Wiadomości

stat

Kluczowa jest determinacja. Adam Bogdan o robieniu zdjęć na FECIE

Trwa FETA. Spytaliśmy widzów co myślą o festiwalu.

Stałym elementem Festiwalu FETA oprócz teatrów plenerowych i tysięcy widzów są ci, którzy uwieczniają go w obiektywie. O tym, jak się robi zdjęcia na FECIE rozmawiamy z Adamem Bogdanem, samoukiem fotografem, wielokrotnym laureatem Konkursów Foto FETA, obecnym na imprezie od drugiej edycji w 1998 roku.



Adam Bogdan, fotograf z zamiłowania, biolog z wykształcenia. Laureat wielu edycji Konkursu Foto FETA.
Adam Bogdan, fotograf z zamiłowania, biolog z wykształcenia. Laureat wielu edycji Konkursu Foto FETA. fot. archiwum Adama Bogdana
Łukasz Rudziński: Dlaczego fotografuje pan teatry plenerowe?

Adam Bogdan: Trudno na to odpowiedzieć - to coś niedefiniowalnego. Podobnie jak z uczuciami - czasami nie jesteśmy w stanie powiedzieć dlaczego u nas zaistniały. Fotografię lubiłem od zawsze, ale większość zdjęć, które robię i te, które sprawiają mi największą radość, to zdjęcia z FETY. Najpierw była fascynacja teatrem plenerowym. W 1998 roku trafiłem na spektakl Teatru Snów - piękny, poetycki, refleksyjny [chodzi o spektakl "Republika marzeń" - przyp. red.]. To był moment przełomowy. Wtedy stwierdziłem, że chcę fotografować teatry w plenerze. Od tego czasu już FETY nie odpuszczam.

Ma pan jakiś sposób, by uwiecznić takie ujęcie, którym potem można się pochwalić? (Adam Bogdan kilkanaście razy był nagradzany m.in. podczas Foto FETY, w 2009 roku otrzymał też nagrodę Gdańsk Press Photo w kategorii "Kultura" za zdjęcie z FETY)

Staram się uchwycić moment, w którym emocje aktora są nasilone. Często też szukam kadrów, które w efekcie dadzą takie zdjęcie, na którym zostanie pewne niedopowiedzenie, jakaś nieoczywistość. Te dwie wytyczne mam w głowie szukając "swojego" ujęcia.

Można zrobić dobre zdjęcie telefonem, czy do naprawdę wartościowych zdjęć potrzeba zaawansowanego technologicznie aparatu fotograficznego?

Nie powiem, że sprzęt nie ma znaczenia. Oczywiście, że telefonem komórkowym można zrobić dobre zdjęcie, ale pewnych rzeczy i efektów nie zrobimy sprzętem o ograniczonych możliwościach. Ja zaczynałem fotografować starym, rozklekotanym Zenitem, w którym przesunięte było lustro, co oznaczało, że musiałem za każdym razem brać poprawkę na ostrość. Inaczej widziałem kadr w wizjerze, a w rzeczywistości ostrość była w innym miejscu. Do tego były obiektywy, których przykręcenie zajmowało masę czasu. Dobry aparat pomaga. Nie oznacza to rzecz jasna, że dobry sprzęt gwarantuje nam dobre zdjęcie. Jednak, gdy nie mamy dobrego sprzętu, w pewnych sytuacjach będziemy ograniczeni.

Jak robić zdjęcia na FECIE? Wiadomo, że fotograf chce mieć jak najlepsze ujęcie, ale obok niego są setki widzów, którzy chcą oglądać spektakl zamiast jego pleców...

Trzeba mieć na uwadze, że spektakle są przede wszystkim dla oglądających, a nie dla fotografujących. Jeśli poproszę widzów, żeby mi ustąpili i będę siedział przed nimi, to nie będę wstawał przed oczami widzów. Nie jest jednak tak, że jeśli zarezerwujemy sobie miejsce z przodu i na środku, to mamy gwarancję najlepszych kadrów. Trzeba trochę zdać się też na pewną przypadkowość. Pamiętam jeszcze podczas jednej z edycji na Zaspie zrobiłem zdjęcie przez prześwitujący element scenografii zupełnie z tyłu spektaklu i to zdjęcie wygrało konkurs Foto FETA. Po wielu edycjach i obejrzanych spektaklach wychwytuję pewne schematy, zazwyczaj obecne w spektaklach ulicznych. Pewne rzeczy łatwiej mi przewidzieć, ale w dużej mierze dobre zdjęcie to kwestia intuicji.

Jak zrobić ciekawe zdjęcia z Festiwalu FETA?

Nie powiem niczego odkrywczego. Przede wszystkim trzeba je robić i uczyć się na własnych błędach. Po prostu ćwiczyć. Trzeba włożyć dużo energii fizycznie na tym festiwalu. Bywa, że jest się wykończonym biegając ze spektaklu na spektakl. Wszystkich spektakli nie da się zobaczyć. Jest ich za dużo, często grane są w oddalonych od siebie lokalizacjach. Zdaję się więc na przypadkowość wyboru. Bywa, że źle trafiam i nie mam żadnych satysfakcjonujących zdjęć z przedstawienia. Trudno. Jest to też wysiłek emocjonalny. Często w napięciu czeka się na moment, żeby nacisnąć migawkę. Najważniejsza jest chyba determinacja.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (18)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

26

września

29

września

Dorota Nieznalska, Kolekcja... Gdańsk, Gdańska Galeria Fotografii

30

września

Zwiedzanie Gdańskiego Teatr... Gdańsk, Teatr Szekspirowski

Rozrywka

Azealia wywołała skrajne emocje. Relacja z koncertu w B90
Azealia wywołała skrajne emocje w B90
Jakie były rockowe lata 70. w Trójmieście?
Jakie były rockowe lata 70. w Trójmieście?

Kulinaria

GastroTOP. Jakie są trójmiejskie bary mleczne?
GastroTOP. Trójmiejskie bary mleczne

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: jesienne wyciszenie
Planuj tydzień: jesienne wyciszenie