którego od pierwszego spotkania w swoim ogródku znienawidziła Emily."

      Wystarczy przeczytać :)

      • 10 0

    • (2)

      Taaaaa... wzmianka na jedno zdanie uzasadnia tytuł??

      • 0 8

      • (1)

        "Niezwyciężony" to imię kota.

        • 8 0

        • Konkretnie to kot nazywa się Vince, skrót od Niezwyciężonego. Nie krytykuj, idz do teatru. Grają obecnie.

          • 0 0

  • Ipon (2)

    Fantastyczna sztuka, swietna gra aktorow, dobra widocznosc i naglosnienie ok. Bylo sie z czego posmiac i nad czym zastanowic. Sztuka z tych dajacych do myslenia. Dziekujemy!

    • 23 1

    • (1)

      Ale nie było tytułowego kota!

      • 0 2

      • kot był pod jabłonką :)

        • 5 0

  • Warto

    Przez 2.5 godziny trzyma w skupieniu, bo jest wielowątkowy - jak nasze życie. Aktorstwo swietne!!!!

    • 19 1

  • Rewelacja

    Doskonały spektakl .

    • 13 1

  • Godny polecenia

    Gratulacje dla reżysera i aktorów za świetną grę.Spektakl trzyma w napięciu i nie ma mowy o nudzie.Ciekawy scenariusz zderzenie dwóch skrajnie różnych rodzin i choć w każdym z tych światów inne emocje i uczucia to jednak te same wydarzenia łącza bez względu na klasę społeczną.

    • 11 1

  • "Zupełnie zbędne wydaje się dopełnianie historii traumami rodzinnymi"

    Nie jestem przekonany, czy autor tak do końca zrozumiał tę sztukę.

    • 4 0

  • Brawo!!!
    Godny polecenia, aktorzy na 6 z plusem.

    • 12 0

  • rewelacja

    Znakomity spektakl !!! Aktorsko na najwyższym poziomie !!!! K,Michalska naprawdę super !!!!!

    • 12 0

  • świetny spektakl

    Brawa dla całej czwórki aktorów.
    Na takie sztuki czekamy!

    • 8 0

  • Brawo

    Świetna sztuka!!! Myślę że jedna z lepszych w ostatnim czasie w TW!!!!

    • 7 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście i niezwykłej kolekcji
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście

Kulinaria

Ostry Cień Mgły i Forfiter. Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Obiady do domu. Zamów i spróbuj nowych rzeczy
Zamów obiady do domu

Sprawdź się

Najdłużej panującym dyrektorem teatru instytucjonalnego w Trójmieście jest...

 

Najczęściej czytane