Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów

Cześć, kochanie. Głowacki 3.1 (27 opinii)

spektakl dramatyczny
kasy:
58 664-73-77
wystawia:
Gdyńskie Centrum Kultury
data premiery:
31 stycznia 2020
czas trwania:
2 godz. (2 przerwy)
9.0 5 ocen 1 10
Cześć, kochanie. Głowacki 3.1
Janusz Głowacki

Preferencje wiekowe: 15+

Trzy dramaty, trzech reżyserów i jedna opowieść. Skrawek naszego życia. Lustro, a czasami krzywe zwierciadło, w którym (nie zawsze) z przyjemnością możemy się przejrzeć. Głowacki stworzył śmieszno-gorzki obraz naszej zwykłej, małej codzienności. Pełny emocji, groteski, ale i nierzadko - dramatu.

Spektakl tworzą trzy jednoaktówki:
- "Choinka strachu" w reżyserii Oleny Leonenko
- "Zaraz zaśniesz" w reżyserii Sebastiana Konrada
- "Spacerek przed snem" w reżyserii Tomasza Mana

Reżyseria: Olena Leonenko, Sebastian Konrad, Tomasz Man
Scenografia i kostiumy: Anetta Piekarska-Man
Muzyka, aranżacje, akompaniament: Ignacy Wiśniewski

Obsada:
Daria Krzyżaniak
Kacper Gaduła-Zawratyński

Recenzja Trojmiasto.pl

O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1" O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1" (24 opinie)

Jakich bohaterów z jednoaktówek Janusza Głowackiego poznajemy dzięki spektaklowi "Cześć,...

2 lutego 2020

Opinie (27)

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

    (7)

    Nie ma żadnego kryzysu męskości. To wspóczesny , agresywny feminizm stworzył nową kobietę - babochłopa. Twór taki odstrasza mężczyzn i w dłuższej perspektywie jest zamachem na instytucję rodziny. To celowe działanie międzynarodowego lewactwa, które za cel obrało sobie zniszczenie tradycyjnych wartości. Dziewczyny bądźcie kobiece, bo będziecie same!

    • 12 13

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

      Mamy być służącymi dla jakichś tępych i**otów i służyć im jako worki do spustu?

      Bo tak chce kościółek? Czemu dziewczyny mają porzucać swoje aspiracje? Czemu niby mamy zgadzać się, żeby być uległymi niewolnicami dla jakichś niedomytych pajaców? To nie średniowiecze. Nasze przyszłe rodziny potrzebują silnych i odpowiedzialnych facetów, a nie rozmemłanych buraczarzy, maminsynków czy psychopatów,których w Polsce jest coraz więcej. Chcesz być uległą laleczką tp twoja sprawa. Nie narzucaj tego innym.

      • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

      (1)

      Kolejny nawiedzony, który za całe zło świata obarcza "międzynarodowe lewactwo". Tak jakby "międzynarodowe prawactwo" było w czymś lepsze...

      • 8 5

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

      posłanka Pawłowicz jest idealnym przykładem

      • 1 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

      (2)

      Zgadzam się, że to agresywny feminizm jest tutaj głównym winowajcą, niemniej jednak kryzys męskości istnieje i jest objawem zagubienia mężczyzn w tym coraz bardziej feministycznym (babochłopowym) świecie.

      • 4 3

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

        (1)

        Agresywny feminizm to wynik agresywnego patriarchalizmu, który tłamsił kobiety od zarania ludzkości.

        • 3 3

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

          Agresywny feminizm to wynik mieszanki dobrobytu, lewicowej propagandy i rzeczywistych bądź urojonych problemów niektórych kobiet z samą sobą. W skrócie: widzą one w mężczyznach rywali zamiast partnerów. Dały sobie wmówić, że męskie zajęcia są lepsze niż kobiece. Odrzucają oczywistą i naturalną prawdę, że mężczyzna i kobieta zostali tak stworzeni, żeby się uzupełniać, a nie ze sobą walczyć. Różne - i podobne na całym świecie, niezależnie od kultur - role kobiet i mężczyzn wynikają nie z "patriarchatu", tylko z naturalnych predyspozycji każdej z płci. Oczywiście wszędzie zdarzają się wyjątki - stąd "od zarania ludzkości" nie brakuje kobiet-przywódców czy wojowniczek lub mężczyzn niesprawdzających się w takich właśnie rolach. I to jest zupełnie normalne. Problem w tym, że dla feministek zły mężczyzna stał się przekonującym wytłumaczeniem życiowych porażek lub niespełnionych oczekiwań, lansowanych przez lewicę w imię rzekomej równości. A takiej równości między płciami nie ma (tak jak nie ma równości ekonomicznej między ludźmi). Tkwienie w feministycznej ideologii tylko nasila niespełnienie kobiety i jej frustrację, co tworzy błędne koło i samouzasadnia dalszą walkę z płciowym uciskiem. Skąd my to znamy - w końcu im bliżej komunizmu, tym walka klas się zaostrza...

