Wiadomości

Festiwal Gwiazd: inny charakter, mniej gwiazd

Tegoroczny festwial miał zdecydowanie bardziej kameralny charakter niż poprzednie jego edycje.
Tegoroczny festwial miał zdecydowanie bardziej kameralny charakter niż poprzednie jego edycje. fot. Sebastian Elijasz

Lato w Trójmieście powoli zmienia się w trwający trzy miesiące festiwal sztuk najróżniejszych. Zakończony w niedzielę 13. Festiwal Gwiazd jest tego najlepszym dowodem.



Zaopatrzeni w aparaty fotograficzne turyści z uwagą wypatrywali przybyłych na festiwal gwiazd. Tych jednak było zdecydowanie mniej niż w ubiegłym roku. Trudno nie zgodzić się z organizatorami, że impreza powoli zmienia swój charakter. Z tegorocznego programu wypadły cieszące się ogromnym powodzeniem "sesje autografowe", a i zaproszonych artystów trudno nazwać osobami z pierwszych stron gazet.


Tegoroczny program festiwalu miał swój wyraźny wątek tematyczny. Z kilkoma wyjątkami, imprezy poświęcone zostały twórcom pochodzącym z krajów byłego bloku wschodniego lub odnoszącym największe sukcesy właśnie w tamtym czasie.

Na Targu Węglowym w Gdańsku pieśni rosyjskich bardów, Okudżawy, Wysockiego i Wertyńskiego, wykonali m.in. Hanna Śleszyńska, Magda Umer, Mariusz Kiljan i Piotr Machalica. Swoje wspomnienia o Włodzimierzu Wysockim zaprezentował w Teatrze Wybrzeże Daniel Olbrychski. Na tej samej scenie mogliśmy zobaczyć również spektakl "Lew i Lwica" w reż. Stanislava Moiseieva Teatru Narodowego z Kijowa.


W kinie Neptun odbyła się prapremiera najnowszego filmu Petra Zelenki "Bracia Karamazow", zaś w Rosyjskim Centrum Kultury w dyskusji na temat słowiańskiej duszy wzięli udział Daniel Olbrychski, Stasys Eidrigevicius, Karen Szachnazarow i Wojciech Fułek. Artystyczną podróż w przeszłość dopełnił koncert poświęcony pamięci Jana Himilsbacha oraz Zdzisława Maklakiewicza.

Niewypałem zakończył się zupełnie współczesny projekt Petera Coffina "UFO". Zorganizowany zbyt wcześnie przelot kosmicznego statku nie zamaskował lecącego nad instalacją helikoptera. Również zorganizowany w sobotę w Kinie Neptun wernisaż okazał się pomysłem nietrafionym. W pstrokatej i zbyt małej scenerii gdańskiego kina instalacja Amerykanina wypadła raczej mało interesująco.

Sporo emocji wywołał piątkowy koncert urodzinowy Krzysztofa Pendereckiego. Znakomite wykonanie "Siedmiu bram Jerozolimy" wzbudziło nie mniej komentarzy niż obecność na imprezie wyraźnie zmęczonego Lecha Wałęsy.

Zamykający festiwal koncert "Promenada Gwiazd" nie wzbudził już takiego zainteresowania publiczności. Przy dźwiękach rosyjskiej i węgierskiej muzyki zaprezentowali się główni bohaterowie tegorocznego festiwalu: Karen Szachnazarow, Stasys Eidrigevicius, Bogdan Stupka, Kiejstut Bereźnicki, Petr Zelenka, Jacek Bromski, Robert Więckiewicz, Anna Maria Jopek, Jerzy Pilch, Władysław Kowalski, Krzysztof Penderecki oraz nieco już zapomniana gwiazda, Faye Dunaway.

Nie ulega wątpliwości, że Festiwal Gwiazd zmienia się. Tegoroczna edycja miała zdecydowania bardziej kameralny charakter. Spragniona festiwalowych atrakcji publiczność nie powinna jednak narzekać, w kolejce czekają już kolejne festiwale: Wybrzeże Sztuki, Międzynarodowe Spotkania z Kulturą Żydowską, FETA, Festiwal Sztuki Tutejszej TUTART oraz Ladies Jazz Festival. A to zaledwie część letnich festiwalowych atrakcji.


Opinie (16)

  • tak to jest jak się kradnie czyjeś pomysły:)

    o ile pamiętam festiwal gwiazd był w Międzyzdrojach, natomiast w gdańsku stał się kamerlaną imprezą:P

    • 0 0

  • Festiwal???

