Wiadomości

stat

Gdzie się podziały tamte... bale karnawałowe?

Karnawałowa Maska dodaje nam odrobinę tajemniczości.
Karnawałowa Maska dodaje nam odrobinę tajemniczości. 123rf.com

Bale maskowe, maskarady i imprezy przebierane kiedyś cieszyły się ogromną popularnością, zwłaszcza w czasie karnawału. Dziś wciąż są organizowane, lecz nie uczęszczamy już na nie tak ochoczo. Skąd się wziął ich fenomen i czemu warto go nadal pielęgnować?



Bale karnawałowe dziś - liczy się zabawa



Czy byłe(a)ś kiedyś na balu maskowym?

tak, ale tylko w dzieciństwie 37%
tak, lecz to było dawno temu 22%
nie, nigdy nie miałe(a)m okazji, ale chętnie spróbuję 25%
nie, to nie dla mnie 16%
zakończona Łącznie głosów: 301
Obecnie domeną maskarady jest głównie chęć zabawy - i to w niej widzieć należy sens współczesnych balów maskowych. Ludzie nadal lubią się przebierać i grać różne role, udawać kogoś, kim nie są naprawdę, dlatego też bale przebierańców, choć najpopularniejsze wśród dzieci, są także cenione przez dorosłych. Jednak nie znajdziemy zbyt wielu tego typu ofert, a te, które miały się odbyć, są odwoływane, bo zainteresowanie jest zbyt małe.

- Bale maskowe pamiętam niestety tylko z dzieciństwa. W pamięci mam taki obrazek - sala gimnastyczna Szkoły Muzycznej na ul. Gnilnej, dzieci uczące się w tej szkole, korzystające z zajęć w ognisku muzycznym i dzieci z okolicy, z rodzicami oczywiście, czyli bal rodzinny. Na parkiecie gromada chłopców w różnym wieku, od przedszkola do końca szkoły podstawowej w podobnych kostiumach - czarna peleryna, czarny kapelusz, wąska czarna maska na oczy, niektórzy mieli nawet plastikowe szpady u boku - wiadomo Zorro! Serial był wtedy bardzo popularny, bo emitowała go telewizja. Zabawa była super, muzyka na żywo. Jako dorosła osoba niestety nie byłam na żadnym balu maskowym, choć chodzimy z mężem na bale w karnawale np. do Filharmonii. Fajnie, że wśród młodych chociaż halloweenowe imprezy przywróciły modę na przebieranki i dobrą zabawę - wyznaje gdańszczanka, pani Maria.
Szczególnie starsi mieszkańcy Trójmiasta doceniają taką formę zabawy i wspominają z rozrzewnieniem swoje dawne bale.

- Kiedyś na bale maskowe czekało się miesiącami. Kostiumy niby można było wypożyczyć, ale prawdziwym wyzwaniem było wyczarować coś samemu, a przecież na rynku nie było gotowych produktów, jak dzisiaj. Nie kupowało się gotowych ozdób ani masek, każdy potrafił zrobić coś samemu, a jak nie potrafił, to znał kogoś, kto potrafi. Można powiedzieć, że ta towarzyska część balu zaczynała się jeszcze na długo przed samą zabawą! To było dopiero wyzwanie - zrobić coś z niczego. Szczególnie pamiętam bale ze studenckich czasów, kiedy po przebraniach można było czasem poznać, kto na jakiej uczelni studiuje. Oczywiście w pomysłowości przodowały przede wszystkim studentki ASP - wspomina pan Henryk, 70-letni mieszkaniec Sopotu.
Kiedyś na bale maskowe czekało się miesiącami. Kostiumy niby można było wypożyczyć, ale prawdziwym wyzwaniem było wyczarować coś samemu, a przecież na rynku nie było gotowych produktów, jak dzisiaj.


- Na prawdziwym balu maskowym byłam kilka lat temu w Wenecji i pewnie nigdy go nie zapomnę, było wspaniale! Szukałam podobnego wydarzenia również w Trójmieście, ale niestety nie znalazłam wartej uwagi imprezy, choć czasem wpadały mi w oko te przebierane. A szkoda, myślę, że wiele osób chętnie wzięłoby w niej udział, takie bale zostają w pamięci na długo, ale oprawa również musi być na najwyższym poziomie - mówi Magdalena.

Polski rok obrzędowy, czyli trochę historii



Mało kto dziś pamięta, że zwyczaj ten związany jest z polskim rokiem obrzędowym, wedle którego za początek karnawału uznaje się Święto Trzech Króli, czyli 6 stycznia, choć niektórzy karnawałowe szaleństwa rozpoczynają już od Nowego Roku. Zakończeniem karnawału jest środa popielcowa, czyli Popielec, który w tym roku wypada 14 lutego. W kalendarzu katolickim jest to pierwszy dzień Wielkiego Postu, który trwa aż do Wielkanocy.

Wszystkie te święta i daty są ze sobą bezpośrednio powiązane - bowiem "karnawał" - z włoskiego "carna vale" oznacza "pożegnanie mięsa", z łaciny "carnem levāre" - "mięso usuwać" albo "caro, vale" - "żegnaj mięso", czyli okres zabawy przed Wielkim Postem, w którym obowiązuje surowy post i zakaz urządzania hucznych zabaw. Mało kto już dziś tego przestrzega, poza osobami bardzo religijnymi, jednak tradycja zabaw karnawałowych przetrwała do dziś.