          • 4 4

  • starta kasy

    nie polecam

    • 0 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

    rodzicielstwo leczy (1)

    Kryzys męskości? Kryzys kobiecości? Kiedy kobieta urodzi dziecko i musi być z nim przez 100% swojego czasu, a mężczyzna zajmuje się ich utrzymaniem i ochroną, to nie ma czasu na kryzysy. Każdy wie kim teraz jest. Jak człowiek ma za dużo czasu i nie umie go dobrze wykorzystać, to zaczyna sobie wymyślać. Jak dobrze to opisze, to powstaje sztuka, lub rozprawa filozoficzna, a jak tylko się rozemocjonuje, bez analizy, no to mamy kryzys :)

    • 2 3

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

      Piszesz głupoty. Po pierwsze - nie każdy chce być rodzicem (serio!). Po drugie - nie każdy może (mimo że chce!) być rodzicem. Po trzecie - dziecko (w opisanym przez Ciebie przypadku) ma dwoje rodziców: matkę i ojca, więc dlaczego to kobieta ma 100% czasu spędzać z nim? Dziecko należy tylko do kobiety? To jej fanaberia czy o co chodzi? Kto tak ustalił? Wyjaśnij, co rozumiesz przez słowo "ochrona" wykonywana przez mężczyznę na rzecz kobiety i dziecka. O ile się nie mylę, w Polsce mamy taką sytuację, że nie trzeba stać pod domem z bronią palną i odstraszać innych ludzi czy zwierzęta. Piszesz o jakimś skrajnie patriarchalnym modelu życia, który niektórym odpowiada, jednak cała reszta ludzi buntuje się przed narzucaniem go jako jedynego obowiązującego modelu życia. Poza tym - jaki to ma związek z tym spektaklem?

      • 2 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

    Typowy spektakl zaprzeczenia (2)

    kryzys dotyczy kobiecości.

    • 13 6

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

      (1)

      Jam kobieta, ale widzę, tę zmianę współczesnych polskich dziewczynach - są nahalne, niedelikatne...nie wiem dlaczego dostosowują się do męskich zachowań...

      • 6 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

        A od kiedy faceci są nachalni i niedelikatni? Może niektórzy tacy są, ale nie można tak powiedzieć o ogóle. To jakieś stereotypy wyssane z palca...

        • 1 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

    Nie polecam (2)

    Brak wdzięku ,urody , nie zgoda na upływający czas poprawiana przez medycynę estetyczna aby tylko przedłużyć młodość i atrakcyjność ! Panowie bez braku pierwiastka męskości, słabi psychicznie wiecznie na ramionach kobiet ! Stracona kasa, mozna spedzic wieczor znacznie ciekawiej

    • 1 12

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

      A jaki jest pierwiastek męskości według ciebie. Liczy się tylko to, że jesteśmy ludźmi. Męskość i kobiecość to wytwór kultury, cechy i role narzucone przez społeczeństwo.

      • 5 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

      ale byłaś, czy tak sobie piszesz?

      spodziewałaś się jakichś bzdetów w stylu głupawej objazdowej komedyjki na walentynki?

      • 5 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

    Opinia wyróżniona

    Sztuka na czasie. (1)

    Jak widzę typków w przykrótkich spodniach z gołą kostką lub żarówiastymi skarpetami i podkręconym dziewiczym wąsikiem i raybanami na raty, co walą selfie/samojebki nawet w łazience to człowiek jest pewny że faceci są na wymarciu hehe. To taki skutek tego, że dziewczyny świrują, udają księżniczki - celebrytki a same nic nie potrafią poza wrzucaniem fotek na insta i licytowaniem mężczyzn, na zasadzie: mężczyzna musi;)

    • 16 15

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

    Tak to już jest że to ON musi zawalczyć i się dostosować do NIEJ (1)

    W całej przyrodzie tak samo. Samce ptaków robią z siebie pośmiewisko, ryb - czyszczą gniazda, nawet lew zapuszcza dredy. Cel jest jeden i oczywisty. Tak więc faceci z gołą kostką, czy selfikami to po prostu próba trafienia w JEJ potrzeby. Nie ma kryzysu męskości - są szaleństwa kobiet, które żyją w przesycie i nie wiedzą jak się wyróżnić we własnej próżności.

    • 16 4

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

    męskość w tradycyjnym znaczeniu kłoci się z oczekiwaniami

    facet ma być kochającym tatusiem, partnerem, kucharką i sprzątaczką, ale chyba zapominamy jak to wyglądało jeszcze kilkadziesiąt lat temu; kobieta zajmowała się domem i dziećmi, nie pracowała, nie miała własnych pieniędzy, nie miała praw wyborczych, przemoc domowa była normą. Ale wówczas mężczyzna był rycerski, szarmancki itd. No to albo, albo.

    • 8 4

  • polecam

    Spektakl ciekawy wart zobaczenia -niestety tacy jesteśmy

    • 2 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł O kryzysie męskości bez znieczulenia. Recenzja "Cześć, kochanie. Głowacki 3.1"

    jestem zmęczony, wszędzie ten sam temat

    filozofia d*pizmu

    • 24 4

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pod patronatem

Nadchodzące premiery