Wiadomości

Fascynujący świat "Crystal" Cirque du Soleil

Akrobacje na lodzie i ponad nim - "Crystal" to dużo więcej niż cyrk i rewia.

Cirque du Soleil to dla dla jednych zapierające dech w piersiach widowiska, dla innych perfekcyjna maszyna zaprogramowana na sukces, z imponującym zapleczem technicznym. Najsłynniejszy na świecie cyrk bez zwierząt przesuwa granicę wyobraźni. "Crystal", który podziwiać można w Ergo Arenie do 2 lutego, doskonale balansuje na granicy teatru, cyrku i rewii na lodzie. Bilety w cenach od 128 do 365 zł.



Tym razem po raz pierwszy w 36-letniej już historii cyrku z Montrealu rzecz dzieje się na lodzie. Twórcy widowiska - Shana Carroll i Sebastien Soldevila - sięgają po kilka oczywistych skojarzeń z zimą. Mamy więc artystów ubranych w czapki i szaliki, jest bawiący publiczność błazen, który na początku widowiska wchodzi w interakcje z publicznością, rozdając widzom kule śniegu, zachęcając do wspólnej zabawy, czy chłopcy grający w hokeja na lodzie. To oczywiście tylko wstęp do popisów artystów Cirque du Soleil, którzy do maksimum wykorzystują możliwości, jakie daje zimowa aura przedstawienia, rozgrywanego na kilkudziesięciometrowej tafli lodu.

Widowiska, które zobaczysz w najbliższym czasie w Trójmieście


Jazda na łyżwach dynamizuje widowisko, pozwalając też na błyskawiczne zmiany rekwizytów. W jednej chwili znajdujemy się w mieszkaniu z rodziną tytułowej bohaterki Crystal, siedzącą przed telewizorem, by po chwili przenieść się w fascynujący świat, do jakiego trafia dziewczyna po wypadku na jeziorze (świetnie zaaranżowanego dzięki kilku drzewom, ławce i koksownikowi, przy którym ogrzewają się łyżwiarze).

Ustawione na płycie Ergo Areny lodowisko skraca dystans publiczności do wykonawców - ci z pierwszych rzędów mają artystów na wyciągnięcie ręki. Widowisko ogląda się dzięki temu bardzo dobrze, bo odległość od artystów występujących na całej powierzchni lodowiska jest mniejsza niż podczas wcześniejszych przedstawień Cirque du Soleil.

Wszystko bardzo mocno uteatralizowano, wprowadzając widzów w historię dziewczyny za pomocą wideo animacji i mappingu 3D. Familijny charakter widowiska podkreślono przez puszczane z offu głosy bohaterów spektaklu, przede wszystkim samej Crystal komentującej swoją sytuację i rzeczywistość, w której się znalazła. Kanadyjczycy to profesjonaliści, więc przygotowano polską wersję językową, czyniąc spektakl w pełni zrozumiały także dla małych dzieci, które nie będą miały problemu ze zrozumieniem jego treści.

W efektowny i zarazem bardzo teatralny sposób pokazano też moment, w którym Crystal trafia do alternatywnej rzeczywistości. Nie zapomniano również o tym, by przekaz widowiska był pozytywny, a bohaterka nie pozostała we własnym odrealnionym świecie, który w mniej dosłowny sposób potraktować można jako depresję niezrozumianej przez otoczenie nastolatki. To wszystko czyni opowieść bardzo spójną, a dwie godziny widowiska mijają błyskawicznie.

Pomysły na popisy cyrkowe również inspirowane są sportami zimowymi (z których Kanada przecież słynie) - przede wszystkim łyżwiarstwem figurowym, bo większość bohaterów porusza się na łyżwach, inni zaś sprytnie zostają pomiędzy łyżwiarzy wkomponowani. Nie zabraknie efektownych piruetów i spiral, odważnych podnoszeń rodem z zawodów par sportowych, salt czy podwójnych, a nawet potrójnych skoków solistów (choć akurat w tej mierze widowisko pozostawia pewien niedosyt). Jest też niesamowicie efektowny Skate Park w wykonaniu drużyny hokeistów i dowcipnie poprowadzony wątek rywalizacji hokejowej.