Maskarady, bale, zapusty, reduty



W Polsce karnawał nazywany był inaczej zapustami, które oznaczały wesołe zabawy, maskarady, pochody, tańce, kuligi, i objadanie się - zwłaszcza tłustymi potrawami (stąd też tłusty czwartek). To także czas balów - często balów przebierańców, czyli dawniejszych redut, które upowszechniły się i upubliczniły za panowania Augusta Mocnego (przełom XVII i XVIII wieku). Prawdopodobnie pierwszy bal karnawałowy w Polsce odbył się na Wawelu w 1519 roku z inicjatywy królowej Bony. W miastach osiemnastowiecznej Europy maskarady były jedną z najpopularniejszych zabaw, także w Gdańsku. Urządzano je m.in. w domach cechowych, a także w Dworze Artusa.

Uczestniczyć w nich mógł każdy, bez względu na pochodzenie, jak pisał Jędrzej Kitowicz, polski historyk i znany pamiętnikarz: "Szewc, krawiec i inny jakikolwiek rzemieślniczek, okryty maską, hulał sobie równo z panami." Jedynym warunkiem było wniesienie odpowiedniej opłaty. Sprzyjało to mieszaniu się i brataniu różnych stanów, a wszystko to dzięki przebraniom i maskom.

Zwyczaje balowe



Wedle XIX-wiecznego scenariusza, który obowiązywał jeszcze do lat 30. XX wieku, bale i reduty rozpoczynały się polonezem, który prowadziły pary złożone z najważniejszych gości. Całą zabawą kierował wodzirej, a o północy podawano kolację lub zimny bufet. Bale maskowe w pierwszej połowie XX wieku często połączone były z działalnością charytatywną i organizowały je środowiska artystyczne i literackie, a także różne stowarzyszenia. Słynne były np. Bale Prasy, Bale Dziennikarzy, Bale Klubu Automobilowego w Krakowie czy Bale Towarzystwa Wioślarskiego na Wołyniu.

Przy wejściu na bal każda z pań dostawała przyczepiany do nadgarstka karnecik, w którym panowie zapisywali się na tańce. Później funkcję karnetu pełnił także wachlarz. W kostiumach maskaradowych można było sobie pozwolić na większą śmiałość - kobiety mogły odsłonić trochę ciała - poza dekoltem np. pokazać łydkę. Warto tu wspomnieć, że w ramach zabawy organizowano także konkurs na najlepsze przebranie. A poza tym królowały wszelkiej maści maski. "Nie godziło się wchodzić na reduty z bronią, także bez maski, czyli larwy, na twarzy" - pisał wspomniany Kitowicz.


Oblicza maski



Choć dziś jednym kojarzy się prędzej z nurkowaniem albo maską tlenową, innym przychodzi na myśl raczej maska przeciwgazowa, a jeszcze inni znają bardziej maskę Guya Fawkesa albo film "Maska" z Jimem Carreyem niż maskę wenecką, to jednak maska znana jest w kulturze od zarania dziejów. Maska jako nakrycie twarzy lub głowy, wymodelowana w drewnie lub innym tworzywie, stylizowana jest zwykle na twarz ludzką, zwierzęcą lub postać fantastyczną, używana od dawien dawna w obrzędach magicznych i religijnych, a także w teatrze - od starożytności przez teatr dworski i komedię dell'arte aż do dziś (bardziej w formie malowania twarzy), choć zmieniały się jej funkcje i jej stylistyka. W czasie zabaw karnawałowych zwanych właśnie od "maski" - "maskaradami" - używane są od średniowiecza.

Maska pozwala na wiele - i to w tym tkwi siła jej popularności. Z jednej strony ukrywa, z drugiej pozwala na zachowanie tożsamości, choć daje równocześnie możliwość udawania kogoś innego. Maskarada pozwalała także na swobodne przekraczanie różnych zakazów - społecznych, klasowych i obyczajowych.

A jak to wygląda teraz?



Trójmiejska oferta zabaw karnawałowych jest bogata, jednak maskarad wśród nich jest jak na lekarstwo. Bale przebierańców, co prawda, zdarzały się dość powszechnie w sylwestra, ale teraz jest ich niewiele.

Współcześnie najbardziej widowiskowe karnawały odbywają się w Rio de Janeiro, w Wenecji, na Wyspach Kanaryjskich, w Niemczech, a także w Londynie, gdzie na dwudniowy Notting Hill Carnival przybywa około 1,5 miliona turystów. Do takich szaleństw karnawałowych nam jednak jeszcze bardzo daleko, choć, jak pokazuje historia, tradycję w tym temacie mamy przebogatą...

Opinie (44) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Na czym polega poliamoria?
Na czym polega poliamoria?
Klub Metro we Wrzeszczu kończy działalność
Klub Metro kończy działalność

Kulinaria

Nałóż, zważ i jedz. Gdzie w Trójmieście zjemy "na wagę"?
Gdzie w Trójmieście zjemy "na wagę"?
Najsłodszy dzień w roku. Dziś tłusty czwartek
Tłusty czwartek, najsłodszy w roku

Planuj z nami tydzień

Garou, targi vintage i hip-hop. Planuj tydzień
Planuj tydzień: targi vintage, hip-hop

Sprawdź się

Jakie dwie sztuki zrealizował w Teatrze Wybrzeże Jan Klata?