    Co to za festiwal?? Odgrzewane "gwiazdy" - imprezy głównie dle nich - w swoim smrodku sobie siedzimy i pierdzimy o niewiadomo czym... Hanna Śleszyńska, Magda Umer, Mariusz Kiljan i Piotr Machalica - co to za ludzie - trzecio planowi aktorzy czy coś równie trzecioplanowego - i wielkie halo! Ale idea pięna - na koszt miasta niech sobie przylecą, pojedzą, pomieszkają w hotelu... Bardzo to nam było potrzebne coby sobie odpoczeli ci pańtwo...

    • 0 0

  • Może Faye Dunaway, Roman Polański, Krzysztof Penderecki czy Daniel Olbrychski to tez drugoplanowi artyści? Przynajmniej głupot byś nie pisał. Festiwal ma zmienną formułę i dobrze. Przynajmniej ludziom sie nie znudzi, a gwiazdy były, są i będą.

    • 0 0

  • Tak właśnie uważam - ci wymienieni przez ciebie to też odgrzewane kotlety z przed lat. Co oni teraz robią? Gdzie są te kolejki do kas w kinach na ich filmy czy koncerty??? Przejdź się ulicą i popytaj kto jest gwiazdą - nikt ci niw wymieni tych ludzi... No tak ale ulica to masówka, dno itd - a tu taka WYSOKA kultura - co to "do wódki i zagrych śpiewa swoje kichy" ale "wiesz jestem vipem..."

    • 0 0

  • PS.
    Popatrz na zdjęcia na twarze tych gwiazd - tak znudzeni - oni mają na tych twarzach wypisane "ok czytam to co mi tu ktoś napisał do końca, a potem spadam do hotelu, kasuję pieniądz i do domu" poprostu zachwycający jest widok jak "dobrze" się "gwiazdy" bawią...

    • 0 0

  • Fułek wyciągał trupy z szafy - wstyd. (1)

    Fułek to typowy przedstawiciel polskiej nienawistnej prawicy. Prowadząc dyskusję koniecznie chciał usłyszeć, że "cień wielkiego brata" to jedyna krzywda w historii naszych narodów. Szachnazarow - wielka klasa - nie dał się sprowokować do opluwania tego co było. Olbrychski mówił ładnie i na temat - brawo. Stasys Eidrigevicius ograniczył się do autoreklamy. Bohdan Stupka olał i nie przyszedł.

    • 0 0

    • A ja mam zupełnie inne zdanie!

      Właśnie Fułek nie zdradzał oznaki narodowej powszechnej amnezji historycznej. Nie da się dyskutować o stosunkach polsko- rosyjskich bez historii.

      • 0 0

  • a UFY porwały kogo może?

    • 0 0

  • Festiwal gwiazd ma jeden walor

    zderza lokalną społeczność kulturalną ze światem. I to mi wystarcza.

    • 0 0

  • nudy, nudy, nudy (2)

    ten festiwal gwiazd to pomyłka, oprócz Polańskiego nikt znany...

    • 0 0

    • Jak ty chodzisz (1)

      tylko zeby zobaczyc znane nazwiska to znaczy ze nie wiele masz wspolnego z kultura i w zwiazku z tym nie zabieraj glosu.

      • 0 0

      • skoro tak to chyba nazwa tego wydarzenia powinna być nie "festiwal gwiazd",a "gdańskie spotkania arcy kulturalnych ludzi"... A tak się robi szum wokół czegoś co tym nie jest.

        • 0 0

  • no tak jak (1)

    nie ma dody na festiwalu czy innych gwiazd z pierwszych stron gazet dla kretynow, to festiwal przestaje byc interesujacy

    • 0 0

    • Gdyby były jakieś tam dody to bym tak samo pisał, że na festiwalu gwiazd, gwiazd brak. Chodzi tylko o to robienie szumu wokół spędu dla "artystów", stwianie im bankiecików, bilecików itd. Jak u Kazika w piosence to wygląda - "a wszyscy artyści to... w oparach lepszych fajek,..."
      Mają się ochtę się gdzieś spotkać to niech sami sobie to stawiają.

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni
Śmiechem w marne czasy. Felietoniści wykpili miniony rok
Felietoniści wykpili miniony rok

Kulinaria

Karnawałowe wypieki. Nie tylko pączki
Karnawałowe wypieki. Nie tylko pączki
Kubki na kaucję. Ekorewolucja w gdańskiej kawiarni
Ekorewolucja w gdańskiej kawiarni

Sprawdź się

Jaka premiera otworzyła dyrekcję Adama Orzechowskiego w Teatrze Wybrzeże?

 

Najczęściej czytane