Są również charakterystyczne cyrkowe numery - mamy więc odrobinę klaunady, popis żonglerki (w tym wypadku na lodzie), ewolucje na trapezie czy show akrobatyczny na pomysłowo umocowanych tyczkach. Jest dużo poetyckiego tańca na lodzie do coverów U2, Beyonce, Niny Simone czy Sii - szkoda, że nie wykonywanych na żywo, tylko puszczonych z offu. Niepowtarzalny, bardzo romantyczny jest zwłaszcza duet do numeru "Chandelier" Sii w wykonaniu łyżwiarki i akrobaty zawieszonego na elastycznych pasach (aerial straps). Zapiera dech w piersiach kilkunastometrowa konstrukcja z krzeseł, na której akrobata balansuje na rękach (hand balancing).

Przede wszystkim jednak widowisko "Crystal" to mistrzostwo nie tylko artystyczne, ale też realizacyjne. Doskonale oświetlone i nagłośnione, z plastyczną, działającą na wyobraźnię scenografią, pełną efektów specjalnych i techniki na najwyższym poziomie. Kostiumy nie są może tak efektowne jak w poprzednich produkcjach, jednak w pełni oddają realia świata tytułowej bohaterki. Fantastycznie wyglądają też układy choreograficzne, szczególnie te zbiorowe, w których trudno odróżnić łyżwiarzy od akrobatów.

Jak było poprzednim razem? O "Ovo" Cirque du Soleil


Dynamiczny, brawurowy show zdaje się trwać tylko chwilę i pozostawia widzów z niedosytem, bo chciałoby się obserwować świat nastoletniej Crystal znacznie dłużej. To widowisko typowo familijne, świetnie łączące elementy cyrku, rewii i teatru, na którym doskonale bawią się zarówno starsi, jak i młodsi widzowie.

Opinie (30) 2 zablokowane

Wszystkie opinie

  • bez zwierząt? (2)

    • 3 18

    • No raczej.

      • 3 3

    • Jak bez zwierząt?. A publiczności, co to?.

      • 0 2

  • cieszę się, ze Trójmiasto nie wypadło z trasy Cirque du Soleil (2)

    tak jak wiele innych koncertów, które obecnie odbywaja sie tylko w centrum lub na południu Polski

    • 35 1

    • (1)

      jak powstanie hala w Warszawie to i Cirque wypadnie. Mamy obiekty, ale społeczeństwo ubogie i woli Zenka Martyniuka niestety

      • 7 2

      • zawsze jakaś hala powstaje - ale najważniejsza jest postawa organizatora trasy

        • 0 0

  • rewelacja ! (2)

    Bilety są drogie, ale cena warta tego widowiska. Koniecznie trzeba to zobaczyć. Mistrzostwo pod każdym względem. Nawet nagłośnienie było bardzo dobre, a zraziłam się do udziału w tym obiekcie przy innych koncertach właśnie przez akustykę.

    • 37 4

    • (1)

      bo może to kwestia sprzętu i umiejętności akustyka, a nie hali?

      • 5 0

      • raczej na pewno :o)

        dziwi mnie, że czytam czesto jak fatalnie jest nagłośnienie w Polsce (gdziekolwiek)

        • 3 0

  • byłem z pociechami Ksawerym i Amelią i dzieciaczki mają niedosyt. (2)

    mi wydaje się jednak, że warto było wydać prawie1000 zł

    • 9 18

    • co to za imiona?

      biedne dzieci

      • 9 5

    • az dziw ze jeszcze sweetfoci nie zalaczyles :-)

      :-)

      • 7 3

  • Idę dziś!

    Byłam już dwa razy i to był szok!

    • 14 3

  • Cyrk

    Byłem na występie "Ovo" w siedzibie cyrku w Kanadzie. Niezapomniane chwile. Coś wspaniałego. Okazuje się, że cyrk może być bez obecności zwierząt ! Gorąco polecam obejrzenie występów w międzynarodowej obsadzie !

    • 28 2

  • Dzięki za relacje

    jestem 400zł do przodu :)

    • 9 24

  • (2)

    Szkoda, że tak wysokie ceny biletów

    • 17 14

    • Nie. Ceny są ok (1)

      To ty za mało zarabiasz

      • 6 9

      • Zarabia mało bo żyje w je..nej Polsce.

        Tu dobrze zarabiaja tylko złodzieje,kombinatorzy albo politycy.

        • 0 7

  • Średnio....

    Pierwsza część trochę przeciągana i mało efektowna . Dopiero w drugiej części zaczyna się dziać. Obejrzałem w Krakowie. Dla dzieci frajda a dla dorosłych odrobinę mniej. Pięknie oprawione widowisko z przesłaniem i zdolnymi artystami.

    • 8 17

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie

Kulinaria

Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie
Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?
Podgrzewacze na tarasach przedłużą sezon

Sprawdź się

Najlepszy film Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni otrzymuje:

 

Najczęściej czytane